EU Policymakers · ATLAS
Konfederacja Wolność i Niepodległość
National political party · Konfederacja
Policy topics Konfederacja Wolność i Niepodległość is active on
What Konfederacja Wolność i Niepodległość has said (60)
- 2026-08-07 “Hasła PiS bazują na domniemaniu ignorancji wyborców — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował wpis Tobiasza Bocheńskiego z PiS w którym ten w imieniu PiS napisał, że "po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce"
Takie hasła bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną.
Tymczasem rząd PiS, jako jeden z niewielu lub jedyny rząd w Europie, zalegalizował automatycznie pobyt w Polsce każdego człowieka z paszportem ukraińskim, niezależnie skąd, po co i na jak długo się tu zjawił. Dotyczyło to także obywateli Ukrainy z innych państw UE czy np. Gruzinów i Rosjan z paszportami ukraińskimi.
Ponadto rząd PiS wdrażał ich równouprawnienie z Polakami w prawie każdym akcie prawnym, który nowelizował. Rząd PiS zmierzał do stworzenia państwa de facto wielonarodowego. Mamy uwierzyć że teraz to odwrócą?
Takie hasła @TABochenski jak poniżej bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną. Tymczasem rząd PiS, jako… https://t.co/r9BX5Q4Aw1
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 7, 2026
Żeby cudzoziemca, który nie złamał prawa, deportować z kraju to najpierw trzeba by całkowicie odwrócić sytuację prawną, którą rząd PiS wbudował w polski system prawny w niezliczonej liczbie aktów prawnych i decyzji administracyjno-instytucjonalnych. To jest możliwe, ale wymaga gruntownego przygotowania. Na razie nie widzę śladu w aktywności legislacyjnej polityków PiS w pozycji, że przygotowują się do czegokolwiek w tym rodzaju.
Wnioskujmy z czynów, nie słów!”
- 2026-08-07 “Hennig-Kloska szykuje Wam nowy podatek, tzw. opłatę opakowaniową! — Stanisław Tyszka – współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim
Czy wiesz, że rząd szykuje nową, ukrytą opłatę, którą zapłacisz przy zakupach w sklepie?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Kloski nazywa ją opłatą opakowaniową.
Rząd wylicza:
🔹 Butelka szamponu: +4 grosze.
🔹 Karton mleka: +3 grosze.
🔹 Wytłaczanka na 10 jajek: +3 grosze.
🔹 Puszka konserwy: +3 grosze.
Brzmi niewinnie, bo mowa przecież o kilku groszach. Tyle że opłata obejmie praktycznie każde plastikowe, szklane, metalowe czy kartonowe opakowanie. Formalnie zapłaci producent, ale w praktyce przerzuci koszt na konsumenta.
Ponad 5 miliardów złotych rocznie — tyle według rządowych szacunków ma przynosić ta opłata. Formalnie pieniądze mają pokrywać koszty zbiórki, sortowania i recyklingu opakowań. Cała kwota ma najpierw trafiać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który będzie rozdzielał ją między gminy, firmy odpadowe i recyklerów, a część przeznaczał na inwestycje. O tym, kto i ile dostanie, będą więc decydować polityczni nominaci.
Najpierw była opłata za foliówki, potem system kaucyjny, teraz opłata opakowaniowa. Schemat jest zawsze podobny: Komisja Europejska narzuca nowy system, polski rząd dokłada do niego własne rozwiązania, a obywatel słyszy, że chodzi tylko o kilka groszy.
Projekt nadal znajduje się na etapie prac rządowych.”
- 2026-08-07 “System ostrzegania ludności jest anachroniczny! A rząd ciągle z tym nic nie robi — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Warto przeczytać tekst Pawła Buczkowskiego, aby wiedzieć czemu w wielu powiatach nie zadziałały syreny alarmowe mające ostrzegać ludzi.
Artykuł opisuje administracyjną komedię pomyłek i skupia się głównie na urzędnikach samorządowych, bo obecnie to jest ich obowiązek. Nie wyjaśnia jednak dlaczego informacje do urzędników nadchodziły na ostatnią chwilę, a to byłoby znacznie ciekawsze…
Wojsko "widzi" tego rodzaju zagrożenie jak nadlatujące rakiety czy pociski manewrujące wiele godzin wcześniej, zanim dotrze ono do naszej granicy. Wydaje się więc logiczne, że również służby cywilne powinny być stawiane w gotowość nie w momencie przekroczenia granicy, ale wiele godzin wcześniej. Jak rozumiem nie ma takiej procedury. Może warto to przemyśleć?
Warto przeczytać poniższy tekst @buczkowskipawel aby wiedzieć czemu w wielu powiatach nie zadziałały syreny alarmowe mające ostrzegać ludzi.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 5, 2026
Artykuł opisuje administracyjną komedię pomyłek i skupia się głównie na urzędnikach samorządowych, bo obecnie to jest ich obowiązek. Nie… https://t.co/UYXCXH6W8U
Oczywiście sam opisany system, w którym powiatowi urzędnicy są obsadzeni w roli chłopców do bicia, jest głęboko anachroniczny i głęboko absurdalny. Syreny powinna uruchamiać któraś z formacji mundurowych, dysponująca całodobowymi posterunkami i własną łącznością. A więc Wojsko lub Policja lub Straż Pożarna. Obsługa syren powinna być oczywiście zdalna i wówczas problem w dużej mierze znika – możnaby to realizować z poziomu Komendy Wojewódzkiej Policji albo nawet RCB. Ale jak widać po paru latach wojny nikt tego nawet nie przemyślał ani nie zaplanował. Warto by media odpytały obecne i przeszłe ekipy kierownicze z MSW o te kwestie.
Niezależnie od wszystkiego co powyżej kwestia syren jest moim zdaniem nieco poboczna względem kwestii tekstowej komunikacji kryzysowej ze społeczeństwem, gdzie obecnie jest to realizowane przez anachroniczny system SMS i także nie ma chyba decyzji w sprawie przejścia na rozwiązania nowoczesne, bezpieczniejsze i szybsze. Winni są temu politycy z rządów odpowiadający za bezpieczeństwo cywilne i nie podejmujący właściwych decyzji.
Ciekawostka: już w rządzie PiS była świadomość anachroniczności tego systemu, ale właściwe decyzję nie zapadały i sprawa wegetowała gdzieś między RCB i MSW. Także teraz ekipa KO może się wykazać refleksem, o ile mają chęć i dadzą radę w 1,5 roku.”
- 2026-08-06 “Kieruję pismo do Prezydenta RP o zawetowanie "LEX SZARLATAN"! — Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Nie kwestionuję potrzeby ścigania oszustów, którzy świadomie wprowadzają pacjentów w błąd lub narażają ich zdrowie i życie. Takie działania powinny być surowo karane. Problem polega na tym, że uchwalona ustawa idzie znacznie dalej. Pod hasłem walki z pseudomedycyną tworzy system, który może prowadzić do arbitralnego ograniczania wolności słowa, działalności gospodarczej i debaty naukowej.
➡️ Po pierwsze, najważniejsze pojęcia w ustawie są nieprecyzyjne. O odpowiedzialności obywatela mają decydować takie określenia jak "aktualna wiedza medyczna", "nieprawdziwa informacja", "wprowadzanie w błąd" czy "praktyka zagrażająca zdrowiu". Ustawa nie wskazuje jednak jasno, kto, według jakich źródeł i na jaki dzień będzie ustalał, co stanowi obowiązującą wiedzę medyczną. Nauka rozwija się poprzez spór, badania i podważanie dotychczasowych poglądów, a nie poprzez urzędowe ogłaszanie jednej niepodważalnej prawdy – zwłaszcza tej narzucanej przez skorumpowaną Big Pharmę.
➡️ Po drugie, ogromne kompetencje zostają skupione w rękach jednego organu – Rzecznika Praw Pacjenta. To groźne! Ten sam organ będzie prowadził postępowanie, oceniał materiał, interpretował wiedzę medyczną, wydawał decyzję, publikował ostrzeżenia, prowadził rejestr, ingerował w działanie stron internetowych i nakładał kary. Nie przewidziano obowiązkowej opinii niezależnego zespołu ekspertów ani uprzedniej kontroli sądu przed zastosowaniem najbardziej dotkliwych środków.
➡️ Po trzecie, ustawa pozwala na publiczne napiętnowanie człowieka lub firmy jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy. To chore! Już sam komunikat urzędowy o podejrzeniu prowadzenia działalności pseudomedycznej może oznaczać utratę klientów, reputacji i źródła utrzymania. Nawet późniejsze zwycięstwo przed sądem może już nie naprawić wyrządzonych szkód.
➡️ Po czwarte, Rzecznik będzie mógł doprowadzić do przekierowania domeny internetowej na stronę zawierającą urzędowe ostrzeżenie. W praktyce jest to administracyjna blokada dostępu do treści, stosowana bez wcześniejszego rozstrzygnięcia niezależnego sądu. Tak nie działa państwo demokratyczne.
➡️ Po piąte, ustawa przewiduje kary sięgające miliona złotych, możliwość ich wielokrotnego nakładania oraz dodatkowe kary za nieprzekazanie dokumentów. Dla małego przedsiębiorcy lub osoby fizycznej może to oznaczać ekonomiczne unicestwienie jeszcze przed zakończeniem kontroli sądowej.
➡️ Po szóste, przepisy mogą wywołać efekt mrożący. Lekarze, naukowcy, dziennikarze, dietetycy, terapeuci, pacjenci i twórcy internetowi mogą rezygnować z wypowiadania się o działaniach niepożądanych, metodach leczenia, suplementacji czy błędach systemu nie dlatego, że kłamią, lecz dlatego, że nie będą w stanie przewidzieć, jak ich słowa oceni urzędnik. Big Pharma zaciera ręce.
➡️ Po siódme, państwo już dziś posiada narzędzia do ścigania realnych oszustw i zagrożeń. Kodeks karny pozwala karać za oszustwo, narażenie człowieka na utratę życia lub zdrowia, spowodowanie uszczerbku, nieumyślne spowodowanie śmierci czy sprowadzenie zagrożenia dla wielu osób. Problemem nie jest więc brak prawa, lecz jego nieskuteczne stosowanie.
Nie potrzebujemy nowego administracyjnego systemu nadzorowania wypowiedzi i poglądów dotyczących zdrowia. Państwo powinno ścigać oszustów, a nie ustanawiać urzędowy – często pod naciskiem lobbystów – monopol na prawdę naukową.
Dlatego zwracam się do Prezydenta RP o skorzystanie z prawa weta i przekazanie ustawy Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Weto wobec "Lex Szarlatan" będzie działaniem w obronie wolności słowa, prawa do sądu, zasady określoności prawa, wolności działalności gospodarczej i konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Posłowie Konfederacji od początku stanowczo sprzeciwiali się projektowi ustawy i głosowali "PRZECIW". Byłem jednym z nich.”
- 2026-08-06 “Minister odniósł się do mojej polemiki, więc znów muszę sprostować jego twierdzenia — Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji
Pan minister [Miłosz Motyka] raczył odnieść się do mojej polemiki, więc wypada, abym znów sprostował jego twierdzenia.
Ad 1. Tu w zasadzie potwierdza pan to, co napisałem.
Ad 2. Nieprzewidziane zdarzenia, jakie pan opisał, to jedno. Ja nawiązuje do permanentnego niedowładu systemu, który budujecie. Przerost mocy niestabilnych i brak odpowiednich mocy stabilnych w systemie pozwalają w przybliżeniu oszacować, że w tak gorące dni, a szczególnie podczas zimowego szczytu czy dunkelflaute, może nastąpić blackout. I tego dotyczy mój zarzut, a nie losowych zdarzeń.
Ad 3. Problem nie zniknie ani w dzień, ani w nocy. Praca fotowoltaiki nie rozwiązuje tego problemu, a jedynie odsuwa go na pozostałą część doby. Problem zniknie, kiedy spadnie deszcz, a w ogóle by nie powstał, gdyby nie blokowanie budowy nowoczesnych bloków węglowych z zamkniętym systemem chłodzenia i stopni wodnych tam, gdzie trzeba. PV i wiatraki zawodzą permanentnie, bo taka jest ich natura. Teraz, kiedy to piszę, fotowoltaika daje okrągłe 0 energii, a wiatraki łącznie 0,9 GW. Wszystko opiera się na elektrowniach konwencjonalnych oraz imporcie.
Docelowy miks z KPEiK to OZE i atom, czyli jak na Węgrzech, choć bliższy będzie tu system brytyjski, przed czym od kilku lat przestrzegam. W jednym i drugim przypadku wychodzi drogo, bo zarówno Węgry, jak i Wielka Brytania mają bardzo wysokie ceny energii, a oba kraje mają problemy z bilansowaniem swoich opartych o OZE i atom systemów. Wspomniane przez pana morskie wiatraki niewiele zmieniają, bo podobnie jak PV są źródłem zależnym od pogody.
Co do elektrowni jądrowej na Pomorzu, to doskonale rozumiem, że nie zabraknie jej wody, w przeciwieństwie do węgierskiej elektrowni Paks, ale mówimy o generacji energii z tej elektrowni na poziomie około 10–12% polskiego zapotrzebowania w 2040 roku. To niczego nie rozwiązuje.
Wreszcie bloki gazowe i magazyny energii. Dziś gaz jest nie tylko drogim źródłem energii, ale zwiększanie zależności od tego paliwa osłabia również naszą odporność na zawirowania geopolityczne. To ślepa uliczka.
Magazyny energii, mam na myśli magazyny bateryjne, to również ślepa uliczka. Aby zabezpieczyć się na długie okresy bez generacji ze źródeł pogodozależnych, potrzebowalibyśmy ich 10–15 razy więcej, niż określono w KPEiK. Kosztowo jest to nie do zrealizowania. Podobnie jak magazynowanie energii w wodorze, której konwersja generuje straty energii na poziomie 75%. To w żaden sposób nie spina się ekonomicznie, nie wspominając nawet o barierach technologicznych.
Spójrzmy realistycznie na system energetyczny. Dziś jeszcze się broni, bo mamy duże moce dyspozycyjne w węglu, z czego część ma zamknięty system chłodzenia odporny na suszę. Jednak za kilka lat nadmiar źródeł niestabilnych w systemie spowoduje wzrost kosztów rynku mocy, a przy odstawianiu źródeł węglowych wzrośnie ryzyko blackoutu.
To wszystko dzieje się w czasie, kiedy rewolucja przemysłowa 4.0 wchodzi w decydującą fazę, a zapotrzebowanie na energię elektryczną szybko rośnie. Zamiast stabilnego, wydajnego i taniego systemu energetycznego, budujemy system drogi, skomplikowany, nieefektywny i wrażliwy na sytuację międzynarodową.
Skończy się to jeszcze wyższymi cenami energii i stagnacją gospodarczą. Przez wysokie ceny energii świat nam — i całej Unii Europejskiej — odjedzie.”
- 2026-08-06 “Wiecie kiedy ostatnio PiS był na 3 miejscu w sondażach? — Bronisław Foltyn – poseł na Sejm
23 lata temu!
Na przełomie 2002 i 2003 roku PiS wygrał ostatecznie walkę o drugie miejsce z Samoobroną. I tak już zostało na prawie ćwierć wieku.
Sami widzicie jaki historyczny moment przed nami. Zbliża się coś naprawdę niezwykłego (z pewnością dla politologów). Mam wrażenie, że za moment, po długich 23 latach, PiS wyląduje na trzecim miejscu, a to właściwie oznacza, że zakończona została era duopolu w polskiej polityce.”
- 2026-08-05 “Informacyjna dawka przypominająca — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Jeśli ktoś koniunkturalnie uczestniczył w łamaniu praw Polaków to tłumaczenie obecnie, że tylko wykonywał rozkazy nie zdejmuje z niego odpowiedzialności.
Notabene tłumaczenie swojego koniunkturalizmu rzekomą miażdżącą siłą autorytetów medycznych jest śmieszne. Wystarczyło czytać dokumenty i wyciągać wnioski, np. rządowy świstek pozbawiony podstawowych informacji, opublikowany pod szumną nazwą "Narodowy Program Szczepień". Warto było też czytać uwagi opozycji, np. zgłoszone przez Konfederację pytania o brakujące informacje do tego dokumentu. Warto było też słuchać uważnie tych "autorytetów", które nieustannie się kompromitowały idiotycznymi propozycjami i wzajemnie sprzecznymi wypowiedziami.
Jeszcze jedna informacja: ekipa Morawieckiego i ekipa Kaczyńskiego nie mają prawa szczycić się brakiem wprowadzenia szczepień przymusowych na Covid19 bo wprowadzili je tam gdzie im się nikt nie mógł zbuntować: w wojsku i w służbach mundurowych. Wiem stąd że spotykałem później tych co z żalem odeszli ze służby. Rozmawiałem też z takimi, którzy nie odeszli i w wyniku tego co sam Jarosław Kaczyński w rozmowach na zamkniętych spotkaniach nazywał "eksperymentem" mieli później problemy zdrowotne i utracili część swojej sprawności fizycznej.”
- 2026-08-05 “Prywatny polski sektor zbrojeniowy jest tym, czego bardzo teraz potrzebujemy — Wszyscy już, mam nadzieję, widzą do jakich patologii, marnotrawstwa, oszustw i kradzieży dochodzi w ochronie zdrowia zarządzanej przez polityków zamiast menedżerów.
W zarządzanych przez polityków spółkach zbrojeniowych jest jeszcze gorzej. Tam nie ma pacjentów, którzy mogą zrobić awanturę w mediach.
Klientem jest państwo…. Również zarządzane przez polityków. Nikt patologii nie nagłośni.
Prywatny polski sektor zbrojeniowy jest tym, czego bardzo teraz potrzebujemy.
Otwórzmy rynek dla nowych firm, zdejmijmy zbędne regulacje i ograniczenia, pozwólmy rozwijać się polskim firmom!
Zamiast powolnych, ociężałych, państwowych molochów, które służą do wsadzania na stołki polityków, potrzebujemy mnóstwa kreatywnych, zwinnych, świeżych prywatnych polskich firm zbrojeniowych!”
- 2026-08-05 “Jedna krótka wypowiedź ministra Motyki, a tyle rzeczy do prostowania — Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji
1️⃣ "Część elektrowni ograniczyła swoje prace, natomiast nie ma to żadnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne". Jeśli nie ma to żadnego wpływu, to czemu PSE ogłosiło przywołanie mocy, a rezerwa mocy miała być trzykrotnie mniejsza niż wymagana?
2️⃣ "Blackout jest zjawiskiem nieprzewidywalnym." System, który jest w Polsce od blisko 10 lat budowany jest coraz bardziej podatny na blackout i można go w przybliżeniu przewidzieć, a na pewno oszacować ryzyko jego wystąpienia. Im mniej stabilnych mocy, tym większe ryzyko blackoutu.
3️⃣ 3. "W takich momentach jak dzisiaj fotowoltaika, OZE bardzo mocno pomagają systemowi – to czego ewidentnie brakuje państwom takim jak Serbie czy Węgry."
– Przywołanie mocy było na godziny wieczornego szczytu, kiedy fotowoltaika przestaje produkować energię. Niczemu więc nie pomaga. Swoje za to robią stabilne jednostki wytwórcze, szczególnie te nowoczesne, które mają zamknięty obieg chłodzenia jak Kozienice B11, Jaworzno III, Turów, Opole… Inwestycje w tego typu bloki zostały zablokowane (np. Ostrołęka C), a dziś bardzo by się przydały.
– Miks energetyczny Węgier to docelowy miks jaki ma mieć Polska i wynika to z KPEiK, który niedawno minister Miłosz Motyka przedstawiał. Węgry oparły się na wspomnianej fotowoltaice i atomie. Dziś to zawiodło, choć PV i wiatraki to ponad połowa zainstalowanych na Węgrzech mocy wytwórczych, a jedna el. jądrowa zwykle produkuje aż 40% energii elektrycznej tego kraju.
4️⃣ "Po to mamy także rynek mocy, wezwania na tym rynku (…). To jest opłata za bezpieczeństwo." Rynek mocy to opłata, której koszt w tym roku ma wynieść blisko 10 mld złotych. Jej istnienie wynika głównie z konieczności zapewnienia mocy kiedy OZE nie pracują. To koszt OZE, który rośnie wraz ze zwiększaniem udziału OZE w miksei energetycznym.
Niski stan wody w rzekach to zjawisko często często spotykane. Np. w lipcu Francja z tego powodu wyłączyła lub ograniczyła produkcję energii w ponad 1/4 swoich reaktrów jędrowych! Energetyka dobrze sobie z tym zjawiskiem radzi o ile mówimy o jej racjonalnym rozwoju, a więc budowie bloków z zamkniętym systemem chłodzenia, budową stopni wodnych przy starszych jednostkach i dalszej rozbudowie mocy stabilnych wraz ze wzrostem zapotrzebowania na prąd. Tego jednak w Polsce nie ma. Jest za to wielki eksperyment oparty na ideologicznych założeniach, którego skutkiem będą nie tylko wysokie ceny energii i stagnacja gospodarcza, ale też prędzej czy później blackout.”
- 2026-08-05 “Rząd nie kontroluje imigracji do Polski! — Michał Wawer – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
➡️ Nie mamy w Polsce jednego systemu, w którym mielibyśmy wszystkich imigrantów zaewidencjonowanych.
➡️ Nie mamy wiedzy o tym, kto z imigrantów, którzy przybyli do Polski legalnie, którym następnie wygasł tytuł pobytowy, wyjechał z Polski. I to jest wspólna praca rządów PiS-u i rządów Platformy Obywatelskiej.”
- 2026-08-04 “Czarzasty chce, abyśmy uczyli się do Hiszpanów przyjmować... imigrantów — Dominik Mazur – działacz Konfederacji
Marszałek Czarzasty pouczał Polaków, że mają uczyć się od Hiszpanii przyjmowania setek tysięcy migrantów. Nie, panie marszałku. Polska nie jest eksperymentem społecznym ani przechowalnią dla skutków cudzej polityki.
Naród ma prawo bronić swoich granic, bezpieczeństwa, kultury i tożsamości. Masowa migracja nie staje się "szansą" tylko dlatego, że lewicowy polityk powtórzy to kilka razy z mównicy.
Dziękujemy za takie atrakcje. Internacjonalistyczne zachwyty proszę zostawić dla własnego środowiska. O tym, kogo Polska przyjmuje, decydują Polacy, a nie zagraniczne wzorce i ideologiczne marzenia marszałka.”
- 2026-08-04 “Ukraina buduje korytarz, który ma OMINĄĆ Polskę. A my za to płacimy z własnej kieszeni! — Paweł Usiądek : Polska zostanie przez Ukrainę zmarginalizowana i wymazana z mapy logistycznej Europy! Przez ćwierć wieku Polska budowała swoją logistyczną przewagę. Euroterminal w Sławkowie – najdalej wysunięty na zachód suchy port szerokotorowy w całej Europie – miał być polską bramą dla ładunków z Azji. Miliard złotych inwestycji, infrastruktura, kompetencje. A teraz, tuż za granicą, powstaje konkurencyjny korytarz, który ma nas z tej mapy po prostu wymazać.
Ukraina buduje normalnotorową linię Mościska-Skniłów aż pod Lwów i planuje tam wielki terminal intermodalny. Cel jest jasno zapisany w oficjalnych dokumentach – stworzyć alternatywną bramę wejścia towarów z Azji do Unii Europejskiej. Bramę, która omija Polskę.
Każdy dba o swoje interesy. Ale my nie.
Bo najgorsze jest to, kto za to płaci:
➡️ amerykańska agencja USAID wykłada 225 milionów dolarów na budowę normalnego toru i modernizację węzła Skniłów
➡️ Komisja Europejska dokłada ponad 70 milionów euro
➡️ Słowacja buduje już własny tor pod Koszyce, otwierając Ukrainie drogę na Adriatyk
➡️ Ukraina zyskuje dwa kierunki – na Bałtyk i na południe Europy, a Polska może zostać ominięta z obu stron
To nie jest "uzupełnienie" polskiej infrastruktury, jak próbują to bagatelizować urzędnicy. To budowa bezpośredniej konkurencji za unijne (czyli nasze) pieniądze. Ukraina, mając wielokrotnie niższe koszty pracy i pozostając poza unijnymi regulacjami, może po prostu podebrać nam potoki, na których opieraliśmy pozycję logistyczną.
A co robi rząd Tuska? Ministerstwa "monitorują sytuację" i "przeprowadzają analizy". MSZ "na bieżąco obserwuje". W globalnej logistyce nie ma czegoś takiego jak monitorowanie. Jest tylko przejęcie potoków – kto je przejmie, ten wygrywa. Reszta zostaje z pustym terminalem na bocznicy.
Polska musi natychmiast przejść od urzędniczych komunikatów do twardych działań biznesowych. Domagamy się realnej strategii ochrony polskiego tranzytu: dokończenia elektryfikacji i drugiego toru linii szerokotorowej zamiast pozornych "mijanek", a także wejścia polskiego kapitału w węzeł pod Lwowem, zanim zrobią to Amerykanie i inni. Mamy mocny argument – ukraińska gospodarka zależy od tranzytu przez Polskę. Czas wreszcie z tego argumentu skorzystać, zamiast oddawać własną przewagę za darmo.
Bierność rządu w tej sprawie to nie ostrożność. To marnowanie miliarda złotych i ćwierć wieku pracy. Polska ma być bramą Europy, a nie jej bocznicą.”
- 2026-08-04 “Tak wygląda ukraińsko-niemiecki sojusz❗ — Paweł Usiądek: Twierdzisz, że UPA dokonywało zbrodni na Polakach? To "rosyjska propaganda". Gruby odjazd niemieckiego dziennika.
Niemiecki dziennik "TAZ" opublikował 2 sierpnia tekst o napaściach na Ukraińców w Polsce. Autorką jest Gabriele Lesser. Tekst wpisuje się w koncepcję ukraińsko-niemieckiego sojuszu.
Na celowniku znalazł się prezydent Karol Nawrocki. Za co? Za to, że przypomina o ludobójstwie na Wołyniu.
Gazeta pisze, że prezydent mówi za dużo o ludobójstwie na Wołyniu. Zarzuca mu też, że posługuje się językiem rosyjskiej propagandy, gdy mówi o ukraińskich faszystach Bandery i o bestialskich zbrodniach UPA. ABSURD!
Na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło około 100 000 Polaków. Mordowano całe wsie. Kobiety, dzieci, starców.
Niemiecka gazeta nazywa to językiem Moskwy. Krytyka holokaustu też będzie dla niemieckich pismaków rosyjską narracja? To tekst pisany pod potrzeby osi Berlin-Kijów.
Warto sprawdzić datę publikacji. Tekst ukazał się 2 sierpnia. Dzień po rocznicy Powstania Warszawskiego.”
- 2026-08-03 “Obrzydliwe! Elity nadal chronią swoich! — Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
"Niezależne media" milczą, ale to co się wydarzyło kilka dni temu w amerykańskim Senacie, pokazuje zgniliznę tego systemu. Otóż 29 lipca Anthony Fauci stanął przed komisją Senatu. Miał odpowiedzieć na pytania dotyczące pochodzenia wirusa, finansowania badań w Wuhan, lockdownów, szczepionek, leków, pieniędzy, patentów i możliwego niszczenia dokumentów. A warto pamiętać, że Anthony Fauci to nie przypadkowy lekarz. Przez niemal 40 lat kierował amerykańskim Narodowym Instytutem Alergii i Chorób Zakaźnych, a podczas pandemii stał się jedną z najważniejszych twarzy patologicznej polityki covidowej USA. A ta polityka rozlała się na świat…
Fauci nie odpowiedział ponad sto razy na pytania w Senacie, powołując się na V poprawkę, chroniącą obywatela przed samooskarżeniem. O co pytali senatorowie? Między innymi:
➡️ Dlaczego Anthony Fauci prywatnie miał dopuszczać możliwość laboratoryjnego pochodzenia wirusa, podczas gdy publicznie wzmacniano narrację o targowisku i wyśmiewano przeciwników jako zwolenników "teorii spiskowych"?
➡️ Czy Fauci otrzymywał tantiemy związane z własnością intelektualną dotyczącą COVID-19?
➡️ Ile pieniędzy organizacje związane z Billem Gatesem przekazały instytucji kierowanej przez Fauciego?
➡️ Czy finansowe związki instytucji publicznych z koncernami farmaceutycznymi wpływały na promowanie szczepionek i zwalczanie innych metod leczenia?
➡️ Czy władze ignorowały sygnały o możliwych działaniach niepożądanych zgłaszanych po szczepieniach?
➡️ Czy iwermektynę i inne terapie zwalczano dlatego, że dostępność skutecznego leczenia mogłaby utrudnić wydanie nadzwyczajnych zezwoleń dla szczepionek dla Big Pharmy?
➡️ Czy po rozpoczęciu śledztwa Kongresu usunięto, zniszczono albo ukryto dokumenty federalne?
➡️ Dlaczego Fauci publicznie twierdził, że nie nakazywał zamykania szkół i gospodarki, skoro według senatorów w prywatnych zapiskach chwalił się przekonywaniem władz Nowego Jorku do lockdownu?
➡️ Czy przeprosi rodziny rozdzielone restrykcjami, dzieci zmuszane do wielogodzinnego noszenia masek, przedsiębiorców, którzy stracili dorobek życia, oraz żołnierzy usuniętych ze służby za odmowę szczepienia?
➡️ Czy pieniądze amerykańskich podatników trafiały przez EcoHealth Alliance (podmiot ten otrzymał w 2020 r. niemal 1,5 mln USD od Fundacji Billa i Melindy Gatesów) do laboratorium w Wuhan?
➡️ Czy Fauci nadal uważa, że korzyści z badań typu gain-of-function (podczas których zmienia się organizm – np. wirusa – tak, aby uzyskał nową lub silniejszą cechę biologiczną) przewyższają ryzyko wywołania pandemii?
Tymczasem zamiast odpowiedzi zobaczyliśmy milczenie i zasłanianie się prawem (V poprawka stanowi, że nikt nie może zostać zmuszony w sprawie karnej do zeznawania przeciwko samemu sobie). Pytania o mataczenie, konflikty interesów, przepływy pieniędzy, ukrywanie informacji i niszczenie dokumentów pozostały bez odpowiedzi. Prawda o początku pandemii nadal nie została ostatecznie ustalona, a osoby odpowiedzialne za radykalne i nielogiczne decyzje niemal nigdzie nie poniosły realnych konsekwencji.
W Polsce jest dokładnie tak samo.
Nikt politycznie nie odpowiedział za bezprawne zakazy, zamknięte szpitale, odwołane operacje, niszczycielską izolację seniorów, chaos w szkołach, wykluczanie niezaszczepionych, łamanie Konstytucji, zniszczone firmy i krzywdę tysięcy rodzin. Ci sami ludzie w polskim Sejmie, którzy straszyli, zamykali, segregowali i odbierali obywatelom podstawowe prawa, dzisiaj zachowują się tak, jakby nic się nie wydarzyło. Elity chronią elity. Urzędnicy chronią urzędników. System chroni sam siebie. W Polsce jest dokładnie tak samo.
Wybuchła wojna na Ukrainie i niemal w ciągu jednego dnia pandemia została zamknięta jednym zdaniem: "popełniono pewne błędy". No nie! W Polsce wciąż potrzebujemy pełnego ujawnienia dokumentów, komisji śledczej, rozliczenia decyzji i wskazania konkretnych osób odpowiedzialnych. I przyjdzie taki dzień. Osoby odpowiedzialne za krzywdy obywateli muszą odejść i zostać ukarani. Bez odpowiedzialności historia się powtórzy.”
- 2026-08-03 “Skąd nagle "wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami"? — Przemysław Binkowski – kujawsko-pomorski działacz Konfederacji
Od 2026 roku zmieniono metodologię i rozszerzono katalog czynów wliczanych do tych statystyk. Sama Policja przyznaje, że nowych danych nie można bezpośrednio porównywać z poprzednimi latami, bo prowadziłoby to do błędnych wniosków.
Wystarczyło więc zmienić zasady liczenia, a system wypluł wynik potrzebny do budowania narracji o rzekomej eksplozji "przestępstw z nienawiści".
Najpierw zmieniają definicję. Potem pokazują wyższe liczby. Na końcu straszą Polaków "rosnącą ksenofobią".
To nie jest rzetelna statystyka. To lewacka polityka ubrana w tabelki.”
- 2026-08-03 “Wyjaśnijmy sobie coś! — Jan Kazimierz Adamczyk – zachodniopomorski działacz Konfederacji
Pod wczorajszymi postami z akcji w Berlinie pojawiło się sporo komentarzy, które wymagają odpowiedzi, a nie sposób odpowiadać na każdy z osobna. Piszę więc oddzielny tekst i ostrzegam, że będzie długo.
Najczęściej pojawiającą się sugestią i komentarzem było to, czy 17 września pojedziemy też do Moskwy. Tu odpowiedź trzeba rozbić na kilka wątków.
Po pierwsze nie stawiałbym analogii pomiędzy pierwszym sierpnia, a 17 września. Jeśli już mielibyśmy porównywać 17 września, to raczej do rocznicy 1 września. W tych wypadkach mamy bowiem do czynienia z rozpoczęciem wojny napastniczej. Zwarzywszy na to, że naszą intencją było przypomnienie o zbrodni wojennej, to jeśli ktoś chciałby stawiać analogię, to w kontekście Rosji lepszym porównaniem byłaby rocznica zbrodni katyńskiej czyli 13 kwietnia.
Oczywiście każdy z pytających wie, że w obecnej sytuacji i napięciu wojennym nie da się pojechać do Rosji i zrobić podobnej akcji, w ogóle przekroczenie granicy jest trudniejsze administracyjnie, trzeba przekroczyć granicę państw leżących pomiędzy Polską a Rosją, a odległość jest zdecydowanie większa. I to są przyczyny obiektywne, która powodują, że tego zrobić się nie da.
Tymczasem pytający, wolał palić głupa (uważam, że to robią, bo doskonale wiedzą o tych wszystkich kwestiach, o których napisałem wyżej) i z miną kłamiącego 4-latka pisać, że nie pojedziemy do Rosji, bo ją popieramy. Jest to oczywista bzdura, ale żeby nie być gołosłownym warto przyjrzeć się temu, jak kształtowała się historia Polski sceny politycznej.
Nie będę pisał nawet o kontraktach gazowych podpisywanych przez ówczesnego lidera PSL Waldemara Pawlaka, który wchodził w skład poprzedniego Rządu Donalda Tuska, a teraz PSL pozostaje w koalicji rządzącej.
Ale spójrzmy na historię działań tych, którzy dzisiaj wszędzie szukają ruskich agentów:
1️⃣ Narracja "nie głosujcie na prawicę, bo prawica nienawidzi Rosji i wywoła wojnę". Szczególne natężenie takiej narracji ze strony lewicowo-liberalnej miało miejsce po Katastrofie w Smoleńsku.
2️⃣ Narracja "Rosja to normalny kraj". Pamiętacie kto to mówił i kto chciał resetu?
3️⃣ Te same środowiska, które dzisiaj wyszukują onuc dawniej broniły Armii Czerwonej jako wyzwolicieli Polski.
4️⃣ Co więcej, to przedstawiciele lewicy, sprzeciwiali się uznaniu Zbrodni Katyńskiej za ludobójstwo, co ma konkretne, korzystne dla Rosji, konsekwencje prawne.
5️⃣ W końcu poszukiwacze ruskich agentów i onuc, wybrali Marszałkiem Sejmu komunistę Czarzastego.
Drugą grupą argumentów, było to, że "siejemy nienawiść" lub "wywołujemy konflikty".
Odnosząc się do tych komentarzy, też trzeba zrobić to na dwóch płaszczyznach.
Po pierwsze te same argumenty pojawiają się wobec ludobójstwa na Wołyniu. Też nie można o tym mówić (według pewnych środowisk), bo to podsyca konflikty i po co się grzebać w historii. Zastanawiam się, czy istnieje jakiś "katalog liberała", który zawiera wytyczne co do tego o jakich wydarzeniach historycznych można mówić, a o jakich nie można?
I niesamowitym jest też to przerzucanie winy za konflikt; mam na myśli to, że wedle liberałów i lewicy w innym konfliktu jest nie ten kto nabijał dzieci na widły, tylko ten kto to zauważa. W innym konfliktów jest ten, kto sprzeciwia się mordowaniu tysięcy dzieci w Powstaniu Warszawskim, a nie ten kto do tych dzieci strzelał. Mamy tu całkowite odwrócenie narracji.
Tymczasem trzeba sobie jasno powiedzieć: w innym jest sprawca czynu, a nie ten który o tym mówi. W polskim interesie narodowym jest zachowanie pamięci o ofiarach wszystkich zbrodni popełnionych na Polakach. Nie można historii podporządkować tak zwanej polityce historycznej, która polega na tym, że jeśli w danym momencie mamy z określonym państwem lepsze stosunki to w kontaktach z nim nie bronimy swoich interesów, a swoich interesów bronimy tylko w stosunku do tych państw, z którymi w danej chwili mamy stosunki gorsze. Przyjaźnie bowiem między państwami są chwilowe, natomiast interesy są stałe.
Nie sposób też nie pamiętać o tym, że środowiska które dzisiaj krytykują akcję w Berlinie, która w pewnym momencie przyjęły narrację patriotyczną wywodzą się z tego nurtu ideowego, który entuzjazmem przyjmował pisany w gazecie wyborczej artykuły o tym, że "patriotyzm jest jak rasizm". Z tego samego nurtu, który kiedyś uwierzył, że historia się już skończyła i że na świecie nie będzie już żadnych tąpnięć geopolitycznych. Z tego samego nurtu, który nadal wierzy, że Unia Europejska jest tworem ostatecznym, dzięki któremu skończyła się historia, co najmniej na terenie Europy.
Nawet jeśli dane państwa są w sojuszu, to jednak część interesów mają wspólnych, a część odmiennych. Nie wiem z czego w środowiskach lewicowo-liberalnych wynika taki straszny opór przed tym żeby bronić interesów polskich wtedy, gdy są na kursie kolizyjnym z interesem innego państwa. Przykłady takiego myślenia miałem chociażby wtedy, gdy zapytałem o to czy Polsce opłaca się handel ukraińskim zboże. Pytanie o interes ekonomiczny też przez te środowiska zostało okrzyknięte "szczuciem".
Tymczasem:
✔️ Interesem Polski jest uznanie ludobójstwa na Wołyniu i jego upamiętnienie
✔️ Interesem Polski jest uznanie Katynia za ludobójstwo
✔️ Interesem Polski jest uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych
✔️ Interesem Polski jest również zarabianie i zabezpieczenie interesów ekonomicznych
Nie ma żadnego, najmniejszego nawet powodu, żeby uznawać, że o jakimkolwiek z tych interesów nie wolno mówić, "bo to niedobra jest".
I niech to będzie puenta tego tekstu!”
- 2026-08-01 “Odwołanie Miszalskiego załatwiło kolesiostwo w Krakowie? — Konrad Berkowicz – poseł na Sejm
Nie, bo problemem jest cała Platforma Obywatelska.
Tuż przed referendum Miszalski, by uratować stołek wyzerował premie dla prezesów miejskich spółek. Ledwo został odwołany a nowy komisarz Stanisław Kracik, człowiek tej samej formacji i zaufany człowiek Donalda Tuska przywrócił zasady pozwalające znów wypłacać im miliony z kasy zadłużonego Krakowa. Chociaż ci "prezesi" i tak biorą około 40 tys. zł miesięcznie, to teraz dostaną dodatkowe setki tysięcy z kasy podatników. Obietnica przed referendum okazała się klasycznym "cóż szkodzi obiecać" – pod kontrolą tej samej partii i tych samych ludzi.
Nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni, dopóki u władzy będą ci sami ludzie. Dlatego trzeba zneutralizować i wyciąć wpływy Platformy Obywatelskiej w Krakowie. Należy odsunąć ich od jakiejkolwiek władzy.”
- 2026-08-01 “Dziś 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego — Na mocy rozkazu dowódcy Armii Krajowej, gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o 17.00, tzw. godzinie "W". Miało na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej.
Powstanie, planowane na kilka dni, upadło 3 października po 63 dniach walki. Było największym zrywem niepodległościowym Armii Krajowej i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie.”
- 2026-07-31 “Anna Bryłka: Ponad 650 mln zł wartości kaucji za opakowania nie wróciło do klientów, a w pierwszych — miesiącach działania systemu konsumenci nie odzyskali ponad 70% wpłaconych pieniędzy. To pokazuje porażkę całego systemu.
Zwykli Polacy płacą dodatkowe pieniądze przy zakupach, ale odzyskanie własnej kaucji często okazuje się problemem. Nie każdy ma po drodze punkt zwrotu, automaty bywają niedostępne lub niesprawne, przez co część opakowań nigdy nie wraca do systemu. Efekt? Setki milionów złotych pozostają poza kieszeniami obywateli, a Polacy podwójnie płacą za śmieci.
To porażka Hennig-Kloski. To system, w którym ryzyko i koszty ponoszą konsumenci. Jeśli ponad 70% pieniędzy z kaucji nie wraca do ludzi, trudno mówić o sprawnym systemie.
System kaucyjny do likwidacji!”
- 2026-07-31 “Zwieramy szyki i ruszamy w bitwę o lepszy Kraków! — Bartosz Bocheńczak – kandydat Konfederacji na prezydenta Krakowa
Przed nami finałowe 2 miesiące tej długiej drogi, którą zaczynaliśmy jeszcze w styczniu. Dlatego zwieramy szyki i ruszamy w tę bitwę o lepszy Kraków!
Przed nami finałowe 2 miesiące tej długiej drogi, którą zaczynaliśmy jeszcze w styczniu. Dlatego zwieramy szyki i ruszamy w tę bitwę o lepszy Kraków!
— Bartosz Bocheńczak (@BBochenczak) July 31, 2026
👉Już w tę niedzielę, 2 sierpnia, spotkamy się w Parku Tysiąclecia w dzielnicy Mistrzejowice, gdzie o 15:00 odbędzie się festyn… pic.twitter.com/xfHHsm4OfF
Już w tę niedzielę, 2 sierpnia, spotkamy się w Parku Tysiąclecia w dzielnicy Mistrzejowice, gdzie o 15.00 odbędzie się festyn pełen atrakcji oraz możliwość do porozmawiania o Krakowie.
Chcę budować miasto, które będzie blisko mieszkańców. Dlatego serdecznie zapraszam wszystkich do miłego spędzenia tego popołudnia!
Do zobaczenia Mistrzejowice!”
- 2026-07-31 “Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby... — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby:
1. Czyścić system prawny i instytucjonalny ze wszelkich błędów, niekonsekwencji i niejasności, które można wykorzystać na rzecz dezorganizacji porządku i ochrony granic.
2. Skrajnie ostrożnie podchodzić do roli sądów w obszarze porządku i ochrony granic. Nie pozostawiać sądom marginesu interpretacji niejasnych norm prawnych.
Prawidłowo działające państwo musi w obszarze bezpieczeństwa chodzić jak w zegarku i nie pozostawiać żadnych wątpliwości co do tego kto rządzi na jego terytorium.”
- 2026-07-31 “Hiszpania. 50 tys. nielegalnych imigrantów w jedną dobę! — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę przekroczyło nielegalnie prawie 50 tysięcy (!!!) imigrantów.
Za lewicowe eksperymenty zapłacą teraz swoim bezpieczeństwem mieszkańcy Hiszpanii i niestety także mieszkańcy całej strefy Schengen.
Absolutne minimum tego, co powinien teraz zrobić rząd Donalda Tuska, to jednoznaczne odrzucenie unijnego mechanizmu relokacji. Nie ma takiej możliwości, żeby ci ochoczo przyjmowani przez hiszpańską lewicę afrykańscy imigranci byli w przyszłości relokowani do Polski, albo żeby Polska płaciła Hiszpanii na ich utrzymanie.
Dosyć mydlenia oczu, że "przecież jesteśmy zwolnieni z mechanizmu relokacji". Tak, jesteśmy – do końca tego roku. A powinniśmy być wyłączeni w całości i bez żadnych terminów.
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 31, 2026”
- 2026-07-31 “Wystąpiłem o nadzwyczajne posiedzenie Parlamentu Europejskiego wz. zsytuacją w Hiszpanii — Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
Wystąpiłem o nadzwyczajne posiedzenie Parlamentu Europejskiego w związku z inwazją migrantów na Hiszpanię.
W ciągu zaledwie 24 godzin do Ceuty przedostało się nielegalnie około 49 tys. migrantów – wynika z szacunków hiszpańskiego MSW. Hiszpania kompletnie straciła panowanie nad swoją granicą.
Miesiąc wcześniej zakończyła się akcja masowej legalizacji migrantów rządu Pedra Sáncheza, w której złożono blisko 1,2 mln wniosków. Już w lutym Parlament Europejski debatował o zagrożeniach dla strefy Schengen. Komisja Europejska znała ryzyko, ale nie zrobiła nic.
Dlatego jako współprzewodniczący Grupy Europa Suwerennych Narodów wystąpiłem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia. Ursula von der Leyen musi wyjaśnić, dlaczego zignorowała ostrzeżenia.
Włochy mówią już o wykluczeniu Hiszpanii ze strefy Schengen, a Francja wzmacnia kontrole na granicy. Jeśli kolejne państwa pójdą tą drogą, zacznie się rozpad Schengen. Zapłacą za to także Polacy – powrotem kontroli i kolejek na granicach.
To szaleństwo trzeba zatrzymać, zanim będzie za późno!”
- 2026-07-31 “Alert RCB Kierwińskiego zadziałał. Spowodował atak DDOS na rządową stronę — Na polecenie ministra Kierwińskiego Alert RCB wysłał dziś rano smsy z linkiem do poradnika bezpieczeństwa.
Linkowana strona oczywiście nie działała, nie wytrzymała tylu wejść od ludzi z całej Polski.
W dodatku Alert nie powinien wysyłać linków. Wcześniej szły ostrzeżenia rządowe, żeby nie klikać w linki i zapewnienia, że Alert RCB nie będzie wysyłał linków.
Tak wydawałoby się prosta rzecz, jak wysłanie Alertu, spowodowała u nas atak DDOS na rządową stronę z poradnikiem oraz złamanie procedur i osłabienie wątłego i tak zaufania do państwa.
Wyobrażacie sobie, jak nasze państwo zadziała, gdy będzie mierzyć się z prawdziwym kryzysem?
Widzicie dlaczego trzeba przeprowadzać ćwiczenia i sprawdzać, czy procedury na pewno działają?
Czy naprawdę ktokolwiek liczy na to, że mobilizacja rezerwistów na wypadek wojny zadziała u nas za pierwszym razem, gdy nie była ćwiczona przed dekady?
Trzeba natychmiast próbnie zmobilizować chociaż jedną brygadę!”
- 2026-07-30 “Kosiniak-Kamysz - jeden z najbardziej niekompetentnych ministrów w rządzie Tuska — Bronisław Foltyn – poseł na Sejm
Od blisko trzech lat za bezpieczeństwo Polaków odpowiada Władysław Kosiniak-Kamysz, prawdopodobnie jeden z najbardziej niekompetentnych ministrów w rządzie Donalda Tuska. Człowiek, który jak dotąd, nie poniósł żadnej odpowiedzialności za to, że przez te trzy lata, nie zrobił kompletnie nic, by Polacy mogli czuć się choć odrobinę bezpieczniej.
Właściwie po każdym ataku rakietowym, dronowym czy naruszeniu granic ze strony Rosji, Polacy słyszą z jego ust wciąż te same frazesy, ten sam potok pustych słów. Tydzień temu Kosiniak-Kamysz przekonywał: "Mieliśmy prowokacje… dlatego nasza czujność i informacja, że takie działania mogą się pojawić, jest ważnym elementem". I co z tego, że czujność i informacja są najważniejsze? Jakie człowieku podjąłeś działania skoro wiedziałeś już ponad tydzień temu, że coś się kroi?
Gdy o 3:46 dziś rakieta uderzała dziś w Tarnawie, to mieszkańcy mieliby być czujni, zobaczyć tę rakietę i szybko uciekać z domu? Zastanawiam się, ile jeszcze Polacy będą w stanie znieść. Ile wytrzymają tego pustosłowia Kosiniaka, gdy rakiety spadają im niemal na głowy.
Kolejna wypowiedź Kosiniaka sprzed tygodnia: "Trzy rosyjskie samoloty, trzy dni, dzień po dniu, próbowały obserwować polską obronę przeciwlotniczą. To też jest wyraz wstępowania szczebel po szczeblu na drabinie eskalacyjnej".
I tu Kosiniak może mieć rację. Ruscy próbowali obserwować naszą obronę przeciwlotniczą, ale najwyraźniej im się nie udało. Nie stwierdzili istnienia takowej. I nie dziwię się bo coś takiego jak polska obrona przeciwlotnicza po prostu nie istnieje. Jedyne co byliście w stanie zrobić, to obserwowaliście sobie obiekt na radarach. Obiekt wleciał, obserwowaliście. Obiekt przeleciał 100 km, Wy dalej obserwowaliście. Aż wreszcie zaskoczenie! Obserwowany obiekt po kilku minutach tego obserwowania, jak to zwykle przy tego typu obserwacjach, zniknął. Obserwacja została zakończona sukcesem.
Tyle, że rano okazało się, że 40 kilometrów od Lublina w polu mamy 10-metrowy lej. Może i Wam obserwowany obiekt zniknął z radarów, tylko jak teraz wyjaśnić Polakom, że nad ranem może w miejscu ich domu, pojawić się 10 metrowa dziura w ziemi? Bądźcie czujni?
Co na to Kosiniak? Ano to: "za naszą granicą trwa pełnoskalowa wojna. To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny to uświadamia". Metry nas dzielą od wojny, mówi Władek. A tych z Tarnawy nawet i 100 km dzieli.
Taki gość odpowiada dziś za nasze bezpieczeństwo. Możemy więc być niemal pewni, że jeśli rosyjskie rakiety znów uderzą, nie w puste pole, ale w centrum Lublina czy Warszawy, to Kosiniak-Kamysz rano z uśmiechem Wam wyjaśni, że to "kolejny szczebel drabiny eskalacyjnej". Powtórzy, że za naszą granicą trwa pełnoskalowa wojna, a wszystkie stacje radiolokacyjne zadziałały wyśmienicie. Obiekty były cały czas obserwowane – dopóki nie zniknęły z radarów, zostawiając 10-metrowe leje. I oby nie były to leje na lubelskiej Starówce, czy warszawskim Nowym Świecie.
.”
- 2026-07-30 “Piecza współdzielona — Klub parlamentarny Konfederacji złożył nowy projekt ustawy o zmianie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz niektórych innych ustaw.
Najważniejszym celem zaproponowanych przepisów jest wprowadzenie instytucji pieczy naprzemiennej (zwanej też opieką współdzieloną) jako podstawowego standardu w polskim prawie.
Koniec z dziećmi jako kartą przetargową
Autorzy projektu wskazują, że ustawa ma zapobiec sytuacjom, w których najmłodsi stają się ofiarami rozstania dorosłych. Ochronę dobra dziecka i ograniczenie konfliktów majątkowych, które często towarzyszą rozpadom związków, zaakcentował poseł Przemysław Wipler.
Uważamy, że czas zakończyć z tym, by dziecko było przedmiotem walki rodziców, często walki za której tłem są pieniądze i by dziecko ponosiło szkody z wyniku tego, że jego rodzice, związek jego rodziców się rozpadł – zaznaczył poseł Wipler.
Zwrócono również uwagę na uniwersalny wymiar proponowanych przepisów. Jak przekonywał prezes Fundacji Dobry Rząd, uregulowanie tych kwestii nie ma podłoża ideologicznego, lecz opiera się na logice i sprawiedliwości.
Piecza współdzielona nie jest prawicowa, nie jest lewicowa, jest po prostu zdroworozsądkowa – argumentował polityk.
Główne założenia: równość i walka z dyskryminacją
Istotą ustawy jest wprowadzenie domyślnego mechanizmu dzielenia po równo opieki nad dziećmi pomiędzy rodzicami, którzy mieszkają oddzielnie. Rozwiązanie to ma zacząć obowiązywać w przypadku braku szczególnych przeciwwskazań lub pisemnego porozumienia stron.
Zasadą ma być to, że opieka jest dzielona po równo, dziecko spędza tydzień z jednym rodzicem, tydzień z drugim rodzicem albo w innych okresach czasu – sprecyzował poseł Michał Wawer.
Jak wskazuje Konfederacja, obecny system zawiera szereg rozwiązań dyskryminujących ojców. Brak równych warunków i obawy przed utratą kontaktu z dziećmi oraz majątku sprawiają, że wielu młodych mężczyzn rezygnuje z zawierania małżeństw i zakładania rodzin. Przedstawiony projekt ma tworzyć sytuację, w której konsekwencje ewentualnego rozpadu małżeństwa są ponoszone po równo przez obie strony, co ma zapobiegać celowemu prowokowaniu rozwodów dla własnej korzyści. Wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji podkreślił, że państwo powinno aktywnie chronić stabilność instytucji rodziny.
Rozwód, rozpad rodziny to jest coś, czemu państwo powinno przeciwdziałać. To jest zawsze nieszczęście, nieszczęście dla małżonków, nieszczęście dla dzieci z takiego małżeństwa – zauważył Michał Wawer.
Zgodnie z zapisami nowej ustawy, sądy zachowają możliwość decydowania o innym podziale opieki, jeżeli będzie wymagało tego dobro dziecka. Każdorazowo jednak taka decyzja będzie musiała zostać skrupulatnie uzasadniona i będzie podlegać kontroli w instancji odwoławczej.”
- 2026-07-30 “Polscy transportowcy są otwarcie dyskryminowani na Ukrainie — Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji, przedsiębiorca
Wraca temat ukrainskiej ekolejki dla ciężarówek, systemu który cieszy się wśród polskich kierowców jak najgorszą opinią ze względu na dyskryminacyjny względem polskich transportowców charakter.
Ukraińcy wprowadzili w ekolejce priorytetową ścieżkę dla pojazdów z certyfikatem AEO, czyli unijnym certyfikatem poświadczający rzetelność i wysoki poziom jakości. W Polsce taki certyfikat posiada jedynie ~900 firm. Na Ukrainie liczba firm z takim certyfikatem rośnie, bowiem gwarantuje on przekraczanie granicy z marszu, bez żadnych kolejek.
I teraz ciekawostka, zgodnie z informacjami jakie dostaję od polskich przewoźników, Ukraińcy nie uznają wydane w Polsce certyfikatu AEO, i nie przepuszczają poza kolejką aut na polskich numerach.”
- 2026-07-30 “Dlaczego w Polsce żeby coś zaczęło działać, najpierw musi dojść do katastrofy? — Wszyscy widzimy, że obrona cywilna zupełnie nie działa. Nie ma schronów, ludzie nie wiedzą, gdzie są te nieliczne, nie działa nawet system powiadamiania ludności o niebezpieczeństwie.
Jedynym działającym elementem obrony cywilnej są syreny. Dlatego też jako jedyne są testowane. Stwarza to pozory, że chociaż coś działa i jest gotowe.
Jeżeli zostaniemy zaatakowani tak jak Ukraina, trzeba będzie przeprowadzić mobilizację rezerwistów. Mamy armię mobilizowaną na czas wojny, więc będzie trzeba ją na wypadek wojny zmobilizować. To zupełnie oczywiste.
Jaka jest szansa, że mobilizacja zadziała, jeżeli w ogóle jej nie ćwiczymy?
Jaka jest szansa, że nasi mający już ponad 50 lat rezerwiści trafią do swoich jednostek, w których będą mieli wyposażenie, broń, amunicję, dowódcę? A następnie będą wiedzieli co robić, jak posługiwać się współczesnym uzbrojeniem, jak walczyć, jeśli nie byli na ćwiczeniach przez kilka dekad?
I to wszystko w olbrzymim chaosie i ogólnokrajowej panice?
Jeżeli zostaniemy zaatakowani, nie będzie drugiej szansy. Nie będzie powtórek, czasu na przećwiczenie procedur. Nie będzie możliwości wyciągnięcia wniosków i ponownej próby.
Jak można to wszystko wiedzieć i nie przeprowadzać od dekad próbnej mobilizacji chociaż jednej brygady? To jest wręcz sabotaż. To już nawet nie jest głupota, to jest zdrada i ryzykowanie życiem Polaków, istnieniem naszego państwa.
Gardzę ludźmi, którzy tak bardzo nie chcą przyznać się do własnych błędów i zaniedbań, że z powodu troski o słupki sondażowe są w stanie do tego stopnia olać przygotowanie nas do obrony.
Jeżeli wyborcy tego nie zrobią, to historia na pewno was rozliczy. Zostaniecie zapamiętani jako najgorsi z najgorszych, najsłabsi z najsłabszych.
Przyszłe pokolenia nie będą potrafiły zrozumieć, jak to jest możliwe, że rządy mówiące od lat o tym, że za chwilę zostaniemy zaatakowani, do tego stopnia zaniedbały przygotowania do obrony.
Przeprowadźmy jak najszybciej próbną mobilizację jednej brygady. Zobaczmy co zadziała, a co nie. Wyciągnijmy wnioski i poprawmy błędy. Następnie zróbmy kolejną próbę. Przygotujmy się wreszcie poważnie do obrony!”
- 2026-07-30 “Obiekt został wykryty o 3.40. Uderzył w ziemię o 3.46. Syreny zawyły o 3.50 — Dziś w nocy niezidentyfikowany obiekt został wykryty w polskiej przestrzeni powietrznej o 3:40, uderzył w ziemię o 3:46. Syreny zawyły o 3:50.
Co mieli zrobić ludzie po ich usłyszeniu? Włączyć telewizor i radio i czekać na komunikat. Pierwszy oficjalny komunikat był o 7:14. Przez ponad 3 godziny ludzie nie mieli pojęcia co się dzieje i co należy robić.
Zgodnie z podręcznikiem bezpieczeństwa, mieli słuchać radia i czekać na komunikat. W radiu była muzyka, komunikatu nie było. Alert RCB u nas służy tylko do informowania o prognozie pogody, która i tak się nie sprawdza, a gdy rzeczywiście coś się dzieje, nikt nie pomyśli, żeby go wykorzystać.
Zresztą nawet gdyby komunikat o niebezpieczeństwie się pojawił, to i tak nie byłoby co z nim zrobić, bo schronów i tak nie ma. A jeśli gdzieś jednak jakieś schrony są, to nikt nie wie gdzie.
Od wybuchu wojny na Ukrainie minęły już ponad 4 lata. Przez ten czas kolejne rządy nie zbudowały obrony cywilnej, schronów, nie mamy nawet działającego systemu powiadamiania o niebezpieczeństwie.
Premier co chwilę mówi, że za kilka miesięcy możemy zostać zaatakowani, po czym nie robi nic, żeby nas na ten atak przygotować.
A gdy ktoś zwraca uwagę, że po prostu nie jesteśmy gotowi na żadną wojnę, to jest oskarżany o sianie defetyzmu i powielanie ruskiej propagandy.
Skoro nie działa tak prosta rzecz jak powiadomienie o niebezpieczeństwie, jak możemy liczyć na to, że zadziałają trudniejsze procedury, jak na przykład mobilizacja rezerw?
Rząd musi wreszcie zacząć realnie działać w zakresie naszej obrony, a nie tylko ciągle straszyć wojną!”
- 2026-07-30 “Policja ukrywała narodowość ukraińskich morderców Polaka z Bytowa! — Paweł Usiądek: 9 lipca w centrum Bytowa trzech mężczyzn zaatakowało 36-letniego mieszkańca miasta i towarzyszącą mu kobietę. Ciężko ranny trafił do szpitala i zmarł dwa dni później.
Jak brzmiał komunikat policji? "Trzech mieszkańców miasta w wieku 28, 30 i 37 lat trafiło do aresztu". Ani słowa o tym, że wszyscy trzej są obywatelami Ukrainy.
Prawda wyszła na jaw dopiero po interwencji poselskiej. Bez tej interwencji sprawa zostałaby zamknięta jako lokalna bójka między "mieszkańcami miasta".
Jak tłumaczą się organy? Rzecznik bytowskiej policji twierdzi, że obywatelstwo nie miało znaczenia dla okoliczności zdarzenia. Prokurator rejonowa Małgorzata Jackowska-Borek mówi wprost: "nie widzę powodów do eksponowania narodowości podejrzanych".
Problem w tym, że ta zasada obowiązuje wyłącznie w jedną stronę.
Kilka dni wcześniej cała Polska usłyszała o mężczyźnie z Bielska-Białej, który obrażał ukraińskie dziewczynki w autobusie. Tam narodowość i sprawcy, i pokrzywdzonych była w każdym nagłówku.
Ile takich sytuacji, jak ta w Bytowie została zamieciona pod dywan?
Prawda podawana selektywnie przestaje być prawdą. Staje się narzędziem.”
- 2026-07-30 “Energia odnawialna jest tak tania, że trzeba do niej... dopłacać — Poseł Ryszard Wilk, – wystąpienie w Sejmie w imieniu Klubu Konfederacji, 29 lipca 2026 r.
– Energia odnawialna z różnych źródeł jest tak tania, że oczywiście trzeba do niej dopłacać. Bo podobnie jak przy wiatrakach, tutaj przy metanie też będą aukcje, będą ceny maksymalne. Ale do rzeczy.
Przed nami kolejna obszerna nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii. Projekt zawiera bardzo dużo zmian. Od nowych zasad dla prosumentów i spółdzielni energetycznych przez uproszczenie dla inwestycji, aż po całkowicie nowy system aukcji dla biometanu.
Na samym początku chcę powiedzieć uczciwie, że w tym projekcie jest bardzo dużo dobrych rozwiązań i należy je ocenić pozytywnie. Na przykład korzystne są bardziej przejrzyste rozliczenia prosumentów. Czyli jeżeli ktoś zmieni umowę z dostawcą energii elektrycznej, a będzie miał naliczone na koncie duże dopłaty, no to wtedy dostawca mu to będzie musiał zwrócić. Dobrze, że przy zmianie sprzedawcy energii niewykorzystane środki mają wracać do obywatela. Na plus należy również zaliczyć pewne ułatwienia dla lokalnych inwestycji i gazociągów bezpośrednich czy uporządkowanie przepisów dotyczących spółdzielni energetycznych.
Natomiast, dość istotnym elementem tej ustawy jest stworzenie kolejnego systemu państwowych aukcji do dopłat, tym razem dla biometanu. I właśnie tutaj pojawiają się pewne wątpliwości.
Wyobraźmy sobie dwie elektrownie. Jedna produkuje prąd po 350 złotych za megawatogodzinę. Druga wykorzystująca nowe, odnawialne źródło energii, żeby utrzymać rentowność musi ten prąd sprzedać po 550 złotych za megawatogodzinę. Na wolnym rynku oczywiście nikt droższej energii nie kupi, skoro może kupić tę tańszą po 350 złotych. Inwestor więc nie wybuduje takiej instalacji, bo by po prostu poszedł z torbami.
I właśnie wtedy wkracza państwo. Organizuje aukcje i mówi inwestorowi: jeżeli rynek zapłaci ci tylko 350, a ty wygrałeś aukcję za 550, nie ma sprawy. Brakujące 200 złotych dopłacimy z systemu wsparcia. Czytaj: z kieszeni podatnika.
To właśnie jest istota aukcji. Nie polegają one na tym, że rynek uznaje tę energię za bardziej wartościową. Polegają na tym, że różnicę między ceną rynkową energii elektrycznej, a ceną oczekiwaną przez inwestora pokrywają mechanizmy stworzone przez państwo.
Sytuację taką obserwowaliśmy w Niemczech, gdzie po wygaśnięciu systemu subsydiowania farm wiatrowych, niektóre trzeba było zutylizować, ponieważ właściciele stwierdzili, że nie opłaca się produkować prądu elektrycznego.
Warto zadać bardzo proste pytanie. Skoro bez tych dopłat inwestycja nie powstałaby, bo byłaby nieopłacalna, to czy rzeczywiście mamy do czynienia z technologią, która jest konkurencyjna ekonomicznie? Czy może po prostu tworzymy kolejny system subsydiowania, którego koszty prędzej czy później poniosą odbiorcy energii lub podatnicy?
Nie zrozumcie mnie państwo źle. My nie jesteśmy przeciwnikami rozwoju nowych technologii, natomiast bardzo istotny jest tutaj sens ekonomiczny. Biometan ma potencjał, pozwala zagospodarować odpady rolnicze, może zwiększać bezpieczeństwo energetyczne i ograniczać import gazu. Ale chcielibyśmy aby rozwijał się przede wszystkim dlatego, że jest konkurencyjny, a nie dlatego, że państwo przez wiele lat będzie dopłacać do jego produkcji.
Jeżeli rozpiszemy tak dużo różnych aukcji na wysokie ceny energii elektrycznej, a przyszła ekipa, która będzie rządzić, jakimś cudem wyrzuci program ETS, to co, będziemy wtedy dopłacać po 400 złotych do każdej megawatogodziny prądu?
Dlatego z dużą ostrożnością patrzymy na tworzenie kolejnych systemów wsparcia. Historia pokazuje, że bardzo łatwo jest uruchomić mechanizm dopłat, a bardzo trudno go później zakończyć. Rachunek ostatecznie zawsze trafia do obywatela, czy to w cenie energii czy w podatkach.
Konfederacja będzie bardzo uważnie analizowała dalsze prace nad tym projektem. Szczególnie będziemy się przyglądać zasadom funkcjonowania aukcji, sposobowi ustalania cen referencyjnych oraz temu, jaki rzeczywisty koszt tych rozwiązań poniosą polskie rodziny i przedsiębiorcy. Tym bardziej, że ceny maksymalne dla megawatogodziny prądu elektrycznego będą dopiero rozpisane w rozporządzeniu. Bardzo dziękuję.”
- 2026-07-30 “Zdjęcie tego leja to jest obraz bezpieczeństwa naszego państwa — Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Budżet obronny 200 miliardów złotych, dług SAFE 45 miliardów euro, rządowej propagandy sukcesu tyle, że komuna by pozazdrościła, a gdy niezidentyfikowany obiekt spada na Lubelszczyznę to przez 3,5 godziny nie ma oficjalnego komunikatu i ludzie nie wiedzą co się dzieje. Syreny wyją, ale nie ma żadnych informacji i alertów. Media są na miejscu i publikują materiały szybciej, niż służby kończą czynności. Po 4,5 roku wojny na Ukrainie nie ma skutecznej obrony cywilnej, nie ma nawet nawet dobrze funkcjonującego systemu powiadamiania o zagrożeniu. Schronów też nie ma.
Jest pustka, jak w tym kraterze na polu.
Mamy tylko "tygryska" z koniczynką i zawsze spakowanym plecakiem ewakuacyjnym, premiera do perfekcji wyuczonego udawania, że cokolwiek robi i cały aparat tej dziadowskiej władzy, która każdego, kto mówi jak jest, nazywa ruską onucą.”
- 2026-07-29 “Morawiecki mówi, że blokował politykę klimatyczną. To kłamstwo — Anna Bryłka – poseł do Parlamentu Europejskiego
Premier nie dał szansy Polakom wypowiedzieć się w sprawie polityki klimatycznej. Ani w 2019 roku, ani w 2020 roku, ani w 2021 roku, kiedy rząd premiera Morawieckiego na forum Rady Unii Europejskiej poparł w czerwcu 2021 roku Europejskie Prawo o Klimacie, czyli między innymi zatwierdzenie celów klimatycznych na rok 2050, na rok 2030, czyli pakiet Fit for 55. Dlaczego wtedy nie było pytania od premiera Morawieckiego do Polaków, czy akceptują taką politykę klimatyczną? Dzisiaj premier Morawiecki mówi, że blokował politykę klimatyczną.
To kłamstwo! Rząd PiS-u popierał od początku politykę klimatyczną, dopiero później zaczął ją blokować. Natomiast jest ona dalej konsekwentnie realizowana i zaostrzana przez Unię Europejską.”
- 2026-07-29 “Przeprowadziłem interwencję w sprawie rozbudowy muzułmańskiej sali modlitw — Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Dziś przeprowadziłem interwencję poselską w Urzędzie Miasta Katowice w sprawie rozbudowy przez Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego, powiązane z Ligą Muzułmańską, Centrum Kultury i Dialogu "Doha" przy ul. 1 Maja. Mam poważne wątpliwości i… aż 41 konkretnych pytań do władz miasta! Pismo złożyłem na ręce wiceprezydentów miasta.
Nie ma mojej zgody na rozbudowę sali modlitw i spotkań wyznawców Islamu w Katowicach na zasadach, które mogą wystawiać na śmieszność nie tylko Śląsk, ale całą Polskę. Naprawdę nikomu nie przeszkadza deklaracja stowarzyszenia, o której rozpisują się media, iż w obiekcie o powierzchni użytkowej 440 m2 będzie przebywać maksymalnie 45 osób? Tylko wariat nie zobaczy w tych liczbach podstępu. Czy nie chodzi przypadkiem o to, aby inwestor mógł ominąć część wymagań przeciwpożarowych? Kto przymyka oczy na taki absurd? A jeśli prawo wiąże ręce nam, Polakom – należy to zmienić.
Jak to możliwe, że tak wrażliwe społecznie i religijnie decyzje władz miast, która już wzbudzają ogromne zainteresowanie lokalnej społeczności, nie są szeroko konsultowane!? Mieszkańcy powinni mieć prawo wypowiedzieć się, czy chcą np. rozbudowy – w oparciu o przyjęte i wątpliwe zasady – sali modlitw i spotkań wyznawców Islamu w Katowicach. Wiele obecnych meczetów w Europie Zachodniej zaczynało jako wynajęte lokale lub sale modlitw, które dopiero później zostały formalnie przekształcone w meczety, a formalnie… nie ma przeszkód, aby wspólnota religijna z czasem zaczęła traktować dotychczasową "salę modlitw" jako swój meczet. I o to tutaj chodzi!
Apeluję do prezydenta miasta Katowice o przeprowadzenie lokalnego referendum w sprawie zasad konsultowania tego typu inwestycji oraz ich wpływu na lokalną społeczność. To nie jest kwestia wyłącznie budowlana czy religijna. To kwestia jawności działania władz, bezpieczeństwa i szacunku dla mieszkańców. I śląskiej kultury. A tym, którzy udają, że nie widzą, co się dzieje – proponuje spojrzeć na Europę Zachodnią i… obudzić się. Islam znacznie różni się od katolicyzmu w wielu kwestiach doktrynalnych i praktycznych. Znacznie.”
- 2026-07-29 “Krzysztof Bosak notuje NAJWIĘKSZY wzrost zaufania u Polaków. Gratulacje! — Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Wielkie gratulacje dla Krzysztofa Bosaka, który zanotował NAJWIĘKSZY wzrost zaufania u Polaków i stał się liderem całej opozycji! Ideowa prawica rośnie w siłę!
Nowy sondaż IBRiS pokazuje, że nasz lider Konfederacji notuje wzrost zaufania aż o 10 p.p. i osiąga swój najlepszy wynik w historii badania – niemal 40%! W tym samym momencie kolejny spadek zaufania zalicza premier Tusk, czyli wszystko zmierza we właściwym kierunku
Ja w tym czasie buduję obywatelski Ruch Biało-Czerwoni, a chętnych do działania jest mnóstwo! Weryfikujemy tysiące zgłoszeń i już nie mogę się doczekać aż ruszymy na całego. W Konfederacji rozwijamy się, poszerzamy elektorat i przygotowujemy się do kluczowych dla przyszłości Polski wyborów parlamentarnych!
Wszyscy prawicowi wyborcy rozczarowani i zaniepokojeni rozbiciem w PiS, naprawdę nie mają się czym martwić – prawica w Polsce ma się dobrze, rośnie w siłę i będzie mocniejsza niż wcześniej! Pogonimy szkodnika Tuska i jego Koalicję Oszustów, wprowadzimy reformy z korzyścią dla zwykłych ludzi, a Polska wreszcie stanie się państwem podmiotowym!”
- 2026-07-29 “Reżim w Kijowie od lat żyje z banderyzmu i złodziejstwa — Konrad Berkowicz – poseł na Sejm
Kolejny korupcyjny skandal na Ukrainie. Wiceminister wyprowadzał fundusze z pomocy zagranicznej. Oto kolejny dowód na to, że reżim w Kijowie od lat żyje z banderyzmu, złodziejstwa i systematycznego rozkradania zachodniej pomocy. Ukraińskie elity – wychowane w kulcie Bandery i UPA – traktują miliony euro i dolarów płynące z Polski jak własną kasę, którą bezkarnie kradną i marnują.
Od samego początku ostrzegałem, że pomaganie państwu, w którym korupcja jest systemowa, a nazistowska ideologia banderowska usprawiedliwia każde nadużycie, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Dziś wzywam do natychmiastowego zaprzestania jakiejkolwiek pomocy – ani finansowej, ani wojskowej. Dość finansowania banderowców z pieniędzy Polaków.”
- 2026-07-28 “Holandia zabija rocznie 10 tys. ludzi w ramach eutanazji❗ — Paweł Usiądek: Braki w opiece nad chorymi popychają ludzi do wyboru śmierci!
Holenderskie komisje kontrolne odnotowały w 2025 roku 10 341 eutanazji. To ponad 6 procent wszystkich zgonów w kraju. Pod koniec lat 90. takich przypadków było około dwóch tysięcy rocznie. W ciągu ćwierćwiecza liczba wzrosła pięciokrotnie.
Ale najważniejsze jest to, co ustalili sami Holendrzy.
Badanie zlecone przez tamtejsze ministerstwo zdrowia wykazało, że przyczyną wzrostu nie jest zmiana prawa. Prawo się nie zmieniło. Zmieniła się kultura i sposób jego stosowania. Śmierć na życzenie stała się społeczną normą.
I punkt, który powinien wstrząsnąć każdym. Raport wskazuje, że cięcia i braki kadrowe w opiece nad osobami starszymi oraz terminalnie chorymi mogą utwierdzać pacjenta w decyzji o eutanazji.
Przeczytajmy to jeszcze raz. Człowiek chory i samotny, któremu państwo nie zapewnia godnej opieki, łatwiej dochodzi do wniosku, że lepiej mu umrzeć. To nie jest wolny wybór. To wybór wymuszony przez zaniedbanie.
Do tego dochodzi przesuwanie kolejnych granic. 499 przypadków dotyczyło osób z demencją, w tym jedenastu, które nie były już zdolne do świadomego wyrażenia woli. Odnotowano pierwszą eutanazję dziecka poniżej 12 lat.
Musimy afirmować życie i bronić wartości życia w Polsce!
Postęp medycyny ma służyć leczeniu i skutecznemu uśmierzaniu bólu, a nie mordowaniu ludzi niczym w III Rzeszy Niemieckiej.”
- 2026-07-28 “Członek ukraińskiego rządu okradał pomoc zagraniczną dla własnego kraju. Wyprowadzono ponad 37 milionów hrywien! — Paweł Usiądek: Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ujawniły schemat wyłudzania pieniędzy przeznaczonych na wsparcie Ukrainy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.
Grupą przestępczą kierował, według śledczych, były sekretarz stanu ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pełniący tę funkcję w latach 2020-2024.
Jak to działało? Mechanizm był precyzyjnie zaplanowany.
◾ Przekonywano międzynarodowych darczyńców oraz pracowników ukraińskich placówek dyplomatycznych, by przekazywali pomoc finansową na konto kontrolowanej przez grupę organizacji pozarządowej
◾ Formalnie te środki miały status funduszy budżetowych specjalnego funduszu MSZ
◾ Pieniądze przechodziły na rachunki powiązanych firm i osób fizycznych
◾ Stamtąd wypłacano je gotówką przez tak zwane centra konwersyjne
◾ Dla uwiarygodnienia fałszowano dokumenty i podpisywano fikcyjne umowy grantowe
Wyprane w ten sposób pieniądze uczestnicy procederu przeznaczali na własne potrzeby. Łącznie zalegalizowano ponad 37 milionów hrywien, czyli około 1,28 miliona dolarów.
Wśród podejrzanych są były sekretarz stanu MSZ, były szef jego gabinetu, który dziś jest czynnym dyplomatą, doradca byłego ministra spraw zagranicznych oraz księgowa organizacji. Zarzuty obejmują oszustwo i pranie pieniędzy.
To już kolejna taka sprawa w ostatnich tygodniach. Wcześniej ujawniono 143 nieruchomości powiązane z bratem szefa ukraińskiego Biura Śledczego, a sąd zakazał dziennikarzom publikacji tego materiału.
I to jest obraz, który polski podatnik powinien mieć przed oczami. Pieniądze z pomocy dla walczącego państwa trafiają na prywatne konta jego urzędników.”
- 2026-07-28 “Kaczyński przeszedł już jedną nogą na emeryturę. Teraz czas na upadek Tuska — PiS się rozpadł, przestał dominować na prawicy. Kaczyński stracił swoją pozycję, jest najsłabszy od prawie 25 lat, przeszedł już jedną nogą na emeryturę.
Teraz czas na upadek Tuska i jego beznadziejnego rządu! To jest nasz największy przeciwnik i ostatnia wielka przeszkoda!
Dopiero gdy oni obaj, Tusk i Kaczyński, przestaną decydować o wszystkim, co się dzieje w Polsce, da się przeprowadzić niezbędne reformy i sprawić, żeby Polska była wreszcie dumna, silna, bogata, bezpieczna!”
- 2026-07-28 “Morawiecki i Kaczyński nie mają prawa pouczać w sprawach suwerenności — Anna Bryłka – poseł do Parlamentu Europejskiego
Zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Jarosław Kaczyński nie mają żadnego moralnego prawa pouczać kogokolwiek w sprawach suwerenności.
To ich rząd zgodził się na KPO z mechanizmem "kamieni milowych", oddając Komisji Europejskiej realny instrument nacisku na Polskę. Za obiecane miliardy euro zaakceptowano sytuację, w której Bruksela uzyskała wpływ na polskie sądownictwo, energetykę, rynek pracy i kolejne obszary polityki państwa. I sprzedano to w Polsce jako sukces, także w TVP Jacka Kurskiego!
To za rządów Morawieckiego i PiS-u Polska poparła unijne rozwiązania prowadzące do nowych obciążeń klimatycznych i fiskalnych, w tym rozszerzania systemu ETS oraz kolejnych danin wynikających z polityki klimatycznej UE. To ich rządy bez sprzeciwu zgadzały się na przekazywanie kolejnych kompetencji do Brukseli, jednocześnie opowiadając w kraju bajki o "twardej obronie suwerenności".
To również za rządów PiS padły rekordy w wydawaniu zezwoleń pierwszych zezwoleń pobytowych dla cudzoziemców, Polska wydawała ich najwięcej w całej UE! Dziś ci sami politycy próbują przedstawiać się jako przeciwnicy masowej migracji, choć ich własna polityka doprowadziła do bezprecedensowej skali napływu obcokrajowców do Polski.
Morawiecki i PiS nie zatrzymali federalizacji Unii Europejskiej – przeciwnie, w wielu kluczowych momentach ją współtworzyli zgadzając się na wspólny dług i unijne podatki. Dzisiaj próbują przepisać historię i udawać, że nie ponoszą odpowiedzialności za KPO, kamienie milowe, rosnące koszty polityki klimatycznej i kolejne ustępstwa wobec Brukseli. Polacy pamiętają, kto składał podpisy i kto ponosi za nie polityczną odpowiedzialność.
Obie strony mają rację – obie źle przysłużyły się Polsce!”
- 2026-07-27 “Fenomenalna prekampania! Świetne spotkania z mieszkańcami Krowodrzy i Prądnika Białego — Bartosz Bocheńczak – kandydat na prezydenta Krakowa
Absolutnie fenomenalna frekwencja, świetne spotkania z mieszkańcami Krowodrzy i Prądnika Białego. Bardzo dziękuję! Za tydzień kolejne spotkania, do zobaczenia.
Bieżanów-Prokocim dziękuję!
Bardzo dziękuję za fantastyczne przyjęcie, liczną obecność i świetną atmosferę. Dziękuję za długie rozmowy, otwarte Q&A, wszystkie pytania, cenne rady, wskazówki i wiele ciepłych słów.
To było kolejne spotkanie, z którego wracam z przekonaniem, że mieszkańcy Krakowa chcą zmian i chcą mieć realny wpływ na przyszłość swojego miasta. Takie rozmowy są dla mnie niezwykle cenne, bo to właśnie od Was dowiaduję się, z jakimi problemami mierzycie się na co dzień i jakie rozwiązania są dla Was najważniejsze.
Dziękuję, że byliście. Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach – już jutro widzimy się w Parku Krowoderskim o 15.00!
Jasna Iwan – rzecznik prasowy Konfederacji w Krakowie
Adrian Stankiewicz”
- 2026-07-27 “Polska po 8. latach rządów "prawicy" staje wobec procesu islamizacji bezbronna jak dziecko — Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Wygląda to raczej jak nieoficjalny meczet na kilkaset osób, a nie sala na 45 osób. Po obrazach i doniesieniach z największych miast Polski widać, że proces islamizacji ruszył.
Polska po ośmiu latach rządów "prawicy" staje wobec tego procesu bezbronna jak dziecko, ze zwielokrotnioną społecznością muzułmańską, bez żadnych regulacji ograniczających radykalne nauczanie czy finansowanie islamu z zagranicy, bez żadnych wniosków z doświadczeń naszych zachodnich sąsiadów, którzy uchwalili w tym zakresie specjalne prawa i polityki, bez żadnych kryteriów w polityce migracyjnej, z głęboko niedofinansowanym, niewydolnym systemem zarządzania migracjami.
Z tych karygodnych zaniedbań, których skutki będą ponosić Polacy, muszą zostać wyciągnięte wnioski. Nigdy więcej takich liderów przy władzy w obszarze spraw wewnętrznych i migracji!”
- 2026-07-27 “Święto Policji! — Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji
Są zawody, które można wykonywać od ósmej do szesnastej. Służba do nich nie należy. Policjantem nie jest się przez osiem godzin, policjantem jest się zawsze. To odpowiedzialność, której nie zostawia się wraz z mundurem w szafce.
Święto Policji jest okazją, by powiedzieć coś, czego na co dzień mówi się zbyt rzadko, dziękuję. Dziękuję za tysiące interwencji, których nie zobaczymy w mediach. Za noce, święta i weekendy spędzone na służbie. Za sytuacje, w których trzeba podejmować decyzje w ciągu kilku sekund i brać za nie pełną odpowiedzialność.
Żyjemy w czasach, które przypomniały nam, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Świdnika trwa wojna. Przez nasz region przebiegają ważne szlaki komunikacyjne, funkcjonuje port lotniczy i infrastruktura o strategicznym znaczeniu. To sprawia, że Państwa służba ma dziś jeszcze większą wagę niż jeszcze kilka lat temu, ma większą wagę u nas na ścianie wschodniej, u nas w Świdniku.
Na studiach miałem okazję poznać bliżej środowisko służb mundurowych i wiem, że za mundurem stoi człowiek ze swoją rodziną, troskami i marzeniami. Dlatego gratuluję wszystkim odznaczonym i awansowanym. To nie tylko wyróżnienie za dotychczasową służbę, ale także zobowiązanie do dalszego budowania autorytetu polskiej Policji i służb.
Na zakończenie życzyłem Policjantom trzech rzeczy: bezpiecznych powrotów do domu po każdej służbie, zaufania obywateli, bo ono jest największą nagrodą dla funkcjonariusza, oraz szacunku państwa, któremu każdego dnia służycie.
Dziękuję za Waszą służbę. Gratuluję wszystkim wyróżnionym i odznaczonym.
Niech żyje Policja. Niech żyje Rzeczpospolita Polska”
- 2026-07-27 “Rząd cały czas może obniżyć ceny paliw. Ale tego nie robi — Michał Wawer, wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji – w programie Woronicza 17 (26 lipca 2026 r.)
To snucie przez polityków Platformy Obywatelskiej opowieści, że to wina prezydenta Nawrockiego, że ceny paliw są takie wysokie, to jest po prostu już taki poziom absurdu, że czasem człowiek się zastanawia, jak w ogóle zacząć z tym dyskutować.
Mamy ustawy, tak? Przepchnięte przez Donalda Tuska. Ustawy, co do których też mieliśmy merytoryczne zastrzeżenia i te zastrzeżenia były wtedy zbywane, że to jest po prostu ruska agentura, że ktoś w ogóle śmie mieć jakąś uwagę do koncepcji wprowadzania w polskiej gospodarce cen maksymalnych. Ale została ta ustawa przepchnięta.
O wiele za późno weszła, przyniosła efekt w postaci czasowego obniżenia cen paliw. O wiele za szybko zostały wycofane te mechanizmy, ale te mechanizmy nadal istnieją w prawie i nadal rząd ma wszelkie narzędzia, żeby z dnia na dzień obniżyć opodatkowanie paliw i ceny myślę, że co najmniej o złotówkę to obniżyć.
Ten program nie został w całości wycofany, tam niektóre mechanizmy, akurat te najbardziej szkodliwe dalej obowiązują. Natomiast rząd się bardzo szybciutko wycofał z tego, co tam było najbardziej wartościowego, czyli właśnie z ograniczenia narzutu podatkowego w cenie paliw.”
- 2026-07-27 “Miało być korygowanie szaleństwa systemu ETS a będzie kolejne obciążenie dla Polaków — Krzysztof Mulawa – poseł na Sejm
Komisja Europejska w ramach rewizji dyrektywy proponuje włączenie spalarni odpadów komunalnych do unijnego systemu handlu emisjami CO2. Proces ma rozpocząć się w 2031 roku od 25 procent i osiągnąć pełne objęcie w 2034 roku. Z jednej strony Unia od lat naciska na ograniczenie składowania odpadów na wysypiskach i promuje termiczne przekształcanie jako ekologiczne rozwiązanie wpisujące się w hierarchię gospodarki obiegu zamkniętego. Z drugiej strony te same instalacje mają teraz płacić pełną cenę za emisje CO2. W odpadach resztkowych trafiających do spalarni znajduje się bowiem duża ilość plastiku opakowaniowego folii i innych materiałów trudno poddających się pełnemu sortowaniu w warunkach komunalnych.
W praktyce oznacza to wzrost kosztów dla operatorów spalarni które zostaną przerzucone na samorządy a ostatecznie na mieszkańców. Wyższe opłaty za wywóz śmieci droższe ciepło sieciowe w miastach korzystających z kogeneracji z odpadów oraz dodatkowe obciążenia budżetów gminnych. Polska która już ponosi jedne z najwyższych kosztów transformacji energetycznej w Unii dostanie kolejny cios. Absurd tej sytuacji jest wielowymiarowy. Po pierwsze system karze za spalanie plastiku którego masową produkcję i wprowadzanie na rynek Unia reguluje tylko częściowo. Po drugie pomimo ambitnych celów recyklingu w praktyce recykling mechaniczny ma swoje granice a recykling chemiczny wciąż jest drogi i rzadki. Po trzecie nakładając ETS na spalarnie Unia de facto penalizuje jeden z narzędzi pozwalających ograniczać składowanie odpadów bez zapewnienia wystarczających alternatyw na skalę krajową.
Do tego dochodzi szerszy kontekst. Polskie gospodarstwa domowe już płacą wysoką cenę za politykę klimatyczną w rachunkach za energię gaz i paliwo. Teraz do tego katalogu dochodzi kosz na śmieci. Zamiast realnego wsparcia dla modernizacji sortowni inwestycji w recykling chemiczny czy projektowania opakowań przyjaznych środowisku otrzymujemy mechanizm przerzucający koszty na obywateli i samorządy.
To nie jest spójna i uczciwa polityka klimatyczna. To systematyczne drenowanie kieszeni zwykłych ludzi przy jednoczesnym braku realnych instrumentów pozwalających rozwiązać problem u źródła.”
- 2026-07-27 “Covidowy celebryta Bartosz Fiałek chciał 4 tys. zł za dzień pracy — Paweł Usiądek: Gdy tego nie dostał, zrezygnował z pracy w publicznej ochronie zdrowia.
Lekarz oczekiwał 4 tys. zł za dzień pracy w publicznej przychodni. Propozycja została odrzucona, a on… odchodzi z publicznego systemu ochrony zdrowia. Mowa o Bartoszu Fiałku, rozpoznawalnym w mediach lekarzu z ery COVID. Przedstawił Pomorskiemu Centrum Reumatologicznemu w Sopocie ofertę: 4000 zł brutto za jeden dzień pracy (dwa dni w tygodniu). To ponad 30 tys. zł miesięcznie za zaledwie kilka dni pracy. Publiczna placówka nie zaakceptowała tej propozycji – i słusznie!
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej wyliczył, że taka stawka odpowiada zarobkom milionera, a inni lekarze otwarcie apelowali do niego o zakończenie tego "obciachu".
Fiałek próbował uzasadniać swoje stanowisko, przekonując, że to "uczciwa stawka" przy przyjmowaniu co najmniej 21 pacjentów dziennie. Problem polega na tym, że w publicznym systemie ochrony zdrowia – finansowanym z naszych składek – takie oczekiwania sprawiają wrażenie całkowitego oderwania od rzeczywistości. Średnie wynagrodzenia oraz realia funkcjonowania szpitali i poradni wyglądają zupełnie inaczej.
Rezultat?”
- 2026-07-26 “Jak Tusk zmusił Kaczyńskiego do zrobienia premierem jego człowieka? — Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS i twarzą tej partii?
Czyżby Konfederacja od początku miała rację, krytykując Morawieckiego?
Jak Tusk zmusił Kaczyńskiego, do zrobienia premierem jego człowieka?
Tyle pytań i żadnych odpowiedzi.”
- 2026-07-26 “Presja społeczna przyniosła efekt. Ale to jeszcze nie koniec — Karina Bosak – poseł na Sejm
Ministerstwo Edukacji poinformowało o wstrzymaniu prac nad projektem rozporządzenia dotyczącym Domów Wczasów Dziecięcych. To dobra wiadomość. To efekt zaangażowania dyrektorów placówek, rodziców, nauczycieli, organizacji społecznych, związków zawodowych, mediów i wszystkich osób, które upomniały się o przyszłość tych wyjątkowych miejsc.
Podczas konferencji prasowej wspólnie z dyrektorami Domów Wczasów Dziecięcych rozmawialiśmy o ich znaczeniu dla polskiej edukacji i dla dzieci. Dyrektorzy jednoznacznie zadeklarowali gotowość do współpracy z Ministerstwem Edukacji nad wypracowaniem rozwiązań dotyczących przyszłości tych placówek. Jak podkreślali, Domy Wczasów Dziecięcych nie są reliktem przeszłości, lecz potrzebną i nowoczesną częścią polskiej edukacji, która od ponad 70 lat służy dzieciom i młodzieży.
Projekt nie został jednak wycofany, a wstrzymany.
Nadal czekam na odpowiedź na moją interpelację. Pytam m.in.: jakie analizy uzasadniały likwidację DWD, czy były konsultacje oraz jakie miały być skutki dla ok. 50 tys. dzieci korzystających z tych placówek każdego roku. Potrzebujemy faktów, dialogu i przejrzystości – nie decyzji podejmowanych bez uzasadnienia. Rodzice, dyrektorzy, nauczyciele i samorządy mają prawo wiedzieć, na jakiej podstawie planowano likwidację instytucji, z których co roku korzysta tak wiele tysięcy dzieci. Przejrzystość działania państwa jest obowiązkiem, a nie dobrą wolą administracji.
Dziękuję wszystkim, którzy zabrali głos w tej sprawie. To pokazuje, że warto reagować, gdy chodzi o dobro dzieci.”
- 2026-07-26 “Morawiecki doprowadził do upadłości tysiące polskich firm — Marcin Ostaszewski – działacz Konfederacji z Radzynia Podlaskiego, wiceprezes Fundacji Dobry Rząd
Morawiecki to technokrata, który doprowadził do upadłości tysiące polskich firm. Nie możemy o tym zapomnieć!
"Młode społeczeństwo, patrząc na pana Morawieckiego, nadal widzi w nim technokratę. Jestem o tym przekonany. Nie zapominajmy również, że to za jego czasów, w okresie lockdownów, zamykano gospodarkę i przedsiębiorstwa.
❌ Ja zawodowo zajmuję się restrukturyzacjami firm. Chciałbym przypomnieć wszystkim wyborcom, żeby nie robić z nich teraz idiotów, że to właśnie wtedy wszystkie przedsiębiorstwa były w trakcie restrukturyzacji. Przedsiębiorcy musieli zamykać swoje firmy, a jeżeli jeden przedsiębiorca zamyka firmę, tracą na tym wszyscy jego pracownicy, ich rodziny, dzieci i cała mała społeczność.
❌ Nie chciałbym więc, żeby te rzeczy zeszły z pola widzenia. Po drugie, kwestia Zielonego Ładu czy kwestia ETS1 – czy nie był to czas Morawieckiego, kiedy je wprowadzano?
❌ Teraz trwa wielka walka z nimi, więc myślę, że wyborcy o tym nie zapomną, szczególnie młodzi wyborcy. To jest jedna rzecz.
❌ Druga rzecz jest taka, że można się rozstawać z klasą, czego przykładem było rozejście się Brauna z Konfederacją. Można to zrobić w jeden dzień. Nie trzeba robić z tego wielkiej politycznej szopki.
❌ Trzecia, zasadnicza rzecz: myślę mimo wszystko, że dzisiaj w koalicji na pewno wystrzeli parę korków od szampana. A u nas?
❌ My nie oszukujemy swoich wyborców i pozostajemy wierni naszym wartościom oraz ideałom jako partia ideowo wolnorynkowa. Szczególnie dotyczy to wolnorynkowej części Konfederacji, związanej z Nową Nadzieją, oraz bardziej narodowej, czyli Ruchu Narodowego.
❌ My robimy swoje, nie zakłamujemy rzeczywistości i mówimy, jak jest. Nie mówimy, że emitujemy obligacje na pomoc Ukrainie, które trzeba spłacić w 2030 roku, a potem twierdzimy, że tak nie było. Fakty są jasne. My trzymamy się swoich postulatów."
To właśnie powiedziałem wczoraj podczas Debaty Politycznej w Polsacie News Polityka.”
- 2026-07-25 “Do wyborców zaniepokojonych sytuacją na prawicy: bez obaw! — Bartosz Bocheńczak – członek Rady Liderów Konfederacji, kandydat na Prezydenta Krakowa
Ile było odgrażania się, że Konfederacja jątrzy, niszczy jedność, a w ogóle to sama się za chwilę rozleci? Tymczasem my mamy się dobrze i możemy z nadzieją patrzeć na nasze poparcie, a PiS poddaje się powolnemu rozkładowi.
Maślarze, harcerze, jakieś niepoważne frakcje niepoważnych ludzi, którzy już dzielą skórę na niedźwiedziu walcząc o posady i tekę premiera na rok przed wyborami. Tusk tylko zaciera ręce patrząc, jak nieporadną, podzieloną partią jest ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego.
Zarówno stary PiS Kaczyńskiego, jak i nowy PiS+ Morawieckiego tak samo odpowiadają za fatalne 8 lat rządów tej fałszywej prawicy. Zielony Ład, unijne podatki, uległość wobec Brukseli i Kijowa, masowa migracja, obostrzenia sanitarne – to ich wspólne dzieło! Oni nie są alternatywą dla Tuska, tylko jego partnerem w niszczeniu państwa polskiego i wyprzedawaniu suwerenności.
Do wszystkich wyborców zaniepokojonych sytuacją na prawicy: bez obaw! Macie do wyboru ideowe, wolnościowe, patriotyczne środowisko jakim jest Konfederacja. Pracujemy nad programem, budujemy nasze struktury i walczymy o dobry rząd w przyszłej kadencji.
Czas na Konfederację!”
- 2026-07-24 “Morawiecki nie miał wyjścia. Bez wyjścia był też Kaczyński — Nie wiem jak to się zakończy, kto zyska, a kto straci na rozłamie w PiS
Wiem tylko, jako praktyk, a nie teoretyk (jak 99% komentujących), że obie strony nie miały innego wyjścia.
Morawiecki nie miał na co czekać w PiS. Tej partii nie dało się przejąć po Kaczyńskim. Wewnętrzne podziały były zbyt mocne. Kaczyński sam nie odejdzie, a PO jego odejściu, maślarze postawiliby na swojego prezesa, a jeśliby wałek o władzę w PiS przegrali, nie zaakceptowaliby władzy Morawieckiego i odeszli.
Zostając, Morawiecki ryzykowałby, że Kaczyński wytnie jego ludzi na samym finiszu układania list. Nie dając czasu na wystawienie swojego komitetu. To byłby polityczny koniec Morawieckiego, nie mógł narażać się na takie ryzyko.
Pamiętajmy też, że władze się zdobywa, a nie dostaje. Bunt przeciwko Kaczyńskiemu jest dla Morawieckiego świetnym przetarciem się jako lider partii, jego mitem założycielskim i kapitałem na przyszłość.
Morawiecki nie miał wyjścia, musiał budować swoją partię.
Bez wyjścia był też Kaczyński. Morawiecki jawnie wypowiedział mu posłuszeństwo, a w dodatku zaczął budować swoją partię. Skoro Morawiecki nie podporządkował się teraz, to tym bardziej nie podporządkuje się po wyborach. W rezultacie PiS w 2027 roku efektywnie i tak byłby dwoma partiami, nawet jeśli szyld byłby jeden.
Oznaczało to, że rozłam był tylko kwestią czasu.
Kaczyński jedyne co mógł, to wybrać najlepszy moment oraz oskubać Morawieckiego z ludzi. To pierwsze mu się udało. Środek wakacji jest najgorszym momentem na rozłam dla Morawieckiego. To drugie zupełnie nie wyszło, wyjął tylko Obajtka.
To nie jest tak, że Kaczyński nagle zgłupiał i rozwalił sobie partię. Błąd popełniony był znacznie wcześniej, gdy nie docenił ambicji Morawieckiego. Teraz już Kaczyński nie miał żadnego wyboru. Zrobił co musiał, ratował sytuację na ile mógł.
A jak to się wszystko skończy, kto wyjdzie z tego żywy, to zobaczymy za kilka lat.”
- 2026-07-24 “Rozumiem rozgoryczenie i smutek wielu prawicowych wyborców, ale... — Rozumiem rozgoryczenie i smutek wielu prawicowych wyborców, którzy boją się upadku PiS. Tak naprawdę jednak nic złego się nie stało. Tusk nie jest ani odrobinę bliżej wygrania kolejnych wyborów. Jest na kogo głosować!
Jeśli popierasz Zielony Ład, masowe migracje z Azji i Afryki, KPO, von der Leyen, unijny dług i unijne podatki, to możesz głosować na ludzi za to odpowiedzialnych – Rozwój Morawieckiego.
Jeśli nie popierasz tych wszystkich dziadostw, chcesz niskich i prostych podatków, wolności i niepodległości, masz Konfederację.
Jeśli zależy Ci na wyjaśnieniu sprawy tajnego bunkru żydowskiego pod CPK – jest Korona Brauna.
A jeśli Twoim priorytetem jest utrzymanie zamkniętego funduszu emerytalnego Porozumienia Centrum dla Kaczyńskiego i jego kilku kolegów, masz PiS.
Dla każdego coś się znajdzie, do wyboru, do koloru!”
- 2026-07-24 “Panie Suski, nie zwracał się Pan do mnie w tej sprawie — Mariusz Krzemiński – radomski lider Konfederacji
Odnosząc się do Pana wypowiedzi dla Wirtualnej Polski dotyczącej włączenia Konfederacji w referendum w Radomiu, chciałbym wyjaśnić, że do tej pory ani Pan, ani przedstawiciele PiS nie zwracali się do mnie w tej sprawie.
Jako lider Ruchu Narodowego w Radomiu jestem otwarty na rozmowę o sprawach ważnych dla naszego miasta. Moje dane kontaktowe są publiczne znajdują się zarówno na stronie Ruchu Narodowego, jak i w moich mediach społecznościowych.
Samą inicjatywę mieszkańców dotyczącą referendum uważam za słuszną. Radom zasługuje na prezydenta, który będzie skutecznie zabiegał o rozwój miasta, przyciągał inwestycje, poprawiał jakość usług publicznych i prowadził realny dialog z mieszkańcami. Z tego, co wiem, zbiórka podpisów pod referendum przebiega normalnie i nie ma obecnie powodów do niepokoju.
Uważam, że Radosław Witkowski powinien zostać zastąpiony przez osobę, która będzie stawiała interes Radomia ponad partyjne interesy.
Uważam, że osoba z tak dużym doświadczeniem politycznym jak Pan Poseł powinna wiedzieć, z kim należy kontaktować się w sprawach dotyczących konkretnego środowiska politycznego w danym mieście.
Na przyszłość proszę, aby tego typu sprawy kierować bezpośrednio do mnie każda inicjatywa z Pana strony dotycząca naszego miasta zostanie przeze mnie rozpatrzona.”
- 2026-07-24 “Oto dlaczego uważam, że wewnętrzna walka o władzę w PiS szkodzi Polsce — Piotr Bartosz – krakowski działacz Konfederacji
Trudno o bardziej gorzką obserwację dotyczącą naszej obecnej sceny politycznej. Nic dzisiaj nie szkodzi Polsce bardziej niż wewnętrzna walka o władzę w Prawie i Sprawiedliwości.
Dlaczego? Bo w momencie, gdy uwaga opinii publicznej i mediów powinna być w 100% skupiona na patologiach i braku sprawczości obecnego rządu Koalicji Obywatelskiej i Donalda Tuska, cały spektakl kręci się wokół tego, kto przejmie stery na Nowogrodzkiej.
Media zamiast prześwietlać decyzje KO, brak realizacji obietnic czy niepokojące trendy gospodarcze i progresywne pomysły żyją wyłącznie medialnymi telenowelami i konfliktami posłów PiS-u.
Brak silnej alternatywy: Opozycja zamiast przedstawiać merytoryczną wizję rozwoju państwa, spala swoją energię na wewnętrzne gierki, frakcje i personalne wojenki.
Wygoda dla rządzących: Rząd KO dostał idealną zasłonę dymną. Nie musi się z niczego tłumaczyć, bo uwaga społeczna jest skutecznie przekierowana na kryzys u konkurencji.
Dzisiejsza walka o wpływy wewnątrz jednej partyjnej struktury została postawiona wyżej niż interes i bezpieczeństwo państwa polskiego.”
- 2026-07-24 “Konfederacja stała się punktem referencyjnym prawicowości PiS-u — Emil Krawczyk – działacz Konfederacji
PiS od wyborów 2007 szybko zajął puste miejsce po wyeliminowanych narodowo-konserwatywnej LRP i populistyczno-ludowej Samoobronie. Ta okoliczność została wykorzystana przez braci Kaczyńskich, aby zdefiniować PiS jako partię prawicową i jedyną o tym charakterze na scenie politycznej. Na tamtym etapie programowo PiS niewiele różniło się od swojej głównej konkurentki, czyli Platformy Obywatelskiej (co oczywiście będzie widoczne w "warsztacie" politycznym tych ugrupowań, przez następne 20 lat). Przejęcie polskiej prawej sceny politycznej wymagało więc czegoś więcej niż wewnętrznej deklaracji Kaczyńskich, że prawica to teraz my. Trzeba im też oddać, że wykazali się polityczną przebiegłością, aby narracyjnie przejąć rolę polskiej prawicy. Oczywiście umożliwił im to alians z o. Rydzykiem i jedynym wówczas medium konserwatywnym, czyli Radiem Maryja i Telewizją Trwam. To właśnie ten deal pozwolił Kaczyńskim zmarginalizować w przekazie LRP, a operacyjnie Samoobronę. Warto przypomnieć, że wtedy Internet jest medium raczkującym, który jeszcze długo nie będzie opiniotwórczy w sposób niezależny od głównych mediów, które swoje radiowo-telewizyjne treści też będą w Internecie skutecznie powielać.
Efektem tego było, że przez 20 lat PiS definiował czym polska prawica jest, co razem z aliansem z toruńską rozgłośnią i "przychylnością" mediów głównego nurtu pozwalało kreować powszechny obraz polskiej prawicy jako opcji obskuranckiej. Wszystko więc co nie było PiS było nieprawicowe, czyli liberalne, lewicowe, centrowe, postępowe, czy co tam chciał sobie ktoś (KO, lewice, PSL, Petru, Kukiz, Hołownia) umowie na scenie politycznej zająć.
Dzięki temu monopolowi, PiS mógł z dnia na dzień przepoczwarzać się w każdą prawicę: umiarkowaną, katolicką, narodową, wolnorynkową, socjalną, populistyczną, itd. Miało to praktyczny skutek. W sytuacji gdy jakieś "marginalne" prawicowe środowiska podłapywały temat budzący zainteresowanie opinii społecznej, to PiS dzięki swojej pozycji mógł bezkarnie "kraść" im tematy gasząc ich inicjatywę. Komentatorzy ładnie nazywają to doktryną prawej ściany – aby na prawo od PiS nie mogła wyrosnąć żadna licząca się siła polityczna.
Oficjalnie, gdy czyniono to PiS jako zarzut odpierali to argumentem, że w ten sposób bronią polskiej polityki przed niebezpiecznymi prawicowymi radykalizmami, co oczywiście nie miało żadnej podstawy rzeczywistej.
Środowiska anarchokapitalistyczne czy libertariańskie (karkołomnie zaliczając je do niebezpiecznych) globalnie stanowią znikomy potencjał polityczny, a w wesołych latach 90 i 00 stanowili pewnie ciekawostkę na studiach politologicznych. Zaś środowiska szowinistyczno-socjalistyczne (karkołomnie zaliczając je do prawicowych) znikły w polityczny niebyt dekadę wcześniej bez zauważalnych sukcesów. Jedyne więc przed czym PiS "bronił" polskiego Sejmu to przed środowiskami wolnorynkowców, skupiających się wokół Janusza Korwin-Mikke oraz narodowców, których politycznie agregował Marsz Niepodległości.
PiS'owska tama jednak pękła i od 2019 roku na polskiej scenie funkcjonuje prawicowa Konfederacja, która organizacyjnie okrzepła i udowodniła, że jest formacją potrafiącą zwiększać bazę wyborczą.
Jednak Konfederacja unaoczniła i złamała jeszcze jeden mit, ale nie o sobie, a o PiS właśnie – że doktryna prawej ściany w PiS kryła za sobą prawdziwy i ukryty cel – niemożność weryfikacji czy PiS jest w rzeczywistości prawicowy. Konfederacja stała się punktem referencyjnym prawicowości PiS'u, którego polityka z lat 2015-2023 pozostała z tej perspektywy bez szans do obrony. PiS został obnażony ze swojej zwiewnej tożsamości i nie potrafi się zredefiniować jaką partią teraz chce (lub musi) być, a na scenie politycznej wiele jej miejsca nie zostało.”
- 2026-07-24 “Czas na wybranie interesu Ojczyzny! Czas na Konfederację! — PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
PiS pogrążył się w wojnie o stołki w rządzie, którego jeszcze nie ma. Politycy PiS nie myślą o programie dla Polski, ale o tym, by pozabijać kolegów z własnej formacji. To nie jest sposób na odsunięcie Tuska od władzy, to partykularna walka o własny interes, o co PiS próbował oskarżać nas.
Dzisiaj potrzebujemy zjednoczonego, perspektywicznego i ideowego środowiska. Przyszłością jest Konfederacja. Jarosław Kaczyński dzisiaj nie potrafi zapanować nad własną partią, a o wyborców prawicowych będzie rywalizował tera także Mateusz Morawiecki, który razem z Jarosławem Kaczyńskim był współautorem masowej migracji do Polski, służalczej polityki wobec Ukrainy, zgody na zielony ład czy absurdalnej polityki covidowej.
Czas na wybranie interesu Ojczyzny! Czas na Konfederację!”
- 2026-07-24 “Do prawicowych wyborców 🇵🇱 — Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Zamiast dojeżdżać rząd Tuska za gigantyczne afery i niszczenie państwa, PiS postanowił się rozbić i podać tlen tej upadającej patowładzy. Jak tak można?!
Ale po to powstała Konfederacja, by zrobić wiele rzeczy lepiej, dużo lepiej. A najlepiej wszystko!
Mamy aferę szpitalną, która reprezentuje wszystko to, czym się brzydzę w polityce – gardzenie zwykłymi ludźmi przez uprzywilejowane pseudoelity uważające się za lepszy sort. Mamy zapaść w całej ochronie zdrowia, gdzie ciężko chorym odwoływane są badania i zabiegi, a rozkradanych i marnotrawionych pieniędzy brakuje na wszystko. Mamy upadek finansów publicznych i rekordowe zadłużanie państwa, a długi tych zdrajców spłacać będą pokolenia. Mamy klękanie przed wszystkimi na arenie międzynarodowej, gdzie rząd akceptuje Zielony Ład i ETS2, godząc się na wyższe rachunki dla Polaków i dalej prowadzi frajerską politykę względem Ukrainy dając im wszystko za nic.
To najgorszy rząd w historii III RP, a skala ohydnej pleśni jaką przez nich obrosło nasze państwo przyprawia o mdłości. Polska zmierza w tragicznym kierunku i musimy to zmienić!
Polacy mają dziś ogromne ambicje, jesteśmy jednym z najbardziej pracowitych narodów świata. Mamy wielką potrzebę rozwoju, realizowania strategicznych projektów i posiadania silnego państwa. Ale silnego wobec cwaniaków i bandytów, a nie zwykłych obywateli dojeżdżanych przez aparat władzy, który chroni uprzywilejowanych. Chcemy wreszcie wykorzystywać swój geopolityczny potencjał i współdecydować o najważniejszych sprawach w Europie, a nie być poklepywanymi po plecach za służalczość.
Nasze dziadowskie elity, które rządzą nami od dekad, niestety nie mają tych ambicji. Są zużyte, sprzedajne i zakompleksione. Dlatego trzeba je wymienić. I ten moment właśnie nadchodzi!
Drodzy wyborcy, wszyscy Polacy, którym zależy na naszej Ojczyźnie – życie nie znosi próżni, idzie nowe pokolenie i nowa, wielka szansa. Prawica wreszcie ma szansę być zdominowana przez ideowych ludzi oddanych polskim sprawom. Odwołamy rząd Tuska, zreformujemy kraj z korzyścią dla obywateli, a Polska stanie się podmiotowym państwem!”
- 2026-07-23 “Znowu ujawnili dane sygnalisty! I to na rządowym portalu 😡 — Maciej Piotrowski: Chcesz naprawiać państwo? Rząd Donalda Tuska rzuci Cię na pożarcie! Biegły sądowy zgłosił Ministerstwu Sprawiedliwości rażące błędy, ryzyko korupcji i kumoterstwo w projekcie nowej ustawy. Resort zapewnił mu pełną anonimowość. I co zrobili?
Opublikowali jego pełne dane osobowe na rządowym portalu! 😡
Gdy wybuchł skandal, urzędnicy zaczęli tłumaczyć to "omyłką", jednocześnie bezczelnie wymieniając, co teraz grozi sygnaliście: bojkot, utrudnianie pracy i straty finansowe. To nie jest żadna omyłka, to jest pokazówka i mrożenie krwi w żyłach każdemu, kto odważy się krytykować władzę!
Dopóki wymiar sprawiedliwości nie zostanie oczyszczony z tego zdeprawowanego układu, żadne "reformy" nie będą warte papieru, na którym je spisano!”
- 2026-07-23 “Morawiecki jest manipulatorem i hipokrytą — W rozmowie na kanale Super Ring wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podsumowuje ostatnie działania byłego premiera, ocenia unijną politykę klimatyczną i wprost odnosi się do relacji z Grzegorzem Braunem.
Znaczna część rozmowy została poświęcona byłemu szefowi rządu. Zdaniem polityka, optymistyczna narracja budowana obecnie wokół Mateusza Morawieckiego jest pozbawiona racjonalnych podstaw.
– Moim zdaniem Mateusz Morawiecki i jego środowisko jest na etapie politycznego samozakiwania. To on w tej chwili próbuje sprzedawać jakąś narrację o sobie jako jakiejś pozytywnej alternatywie dla PiS. Dla mnie to jest po prostu śmieszne, 2 lata po tym, jak się było premierem, który ma na koncie tyle nadużyć, tyle patologii, tyle bezprawia – ocenił Krzysztof Bosak.
Krzysztof Bosak ocenił również samego Mateusza Morawieckiego jako polityka, który był u władzy, aobecnie jest w opozycji.
Rządził wbrew swoim deklaracjom, zmieniał wielokrotnie wersje w tych samych sprawach. Na przykład proponował jako premier podatki unijne, po czym jako były premier, parę tygodni czy miesięcy po wyjściu z rządu krytykował to. Uważam, że jest manipulatorem, hipokrytą. Ito nie jest głos na korzyść polityków, którzy zostali w PiS-ie, bo oni często są dokładnie tacy sami.
Lider Konfederacji odniósł się również do swojej strategii w komunikacji z wyborcami. Zapytany przez prowadzącego o to, czy jego ostra krytyka Morawieckiego to celowa, wielopoziomowa gra polityczna, odparł, że w jego wypowiedziach nie należy doszukiwać się drugiego dna.
Moja kalkulacja jest prosta: mówić prawdę ile wlezie i liczyć, że grupa ludzi, która to docenia, będzie się poszerzać. Taka jest moja kalkulacja – zaznaczył wyraźnie.
Istotnym wątkiem wywiadu okazała się również polityka klimatyczna Unii Europejskiej oraz jej bezpośredni wpływ na polską gospodarkę. Krzysztof Boska ostrzegał, że obywatele jeszcze nie odczuwają w pełni zbliżających się konsekwencji rosnących kosztów (m.in. w kwestii wywozu śmieci czy ciepłownictwa), przez co nie doceniają skali destrukcji gospodarczej, przed którą stoi Europa.
W końcowej części rozmowy prezes Ruchu Narodowego został zapytany o możliwe zjednoczenie i wspólną listę wyborczą z formacją polityczną Grzegorza Brauna. W tej kwestii postawił sprawę jasno, stanowczo wykluczając taką współpracę ze względu na zbyt duże różnice programowe oraz kadrowe. Wyjaśnił, że ujednolicanie na siłę obu środowisk mija się z celem.
– Ja nie czułbym się dobrze w tej chwili, gdybym miał ludzi, którzy kręcą się wokół Grzegorza Brauna, chodzić do mediów i mówić, że to są ludzie godni zaufania i że należy na nich głosować, bo po prostu ja tak nie myślę. Ja uważam, że lepiej, żeby na nich nie głosować – skwitował dosadnie.”
- 2026-07-23 “Suski, gnomie — Mówisz, że mam przyjaciół w WSI, bo miałem kiedyś mały sklep myśliwski?
Zdobycie koncesji na ten sklep to była biurokratyczna mordęga. Pół roku załatwiania jakichś zbędnych papierków. To wtedy upewniłem się, jakie chore, biurokratyczne państwo nam zbudowaliście, gdzie tępi się przedsiębiorców, w urzędnicy są panami życia i śmierci firm.
Prezentujesz Suski najgorsze możliwe pisowskie podejście do przedsiębiorców. Jak ktoś zarobił pieniądze, to od razu jest podejrzany. Od razu musi mieć parasol WSI.
W waszym świecie pieniądze można tylko ukraść, zdefraudować, wyszabrować od państwa, w głowach wam się nie mieści, że można je po prostu uczciwie zarobić. Nie dzięki kontaktom z WSI, politykami, urzędnikami, a pomimo waszych niszczących gospodarkę działań.
Dlatego nie mogę się doczekać, aż wszyscy znikniecie z polityki i pozwolicie ludziom w Polsce normalnie się rozwijać!”