EU Policymakers · ATLAS
Nowa Lewica
National political party
Policy topics Nowa Lewica is active on
What Nowa Lewica has said (60)
- 2026-06-18 “Podatek od nadzwyczajnych zysków. Lewica będzie wspierać ten projekt — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r.
Zacznę od drobnej dygresji. Przypomnę tylko, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości często zdarzało się tak, że projekty ustaw były przyjmowane i podpisywane przez prezydenta w przeciągu 24 godzin. Natomiast w tym przypadku nie ma jakiejś nadzwyczajnej szybkości, nie ma jakichś nadzwyczajnych działań, bo o tym projekcie ustawy była mowa od wielu dni i wielu tygodni. Była mowa o tym, że będziemy ten projekt przygotowywać.
Projekt jest też wprost reakcją na to, co wydarzyło się na Bliskim Wschodzie. Przypomnę, że mieliśmy już tego typu ustawy w poprzedniej kadencji, w momencie kiedy wybuchła wojna w Ukrainie. Jak to na wojnie często jest tak, że sytuacja się destabilizuje i przedsiębiorstwa energetyczne, przedsiębiorstwa paliwowe wykorzystują ten moment. Z tego, co pamiętam, w tamtym czasie okresu wojennego zysk firmy Orlen był na poziomie 30 mld zł. Przecież on nie brał się z niczego, ale brał się z naszych pieniędzy płaconych na stacjach benzynowych. Podobnie było, jeżeli chodzi o energetykę, ceny energii. Jest więc normalną rzeczą, że w takiej destabilizacji koncerny reagują i zwiększają swoje marże, zwiększają swoje przychody, bo nie wiedzą, jaka będzie sytuacja, nie wiedzą, jak to będzie wyglądało w przyszłości, więc wolą się zabezpieczyć i mieć poduszkę finansową.
W związku z tym rząd, wiedząc o tym, że w przypadku konfliktu na Bliskim Wschodzie trzeba było wprowadzić działania dotyczące osłony przede wszystkim Polek i Polaków… A więc zmniejszyliśmy podatek VAT, przez co wpłynęło ewidentnie mniej tego podatku, zgodnie z szacunkami na poziomie ok. 5 mld zł. Natomiast to nie zmieniało przychodów netto bez podatku VAT koncernów paliwowych. Zresztą I kwartał, jeśli mówimy tu o firmie Orlen, a przecież nikt nie chce działać przeciwko tej firmie i to nie o to chodzi, zamknęła chyba zyskiem netto na poziomie 8 mld zł. Pewnie wynikało to też z tej trudnej sytuacji związanej z wojną na Bliskim Wschodzie.
W związku z tym ta ustawa jest bardzo uczciwa w tym kontekście, że żadna z firm paliwowych nie musi się obawiać tego, że będzie płaciła jakiś ekstra podatek, bo tutaj nie ma o tym mowy. Są precyzyjnie wskazane warunki dotyczące tego, że marże i zyski wylicza się na podstawie roku 2025, jest ten bufor 20% i dopiero po tych wyliczeniach będzie taka możliwość, że firmy paliwowe będą mogły oprócz normalnego opodatkowania płacić dodatkowo od tych ponadnormatywnych zysków 60% podatku. To jest uczciwe w takim kontekście, że skoro dzisiaj z budżetu państwa, nas wszystkich, płatników podatków uszczuplono te dochody, reagując na to, co się wydarzyło na rynkach paliwowych, to jeżeli rzeczywiście firmy osiągnęły ponadnormatywne dochody z tego tytułu, część tych środków będą musiały zwrócić do budżetu państwa.
W związku z tym, biorąc pod uwagę, że jest to ustawa incydentalna, dotycząca roku 2026, klub Lewicy będzie wspierał ten projekt ustawy i jest za tym, aby skierować go do komisji, procedować nad nim, a później żeby Wysoki Sejm ten projekt ustawy raczył przyjąć.
Sejm, 17 czerwca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r.”
- 2026-06-17 “Wicha: Wypoczęty lekarz to bezpieczny pacjent. — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
28-letni lekarz pracuje w kilku placówkach jednocześnie. Łącznie przepracowuje 331 godzin miesięcznie, czyli ponad 11 godzin dziennie. To jest po prostu niemożliwe i zagraża bezpieczeństwu pacjentów. To ewidentne wykorzystanie luk w systemie i taka sytuacja wymaga reakcji państwa.
Skoro monitorujemy czas pracy kierowców, najwyższy czas monitorować także czas pracy lekarzy.
Dlatego dobrze, że rząd reaguje i daje narzędzia do monitorowania wynagrodzeń medyków.To krok w stronę większej przejrzystości, ale potrzebujemy więcej.
Najwyższy czas rozpocząć rozmowę o konkretnych zmianach. Lewica jest gotowa te zmiany poprzeć.
Po pierwsze, płaca maksymalna dla lekarzy.
Wprowadzenie jednolitej stawki godzinowej to więcej pieniędzy na leczenie pacjentów.
Po drugie, realna ewidencja czasu pracy, bo wypoczęty lekarz to bezpieczny pacjent.
Po trzecie, zakaz łączenia pracy w sektorze publicznym i prywatnym, by ograniczyć konflikt interesów.
I po czwarte, lepsze wykorzystanie sprzętu medycznego za publiczne pieniądze.
Sprzętu drogiego, który stoi bezużytecznie wiele godzin w ciągu doby.
Sejm, 17 czerwca 2026 r.”
- 2026-06-13 “Parada Równości 2026 — Za nami 25. Parada Równości. Było głośno, było tęczowo, było z miłością! Tegoroczna parada była też symbolem zmiany, jaką niesie Lewica oraz obecna większość parlamentarna.
Sejm przegłosował ustawę o związkach partnerskich, a sądy decydują o transkrypcji małżeństwa osób tej samej płci, które zostały zawarte zagranicą. Staje się tak dzięki rozporządzeniu, które zostało przygotowane przez lewicowych ministrów – wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego oraz wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego.
Po raz pierwszy w 25-letniej historii Parady Równości jej uczestnikiem był Marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty bierze czynny udział w tym wydarzeniu od lat, w tym roku maszerował jako marszałek.
Dzięki paradom, dzięki małżeństwom osób tej samej płci, również dzięki politykom Lewicy – jesteśmy dzisiaj w zupełnie innym miejscu, jeżeli chodzi o walkę o prawa osób LGBT, od czasów pierwszej Parady Równości w 2001 r. – mówiła podczas konferencji prasowej Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. Równego traktowania.
Jak zapowiedziała ustawa o statusie osoby najbliższej już niedługo zostanie przegłosowana przez Senat i trafi na biurko prezydenta.
- Panie prezydencie, bardzo liczymy na Pana podpis – oświadczyła.
"Ta ustawa o związkach partnerskich nie byłaby możliwa, gdyby nie Lewica w rządzie"
- Dziś przez ulice Warszawy zobaczyliśmy kolorowy tłum, który będzie świętował miłość i równość. Ale także będzie przypominał politykom o tym, że osoby LGBT od lat czekają na realizację swoich praw. A ustawa o związkach partnerskich da poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie, że osoby tu maszerujące są obywatelami pierwszej kategorii – mówiła.
Kotula wyraziła nadzieję, iż za rok będziemy maszerować z osobami, które zawarły związki partnerskie dzięki ustawie, która została przyjęta przez Sejm.
- Równość, miłość, bezpieczeństwa i akceptacja. Prawa osób LGBT to prawa człowieka – stwierdziła.
– Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy również świętować równość małżeńską – wtórował Katarzynie Kotuli – Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
- Symbole są ważne, ale równe traktowanie ze strony państwa i pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów są równie istotne – podkreślił Gajewski.
Jak zaznaczył Lewica jest zdeterminowana, aby wprowadzić w życie zarówno związki partnerskie, jak i równość małżeńską.
- Nigdy nikogo nie powinniśmy się pytać w co wierzy i z kim śpi. Dzisiaj świętujemy wolność. Niech tolerancja zwycięży. Niech ludzie trzymają się za ręce i się kochają – oświadczył Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu.
Jak podkreślił potencjalne weto prezydenta do ustawa o statusie osoby najbliższej będzie wbrew potrzebom ponad 2 mln osób, które żyją w nieformalnych związkach.
Wojciech Konieczny
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-06-09 “Żukowska: Zaglądanie w sobie w życiorysy i mówienie kto jest z jakiego pochodzenia doprowadzi do zła, jakim jest nacjonalizm — Składam wniosek formalny o zmianę sposobu prowadzenia obrad w ten sposób, żeby posłowie przestali larpować Sejm z lat dwudziestych, kiedy zaglądano sobie w życiorysy i mówiono sobie, kto jest jakiego pochodzenia, z którego pokolenia, bo to doprowadzi tylko do zła, jakim jest nacjonalizm.
Nie ma na to zgody!
Proszę też wszystkich, którzy zasiadają w tej izbie, aby podchodzili do polityki historycznej w sposób odpowiedzialny i racjonalny. To co zrobił prezydent Zełeński jest godne potępienia. Ale to nie są wyścigi na to kto komu pierwszy odbierze order, ani kto komu powie na X – podajcie sobie teraz dłonie.
Dziękuję z tego miejsca wicepremierowi Kosiniakowi-Kamyszkowi, który właśnie w tej sprawie zachował się w sposób odpowiedzialny. Z jednej strony nie pozostawił bez odpowiedzi to co zrobił prezydent Ukrainy, a z drugiej nie nakręca spirali nienawiści.
Bardzo proszę również o odpowiedzialność w kwestii przyszłej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej i walki o prawdę historyczną w kwestii ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 9 czerwca 2026 r.”
- 2026-06-08 “Daria Gosek-Popiołek kandydatką Lewicy na urząd Prezydenta Krakowa — Daria to gwarancja miasta, które dba o swoich mieszkańców. Nie jest kandydatką z przypadku ani "z kapelusza". Wielokrotnie pokazała skuteczność w działaniach dla Krakowianek i Krakowiaków.
Podejmowała setki interwencji w sprawach lokatorów, ochrony przyrody i działań władz Krakowa. Dzięki niej krakowskie kwiaciarki zostają na Rynku i nie zostaną zastąpione przez sieciową kwiaciarnię, która najpewniej wygrałaby przetarg. Nagłośniła też sprawę lokatorów i małych przedsiębiorców z Kazimierza, których Zakon Kanoników Laterańskich i grupa De Silva chcieli usunąć z mieszkań i lokali. Od 8 lat sprawuje mandat posłanki z Krakowa i dobrze zna problemy oraz potrzeby miasta. W ostatnich wyborach zaufało jej blisko 40 tysięcy wyborców.
Jej wizja jest jasna: Daria chce Kraków dla mieszkańców – nie dla klientów Ryanaira przylatujących tu na wieczory kawalerskie. Planuje ograniczyć absurdalne wydatki magistratu, jak dopłaty dla hotelarzy czy miejska telewizja, i skończyć z oszczędzaniem kosztem jakości życia krakowian. Daria, do dzieła! Jesteśmy z Tobą!
https://www.dgp2026.pl
Chcę miasta zaplanowanego dla mieszkańców, nie dla zysków wielkiego biznesu
– Kandyduję na urząd prezydenta miasta, kandyduję, bo wierzę w Kraków i jego mieszkańców! – Nasze miasto potrzebuje dobrego gospodarza, który będzie potrafił działać szybko i zdecydowanie. I który będzie potrafił współpracować – przede wszystkim z mieszkańcami. – Ale także z radą miasta – bo przez nią będą musiały przejść najważniejsze dla Krakowa decyzje. Potrzebujemy spokoju i współpracy. Kraków, jak nigdy dotąd, potrzebuje też odwagi, bo kolejny prezydent będzie musiał podejmować wiele odpowiedzialnych decyzji.
To musi być kampania o Krakowie i dla Krakowa. W najbliższych tygodniach będziemy obserwować próby wykorzystania Krakowa do robienia ogólnopolskiej polityki. Przenoszone tu będą puste spory, bez treści, bez sensu, bez planu. Mój plan dla tej kampanii jest zupełnie inny. Chcę miasta zaplanowanego dla mieszkańców, nie dla zysków wielkiego biznesu. Użyję Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych, aby wymóc na deweloperach przekazywanie 15% nowo wybudowanych mieszkań do zasobu miejskiego. Nie miejcie złudzeń – stać ich, a miasto wykorzysta te lokale, żeby stworzyć prawdziwą konkurencję na rynku najmu, a tym samym obniżyć ceny dla wszystkich. Bo Kraków to przede wszystkim jego ludzie. Dlatego powinien służyć im jako miejsce, w którym po prostu dobrze się żyje. Komfort życia to poczucie, że miasto o Was dba. To cisza, która pozwala wypocząć, usługi na wyciągnięcie ręki, przestrzenie, w których można się spotkać i zrobić coś wspólnie. To miasto, w którym chce się mieszkać i żyć
Daria Gosek-Popiołek
.
VIDEO”
- 2026-06-02 “Ueberhan: Nie może być tak, że do minimalnego wynagrodzenia wliczane są dodatki, premie czy nagrody — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt w imieniu wnioskodawców, grupy posłanek i posłów klubu Lewicy przedstawić państwu główne założenia poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę zawartego w druku sejmowym nr 1811. Celem tego projektu jest przywrócenie elementarnego poczucia sprawiedliwości w systemie wynagradzania pracowników oraz skuteczniejsza ochrona osób otrzymujących najniższe podstawowe wynagrodzenia.
Projekt porządkuje przepisy, które przez lata były wielokrotnie nowelizowane i dziś budzą liczne wątpliwości interpretacyjne. Minimalne wynagrodzenie za pracę nie jest jałmużną, nie jest przywilejem. Jest konstytucyjną gwarancją ochrony pracy. Art. 65 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyraźnie wskazuje, że minimalna wysokość wynagrodzenia lub sposób jej ustalania określana jest ustawą. Oznacza to, że państwo i my, ustawodawcy, mamy obowiązek zapewnić pracownikom realną ochronę. Ochronę przed nieuczciwymi praktykami na rynku pracy, przed ubóstwem pomimo wykonywania pracy.
Minimalne wynagrodzenie ma chronić człowieka pracy. Nie może być tak, że do minimalnego wynagrodzenia wliczane są różnego rodzaju dodatki: funkcyjne, specjalne, ale też premie czy nagrody. W praktyce oznacza to, że pracownik doświadczony, kompetentny, nierzadko wykonujący dodatkowe obowiązki bardzo często otrzymuje na końcu wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. Dokładnie tyle samo co osoba bez takich kwalifikacji czy poziomu odpowiedzialności. Dlaczego? Pozwalają na to nieprecyzyjne, obowiązujące od blisko 25 lat przepisy. A przez te 25 lat zmieniło się wiele: rzeczywistość gospodarcza i zamożność społeczeństwa. Nie zmieniły się jednak przepisy dotyczące płacy minimalnej.
Uczciwa płaca za uczciwą pracę
Dziś przedstawiamy Wysokiej Izbie projekt ustawy, który przywraca elementarne znaczenie słowom: godna, uczciwa płaca za uczciwą pracę. To odpowiedź na rzeczywistość w naszym kraju, z którą dziś mierzymy się coraz częściej. Gdy ciężko pracujący ludzie, wypełniający dodatkowe obowiązki, zdobywający doświadczenie, biorący odpowiedzialność za innych na koniec miesiąca i tak dostają minimalną. Dlaczego? Ponieważ pozwalają na to nieprecyzyjne przepisy, które można obejść. To nie jest sprawiedliwość, to nie jest motywacja, to jest zwykłe wypaczenie sensu minimalnego wynagrodzenia. Premia nie może być sztuczką księgową służącą do łatania minimalnej pensji. Minimalne wynagrodzenie miało być fundamentem bezpieczeństwa, tymczasem dla wielu staje się sufitem nie do przebicia.
Gospodarka rośnie, pracownicy tego nie odczuwają
Wysoka Izbo! Ten projekt staje po stronie ludzi pracy, którzy codziennie wstają o godz. 5 rano: pracowników sklepików, opiekunek, pracowników administracji, ochrony, pracowników samorządowych, kierowców, magazynierów. Tysięcy ludzi, którzy słyszą od państwa: gospodarka rośnie, ale we własnym portfelu niekoniecznie już widzą ten wzrost. Nie można budować silnego państwa na taniej pracy i obchodzeniu prawa. Projekt odpowiada więc na patologie związane m.in. z minimalną stawką godzinową. Kiedy wprowadzano stawkę minimalną za godzinę, obiecywano ludziom – i wszyscy na to liczyliśmy – że skończy się praca za kilka złotych za godzinę i życie w permanentnej niepewności. Niestety nauczono się i te przepisy omijać. Potrącenia, fikcyjne koszty, niewypłacanie pełnych należności, pozory elastyczności. Powiedzmy jasno: jeżeli ktoś pracuje cały miesiąc, musi mieć szansę za to wynagrodzenie się utrzymać. Obowiązkiem państwa i ustawodawcy jest zapewnić mu ochronę prawną. Dlatego wzmacniamy ochronę minimalnej stawki godzinowej i kończymy z sytuacją, w której najsłabsi muszą sami walczyć o pieniądze, które tak naprawdę już zarobili.
Zaostrzenie kar za łamanie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia
Projekt przewiduje również zaostrzenie sankcji za łamanie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia, bo dziś dla części niekoniecznie uczciwych albo po prostu omijających prawo pracodawców te kary i mandaty stały się po prostu elementem modelu biznesowego. Nie możemy się biernie jako państwo temu przyglądać. Oczywiście dla porządku należy wspomnieć, że przyjęte przez tę Izbę i też już podpisane przez prezydenta przepisy zmieniające przepisy o Państwowej Inspekcji Pracy już zaadresowały akurat ten problem i niedługo, bo w lipcu, wejdą w życie. W tej ustawie ta zmiana została jednak uwzględniona, ponieważ złożyliśmy ją już blisko rok temu.
Nieuczciwa konkurencja kosztem pracowników
Nie ma zgody na budowanie nieuczciwej przewagi konkurencyjnej kosztem ludzi pracy. Nie można oszczędzać na pracownikach. Ważne jest jednak podkreślenie – i chcę, by to wybrzmiało – że to nie jest projekt przeciwko przedsiębiorcom. To projekt przeciwko nieuczciwości i omijaniu prawa. Wzmacnia ochronę wynagrodzenia wynikającego z minimalnej stawki godzinowej i uszczelnia obowiązujące przepisy. Praca musi dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie tylko zapewniać wegetację od pierwszego do pierwszego. Pozycję państwa mierzy się nie wysokością wieżowców, nie miejscem w rankingach, ba, nawet nie wzrostem PKB, ale tym, jak państwo traktuje ludzi, którzy codziennie swoją pracą to państwo utrzymują. Praca musi być wynagradzana należycie i uczciwie, a państwo musi stać po stronie ludzi pracy i zapewniać przejrzyste oraz skuteczne mechanizmy, w tym te dotyczące ochrony wynagrodzeń.
Z troski o polskiego pracownika złożyliśmy ten projekt i z tej troski apeluję do wszystkich klubów parlamentarnych o jego poparcie i wspólną pracę nad nim, a także o skierowanie go do dalszych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. To umożliwi nam raz jeszcze zabrać głos w dyskusji, zadać pytania, otrzymać odpowiedzi, rozwiać wątpliwości. Jako wnioskodawczyni i przewodnicząca komisji ze swojej strony deklaruję gotowość do pracy nad tym projektem i otwartość na wszystkie uwagi, pytania czy ewentualne propozycje poprawek.
Sejm, 29 maja 2026 r.
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druk nr 1811).”
- 2026-05-29 “Ustawa łańcuchowa przeszła przez Sejm! — Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą zakaz trzymania na uwięzi nie tylko psów, ale również kotów. Jednocześnie minimalne warunki utrzymywania psów w kojcach – w tym wymaganą powierzchnię – określi w rozporządzeniu minister rolnictwa.
Polki i Polacy to naród, który ma najwięcej psów w całej Europie. Aż 43 proc. gospodarstw domowych ma swojego ukochanego czworonoga. Długotrwałe trzymanie psa na łańcuchu powoduje u zwierzęcia ból, infekcje skóry, a w skrajnych przypadkach wrastanie obroży w ciało.
Sejm powiedział dziś DOŚĆ temu cierpieniu!
29 kwietnia odbył się pogrzeb Łukasza Litewki. To nim jeden z jego przyjaciół powiedział mi, że najlepszym uczczeniem jego pamięci byłoby jak najszybsze przegłosowanie ustawy łańcuchowej – Lex Litewka.
Dziś mamy 29 maja, równo miesiąc od pogrzebu ustawa łańcuchowa została przez Sejm uchwalona
Bożena Borowiec
.
VIDEO”
- 2026-05-29 “Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej. "To jest ustawa o miłości" — Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej. To historyczny dzień i ważny krok w stronę państwa, które dostrzega realne życie ludzi, ich godność, relacje i odpowiedzialność wobec siebie.
Jakie są najważniejsze elementy ustawy?
– Zawarcie umowy cywilnoprawnej u notariusza, rejestrowanej w Urzędzie Stanu Cywilnego,
Możliwość wspólności majątkowej i wspólnego rozliczania podatku dochodowego,
Dostęp do informacji medycznej,
Prawo do decyzji o pochówku,
Prawo do zasiłku opiekuńczego i renty rodzinnej,
Zwolnienie z podatku od spadków i darowizn oraz czynności cywilnoprawnych,
Dziedziczenie testamentowe,
Możliwość wzajemnej alimentacji,
Bez Lewicy w rządzie ta ustawa nie byłaby możliwa
To historyczny moment – po raz pierwszy Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o związkach partnerskich. Ten projekt ustawy nie byłby możliwy bez Lewicy w rządzie i w Sejmie.
Lata walki społeczności LGBT, ale także działania polityków Lewicy – naszej determinacji – doprowadziły do uchwalenia tej ustawy. Walczyliśmy o ten projekt w rządzie przez 2 lata. Raz posuwaliśmy się do przodu, innym razem robiliśmy krok do tyłu. Wszystko po to, aby znaleźć większość dla rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. To jest ustawa o miłości, o szczęściu, o godności drugiego człowieka. To wreszcie jest ustawa o bezpieczeństwie.
Lewica w rządzie zrobiła swoje, Lewica w Sejmie też zrobiła swoje – zagwarantowała większość dla tego projektu. Pragnę bardzo podziękować marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu oraz przewodniczącej klubu Lewicy Annie-Marii Żukowskiej, która nie tylko jako posłanka, ale i działaczka od lat walczyła o tę zmianę.
To nie jest projekt maksimum
Wiemy, że to nie jest projekt maksimum, ale jeżeli wejdzie w życie da gwarancje bezpieczeństwa wielu parom, które żyją dzisiaj ze sobą, tworzą rodziny i wspólne gospodarstwo domowe.
Projekt zostanie wysłany do Senatu i mamy nadzieję, że jak najszybciej znajdzie się na biurku pana prezydenta. Ustawa o związkach partnerskich ma realne szanse zmienić życie setek tysięcy par w Polsce. Dwie dorosłe osoby, które się kochają, które ze sobą żyją, mieszkają i czasem wspólnie wychowują dzieci – to są polskie rodziny, które państwo musi dostrzegać. Tą ustawą państwo mówi – widzimy Was, wspieramy Was w łatwych i trudnych momentach Waszego życia.
Wtedy, kiedy będzie potrzebowali objąć partnera ubezpieczaniem społecznym, żebyście mogli się rozliczać, żebyście mogli być zwolnieni od podatku od spadku i darowizn. Ale też, abyście mogli otrzymać po partnerze rentę.
Miłość, równość, godność, szacunek i bezpieczeństwo – to są te wartości, z którymi jako koalicja 15 października szliśmy do tych wyborów. Dzisiaj dzięki Lewicy w rządzie wysyłamy jasny sygnał – te wartości są dla nas ważne. Niezależnie od przeszkód i problemów będziemy jako Lewica o te wartości walczyć do końca.
Czas na podpis prezydenta
Rząd zrobił swoje, Sejm zrobił swoje, czas na Senat i potem na Panie prezydencie czas na Pana. Wielokrotnie deklarował Pan, że podpisze ustawę, która pomaga ludziom. To jest ta ustawa, która daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Wielokrotnie deklarował Pan, że podpisze Pan ustawę o statusie osoby najbliższej, o to ona. Nikomu ona niczego nie odbiera, gwarantuje poczucie godności, gwarantuje poczucie bezpieczeństwa. Panie prezydencie będziemy walczyć o tę ustawę do samego końca, liczymy na dobrą rozmowę i na podpis
Katarzyna Kotula, posłanka i pełnomocniczka rządu ds. Równości.
VIDEO”
- 2026-05-28 “Ustawa łańcuchowa. Borowiec: Zagłosowanie za tym projektem to nasz obowiązek — Na pogrzebie Łukasza Litewki, jeden z jego przyjaciół powiedział mi, że najlepszym uczczeniem jego pamięci byłoby jak najszybsze przegłosowanie ustawy łańcuchowej. Myślę, że jest to obowiązkiem nas wszystkich. W komisji spotkały się dwa druki – prezydencki i poselski. To świadczy o tym, że wszyscy myślą nad rozwiązaniem problemu, jakim jest przebywanie psów na uwięzi. Za wiodący został uznany projekt poselski.
Psa ze wsi i psa z miasta czują tak samo, a łańcuch identycznie uwiera go w szyję. Psy czują, psy są inteligentne, psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. To psy są z seniorami, one bronią ich przed samotnością.
Dla nas, dla Lewicy ta ustawa jest bardzo ważna, ponieważ po jej uchwaleniu psy będą bez łańcucha i będą żyć w odpowiednich warunkach. Będzie im ciepło, nie będą marzły, będą wolne.
To jest dobry projekt i klub Lewicy będzie za nim głosował. Naszym obowiązkiem jest zagłosowanie za tym projektem, w imię pamięci człowieka, który robił wszystko, aby zwierzętom było lepiej.
Sejm, 27 maja 2026 r.”
- 2026-05-27 “Ustawa o osobie najbliższej. "Proszę nie opowiadać, że to jest jakieś zagrożenie dla rodziny, jest wprost odwrotnie" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
To jest ustawa, która chroni rodziny, ponieważ rodziny jednopłciowe w Polsce istnieją.
A prawo jest po to, aby rozpoznawać potrzeby społeczne, a nie udawać, że one nie istnieją. Chowanie głowy w piasek to nie jest żadne rozwiązanie.
Potrzeba bezpieczeństwa to coś co jest właściwe każdemu człowiekowi, niezależnie od przynależności, czy też orientacji seksualnej. Osoby żyjące w związkach jednopłciowych, a także w tych różnopłciowych, chcą mieć poczucie, że państwo stoi po ich stronie.
Że daje im możliwość funkcjonowania w sposób bezpieczny.
A bezpieczeństwo to nie jest tylko bezpieczeństwo w sensie militarnym. Chronione granice – jak najbardziej, ale wszyscy chcemy mieć poczucie, że państwo chroni także nas – tą najmniejszą i podstawową komórkę społeczną. Że chroni nasze dzieci, które mogą w przypadku śmierci rodzica, zostać osierocone przez jedną osobę albo przez dwie, chociaż przez całe swoje życie było przez nich wychowywane.
Pragnęłam, aby więcej rozwiązań znalazło się w tym projekcie, tak się nie stało. Nie jest to rozwiązanie marzeń dla społeczności LGBT+. Niemniej jednak jest pierwszym historycznym rozwiązaniem, dużym krokiem naprzód, które to rozwiązanie przeszło.
Teraz trwa drugie czytanie – coś takiego jeszcze się nie wydarzyło.
Mam nadzieję, że to konserwatywne rozwiązanie znajdzie większość na tej sali oraz przychylność pana prezydenta Nawrockiego. Ta ustawa nikomu niczego nie zabiera.
To rozwiązanie nie jest żadnym zagrożeniem dla nikogo, jest ułatwieniem podstawowych czynności funkcjonowania w życiu społecznym, funkcjonowania w państwie i dlatego jest potrzebne.
Każdy może swoją rodzinę powinien urządzać, jak chce, ale państwo nie powinno się do tego wtrącać. Powinno dawać możliwości i Ci którzy będą chcieli z nich skorzystać, to skorzystają. Nikogo się nie będzie zmuszało do zawarcia związku partnerskiego lub innych możliwości funkcjonowania w takiej czy innej rodzinie.
Proszę nie opowiadać, że to jest jakieś zagrożenie dla państwa czy dla rodziny, jest wprost odwrotnie. To bardzo patriotyczny i konserwatywny projekt, ponieważ nie ma nic bardziej konserwatywnego niż stały wieloletni, czy też dożywotni związek.
Ta ustawa jest o miłości, o tych, którzy się kochają i chcą ze sobą żyć i wiedzieć, że państwo nie traktuje ich gorzej niż tych, którzy mają taką możliwość prawną, żeby zalegalizować funkcjonowanie swojej rodziny, swojego związku.
Gorąco apeluję o przychylność dla tego rozwiązania, które jest bardzo ostrożnościowe i wypracowane w konsensusie, bardzo wręcz konserwatywne.
Wiele osób od wielu lat czeka na jakikolwiek krok w tej sprawie, chciałabym, abyśmy my jako parlamentarzyści pokazali, że mamy szacunek dla każdego człowieka i zagłosowali za tym projektem ustawy.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 27 maja 2026 r.”
- 2026-05-26 “Więcej równości i bezpieczeństwa na uniwersytetach — – Składamy dziś projekt nowelizacji ustawy prawo o nauce i szkolnictwie wyższym. Naszym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa, ochrona praw wszystkich członków wspólnoty akademickiej – mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie posłanka Dorota Olko, wnioskodawczyni projektu.
Jak dodała nowelizacja ma polepszyć standardy na wszystkich uczelniach w Polsce.
– To odpowiedź na postulaty formułowane od lat przez środowisko akademickie. Składamy go dzisiaj jako klub Lewicy, ale to jest efekt naszej wspólnej pracy. Powstał on na podstawie rekomendacji Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości – poinformowała.
Jednocześnie posłanka Olko zaapelowała do wszystkich klubów o pracę nad tą nowelizacją ponad podziałami politycznymi.
Jakie są główne założenia projektu nowelizacji ustawy prawo o nauce i szkolnictwie wyższym?
Akademicki Rzecznik na każdej uczelni
- Wzmocnienie ochrony wszystkich osób należących do wspólnoty akademickiej
- Realne polubowne rozwiązywanie konfliktów na uczelni
- Pełna niezależność od władz i bezstronność
- Sprawdzone rozwiązanie działające w wielu uczelniach
Uregulowanie działania straży akademickiej
- Do tej pory straż akademicka działała na podstawie regulacji wewnątrzuczelnianych
- Wprowadzimy jednolite przepisy regulujące działania straży
- Dajemy jej uprawnienia do interweniowania w sytuacji zagrożenia życia
Szkolenia antymobbingowe i antydyskryminacyjne
- Wszyscy na uczelni mają prawo czuć się bezpiecznie
- Szkolenia będą skierowane do pracowników, jak i studentów
- Czas skończyć z dyskryminacją i mobbingiem na uczelniach
Możliwość odwoływania się od decyzji w konkursach na stanowiska akademickie
- Obecnie nie przewidzianej przepisami procedury odwoławczej, decyzje komisji są ostateczne
- Wprowadzenie możliwości odwołania zwiększy transparentność konkursów i rozwieje wątpliwości co do ich przebiegu
Dopuszczenie form żeńskich w nazwach stopni i tytułów
- Wprowadzimy możliwość formalnego posługiwania się tytułami w formie żeńskiej (doktorka, profesorka)
- Zostawiamy pełną dowolność, stosowanie formy żeńskiej nie będzie obowiązkowe
- Wiele osób już dziś posługuje się stopniami w tej formie, czas dostosować prawo do rzeczywistości
Wprowadzenie terminu "Pracownicy Administracji Akademickiej" zamiast nazwy "Pracownicy niebędący nauczycielami akademickimi"
- Postulat zmiany od lat jest zgłaszany przez środowisko
- Propozycja nazwy to odpowiedź na wynik konsultacji przeprowadzonych przez Forum Administracji Akademickiej
– Na bardzo wielu uczelniach istnieje funkcja rzecznika akademickiego, ale nazywa się w różny sposób. Jednakże nie jest ona umocowana w prawie, co należy zmienić – stwierdziła doktora Justyna Ryczek, członkini zarządu Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości. Jak podkreśliła zapisy w ustawie powstały na bazie rozwiązań i rekomendacji międzynarodowych Stowarzyszenia Rzeczników Akademickich.
Po przyjęciu przepisów Rzecznicy Akademiccy pracowaliby w oparciu o zasady: poufności, bezstronności i neutralności.
– Wierzę, że ta nowelizacja daje szansę zagwarantować dostęp do skutecznych narzędzi. Szczególnie waże są mediacje i szkolenia – mówiła doktora Anna Cybulko, prezeska Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości.
– Dziś w postępowaniu dyscyplinarnym jest możliwość mediacji, ale może ją prowadzić wyłącznie nauczyciel akademicki, wskazany prze rektora. Zmiana polegałaby na tym, iż nie musiałby być to nauczyciel akademicki, ale osoba o odpowiedniej wiedzy i kompetencjach – poinformowała.
– Cieszę się, że nasze postulaty zmaterializowały się jako projekt ustawy, jednakże chciałem zachęcić do debaty nad nim – mówił Artur Lesner, członek zarządu Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości.
– Przypadki zagrożenia fizycznego zdarzają się na uczelniach, są osoby, które doświadczyły przemocy. Stąd zapisy dotyczące straży akademickiej – podkreślił.
Jak dodał wszyscy skorzystają na zmianie przepisów, zarówno studenci, wykładowcy, jak i osoby pracujące na uczelniach.
Wojciech Konieczny
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-05-15 “Bożena Borowiec nową posłanką Lewicy — która objęła mandat poselski po tragicznie zmarłym pośle
Łukaszu Litewce
, złożyła dziś ślubowanie w Sejmie.
Borowiec od 2024 roku pracuje jako zastępczyni prezesa zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wcześniej była wiceprezydentką Dąbrowy Górniczej, odpowiadała za politykę społeczną, mieszkaniową, oświatową i zdrowotną.
Jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie ukończyła studnia na kierunku socjologia o specjalności praca socjalna. Ukończyła również studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej oraz Akademii WSB.
Gratulujemy i życzymy owocnej pracy!”
- 2026-05-14 “Kryptoaktywa. "Państwo powinno mieć nad tym nadzór, żeby nie dochodziło do defraudacji" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Mam przyjemność po raz kolejny przedstawić stanowisko klubu Lewica w sprawie projektów ustaw o rynku kryptowalut. Myślę, że ta gorąca dyskusja najlepiej pokazuje, że właściwie to już chyba przestaliśmy dyskutować na temat kryptowalut w sposób merytoryczny, a raczej przeszliśmy do fazy bardzo poważnej politycznej dyskusji, debaty.
Niestety wynika to z tego, że do tej pory te ustawy były wetowane. Mam nadzieję, że pan prezydent teraz wyciągnie wnioski i tego weta nie będzie. Bo proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Z całym szacunkiem dyskutujemy, szczególnie jeżeli chodzi o opozycję, PiS, Konfederację… Mówią, że przedsiębiorcy nie będą mogli działać, że to jest zła ustawa. Przedsiębiorcy, przedsiębiorcy, przedsiębiorcy…
Dobrze, a może pomyślmy o ludziach, może pomyślmy o tych, którzy tam te pieniądze inwestują. Ja bym chciał, żebyśmy znaleźli w tym zakresie absolutnie balans, bo nie może być tak, że będziemy tylko myśleli o interesie przedsiębiorców, a nie będziemy zabezpieczali interesu tych, którzy w systemie finansowym w Polsce funkcjonują. To jest dzisiaj kluczowa sprawa. Apeluję do was, żebyście oprócz tego, co tu będziecie mówili, jak dbacie o interes tych przedsiębiorców, jednak mieli na uwadze również 2,5 mln Polek i Polaków, którzy dali się zwieść tym pięknym opisom, ile to można zarobić, jakie to wszystko jest bezpieczne, jak to wszystko cudownie będą mogli realizować, jak to będą mieli gdzieś tam ukrytą kryptowalutę w jakimś magazynie w sieci, jak będą mieli klucz do tego sejfu i będą mogli go sobie otworzyć. Porozmawiajcie z tymi ludźmi, jak zostali oszukani, co się z tym stało i co się z nimi stało.
Dzisiaj ten projekt ustawy, nad którym pracujemy, ma przynajmniej w części… Wiadomo, że nigdy ci, którzy chcą oszukać, nie poprzestaną. Ktoś, kto ma geny oszustwa w sobie, będzie oszukiwał, będzie próbował obejść. Ale to, co dzisiaj proponujemy, przynajmniej daje gwarancję taką, że będziemy mieli kontrolę nad tym rynkiem. Bo to jest rzecz najważniejsza, czyli uczciwość, koncesjonowanie, sprawdzanie informacji, czy bilanse, czy przedstawiane inwestorom informacje dotyczące wartości tych aktywów są prawdziwe, czy są wyssane z palca, kto między kim kupuje, sprzedaje. To są wszystko rzeczy, które Komisja Nadzoru Finansowego może kontrolować i powinna kontrolować, bo rynek kryptowalut niczym się nie różni od rynku bankowego.
Wszędzie tam, gdzie są pieniądze, szczególnie prywatne, państwo powinno mieć nad tym nadzór, żeby nie dochodziło do defraudacji. Tego absolutnie bym się nie bał. Rodzi się ciekawe pytanie. Jak popatrzyłem na te analizy, to zobaczyłem, że w 2024 r. mieliśmy w Polsce 1691 firm zajmujących się kryptowalutami. Ciekawe, ile z tych firm zostanie po wprowadzeniu tego rozporządzenia, po tej gigantycznej dyskusji, którą toczymy w tej chwili, a która trwa od pół roku. Mam nadzieję, że zostaną tylko te, które są uczciwe, które się nie boją zapisów w ustawie i nie boją się tego, że będą musiały raportować o swoich działaniach, bo przecież to jest normalna rzecz i na całym świecie tak to funkcjonuje. Więc jeżeli ktoś chce uczciwie prowadzić biznes, nie powinien absolutnie bać się tej ustawy.
Tak jak wielokrotnie wspominaliśmy, kwestia odpłatności za prowadzenie, za nadzór, kwestia tych wszystkich kar to są rzeczy, co do których powinniśmy się dogadać. W sumie one nie są najważniejsze, jeżeli rzeczywiście ktoś tę działalność chce uczciwie prowadzić. Ale zwracam uwagę na to, o czym będziemy pewnie dyskutowali na następnym posiedzeniu Sejmu, bo klub PiS wycofał – mają do tego prawo oczywiście, że zmienili zdanie, okej – swój projekt ustawy dotyczący rynku kryptowalut i złożył projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Czyli w tej ustawie o nieuczciwych praktykach rynkowych PiS chce zablokować w ogóle funkcjonowanie rynku kryptowalut, więc można powiedzieć, że zakłada z definicji, że ten rynek jest tylko i wyłącznie nieuczciwy. Myślę, że tak nie jest do końca, dlatego ten rządowy projekt ustawy daje możliwość funkcjonowania uczciwym firmom i zabezpiecza interes potencjalnych klientów.
Sejm, 14 maja 2026 r.
Debata nad projektami o kryptoaktywach”
- 2026-05-13 “Lewica: czy prezydent lub jego otoczenie pomagali Zbigniewowi Ziobro? — Lewica będzie domagać się oficjalnych odpowiedzi na pytania związane z ucieczką Zbigniewa Ziobro do Stanów Zjednoczonych. Posłowie Tomasz Trela i Andrzej Szejna zwrócą się z oficjalnym wystąpieniem do Kancelarii Prezydenta, aby ustalić czy prezydent Karol Nawrocki lub ktoś z jego otoczenia pomagał w ucieczce byłemu ministrowi sprawiedlwości.
– To że Zbigniew Ziobro jest on tchórzem i uciekinierem to wszyscy wiemy. Wpierw uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości uciekł na Węgry. Po porażce Orbana uciekł do Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj skierujemy oficjalne zapytanie do prezydenta czy Pałac Prezydencki, czy sam prezydent lub jego otoczenie pomagali Zbigniewowi Ziobro?
Karol Nawrocki wielokrotnie chwalił się tym, iż ma znakomite relacje ze Stanami Zjednoczonymi, że jest na telefonie z Donaldem Trumpem. Publicznie ogłosił, iż kilka dni temu rozmawiał z nim. Panie prezydencie, czy rozmawiał Pan wtedy o ministrze Ziobro? Czy pytał Pan, jakie będzie jego stanowisko w sprawie Ziobro? A może Pana urzędnicy, czy Kancelaria Prezydenta prowadziła w tej sprawie jakieś przygotowania lub negocjacje co do pobytu pana Ziobro w Stanach Zjednoczonych?
Oczywiście prokuratura będzie prowadzić czynności, swoją pracę będzie też wykonywać MSZ. Jednakże sprawa Ziobro bulwersuje opinię publiczną i ludzie powinni wiedzieć czy prezydent lub jego urzędnicy maczali w tym swoje palce – mówił poseł Tomasz Trela.
Politycy PiS-u wbijają klin w dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi
– Prezydent Karol Nawrocki, jego otoczenie oraz Jarosław Kaczyński wraz z PiS igrają z ogniem w sprawie polskiego bezpieczeństwa., poprzez wspieranie ucieczki Zbigniewa Ziobro. Dlaczego? Ponieważ wbijają klin w relacje, które są priorytetowe. Pojawia się problem, który nazywa się Ziobro.
Co gorsza widzimy eurupcję radości po stronie, że Zbigniewowi Ziobro udało się uciec.
Ta sprawa uderza w nasze bezpieczeństwo, w Polsce stacjonuje 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, funkcjonuje baza w Redzikowie, wysunięte dowództwo 5 Korpusu Sił Lądowych. Stany Zjednoczone to nasz najważniejszy partner w transformacji energetycznej w zakresie energii jądrowej. Stany Zjednoczone to jeden z głównych naszych dostawców ropy i gazu.
W rosnącej rywalizacji międzynarodowej, konkurencji z Chinami, nie mogę sobie wyobrazić jak politycy PiS-u cieszą się, że mamy dzisiaj problem. Tak więc nie interesy naszego kraju, nie nasz wizerunek na arenie międzynarodowej, ale wewnętrzna walka polityczna jest ważna.
Ostatnio prezydent wręczył nominacje sędziowskie, a zatem zapytuje, czy żaden z tych sędziów nie jest zdolny do sprawiedliwego osądzenia Zbigniewa Ziobro?
Polityka bezpieczeństwa powinna być wyłączona z bieżącego sporu politycznego. Apelujemy do PiS-u i Konfederacji, aby przestali grać naszym bezpieczeństwem na arenie międzynarodowej. Ziobro powinien wrócić do Polski i zostać osądzonym – oświadczył poseł Andrzej Szejna.
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-05-12 “Zielone światło dla transkrypcji małżeństw jednopłciowych — Jest zielone światło dla podpisania rozporządzenia, które ułatwi transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.
Sprawczość Lewicy w rządzie
– 5 miesięcy pracy i presji Lewicy w rządzie i udało się. Mamy zielone światło premiera dla podpisania rozporządzenia, które umożliwi transkrypcję małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
Ministrowie Gawkowski i Standerski przygotowali projekt rozporządzenia, przekonywaliśmy partnerów w rządzie. To praca, którą musieliśmy wykonać, ponieważ mamy wyrok TSUE, który mówi wyraźnie, iż każde państwo członkowskie ma obowiązek uznania związku małżeńskiego zawartego przez osoby tej samej płci w innym państwie członkowskim.
A na wykonywanie wyroków trybunału UE umówiliśmy się z naszymi wyborcami i wyborczyniami jako cała koalicja w 2023 r.
Nie chodzi tu tylko o wykonywanie wyroków TSUE, czy też NSA, ale o godność i prawo do szczęścia, do czego ma prawo każdy i każda osoba.
Przed nami jeszcze sporo pracy, rozporządzenia muszą zostać podpisane i wejść w życie – mówił podczas konferencji prasowej Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
Wysyłamy jasny sygnał o wartościach koalicji 15 października
– Ta historia miała początek wtedy, kiedy ja jako ministra ds. spraw równości oraz ówczesny wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek, pisaliśmy stanowisko rządu do TSUE. Działo się to na kilka miesięcy przed wyrokiem tego trybunału. Stanowisko to było pozytywne.
Dzisiejsza decyzja to efekt pracy Lewicy w rządzie, naszego klubu parlamentarnego, ale też samorządowców, którzy pytali burmistrzów i prezydentów miast o wykonanie wyroków.
Dzisiaj wysyłamy jasny sygnał – równość, miłość, szczęście, godność, bezpieczeństwo – to są te wartości, z którymi koalicja 15 października szła wspólnie do wyborów. Ale prawdziwa sprawczość polega na tym, że jesteśmy w stanie zmienić zdanie naszych koalicjantów, którzy są sceptyczni.
Mam nadzieję, że za kilka miesięcy, kiedy będziemy przygotowywać się do kampanii wyborczej, to będziemy mogli zobaczyć szczęśliwe pary ze społeczności LGBT, które z dokumentem potwierdzenia zawartego przez nich za granicą małżeństwa.
Mam także nadzieję, że już za kilka tygodni na biurku pana prezydenta znajdzie się także ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Cieszę się, że koalicja 15 października wykazała się odwagą, rozsądkiem i przede wszystkim szacunkiem do społeczności LGBT, która od lat walczy o zmianę prawa – mówiła Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości.
Przyjmujemy decyzję premiera Tuska z satysfakcją, ponieważ miło jest mieć rację
– Przyjmujemy decyzję premiera Tuska z satysfakcją, ponieważ miło jest mieć rację. Jednakże w polityce nie wystarczy mieć racji, ale trzeba przekonać innych do naszej racji. Jest decyzja premiera, dojdzie do kontrasygnaty przygotowanego przez wicepremiera Gawkowskiego rozporządzenia. Dzięki temu równość małżeńska zafunkcjonuje w Polsce.
Trochę na takiej zasadzie jak funkcjonuje w Izraelu, który jest państwem wyznaniowym i ślub można zawrzeć tylko w jednym obrządku, mimo to te samo państwo honoruje małżeństwa zawarte – również te jednopłciowe – zawierane za granicą.
Idzie miesiąc równości i mam nadzieję, że zbliżający się czerwiec będzie to najbardziej udany miesiąc równości oraz Parada Równości w III Rp.
Ta sprawa pokazuje, że unijne trybunału są potrzebne, że nie stoją tylko na straży praworządności, ale i praw człowieka. Standardem w UE jest poszanowanie praw społeczności LGBT Plus, związki partnerskie oraz równość małżeńska w kontekście małżeństw jednopłciowych – oświadczyła Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica.
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-30 “Sikora do PiS-u: Jesteście przeciwko taniej energii — Panie Marszałku! Panie Premierze! Panowie i Panie Ministrowie! Szanowni Państwo! Ten wniosek o odwołanie pani minister klimatu i środowiska to nie jest wniosek oparty na faktach – to jest wniosek na wskroś polityczny. Jeśli bowiem spojrzymy na liczby, zobaczymy nie porażkę, ale ogromny postęp względem tego, co zastaliśmy po PiS-ie w 2023 r.
Efekty pracy resortu najlepiej pokazuje cena energii, którą płacą Polacy. Średnia cena prądu za 1 MWh w 2023 r., za waszych czasów, to 533 zł podczas gdy już rok później, w 2024 r., to było 424 zł, a w 2025 r. – 450 zł.
Prąd o 18 procent tańszy na 1 MWh. Dlaczego tak było i dlaczego tak dalej jest? Koszty pozyskania prądu z wiatraków to jest 170 zł. Koszty, jeśli chodzi o fotowoltaikę, to 244 zł. Natomiast jeśli chodzi o węgiel, który milionami ton ściągaliście z Rosji, to było 500 zł za 1 MWh. Z tego brały się wysokie ceny energii. Za co chcecie odwołać minister Hennig-Kloskę? Za to, że obnaża nieudolność 8 lat waszych rządów?
Fakty. Energetyka i OZE. Do 2023 r. rozwój OZE był hamowany barierami regulacyjnymi. Jesteście przeciwko taniej energii. Wasz prezydent zawetował ustawę wiatrakową, bo chroni interesy handlarzy węglem. My wybudowaliśmy farmę orlenowską, a w maju rusza budowa wielkiej farmy OZE. Dziś odnawialne źródła energii to już ponad 50 procent mocy zainstalowanej, a produkcja energii w kraju przekroczyła 30 procent. Mamy 1600 000 prosumentów – rekordowy poziom aktywności obywateli. Powstają wielkie magazyny energii w Żarnowcu i w Ełku. Przeznaczyliśmy 4 mld zł na dofinansowanie 172 projektów magazynów energii. Takie inwestycje uniezależniają nas od Rosji i Bliskiego Wschodu, co wam oczywiście nie pasuje.
Na koniec rządów PiS-u zakontraktowane było zaledwie 49 mln zł z programu FEnIKS i Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej. Dzisiaj to jest 29,5 mld zł, czyli skok o setki razy. To jest różnica między stagnacją a realnym działaniem. To jest różnica między waszymi rządami a naszym rządem. (Oklaski) Do tego dochodzą umowy KPO – 87 mld zł oraz ponad 100 mld zł, jeśli chodzi o inwestycje realizowane przez resort. Wy nie potrafiliście nawet odblokować tych środków z KPO.
Program ˝Czyste powietrze˝. Od 2024 r. wypłacono 12 mld zł, czyli więcej niż przez 5 lat waszych rządów. W ubiegłym tygodniu CBA weszło do funduszy, by zbadać szwindle robione wtedy, kiedy wyście rządzili, właśnie przy programie ˝Czyste powietrze˝.
Inwestycje lokalne. Dzisiaj mamy program termomodernizacji szkół. Dzięki temu każda z tych szkół oszczędza rocznie ok. 30-40 procent na kosztach energii. Już wydaliśmy 1,5 mld zł, a do końca tego roku wydamy 3800 mln zł. To 451 wyremontowanych placówek, a docelowo będzie to 1000 placówek wyremontowanych na 1000 dni naszych rządów. W połowie roku podobny program rusza dla polskich szpitali, przeznaczamy na niego 1 mld zł.
Od 2024 r. samorządy ze środków ministerstwa zakupiły 1200 elektrycznych autobusów, a za chwilę pod Zgorzelcem powstanie pierwszy polski dostawczy samochód elektryczny oparty niemal w 100% na polskich technologiach. Wy mieliście wyprodukować milion elektryków. Panie Morawiecki, jest pan tu? Gdzie są te samochody? Bo na pewno nie w Polsce.
Odpady i bezpieczeństwo środowiskowe. Wy wręcz produkowaliście wysypiska odpadów. My je likwidujemy. Dzisiaj przeznaczono 500 mln zł, a kolejne 600 mln zł ruszy za chwilę. Działamy w 33 lokalizacjach i tylko w jednym roku usunęliśmy 17 tys. t niebezpiecznych odpadów. (Oklaski)
System kaucyjny. Ponad 520 mln opakowań zwróconych przez kilka miesięcy działania – tyle mniej opakowań widzimy na ulicach, na skwerach i w polskich rzekach.
Ograniczyliśmy znacząco sprzedaż polskiego drewna do Chin. Dzisiaj w Polsce mamy 169 rezerwatów przyrody, z czego aż 127 powstało w ciągu ostatnich 2 lat za rządów minister Hennig-Kloski. Ona jest skromna i nie wypada jej się tutaj dzisiaj tymi informacjami (Dzwonek) dzielić, ale ja zrobię to za nią.
W ramach programów Tarcza Wschód oraz ˝Lasy dla mokradeł˝ wykorzystano 400 mln zł, by przywrócić naturalne bezpieczeństwo na granicy wschodniej.
Za waszych czasów każdego roku setki ton ryb ginęło w Odrze, bo nie byliście w stanie jej zabezpieczyć. Dopiero nasz rząd stworzył system monitoringu Odry i dzięki temu już na wcześniejszym etapie jesteśmy w stanie zapobiegać takim tragediom.
To tylko część tego, co robi pani minister Hennig-Kloska. Jej i naszego rządu sukcesy wam przeszkadzają, to wiemy. Jesteście nieudacznikami, hipokrytami i kłamcami jak Czarnek. Będziemy bronili pani Pauliny Hennig-Kloski.
Sejm, 30 kwietnia 2026 r.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Klosk”
- 2026-04-30 “Żukowska: Nie można oszczędzać na zdrowiu ludzi — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Decyzją pana premiera Ministerstwo Zdrowia, w trakcie rekonstrukcji rządu, zostało odpolitycznione. Tym samym koalicjanci, w tym i Lewica, nie mają tam swojego reprezentanta lub reprezentantki. Przez co nie mogą brać pełnej odpowiedzialności za to co w ministerstwie się dzieje i jakie tam decyzje zapadają.
Niezależnie od tego jakie decyzje zapadają w Ministerstwie Zdrowia to i Salomon z próżnego nie naleje.
Jeżeli Pan, Panie premierze nie zmieni swojego podejścia do finansowania ochrony zdrowia, to obawiam się, że będziemy mieli problem, żeby wspólnie wygrać kolejne wybory.
Temat ochrony zdrowia jest naprawdę najważniejszy dla wszystkich Polek i Polaków, niezależnie od poglądów politycznych.
To co się dzieje, czyli okrajanie programów profilaktycznych jest nieracjonalne z punktu widzenia ekonomicznego. Nieleczona choroba, nowotwór, kiedy już dojdzie do tego etapu, w którym pacjent będzie musiał zostać przyjęty do szpitala, ale już bez gwarancji, że jego życie zostanie uratowane. To jego leczenie będzie kosztowało wielokrotnie więcej niż profilaktyka.
Badania profilaktyczne muszą być przeprowadzane – nie można na nich oszczędzać. Nie można oszczędzać na zdrowiu ludzi. Dlatego Lewica zaproponowała wprowadzenie największej zmiany podatkowej w III RP – największej rewolucji i uproszczenia systemu.
Proponujemy likwidację składki zdrowotnej i zastąpienie jej podatkiem zdrowotnym, tak aby wielkie korporacje, które płacą podatek CIT, również dokładały się do ochrony zdrowia.
Jeżeli tego nie zrobimy, jeżeli nic nie zmienimy, to do 2027 roku dziura w NFZ może sięgnąć nawet 158 mld złotych. Podatek zdrowotny może przynieść nawet 2 biliony złotych więcej na leczenie w ciągu 10 lat, a 90 procent zwykłych ludzi – Polek i Polaków, zapłaci mniej.
Polska potrzebuje tej zmiany, poza podatkiem zdrowotnym potrzebuje podatku tłuszczowego, podniesienia akcyzy na alkohol. 80 procent tej akcyzy proponujemy kierować do NFZ.
Polki i Polacy wybrali nas, żebyśmy odsunęli PiS od władzy i stworzyli wspólnie rząd. Jesteśmy w nim i będziemy wspierać panią minister. Będziemy ją wspierać także w tym, aby wspólnie z nami walczyła o zwiększenie finansowania ochrony zdrowia. Dlatego zagłosujemy przeciwko odwołaniu pani minister Sobierańskiej-Grendy.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 30 kwietnia 2026 r.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy”
- 2026-04-29 “Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki — W kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 46 w Sosnowcu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Mają one charakter państwowy. W ceremonii biorą udział najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydent Karol Nawrocki, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i premier Donald Tusk, a także parlamentarzyści, członkowie rządu oraz samorządowcy.
– Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi, żył swoim życiem, był niezależny, żył dla innych, dla ludzi, dla zwierząt. Pomagał – mówił podczas uroczystości, wspominając Łukasza Litewkę, Włodzimierz Czarzasty.
– Pamiętam Wielkanoc 2021 roku, dzwoni i mówi: w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu, przywieź go. Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne. Nie polityka. Stworzenia, ludzie i Sosnowiec – stwierdził.
Marszałek Czarzasty podkreślił, że Łukasz Litewka "był oddany ludziom i sprawom". – To on określał, co jest ważne, a co jest nieważne. Jednoczył ludzi, potrafił zgromadzić wokół siebie osoby o różnych poglądach, nawet po śmierci. Ludzie go kochali, wierzyli mu. Ludzie widzieli w nim szansę na ratunek. Jak nikt nie mógł pomóc, to wierzyli, że Łukasz pomoże. Często był ostatnią szansą na ich życie, na życie ich dzieci – zaznaczył.
W związku z tragiczną śmiercią posła Łukasza Litewki marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządził opuszczenie do połowy masztu flagi powiewającej nad kopułą Sali Posiedzeń Sejmu oraz pozostałych flag na kompleksie parlamentarnym. Zarządzenie obowiązuje w dniu uroczystości pogrzebowych pos. Łukasza Litewki.
Łukasz Litewka był społecznikiem, socjologiem, działaczem samorządowym, politykiem. Działał charytatywnie, prowadził liczne zbiórki, walczył o dobrostan zwierząt. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. uzyskał mandat posła X kadencji ( z listy Nowej Lewicy). Pracował m. in. w Komisji do Spraw Unii Europejskiej, Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Zginął tragicznie w wypadku drogowym, w czwartek 23 kwietnia 2026 r., w wieku 36 lat.
Fot. Anna Strzyżak / Piotr Molęcki / Kancelaria Sejmu
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Katarzyna Kotula
Anna Górska
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-28 “Rzecznik praw ucznia obowiązkowy w szkołach — Rada Ministrów na posiedzeniu 8 kwietnia 2026 r. przyjęła projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. – Ta ustawa jest jednocześnie o prawach uczniów i uczennic wszystkich polskich szkół, ale także o tym, aby rodzice mieli przekonanie, że ich dzieci są w szkole bezpiecznie – mówił podczas konferencji prasowej Kacper Nowicki z Fundacji Varia Posnania.
Jak podkreślił o tą ustawę zabiegało kilkadziesiąt organizacji pozarządowych.
Obecnie prawa i obowiązki uczniowskie są rozproszone, proponowana zmiana wprowadza czterostopniowy system praw uczniowskich.
- Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (wyższe stanowisko w służbie cywilnej obsługiwane przez MEN, wyłaniane w drodze konkursu na 4-letnią kadencję);
- 16 wojewódzkich rzeczników praw uczniowskich (działających przy kuratorach oświaty, powoływanych i odwoływanych przez Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich na niewiążący wniosek kuratora oświaty);
- (fakultatywnie) gminnych (miejskich) i powiatowych rzeczników praw uczniowskich – pozostawione do decyzji jednostek samorządu terytorialnego (podobnie jak do tej pory, tylko z dodaniem umocowania ustawowego);
- szkolnych rzeczników praw uczniowskich, którymi będą opiekunowie samorządów uczniowskich. Ich działalność będzie mogła być wspierana przez co najmniej jednego ucznia-pełnomocnika, jeśli szkoła lub placówka przewidzi to w swoim statucie.
– Bardzo się cieszę, że w parlamencie zaczynamy prace nad tą ustawą, ponieważ to pierwszy taki projekt, który w centrum stawia ucznia – mówiła posłanka Dorota Olko.
– Pokazuje też, że szkoła powinna być miejscem, które tylko wymaga, ale też respektuje wolności i prawa ucznia – zaznaczyła.
Jak podkreśliła rząd podczas pracy nad tym projektem wsłuchał się w głos strony społecznej.
– Ustawa pokazuje katalog kar, które mogą być w szkole stosowane. Obecnie są różnice w tym zakresie na poziomie lokalnym – poinformowała.
Daria Gosek-Popiołek
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Anna Górska
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-28 “Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki — Kancelaria Sejmu informuje, że uroczystości pogrzebowe posła Łukasza Litewki rozpoczną się w środę, 29 kwietnia, o godz. 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 46.
Uroczystość będzie miała charakter państwowy, jej organizatorem jest Kancelaria Sejmu. Mszy świętej będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny.
Po mszy świętej kondukt żałobny przejdzie na Cmentarz Parafialny przy ul. Zuzanny w Sosnowcu.
Zgodnie z wolą Rodziny ostatnia część uroczystości na cmentarzu odbędzie się bez udziału mediów. Kancelaria Sejmu zwraca się z prośbą o uszanowanie tej decyzji. Nie są również przewidziane oficjalne przemówienia.”
- 2026-04-23 “Nie ma słów, które wyrażą żal i ból… — Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewkę.
Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny.
Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód.
Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo.
Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie.”
- 2026-04-19 “83. rocznica powstania w getcie warszawskim — 19 kwietnia 1943 roku, wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Kkilkaset słabo uzbrojonych bojowców i bojowniczek wystąpiło przeciw rasistowskiej machinie śmierci nazistowskich Niemiec. Bohaterski zryw ludzi, którzy mieli świadomość, że ich walka skazana jest na porażkę, ale woleli śmierć w walce. Powstanie w Getcie Warszawskim było pierwszym miejskim powstaniem przeciwko Niemcom w okupowanej Europie. Żydzi i Żydówki z Getta Warszawskiego dali światu świadectwo swej woli walki, to nie śmierć była dla nich najważniejsza, lecz to jak i za co się umiera.
W imieniu Lewicy w obchodach 83. rocznicy powstania w getcie warszawskim udział wzięli min. marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty
, przewodnicząca KP Lewica
Anna-Maria Żukowska
Paulina Piechna-Więckiewicz.”
- 2026-04-17 “Sejm przyjął ustawę czipową Lewicy! — – Ustawa została uchwalona jako projekt rządowy. Zakłada ona, iż zostanie stworzony rejestr, w którym znajdować się będą zaczipowane psy i koty właścicielskie, z wyłączeniem kotów farmerskich, które pomagają rolnikom min. poprzez zwalczanie gryzoni – mówił podczas konferencji prasowej wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Jacek Czerniak.
– W ten sposób powiążemy psa czy kota z danym właścicielem, co będzie bardzo pomocne np. w przypadku, kiedy zwierzę się zagubi – podkreślił.
– Dzięki temu ograniczymy bezdomność psów i kotów – dodał.
Co jeszcze zyskamy dzięki projektowi wiceministra Jacka Czerniaka?
- Ograniczenie liczby bezdomnych psów i kotów
- Szybkie przypisanie zwierzęcia do właściciela
- Łatwiejszy kontakt, gdy pupil się zgubi
- Przypomnienia w aplikacji mObywatel o terminach szczepień
– Zanim trafiłem do Sejmu, to przez lata z ludźmi z całej Polski ratowałem zwierzęta, odnajdowałem im domy. Wtedy bardzo dużo bym dał za taką bazę – opowiadał poseł Łukasz Litewka.
– Wierzę, że to jest krok naprzód. A my nie gadamy, ale robimy – oświadczył.
– Wieżę, że prezydent nie zawetuje tej ustawy – dodał.
Łukasz Michnik
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula
Anna Maria Żukowska
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Anna Górska”
- 2026-04-15 “Wniosek o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro — Posłowie ze wszystkich klubów tworzących koalicję 15 października podpisali się pod wnioskiem o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro. Dokumentzawiera łącznie 51 zarzutów, w tym 25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw politycznych. Wniosek liczy ponad 250 stron, zawiera 117 dowodów i przewiduje przesłuchanie 68 osób przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej. Ogłosili podczas wspólnej konferencji prasowej posłowie klubów tworzących koalicję rządzącą.
Każdy obywatel jest równy wobec prawa. Funkcjonujące w Sejmie komisja śledcza udowodniła zasadność przygotowania tego wniosku wobec ministra Zbigniewa Ziobro.
Zarzuty postawione przez prokuraturę podkreślą, iż jako obywatel minister Ziobro powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu.
Lewica od początku aktywnie uczestniczyła w pracach komisji śledczych i w przygotowaniu tego wniosku. Stoimy na stanowisku, iż ministrowie ponoszą szczególną odpowiedzialność i czas sprawowania władzy przez PiS, zwłaszcza w obszarze sprawiedliwości, powinien zostać rozliczony. Tak się stanie min. Przed Trybunałem Stanu.
Tam pan minister spokojnie będzie mógł bronić swoich tez. A obywatele za pośrednictwem mediów, będą mogli dowiedzieć się jak systemowo niszczono system sprawiedliwości
– oświadczył w imieniu Lewicy poseł
Tadeusz Tomaszewski
.”
- 2026-04-14 “Litewka: KROPiK to dla mnie mObywatel zintegrowany z moim pupilem — Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowania Psów i Kotów, czyli tzw. KROPiK-u.
Wprowadzenie jednolitego szczelnego rejestru zwierząt domowych to temat, który od lat przewijał się tutaj, w debacie publicznej, ale od lat bez skutku. Dziś jesteśmy w trakcie drugiego czytania projektu, który wzbudził szeroką dyskusję nie tylko tutaj, na tej sali, ale przede wszystkim wśród osób, które każdego dnia w naszym kraju robią, co mogą, by ratować zwierzęta.
Ze względu na to, że moi przedmówcy przedstawili już praktycznie całą charakterystykę KROPiK-u, pozwolę sobie na troszeczkę inną wypowiedź. Tak się moje życie potoczyło, że zanim trafiłem tutaj, na tę piękną mównicę, wielokrotnie wraz z tysiącami ludzi w przestrzeni internetowej ratowałem zwierzęta, które zagubione i bezradne wałęsały się po całym kraju, i odnajdowałem domy dla wielu z nich. Wiele bym wtedy dał, żeby mieć taki KROPiK, za to, by każdy pies był zaczipowany.
Nieraz pamiętam zawód ludzi, gdy w nocy jechali do weterynarza, płacili niemałe pieniądze i na miejscu okazywało się, że pies nawet nie ma czipa. Gdyby wtedy nie tysiące ludzi, nie tysiące udostępnień, to pies trafiłby do schroniska i być może został tam już na zawsze. Czipa nie miał, bo nie było takiego obowiązku. A zwierzę to przecież nie tylko miłe chwile, nie tylko spacery, spędzony razem czas i zabawa, ale także obowiązek.
KROPiK to dla mnie mObywatel zintegrowany z moim pupilem. KROPiK to szybsze odnajdywanie i możliwość zgłoszenia zaginięcia. KROPiK to konieczność rejestracji, i słusznie, bo zwierzę to nie przedmiot. KROPiK to narzędzie, które sprawia, że każdy zły człowiek dwa razy się zastanowi, zanim zrobi krzywdę i porzuci zwierzę.
Tak jak wspominałem, krajowy rejestr wzbudza ogromne emocje, o czym świadczy ilość poprawek, które zgłosili moi przedmówcy, które były zgłaszane wcześniej w komisjach. Słusznie, bo warto słuchać głosów z zewnątrz, nie tylko z polityki, i dopracować projekt, zanim ujrzy on światło dzienne i zacznie pracować.
Dziękuję za merytoryczną dyskusję w komisji. Jestem pewien, że wszyscy chcieliśmy dobrze dla zwierząt. Na koniec dziękuję panu ministrowi Jackowi Czerniakowi i jego zespołowi – nie za to, że jesteśmy z jednego klubu, bo tak najłatwiej, wiem, panie ministrze, ile czasu, pracy kosztował pana i pana zespół KROPiK, dziękuję za projekt. Jeszcze bardziej doceniam, że pan był na każdym posiedzeniu komisji i przede wszystkim doceniam, że był pan otwarty na wszystkie zmiany i obawy.
Klub Lewicy będzie popierał KROPiK.
Sejm, 14 kwietnia 2026 r.
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów.”
- 2026-04-10 “16. rocznica katastrofy smoleńskiej — Wicemarszałkini Senatu
Magdalena Biejat
Dorota Olko
Maciej Kopiec
w imieniu Lewicy uczcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej.
16 lat temu dotarła do nas smutna wieść o wypadku lotniczym w Smoleńsku, w którym śmierć poniosło 96 osób. Składamy hołd wszystkim ofiarom tej tragicznej katastrofy!
W 16. rocznicę tragedii smoleńskiej prezentujemy sylwetki polityków lewicy, którzy zginęli tego tragicznego dnia.
Jerzy Szmajdziński.
Sprawował mandat poselski na Sejm PRL IX Kadencji. Od roku 1991 stale obecny w Sejmie RP – był m.in. przewodniczącym Klubu Parlamentarnego SLD (dwukrotnie) oraz przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej. W 2007 roku został wicemarszałkiem Sejmu VI kadencji. Był posłem z okręgu legnicko-jeleniogórskiego. W październiku 2001 roku objął stanowisko ministra obrony narodowej w rządzie Leszka Millera, pełnił je także w rządzie Marka Belki. W czerwcu 2008 został wiceprzewodniczącym SLD. W grudniu 2009 roku został ogłoszony kandydatem SLD w wyborach prezydenckich. Wcześniej był między innymi sekretarzem generalnym SdRP. Wiele lat swojego życia poświęcił na działalność w ruchu młodzieżowym. Od 1992 roku przewodniczący stowarzyszenia "Pokolenia".
Jolanta Szymanek-Deresz.
Prawniczka. Od 3 stycznia 2000 roku zajmowała stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP, a od 13 czerwca 2000 roku pełniła funkcję szefa Kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego. 23 grudnia 2000 roku – po reelekcji wyborczej prezydenta Kwaśniewskiego – została ponownie powołana na to stanowisko. 25 września została wybrana posłem na Sejm V Kadencji z okręgu płockiego, z listy SLD. W wyborach 2007 roku po raz drugi uzyskała mandat poselski, otrzymując 20 536 głosów. 1 czerwca 2008 roku została wiceprzewodniczącą SLD. Była szefową kampanii prezydenckiej Jerzego Szmajdzińskiego.
Izabela Jaruga-Nowacka
. Od połowy lat 80. działała w Lidze Kobiet Polskich. Przez dwie kadencje pełniła funkcję przewodniczącej zarządu głównego tej organizacji. W 1993 roku z listy Unii Pracy została posłanką II kadencji. Do Sejmu ponownie została wybrana w 2001 roku, uzyskała mandat z listy SLD-UP. W rządzie Leszka Millera objęła stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. W rządzie Marka Belki została wicepremierem. Następnie została ministrem pracy i polityki społecznej. W wyborach do Sejmu w 2005 roku z sukcesem startowała z listy SLD. Podobnie było w roku 2007, kiedy uzyskała mandat z listy LiD. Mandat uzyskiwała w okręgu gdyńsko-słupskim. Działała na rzecz równouprawnienia kobiet, prawa kobiet do decydowania o własnym rodzicielstwie, uczestniczyła w Manifach, inicjowała działania na rzecz państwa neutralnego światopoglądowo i praw osób nieheteroseksualnych.”
- 2026-04-03 “Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych — Zdrowia, pokoju i radosnych świąt Wielkanocy.
Wesołego Alleluja!
03.04.2026
24 kwietnia
18:30
Sebastian Gajewski
26 kwietnia
09:00
Daria Gosek-Popiolek
26 kwietnia
09:30
Robert Biedroń
26 kwietnia
09:55
Anna Górska
26 kwietnia
10:45
Joanna Scheuring-Wielgus
27 kwietnia
19:55
Magdalena Biejat
1 maja
08:15
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-30 “Odra osobą prawną. Sejm będzie pracował dalej nad projektem ustawy — Sejm w piątek zdecydował o kontynuowaniu prac nad projektem ustawy, której celem jest uznanie osobowości prawnej Odry.
– To jest odważny projekt, ale i Odra, i polska przyroda wymagają odważnych inicjatyw – komentuje posłanka Daria Gosek-Popiołek. – Jednocześnie jest to projekt odpowiedzialny i wynikający z troski – dodała.
Co zakłada projekt ustawy?
Powołanie specjalnego organu reprezentującego Odrę, w skład którego weszliby przedstawiciele administracji publicznej, samorządów oraz strony społecznej. Rzeka byłaby reprezentowana przez zarząd, który dysponowałby budżetem pochodzącym min. z opłat środowiskowych. Wsparcia merytorycznego zarządowi udzielałby komitet naukowy.
Co należałoby do obowiązków zarządu?
Zarząd reprezentowałby Odrę w postępowaniach administracyjnych, zwłaszcza dotyczących pozwoleń wodnoprawnych, takich jak budowa infrastruktury, pobór wody czy odprowadzanie ścieków. Np. oznaczałoby to występowanie do sądu w sprawie nielegalnych zrzutów wody lub wpuszczania do rzeki zanieczyszczeń.
– Ten projekt pokazuje siłę społeczeństwa obywatelskiego w Polsce – oceniła Daria Gosek-Popiołek.
W założeniu projekt miał mieć charakter obywatelski, jednakże z powodu niewystarczającej liczby podpisów nie mógł trafić do dalszych prac legislacyjnych. W odpowiedzi projekt ustawy złożyli posłowie Polski 2050, KO, Lewicy i Razem.
Katarzyna Kotula
Karolina Zioło-Pużuk
Piotr Kowal
Andrzej Szejna
Wojciech Konieczny”
- 2026-03-27 “Wysokie ceny paliw. "28 lutego Donald Trump rozpoczął wojnę z Iranem" — Wysokie ceny paliw. "28 lutego Donald Trump rozpoczął wojnę z Iranem"
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Słyszeć z ust Przemysława Czarnka, który mówi o rządzie, że coś ukradł… Trzeba być wyjątkowym cynikiem. Przecież sam był w ekipie, która rządziła przez 8 lat i nawyprowadzała publicznych pieniędzy. Ziobro i Romanowski siedzą przecież z tego powodu na Węgrzech.
28 lutego Donald Trump – ten sam, którego nazwisko było skandowane kilka miesięcy temu przez PiS – rozpoczął wojnę z Iranem.
Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że ta inwazja będzie trwała maksymalnie kilka dni. To się nie wydarzyło, ale ceny na stacjach benzynowych w naszym kraju zaczęły iść do góry.
Od samego początku mówiliśmy, że jako odpowiedzialny rząd koalicji 15 października zapowiadaliśmy, że będziemy podejmowali działania. Wpierw Orlen obniżył marże, ale nie tak jak za czasów PiS, że podatek był niższy a marża wysoka.
Widzimy, że zapewnienia Donalda Trumpa o zakończeniu konfliktu nie przynoszą efektu i kładziemy rozwiązanie na stół. Niższy VAT z 23 procent do 8 procent, najniższa możliwa akcyza na olej napędowy i benzynę. Maksymalny limit ceny dziennej, żeby nie było tak jak za czasów PiS-u, kto nie obniży cen o niższy podatek ten będzie płacił karę.
Wszystko będzie transparentne, jeżeli ktoś będzie zarabiał ponad miarę, ten zapłaci podatek od nadmiarowych zysków.
Propozycja legislacyjna PiS-u to była imitacja rozwiązania, przedstawiona przez imitację kandydata na premiera, który sobie krzyczy, że ma rozwiązanie. Oczywiście to nie jest żadne rozwiązanie, to rząd je ma.
Dzisiaj rozpoczynamy prace, jutro je zakończymy i mam nadzieję, że Karol Nawrocki nie ucieknie przed podpisaniem tej ustawy. Ustawa jutro wyląduje na jego biurku.
Jeżeli macie czyste intencje i chcecie pomóc obywatelom, to Karol Nawrocki podpisze tę ustawę.
Sejm, 26 marca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy”
- 2026-03-26 “Nowa definicja mobbingu. "Jasne zasady zapewnią przestrzeganie prawa" — Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt zaprezentować projekt zmian w Kodeksie pracy oraz w Kodeksie postępowania cywilnego, których celem jest ochrona przed niezwykle szkodliwym zjawiskiem jakim jest mobbing i dyskryminacja w miejscu zatrudnienia.
Mobbing to przemoc. Ośmieszanie, izolowanie, wyzywanie, groźby pojawiające się regularnie w miejscu pracy, to nie jest i nie powinno być normą. To patologia!
W pracy spędzamy 1/3 naszego życia. Musimy wspólnie dbać o to, aby nie był to czas przepełniony strachem, upokorzeniem i stresem. Potrzebujemy do tego nowoczesnych i jasnych przepisów., które pozwolą z tym problemem walczyć.
Obowiązująca dzisiaj definicja mobbingu jest definicją przestarzałą, chaotyczną i niezrozumiałą. Wprowadza w błąd zarówno samych pracowników, jak i kadrę zarządzającą, przedsiębiorców, czy też sądy pracy. Dlatego w oparciu o już istniejące orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, a także z wniosków płynących z nauk o zarządzaniu, psychologii, czy też socjologii pracy – zdecydowaliśmy się na stworzenie nowej i klarownej definicji mobbingu.
A także na jasne określenie praw i obowiązków po stronie pracownika, jak i pracodawcy. Naszym celem jest stworzenie bezpiecznych, dobrych i zdrowych miejsc pracy. Miejsc, w których ludziom będzie się chciało pracować, w których będą się czuć bezpiecznie – szanowani i doceniani.
W których rzetelna krytyka, która zawsze może się w pracy pojawić, nie będzie mylona z upokorzeniem odebraniem godności i poczucia własnej wartości.
Mobbing – uporczywe nękanie pracownika, to zjawisko, które ma destrukcyjny wpływ na życie zawodowe, jak i osobiste. Pracownicy doświadczający mobbingu cierpią z powodu stanu zdrowia – psychicznego i fizycznego. Przez co szczególnie często korzystają ze zwolnień lekarskich. Mobbingowany pracownik jest też znacznie mniej efektywny i co jest zrozumiałe, szuka sposób na unikanie kontaktów z toksycznym miejscem pracy. Obniża się jego zaangażowanie oraz motywacją do tego, aby swoją pracę rzetelnie wykonać.
Bardzo często powrót do formy po doświadczeniu mobbingu zajmuje wiele lat. A trudne doświadczenia z pracy, kładą się cieniem na możliwościach zarabiania pieniędzy i dalszym rozwoju zawodowym.
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na ściganie tej patologii. Poszkodowane osoby, nie były w stanie połapać się w zagmatwanych i chaotycznych przepisach. Wielu z pracowników było przekonanych, że muszą udowodnić to, że działania przeciwko nim jest intencjonalne. Że przełożony, czy też kolega umyślnie ignoruje, upokarza albo ośmiesza. Ale jak w sądzie udowodnić czyjeś intencje?
Liczą się fakty, a nie intencje
Teraz nie będzie to trudne, ponieważ nie będą się liczyć intencje, ale fakty. Do niedawna uważano, że mobbing występuje tylko wtedy, kiedy przynosi określone skutki. Ale jeżeli szef przez wiele miesięcy codziennie upokarza, codziennie poniża i obraża pracownika, a ten mimo wszystko zachowuje dobre relacje z kolegami, nie podupada na zdrowiu i nie idzie na zwolnienie – czy to oznacza, że nie mamy doczynienia z mobbingiem? Nie liczą się fakty, a nie dana wytrzymałość pracownika.
Jasne zasady = przestrzeganie prawa
Zdecydowaliśmy się na zaproponowanie jasnych zasad, które zapewnią przestrzeganie prawa. Jako ministra pracy powtarzam i będę powtarzać – prawo pracy jest integralną cześcią porządku prawnego w Polsce. Naruszenia jego przepisów powinny być wreszcie traktowane poważnie.
Poważne powinny też być odszkodowania za jego naruszenia. Dlatego projekt tej ustawy wprowadza minimalny wymiar rekompensaty na poziomie 6-krotności płacy minimalnej. Do tej pory stawki były tak niskie, że wręcz zniechęcały poszkodowane osoby do szukania sprawiedliwości oraz pomocy. Teraz to się zmieni. Odszkodowania będą sprawiedliwe i satysfakcjonujące dla pokrzywdzonych i co bardzo ważne, dotkliwe dla sprawcy.
Na te zmiany czekają pracownicy, ale nie tylko. Czeka na nią kadra zarządzająca, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele HR.
Przedsiębiorcy ponoszą realne koszty mobbingu poprzez większą rotację kadr, czy też mniejszą wydajność pracowników. Zdecydowana większość z nich wie, że mobbing jest wbrew ich interesom. Największe sukcesy odnosi się, kiedy ma się zmotywowany i zadowolony zespół. Dzięki tej ustawie dostaną nowe i dopasowane do ich potrzeb narzędzia, aby mogli chronić swoje przedsiębiorstwa i biznesy właśnie przed mobbingiem.
Dbanie o to, aby środowisko pracy było wolne od przemocy, to obowiązek pracodawcy. I ta ustawa w tym przypadku niczego nie zmienia, ale wprowadza prawo do tego, aby domagać się pokrycia szkód przez osobę, która realnie dopuściła się nadużycia.
To sprawiedliwe rozwiązanie, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Dziś mamy do czynienia z pewnym absurdem i bezkarnością faktycznych sprawców mobbingu.
Kierownik instytucji kultury, dyrektor szpitala lub szef organizacji non-profit dopuszcza się mobbingu, ale płacą za to podatnicy lub darczyńcy. To niesprawiedliwe, za własne błędy i wyrządzoną krzywdę powinny płacić te osoby, które tej krzywdy się dopuściły.
Projekt, o którym rozmawiamy nie jest kontrowersyjny i jest oczekiwany przez wszystkie strony dialogu społecznego. Zawiera jasne przepisy dla pracodawców, pracowników i sądów.
Uprzejmie proszę tej nowelizacji.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
Sejm, 25 marca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy – Kodeks postepowania cywilnego Posiedzenie Sejmu RP nr 54.”
- 2026-03-20 “Lewica składa projekt ustawy podatku od biznesu mieszkaniowego — – Składamy projekt ustawy od biznesu mieszkaniowego – oświadczyli Anna-Maria Żukowska, Magdalena Biejat i Łukasz Michnik podczas konferencji prasowej w Sejmie.
– Jednocześnie chcemy likwidacji obecnego podatku od nieruchomości, a w zamian będzie to podatek od wartości nieruchomości. Tym samym chcemy zmienić filozofię opodatkowania nieruchomości w Polsce – zaznaczyła.
Podatek od biznesu mieszkaniowego – kliknij tu, aby pobrać prezentację!
Każde trzecie i następne posiadane mieszkanie lub dom będzie opodatkowane 0,5 procent wartości nieruchomości. Przez kolejne 10 lat podatek będzie rósł o 0,1 procent rocznie, aż osiągnie poziom 1,5 procenta. Wartość mieszkania lub domu będzie szacowana na podstawie średniej wartości nieruchomości na danym obszarze, na podstawie danych z portalu "Dom", który powstał w wyniku ustawy mieszkaniowej z 2025 r. O tym, które mieszkanie będzie podlegało nowej daninie będzie decydowała data jego zakupu, czyli te zakupione później od pierwszego i drugiego mieszkania.
Podatek będzie trafiał do samorządów i to one będą korzystały z widełków, aby zwiększyć lub zmniejszyć opodatkowanie i tym samym stymulować rozwój danej części miasta.
Każda gmina będzie mogła użyć współczynnika korygujący od 0.2 do 2. Samorząd najlepiej wie, czy się wyludnia, czy dynamicznie rozwija. Które dzielnice potrzebują gwałtownego zablokowania spekulacji, a które zachęt do zamieszkania. Rada gminy będzie mogła obniżyć lub podwyższyć podatek, aby realizować własną politykę, np. tworzyć presję na właścicieli pustostanów w kamienicach lub promować efektywność energetyczną.
Dlaczego podatek kroczący? Aby dać czas właścicielom i tzw. inwestorom na ewentualną sprzedaż.
Koniec z ukrywaniem majątku w różnych miastach. Zintegrowany System Informacji o Nieruchomości (ZSIN) złączy 380 baz powiatowych w jedną sieć dla gmin.
Z podatku wyłączone zostaną instytucje służące celom społecznym i publicznym: spółdzielnie mieszkaniowe, TBS-y, SIM-y, Społeczne Agencje Najmu (SAN), mieszkania treningowe wspomagane, schrony i państwowe osoby prawne (by choćby publiczne akademiki nie zostały objęte podatkiem.
podatkiem.
Wyższy podatek dotknie nie więcej niż 1 procent społeczeństwa, ponieważ taki procent osób w Polsce posiada 3 i więcej mieszkań.
Nowa danina dla właścicieli pierwszego i drugiego mieszkania będzie neutralna – 0,02 procent od wartości – kwota podatku nie wzrośnie, a w przypadku miejscowości mniej atrakcyjnych, będzie niższa niż do tej pory.
Skończyć z flipami na mieszkaniach
– Tą ustawą chcemy skończyć z fliperką – podkreśliła.
– O tym, że nadszedł czas, aby skończyć ze spekulacją na mieszkaniach mówiłam w kampanii prezydenckiej. Mówiłam o tym tak dużo, ponieważ pytali mnie o to wyborcy – mówiła senatorka Magdalena Biejat.
– Mówili, że mają dość tego, że drożeją, że jest ich tak mało na rynku, że nie stać ich nawet na kredyt – podkreśliła.
Jak przypomniała podstawą polityki mieszkaniowej Lewicy w rządzie, jest budowa przez samorządy lokali mieszkaniowych na tani wynajem.
– Ten element też jest ważny, ponieważ spowoduje, iż mieszkania wrócą na rynek i przestaną stać puste – dodała.
Zamiast inwestować w "beton", środki zostaną przekierowane na rynek kapitałowy. – Mieszkanie powinno służyć do mieszkania, a nie do tego, aby pomnażać kapitał. Będzie to z korzyścią dla polskiej gospodarki, ponieważ te pieniądze lepiej zapracują w akcjach polskich firm – oceniła.
– Podatek od biznesu mieszkaniowego, jego nazwa jasno wskazuje, kogo chcemy opodatkować. Nie chcemy obciążać rodzin, które traktują mieszkania jako dach nad głową, ale tych, którzy gromadzą mieszkania w celach zarobkowych – mówił rzecznik prasowy Nowej Lewicy Łukasz Michnik.
– Jesteśmy jednym z ostatnich krajów w Europie, które tego podatku jeszcze nie wprowadził. Obok nas są to Malta, Lichtenstein, Monako i Estonia – poinformował.
– Wyższe wpływy podatkowe, to więcej pieniędzy na usługi publiczne. Z drugiej strony jest to zgodne z filozofią Lewicy, która stawia na większe opodatkowanie majątku, a nie pracy – poinformował.
Sebastian Gajewski
Daria Gosek-Popiolek
Robert Biedroń
Anna Górska
Joanna Scheuring-Wielgus
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-20 “Wyrok NSA. Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe zawarte zagranicą! — Zapadł przełomowy wyrok! Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe zawarte zagranicą!
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że urzędy stanów cywilnych muszą robić transkrypcje zagranicznych aktów małżeńskich osób tej samej płci. To efekt wcześniejszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.
– To przełomowy wyrok NSA. Polski wymiar sprawiedliwości musi rozpoznawać stan cywilny, który funkcjonuje w innych krajach Unii Europejskiej, jeżeli tam związek został zawarty – komentowała podczas konferencji prasowej przewodnicząca KP Lewica Anna-Maria Żukowska.
– Mówił o tym wcześniej także premier Gawkowski, który przygotował projekt rozporządzenia. Z tym, że ten projekt musi być łącznie projektem Ministerstwa Cyfryzacji oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Projekt, który zmierza do tego, żeby możliwe było odzwierciedlenie tego stanu cywilnego w polskich urzędach stanu cywilnego – przypominała.
Jak podkreśliła właśnie do takich działań zobowiązuje administrację państwa wyrok NSA. – Jest 30 dni na jego realizację – dodała.
– Ten wyrok nie zmienia stanu prawnego dotyczącego samego funkcjonowania małżeństw jednopłciowych w Polsce – podkreśliła.
W jej ocenie nie jest to rozwiązanie wystarczające, ale "dostosowuje sytuację osób tej samej płci, które zawarły związek małżeński". – Powoduje, iż po przyjeździe do Polski, ich stan cywilny się nie zmienia – oceniła.
– Polska jest krajem praworządnym i wyroków sądów należy przestrzegać. Czekamy więc na realizację wyroku NSA i dobrze, że jesteśmy na to przygotowani – mówiła posłanka Dorota Olko.
– Dobrze, że jest przygotowane rozporządzenie przez ministra Gawkowskiego, czekamy na podpis ministra Kierwińskiego – powiedziała.
– Transkrypcja aktów urodzenia par jednopłciowych nie stoi w sprzeczności z artykułem 18 Konstytucji – mówiła senatorka Magdalena Biejat. – To jest istotne również dlatego, że ten wyrok wydał sąd polski. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy go traktować poważnie – powiedziała.
Sebastian Gajewski
Daria Gosek-Popiolek
Robert Biedroń
Anna Górska
Joanna Scheuring-Wielgus
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-19 “Funkcjonariusz użył gazu wobec posłanki Biejat. Po 5 latach rusza proces — W czwartek 19 marca przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia ruszył proces przeciwko policjantowi, który przekroczył uprawnienia używając gazu wobec posłanki Lewicy
Magdaleny Biejat
.
Edit. Kolejne posiedzenie w sprawie naruszenia immunitetu odbędzie się 11 czerwca.
Po ponad 5 latach wreszcie dotarłam do sądu. W 2020 r., kiedy zapadł drakoński wyrok Trybunału Konstytucyjnego, na polityczne zlecenie PiS, kiedy zakazano praktycznie aborcji w Polsce.
Wyszłam wtedy na ulicę, aby wyrazić solidarność z tymi wszystkimi, którzy poczuli jak strasznym zamachem na ich wolność jest ta decyzja. Na ulicach byliśmy także dlatego, że wiedzieliśmy do czego zdolna jest policja pod rządami PiS-u. Dwa miesiące wcześniej, podczas tęczowej nocy funkcjonariusza zatrzymywali uczestników protestów wspierających społeczność LGBT. Do aresztów trafiali ludzie, którzy byli tylko przechodniami, ale mieli tęczową torbę.
Przebywali w aresztach bez prawa do informacji, o podstawach ich aresztowania oraz bez prawa do kontaktu z adwokatami. Wtedy przedstawiciele Lewicy, posłanki i posłowie byliśmy na komendach, na jednej spędziłam całą noc i ustalaliśmy tożsamość aresztowanych i ułatwialiśmy im kontakt z pełnomocnikami. A także fizycznie blokując przewożenie osób do komend poza Warszawą.
W październiku 2020 r. działo się podobnie, kobiety i wspierający ich mężczyźni byli zatrzymywani w kotłach bez żadnej podstawy, lądowali w aresztach i stosowano wobec nich przemoc.
Na wojnę z kobietami rząd wypuścił oddział BOA, jednostkę antyterrorystyczną używaną do walki z najgroźniejszymi przestępcami i przestępczością zorganizowaną. Ich zadaniem było wystraszenie obywateli, aby nie protestowali.
Nigdy nie będzie mojej zgody na bezkarność państwa w używaniu przemocy wobec obywateli, w łamaniu ich prawa do pokojowego protestu
– mówiła przed rozpoczęciem procesu
Magdalena Biejat.
VIDEO”
- 2025-12-18 “Gosek-Popiołek: Mieliśmy szansę na to, aby Polska przestała być skansenem okrucieństwa wobec psów — Ustawa, o której rozmawiamy została przyjęta przez parlament. Poparli ją nie tylko politycy koalicji rządzącej, ale także opozycji. I co najważniejsze, popiera ją znaczna część społeczeństwa. A prezydenckie weto wzbudziło gniew i rozczarowanie.
Mieliśmy szansę na to, aby Polska przestała być skansenem okrucieństwa wobec psów. Dziś dostajemy na to kolejną szansę i gorąco apeluję do posłów i posłanek wszystkich opcji – nie zmarnujmy jej.
Argumenty, które zostały przedstawione przez prezydenta Nawrockiego w uzasadnieniu weta nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością.
Pan prezydent stwierdził, iż ustawa stygmatyzuj wieś, ale to przecież bzdura
. To właśnie mieszkanki i mieszkańcy wsi próbują zgłaszać nadużycia wobec zwierząt i informować służby, że w ich sąsiedztwie cierpi pies na łańcuchu i odbijają się od ściany. Bo nie ma regulacji, ani przepisów, które pozwoliłyby na skuteczną interwencję i ustawa daje na to szansę.
Jest to inicjatywa ludzi z miast i wsi; starszych i młodszych. Ludzi, których często dzielą poglądy polityczne, ale łączy ich troska i miłość do zwierząt. Nie ma tu podziałów, stereotypów i stygmatyzacji. Nie rozumiem, jak prezydent się tego tutaj dopatrzył.
Kwestia kojców.
Prezydent zdaje się nie wczytał się w wetowany projekt i nie zrozumiał tych zapisów. Nie ma żadnego obowiązku budowania kojców dla psów wielkości kawalerek. Właściciele psów, zarówno w mieście, jak i na wsi, nie muszą mieć żadnych kojców. On jest potrzebny, jeżeli ktoś nie chce pozwolić na swobodne bieganie psu po posesji lub na wejście do domu, gdy chce go gdzieś zamknąć. I tak, jeżeli chcemy gdzieś zamknąć zwierzę na wiele godzin, to kojec musi mieć odpowiednie wymiary. 20 m dla psów, które ważą ponad 30 kg. I tak to jest duże zwierzę, które potrzebuje przestrzeni i jak się tak duże zwierzę zamyka w klatce na cały dzień, to ono cierpi i robi się agresywne. Powtarzam, nie będzie obowiązku budowania kojców, on powinien powstać tylko wtedy, kiedy ktoś nie chce pozwolić psu swobodnie biegać.
Karol Nawrocki twierdzi, że ta ustawa uderza w interesy rolników
. Psy to nie są zwierzęta gospodarskie i nie trzyma się ich dla zysku, nie zarabia się na nich. Pies to po prostu towarzysz człowieka. I ta ustawa ma regulować to, abyśmy otaczali naszych czworonożnych przyjaciół troską na jaką zasługują. Dla psa naprawdę nie ma znaczenia, czy ktoś jest rolnikiem, nauczycielką, bankierem i dla ustawodawcy też to nie powinno mieć znaczenia. Chodzi o dobro zwierząt, tylko tyle i aż tyle.
Serdecznie apeluję do posłów i posłanek, którzy kochają zwierzęta, aby oddali głos za ustawą o zakazie trzymania psa na łańcuchu.
Sejm, 17 grudnia 2025 r.
Debata o ustawie o ochronie zwierząt – weto prezydenta”
- 2025-12-10 “Lewica proponuje reformę systemu finansowania ochrony zdrowia — Filozofia nowego systemu oparta jest na 3 założeniach:
1. Utrzymanie systemu ochrony zdrowia nie może być spychane na barki osób o niskich i średnich dochodach.
2. Truciciel płaci: przeznaczanie opłat od alkoholu i niezdrowej żywności na NFZ.
3. Przenosimy ciężar finansowania z pracy na kapitał, z ludzi na korporacje. System koncentruje się na trzech filarach: podatku zdrowotnym zastępującym obecną składkę, podatku tłuszczowym (HPF) motywującym do zdrowszych wyborów oraz jednolitej akcyzie upraszczającej obecny chaos regulacyjny. Wszystkie komponenty służą jednemu celowi – stworzeniu stabilnego, sprawiedliwego i efektywnego finansowania ochrony zdrowia.
Filar I – podatek zdrowotny
1. Stawka: 12% od podstawy opodatkowania PIT/CIT, co przy kwocie wolnej 30 000 zł rocznie dla wszystkich podatników (w tym przedsiębiorców) daje dla 90% obywateli największą obniżkę obciążeń zdrowotnych od lat.
2. Dla osób prawnych (między innymi korporacji), które do tej pory nie płaciły składki zdrowotnej to również 12%, ale przewidziana jest Tarcza Podatkowa, czyli odliczenie 7% dla tych firm, które uczciwie odprowadzają wszystkie podatki w Polsce (to oznacza, że efektywnie zapłacą 5% więcej podatku CIT) 3. Pełna synchronizacja z systemem zwolnień i odliczeń podatkowych PIT.
Filar II – podatek tłuszczowy
(HPF – opłata od żywności wysokopalatalnej), z którego 100% wpływów będzie kierowane do NFZ. To opłata tworzona w kontrze do coraz większych problemów zdrowotnych Polek i Polaków, w szczególności młodych. Od produktów takich jak słone przekąski, gotowa żywność (np. mrożone pizze) czy czekolady i ciastka
1. To mechanizm wspierający prozdrowotne wybory konsumenckie z natychmiastowym efektem reformulacji przemysłu spożywczego na bardziej zdrowy.
2. Polski rynek uzależniających przekąsek charakteryzuje się dominacją międzynarodowych koncernów – to one zapłacą podatek.
Filar III – jednolita akcyza alkoholowa
1. Nowy podział wpływów ukierunkowany na zdrowie: 80% NFZ, 20% budżet państwa, czyli koniec ze "znikaniem" akcyzy w budżecie – akcyza musi trafiać na cele zdrowotne
2. Największe koszty zdrowotne alkoholu to choroby wątroby, uzależnienia wymagające terapii oraz urazy będące skutkiem przemocy pod wpływem alkoholu – ponoszone przez NFZ.
1. 2 biliony zł więcej w kasie NFZ na leczenie Polaków w ciągu 10 lat.
2. 9% PKB na zdrowie do 2030 roku – standard krajów rozwiniętych.
3. Realny wzrost dochodów – więcej pieniędzy w kieszeni 90% Polaków – pracowników i przedsiębiorców – dzięki kwocie wolnej.
4. Prawie żaden emeryt przy uwzględnieniu kwoty wolnej nie zapłaci składki zdrowotnej – to oznacza wzrost emerytury/renty o 9% bez żadnych warunków.
5. Dramatyczne uproszczenie administracyjne – jeden podatek o jasnych zasadach zamiast chaosu składki zdrowotnej.
6. Stabilność długoterminowa – koniec z corocznym "łataniem dziur" w NFZ z naszych podatków.
7. Drastyczna poprawa dostępu do specjalistów – razem z finansowaniem reforma leczenia.
9 procent PKB na ochronę zdrowia
System ochrony zdrowia nie może działać niedofinansowany, a tak się dzieje teraz, i tak się działo przez ostatnie 30 lat. Doszliśmy do wydatków na poziomie 6 procent PKB na zdrowie i pewnie 25 lat temu bylibyśmy z tego zadowoleni. Medycyny poszła do przodu, a koszty leczenie zwiększyły się, a Polki i Polacy oczekują opieki na poziomie zachodnim.
Nasze 6 procent PKB w zderzeniu z 12 procentami w Niemczech to jest przepaść. Nasz projekt zakłada, iż dojdziemy do 9 procent PKN na ochronę zdrowia, to jest średnia w krajach OCED. Jak to osiągnąć?
Zamiast składki zdrowotnej Lewica proponuje podatek zdrowotny. Podatek, który będzie prostym, ale i sprawiedliwym narzędziem, które przysłuży się ochronie zdrowia. Sprawiedliwy szczególnie dla osób, które dzisiaj dokładają się do budżetu najwięcej – dla pracowników i mikro-przedsiębiorców. Nie może być tak, że na barkach osób, które w naszym kraju zarabiają najmniej, stoi ochrona zdrowia.
Jako ekonomiści od dawna widzimy potrzebę zmian w systemie podatkowo-składkowym. Wraz z upływem czasu ta potrzeba robi się tylko większa, ponieważ pojawiają się nowe wyzwania. Zmiany demograficzne, które sprawiają, że należy włożyć więcej wysiłku w opiekę nad populacją, która jest starsza.
Mówimy też o zmianach wywołanych przez pandemię COVID, przez rosnącą konsumpcję słodyczy oraz przekąsek, co wpływa na rosnącą otyłość. Brak profilaktyki. Rosnące wydatki z tym związane ponosimy z naszej własnej kieszeni i to jest już ¼ wszystkich wydatków na zdrowie, które są w gospodarce.
Polski Ład doprowadził do swego rodzaju niekonstytucyjności, burząc zasadę ekwiwalentności do tego co wpłacamy, do tego co uzyskujemy. Powodując bardzo duże obciążenia dla mikroprzedsiębiorców.
Ruszając obecny system musimy zaprojektować taką reformę, która zaspokoi masę różnych potrzeb. Koszty pracy muszą być mniejsze, dzięki tej propozycji osoba zarabiająca pensję minimalną będzie płacił o 200 zł mniejszy podatek zdrowotny od obecnej składki. Zarabiający medianę zyska 100 zł. Przez co przedsiębiorcy będą mieć mniejsze koszty pracy. A przedsiębiorca, który w danym miesiącu nie zarabia, to nie płaci.
Podstawą opodatkowania będzie to samo co w PIT. Nie będzie już rozmyślania, ile policzyć. Ta sama podstawa opodatkowania, ta sama kwota wolna. Mikroprzedsiębiorcy powinni mieć kwotę wolną od podatku zdrowotnego.
To największa obniżka podatków, która dotyka wszystkich obywateli naszego kraju w historii III RP. Jednocześnie jest to największe zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. A jeżeli firma uczciwie płaci CIT w Polsce, to będzie mogła odliczać 7 punktów procentowych z tego CIT-u i efektywna stawka tego podatku wyniesie tylko 5 procent.
Nie dla obniżki obecnej składki zdrowotnej
Często słyszymy, że z tym systemem nic się nie da zrobić. Że on cieknie i ile byśmy nie włożyli pieniędzy, to nic to nie zmieni. Dziś Polska wydaje 6 procent PKB na ochronę zdrowia i nawet nie zbliża się do średniej unijnej. Przez szereg lat ten pacjent – ochrona zdrowia – dostawał kroplówkę, ale nie było konkretnego leczenia. Chcemy to zmienić.
Kiedy ustalana była wysokość składki zdrowotnej na poziomie 9 procent, od tego czasu pojawiły się nowe procedury medyczne oraz sprzęt np. rezonans magnetyczny. Więcej osób też potrzebuje wsparcia np. ze względu na starzenie się społeczeństwa.
Nie chcę słyszeć żadnych pomysłów dotyczących obniżki składki zdrowotnej. Jeżeli ktoś opowiada, że pieniądze się znajdą, to dlaczego już w tej chwili ta dziura nie jest mniejsza. Skoro tak łatwo można znaleźć te pieniądze według niektórych. Te pieniądze mogą się znaleźć, jeżeli uchwalona zostanie propozycja Lewicy, która pieniądze do budżetu państwa przynosi, a nie z niej zabiera. Nie będzie corocznego szarpania się z dofinansowaniem i zastanawianiem się czy szpitale będą odwoływać zabiegi.
Wystosowałam zaproszenie do pani minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz ministra finansów Andrzeja Domańskiego na spotkanie z naszym klubem parlamentarnym w dniu 7 stycznia 2026 r., aby porozmawiać o tym projekcie.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Realizacja konstytucyjnych zapisów o sprawiedliwości społecznej
W kampanii prezydenckiej rozpętała się awantura o obniżenie składki zdrowotnej, wtedy jako kandydatka Lewicy nie miałam problemu z tym, aby żeby powiedzieć, że nigdy się na to nie zgodzę. Podobnie jak cała Lewica.
Nie boimy się odważnych rozwiązań, które zaprzestają obciążać pracowników i drobnych przedsiębiorców, a zaczynają tych, którzy płacą niskie podatki. Będzie to realizacja konstytucyjnych zapisów o sprawiedliwości społecznej.
Minister Domański dziś przyznał, że nie ma przestrzeni dla obniżki składki zdrowotnej, ale jest przestrzeń, aby się jej pozbyć.
VIDEO”
- 2025-12-06 “16 grudnia Dniem Pamięci Prezydenta Gabriela Narutowicza — Po dwóch latach starań udało się: Sejm przyjął naszą uchwałę o ustanowieniu 16 grudnia Dniem Pamięci Prezydenta Gabriela Narutowicza.
"Pierwszy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Gabriel Narutowicz zginął 16 grudnia 1922 r. z rąk nacjonalistycznego fanatyka. Wydarzyło się to w atmosferze ostrego konfliktu politycznego. Krytycy nowo wybranego prezydenta, w większości wywodzący się ze środowisk narodowców, dawali wówczas wyraz swemu sprzeciwowi w stopniu przekraczającym granice demokratycznej debaty" – czytamy w podjętej podczas 47. posiedzenia uchwale Sejmu.
Posłowie podkreślili, że "prezydent Gabriel Narutowicz był wielkim patriotą, wybitnym przedstawicielem polskiej inteligencji, wywodzącym się z rodziny o szlacheckich i powstańczych tradycjach".
W przyjętym w piątek dokumencie przypomniano, że prezydent Narutowicz "skończył politechnikę w Szwajcarii i tam rozwinął karierę zawodową. Był inżynierem i profesorem na Uniwersytecie w Zurychu, autorem wielu projektów industrialnych we Francji i w Szwajcarii. Wspierał Polaków na emigracji i angażował się w działalność organizacji w Szwajcarii zabiegających o odzyskanie przez Polskę niepodległości. W 1919 r. porzucił Szwajcarię i wygodne, zamożne życie na rzecz budowy nowej Polski. Wrócił do kraju i wkrótce został ministrem w rządach Rzeczypospolitej – najpierw ministrem robót publicznych, potem ministrem spraw zagranicznych".
Posłowie nadmienili, że wybranie przez Zgromadzenie Narodowe Gabriela Narutowicza na stanowisko prezydenta "spotkało się z gwałtownym sprzeciwem znaczącej części sceny politycznej, który przerodził się w nagonkę na legalnie wybranego prezydenta. Organizowano demonstracje, które przekształciły się w zamieszki uliczne, a w prasie pojawiały się szkalujące prezydenta artykuły".
Zaznaczono również, że "śmierć pierwszego prezydenta niewątpliwie była efektem toczącego się wówczas sporu politycznego, podczas którego rozbudzone zostały negatywne emocje – merytoryczny dyskurs zastąpiła nienawiść".
"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 16 grudnia Dniem Pamięci Prezydenta Gabriela Narutowicza w celu upamiętnienia jego postaci oraz ku przestrodze, że język pogardy oraz uporczywe eskalowanie nienawiści i przemocy w debacie publicznej prowadzą do tragedii" – głosi uchwała.”
- 2025-12-05 “Kryptowaluty. Wieczorek: Nasze państwo musi mieć nad tym kontrolę — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Dyskutujemy na temat rynku kryptoaktywów, ale pewnie na tej sali powinniśmy sobie powiedzieć jedną rzecz. Kryptoaktywa to nie jest towar pierwszej potrzeby dla Polek i Polaków. To nie jest coś, co jest niezbędne do normalnego funkcjonowania w Polsce. Rolą naszą jako Sejmu i rządu jest to, że jeżeli ktoś podejmuje takie ryzyko inwestycyjne, to nasze państwo musi mieć nad tym kontrolę. Wszystko po to, aby zmniejszać ryzyko utraty pieniędzy przez polskich obywateli.
Taki jest sens tej ustawy. Być może za dużej, być może niedoskonałej, ale gwarantującej zdecydowane lepsze bezpieczeństwo dla tych, którzy ryzykują i inwestują w kryptoaktywa. Należy o tym mówić, że nie jest to najlepsza forma inwestowania.
Jesteśmy ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który nie ma regulacji rynku kryptoaktywów i jest ona potrzebna. Poza walką z kradzieżami i z oszustwami ważną sprawą jest, aby KNF kontrolował instytucje, które w Polsce na tym rynku działają.
Dzisiaj w Polsce mogą działać wyłącznie firmy, które są zarejestrowane w innych krajach. Nie mamy uwarunkowań prawnych i firmy z tego rynku w naszym kraju nie mogą się rejestrować.
Pan prezydent słusznie napisał, iż ustawa wprowadza szereg środków nadzorczych, sankcji administracyjnych i karnych. Właśnie tak to powinno być. Jeżeli to jest tak niebezpieczny rynek z punktu widzenia wrażliwości i możliwości utraty środków, to sankcje na tych nieuczciwych powinny być w tej ustawie zapisane. Rola KNF-u również powinna być w tej ustawie zapisana. A jeżeli ktoś chce uczciwie działać, to nie będzie płacił żadnych kar.
Często pan prezydent w uzasadnieniu do weta powołuje się na nieproporcjonalne rozciągnięcie zakresu obowiązków, szeroki reżim sankcyjny oraz wysokie koszty ukształtowania nadzoru nad rynkiem.
W mojej opinii nie jest rolą prezydenta, aby dokonywać takich zapisów – "KNF nie jest odpowiednim organem nadzoru, z powodu negatywnego stosunku do kryptowalut". Komisja Nadzoru Finansowego ma pilnować pieniędzy Polek i Polaków oraz uczciwego działania na rynku finansowym w Polsce wszystkich instytucji. A ocena jak KNF ocenia krypto nie ma żadnego znaczenia.
Klub Lewicy będzie głosował za odrzuceniem weta pana prezydenta.
Sejm, 5 grudnia 2025 r.
Debata nad wetem prezydenta do ustawy o rynku kryptowalut”
- 2025-12-03 “Trela: To jest trudny budżet na trudne i nieprzewidywalne czasy — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Zacznę od poprawki głosowanej na ostatniej Komisji Finansów, o zmniejszeniu budżetów tzw. "świętych krów" na czele z Kancelarią Prezydenta, IPN, Sądem Najwyższy, KRRiT oraz innych. Te środki zostały przeznaczone na zwiększenie nakładów na szkolnictwo wyższe i naukę o 280 mln zł. Zwiększono także pieniądze na bezpieczeństwo dla ABW oraz AW o 220 mln zł.
Dyskutując o budżecie trzeba powiedzieć o tych kilku najważniejszych wydatkach oraz aspektach związanych z wydatkami na 2026 r.
W 2026 r. będą rekordowe wydatki na ochronę zdrowia – 250 mld zł. To o 80 mld zł więcej niż wydawał w ostatnim roku rządzenia gabinet PiS-u.
Inwestycje w obronność – 200 mld zł. To dowód na to, że rząd koalicji 15 października, to rząd odpowiedzialny.
Mówiąc o budżecie trzeba też powiedzieć o pieniądzach europejskich, zwłaszcza z KPO. Pamiętamy, że w zeszłej kadencji trwało odliczanie dni bez złożonego wniosku o wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy przez rząd PiS. Ciężko było spodziewać się było tego wniosku, skoro ludzie Prawa i Sprawiedliwości rozgrabiali Fundusz Sprawiedliwości. Dziś środki pozyskane z KPO to 92 mld zł i tylko w tym tygodniu wpłynęło 26 mld zł. Mamy już 10 tysięcy umów zawartych na wykorzystanie tych środków, a w przyszłym roku wpłynie blisko 100 mld zł. Łącznie z całego KPO do Polski wpłynie ponad 230 mld zł, na rozwój, na inwestycje, o ochronę zdrowia. Gdyby PiS rządził dalej, zapewne tych pieniędzy w budżecie dalej by nie było.
W tym budżecie ważne są wydatki społeczne i socjalne. Pamiętam, jak straszono obywateli naszego kraju, że jak PiS przegra wybory, to wszystko zostanie zabrane. Nic bardziej mylnego.
Program 800 Plus – 62 mld zł.
13. i 14. emerytura – 32 mld zł.
Renta wdowia – 7 mld zł. To świadczenie było głosowane w zeszłej kadencji i PiS głosował przeciwko.
Aktywny Rodzic – 6 mld zł.
Podwyższamy zasiłek pogrzebowy, było 4000 zł, będzie 7000 zł.
Kolejny ważny punkt dla Lewicy – budownictwo mieszkaniowe – 7 mld zł w przyszłym roku, a do 2030 r. 45 mld zł. Za te pieniądze zostanie wybudowanych lub wyremontowanych 23 tysiące mieszkań.
Symbolem jest to, że Polska jest 20-tą gospodarką na świecie, a 6 w UE. Jednakże w 2023 r. wzrost gospodarczy był bliski 0, a dziś jest ponad 3 procent, a w 2026 r. będzie 3,5 procent.
Drożyzna za czasów PiS, a dziś inflacja jest opanowana i jest bliska 3 punktów procentowych.
To jest trudny budżet na trudne i nieprzewidywalne czasy. Bezpieczeństwo, opiekuńczość i rozsądek.
Lewica popiera projekt budżetu na 2026 r.
Sejm, 3 grudnia 2025 r.
Debata nad projektem budżetu na 2026 r.”
- 2025-12-03 “Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro, głosowanie nad odrzuceniem weta ws. ustawy łańcuchowej, nie ma sejmowej zamrażarki — Sejm będzie głosował nad odrzuceniem weta do ustawy łańcuchowej
Wczoraj zostały zawetowane dwie ustawy, łańcuchowa oraz dotycząca kryptowalut. W związku z czym podjąłem następującą decyzję, dzisiaj nadam numer druku oraz skieruję na komisję kwestię związaną z ustawą łańcuchową. Przejdzie ona do komisji nadzwyczajnej ds. ochrony praw zwierząt.
Decyzją koalicji to weto będzie głosowane. Uważamy, że to weto prezydenta jest absolutnie niezrozumiałe. Jego argumenty do nas nie przemawiają i jak widać do ludzi również. Myślę, że pan prezydent w tej sprawie powinien mieć w tej sprawie więcej empatii.
To jest kolejna oburzająca i niezrozumiała decyzja, taka sama jak w przypadku Lex Kamilek, czy też zablokowania parku narodowego. Absurdom mówimy – nie.
Projekty prezydenckie w Sejmie nie są blokowane
Jak państwo wiecie pomiędzy Sejmem a Kancelarią Prezydenta ma miejsce korespondencja w sprawie jego projektów. W sprawie jakiejkolwiek ustawy prezydenckiej nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji. W związku z tym mówienie o zamrażarce lub blokadzie jest niezrozumieniem procesu legislacyjnego. Oto sytuacja projektów prezydenckich, poza tym, który wczoraj wpłynął.
W Sejmie jest jeszcze 5 projektów autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy, to tyle jeżeli chodzi o blokowanie ustaw przez marszałka Sejmu. Projektów pana prezydenta Nawrockiego jest 13. W tej chwili w komisjach jest rozpatrywanych 5 ustaw. Ciekawostką jest to, że ustawa w sprawie energii z 28 sierpnia jest procedowana przez komisję, którą kieruje poseł PiS Marek Suski. Do tej pory nie ma sprawozdania. Radziłbym w obozie pana prezydenta zrobić porządek, aby nie mrożono jego ustaw.
Jedna ustawa została odrzucona przez Sejm 7 listopada 2025 r. o pomocy obywatelom Ukrainy. Dwie ustawy zostały skierowane do czytania na posiedzeniu Sejmu: 6 października "Stop Banderyzmowi" i 4 listopada w sprawie PIT.
3 ustawy zostały odesłane do Kancelarii Prezydenta w celu ich uzupełnienia o brakujące dokumenty. To jest ustawa z 4 listopada "Tak! Dla polskich portów". Do tej pory nie uzupełniona. Ustawa o ruchu drogowym z 21 listopada. Uzupełnienia brak do tej pory. "Tani prąd" z 21 listopada, uzupełnienia brak.
Jeżeli Kancelaria Prezydenta chciałaby, aby te ustawy były szybko procedowane, to może byśmy te projekty konsultowali wcześniej z naszymi specjalistami. To uwaga całkowicie nie złośliwa.
Jedna ustawa o emeryturach znajduje się konsultacjach społecznych. Jednej projekt o Funduszu Medycznym jest przed decyzją o konsultacjach społecznych.
Nie widzę w działaniach marszałka Hołownia, a tym bardziej moich, jakichkolwiek prób blokowania. Nie ma co tworzyć mitów.
W Sejmie nie ma "zamrażarki"
Co do zasad procedowania różnych ustaw w Sejmie. Niektóre z nich są bardzo długo procedowane i nie ma na to wpływu Marszałek Sejmu. 58 projektów ustaw nie nadano numeru druku. Dlaczego, ponieważ 25 z nich zostało skierowanych do wnioskodawców z prośbą o uzupełnienie uzasadnienia. Są tam wnioski z 2023 r. i 2024 r. oraz do opinii Komisji Ustawodawczej lub notyfikacji. Dzisiaj skieruje do wszystkich wnioskodawców pisma, z prośbą o ostateczne zajęcie stanowiska.
Sejmowe komisje po 9 miesiącach procedowania, powinny przedstawić sprawozdanie. Jeżeli tego nie zrobią, to Marszałek Sejmu daje możliwość kolejnych 3 miesięcy do procedowania. Za nami dopiero 2 lata kadencji, a minął termin procedowania 26 projektów, zarówno 9 miesięcy regulaminowych oraz 3 miesięcy od marszałka. 9 projektów jest takich, że minął termin 9 miesięcy, ale nie minęło 3 miesiące od marszałka. Zwróciłem się do komisji o natychmiastowy tryb procedowania tych ustaw.
Weto marszałkowskie – Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji
Weto marszałkowskie – traktuję to stwierdzenie jako walkę z populizmem i sianiem podziałów wśród Polek i Polaków poprzez przedstawianie ustaw, potencjalne przedstawianie ustaw, które nie mają nic wspólnego z realnością i realizmem. Bardzo drogie, które wiadomo, że nie ma sensu ich przeprowadzać i wszyscy o tym wiedzą. Ale pytanie jest takie – skąd wiedza, że nie ma sensu tego robić? I tutaj przedstawię następną bardzo ważną decyzję dzisiaj.
Otóż procedura z ustawami jest następująca – jak ustawa wpływa do Sejmu, to przed jakimkolwiek decyzjami, w tym marszałka o skierowanie bądź nadanie numeru, bądź skierowanie na obrady Sejmu albo do komisji, mamy do tej pory 2 opinie. Jedna opinia wstępna legislacyjna, przygotowana przez Biuro Legislacyjne, to opinia, która mówi, czy ta ustawa jest kompatybilna w stosunku do prawa polskiego i nie narusza prawa polskiego oraz druga opinia, Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, o zgodności projektu ustawy z prawem UE.
Od dziś powołałem nową jednostkę w ramach Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji. To jednostka, która się nazywa, Centrum Analizy Stanowionego Prawa. Będzie trzecia opinia. Ta opinia będzie dotyczyła skutków finansowych wprowadzenia tej ustawy wraz ze wskazaniem źródeł finansowania tej ustawy, oceny skutków gospodarczych i wpływu tej ustawy na gospodarkę oraz oceny skutków społecznych i wpływu tej ustawy na relacje społeczne.
Spotkałem się również z szefem Rady Fiskalnej panem Sławomirem Dudkiem i ustaliliśmy zasady współpracy, min. co do opinii na temat ustaw, pod względem finansowym. Stan finansów publicznych jest bardzo istotny, również w kontekście budżetu.
Zmiany w Konwencie Seniorów
Na podstawie art. 4 ustęp 1 i 3 skonstruowany jest Konwent Seniorów. Ustęp 1 mówi o tym, iż konwent jest utworzony z przedstawicieli kół i klubów, które powstały na skutek wyborów parlamentarnych, a ustęp 3 mówi, iż Marszałek ma możliwość doproszenia kół, które powstały w trakcie funkcjonowania Sejmu. Podjąłem decyzję, że nie będę zapraszał na Konwent Seniorów partii pana Brauna, która działa na pograniczu rosyjskiej agentury oraz na pograniczu delegalizacji. W związku z tym, iż skorzystałem z art. 15 ustęp 3, to nie będą też zapraszał żadnych kół, które zostały wybrane w akcie wyboru 2 lata temu. Dotyczy to koła pana Kukiza oraz koła pana Zandberga.
Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro
Prokurator Generalny poinformował Sejm pismem z 25 listopada 2025 r. o podjęciu działań w stosunku do pana Zbigniewa Ziobro, w którym pisze – "nadmieniam, iż na posiedzeniu Sejmu posłowie bezwzględna większością głosów podjęli uchwały o pociągnięciu pana Zbigniewa Ziobro do odpowiedzialności karnej w zakresie 26 przestępstw. Jednakże uchwały te nie odniosły się do celowości łącznego pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej w myśl art. 2 ustawy o Trybunale Stanu". W związku z tym koalicja podjęła wczoraj decyzję o zebraniu 115 podpisów przez posłanki i posłów koalicyjnych klubów. To zapoczątkuje proces przekazania sprawy pana Zbigniewa Ziobro do Trybunału Stanu.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Sejm, 3 grudnia 2025 r.
VIDEO”
- 2025-11-20 “Likwidacja CBA. "Państwo prawa nie może tolerować instytucji stojącej ponad prawem" — W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, druk nr 1884.
Stajemy dziś w miejscu wyjątkowym i symbolicznie ważnym. Dyskutujemy bowiem nie tylko o kształcie naszych służb, lecz także o tym, jakie państwo chcemy budować – państwo prawa i przejrzystości czy państwo, w którym służby specjalne mogą być wykorzystywane jako narzędzie polityczne.
Dzisiejsza debata o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie jest debatą o tym, czy Polska potrzebuje walki z korupcją, bo Polska potrzebuje jej tak samo jak każdy nowoczesny, demokratyczny kraj. Dzisiejsza debata jest o czymś innym: Czy instytucja, która miała korupcję zwalczać, sama nie stała się źródłem patologii, nadużyć i politycznej ingerencji poza granicami prawa?
Wysoka Izbo! Centralne Biuro Antykorupcyjne powołano z wielkimi nadziejami. Miało być apolityczne, profesjonalne i skoncentrowane na ochronie państwa. Zamiast tego, co dziś nie jest już żadną tajemnicą, przez lata CBA stało się narzędziem w rękach dwóch polityków: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy nie tylko kierowali tą instytucją, lecz także wykorzystywali ją do realizacji celów partyjnych, często poza prawem, a nierzadko wbrew interesowi publicznemu. Za te działania obaj zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu na karę pozbawienia wolności.
CBA miało być tarczą, a stało się pałką. Miało chronić przed korupcją, a stało się narzędziem prowokacji, manipulacji i politycznej inwigilacji.
Przypomnijmy choćby sprawę prowokacji wymierzonej w prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Zamiast rzetelnego śledztwa – przygotowania pod tezę, medialne przecieki, nagonka i próby zniszczenia człowieka na podstawie operacji, która nigdy nie powinna była powstać.
Przypomnijmy prowokację wobec wicepremiera Andrzeja Leppera, która stała się jednym z najbardziej spektakularnych przykładów, jak daleko gotowe było posunąć się biuro. Operacja ˝grunt˝ – pokaz siły podszyty polityczną kalkulacją. A jej skutkiem nie tylko było złamanie ludzi, lecz także była głęboka utrata zaufania publicznego do służb. Ale na tym lista się nie kończy. CBA przez lata prowadziło inwigilację polityków, zbierało haki, analizowało życie prywatne i majątkowe osób niewygodnych dla władzy. Zamiast walczyć z korupcją, walczyło z przeciwnikami politycznymi.
Czy państwo prawa może sobie pozwolić na istnienie służby, która działa jak aparat partyjny? Czy demokratyczna Polska może utrzymywać instytucję, która łamie zasady demokratycznej kontroli, nadużywa metod operacyjnych i stoi ponad prawem, zamiast mu służyć?
Wysoka Izbo! Dlatego właśnie rząd, zgodnie z projektem przedstawionym Sejmowi przez prezesa Rady Ministrów, proponuje likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego i stworzenie nowego systemu koordynacji działań antykorupcyjnych, opartego na przejrzystości, nadzorze i odpowiedzialności instytucjonalnej. To rozwiązanie nie osłabia walki z korupcją, ono ją wzmacnia. Bo walka z korupcją nie może być domeną jednej, niekontrolowanej służby. Musi być systemowa, profesjonalna i oparta na współpracy wielu instytucji, a nie politycznej lojalności dwóch funkcjonariuszy wobec jednego środowiska politycznego.
W miejsce CBA powstaje nowy model współdziałania Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, służb skarbowych i kontrwywiadowczych, w którym odpowiedzialność jest rozproszona, a kontrola – realna. Powstaje osłona antykorupcyjna, koordynowana na poziomie Rady Ministrów, a nie w zaciszu gabinetu politycznego.
To jest rozwiązanie europejskie, przejrzyste i zgodne ze standardami państwa demokratycznego. Ci, którzy dziś krzyczą, że likwidacja CBA to rzekomo osłabianie państwa, powinni sobie zadać pytanie: Jakie państwo mają na myśli? Bo jeśli państwo, w którym służby specjalne prowadzą polityczne prowokacje, to takiego państwa Polacy nie chcą. A jeżeli państwo silne prawem, odpowiedzialnością i przejrzystością, to wprowadzane właśnie zmiany tę siłę odbudowują.
Szanowni Państwo! Nie można walczyć z korupcją metodami, które same deprawują instytucje. Nie można budować bezpieczeństwa na bezprawiu. Nie można wymagać zaufania publicznego do służb, które pracują nie dla państwa, lecz dla partii. Dlatego dziś podejmujemy decyzję potrzebną, odważną i konieczną: decyzję o likwidacji CBA, instytucji, która dawno przekroczyła granice swojej misji, a niekiedy także granice prawa.
Nie likwidujemy walki z korupcją. Likwidujemy nadużycia. Likwidujemy patologię. Likwidujemy polityczne wykorzystywanie służb. A w jej miejsce budujemy system nowoczesny, profesjonalny i odporny na partyjne wpływy. System, który naprawdę będzie działał dla obywateli, a nie przeciw obywatelom.
Dziś mówimy jasno: państwo prawa nie może tolerować instytucji stojącej ponad prawem. Dlatego apeluję do Wysokiej Izby: poprzyjmy ten projekt. Zamknijmy rozdział CBA. Otwórzmy nowy – rozdział prawdziwej walki z korupcją, prowadzonej w imię interesu publicznego, a nie interesu politycznego. Dziękuję bardzo.
Debata o likwidacji CBA, Sejm 20 listopada 2025 r.”
- 2025-11-18 “Żukowska: Włodzimierz Czarzasty jest osobą, która jednoznacznie opowiada się po stronie praw człowieka — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Bardzo się cieszę, że PiS tak nerwowo reaguje. Wychodzicie, ponieważ się boicie! Będzie porządek w tej Izbie, a wszystkie Wasze przewiny zostaną rozliczone.
Polska historia, to nie jest tylko okres Polski Ludowej, ale też okres III RP oraz niestety 8 lat rządów PiS. Przez ten czas poznałam Włodzimierza Czarzastego jako osobę, która jest oddana społeczeństwu obywatelskiemu. Wspólnie z Obywatelami RP demonstrowaliśmy tutaj pod Sejmem, pod sądami w Łańcuchach Świateł, wspólnie organizowaliśmy Paradę Równości w Warszawie. Byliśmy też pod willą Jarosława Kaczyńskiego i na wielu innych protestach i Czarnych Marszach.
Włodzimierz Czarzasty jest osobą, która jednoznacznie opowiada się po stronie praw człowieka. Nie mam żadnych wątpliwości, że popiera zarówno równość małżeńską, jak i prawo do decydowania o własnym ciele przez kobiety oraz jeżeli chodzi o równouprawnienie.
Jest osobą, która jednoznacznie opowiada się po stronie demokratycznej. To mój przyjaciel, nasz kolega i lider naszego ugrupowania, który przeprowadził moją partię przez najtrudniejszy czas, kiedy byliśmy poza Sejmem. Nauczyło to nas, także i Włodka, pokory. Tego wielu osobom, które zasiadają w tej izbie brakuje. Dzięki tej pokorze wie, że marszałek Szymon Hołownia postawił tę poprzeczkę wysoko.
Niemniej przyszedł czas realizacji umowy koalicyjnej, czas na zmianę, która będzie dobrą zmianą. To będzie inny sposób prowadzenia obrad, ale równie dobry. Panowie różnią się charakterem, ale są wierni demokracji, praworządności i prawom człowieka.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 18 listopada 2025 r.”
- 2025-11-18 “Gawkowski: Włodzimierz Czarzasty jest człowiekiem dialogu, kultury i odpowiedzialności — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Z przyjemnością rekomenduję pana marszałka Włodzimierza Czarzastego na funkcję Marszałka Sejmu. Żadne krzyki tego nie powstrzymają.
Włodzimierz Czarzasty urodził się 3 maja 1960 r. w Warszawie. Tam też zdobywał wykształcenie, kończąc Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Już w czasach studenckich ujawniła się jego charakterystyczna cecha – umiejętność jednoczenia ludzi wokół spraw wspólnych. Jako lider Zrzeszenia Studentów Polskich uczył się, że polityka zaczyna się od rozmowy, od budowania wspólnoty, a nie od konfliktu.
To była pierwsza lekcja, lekcja dialogu i odpowiedzialności. Lekcja organizacji, lekcja, którą przez lata doskonalił i stosował w praktyce. Jak miliony Polek i Polaków był też członkiem PZPR. Nie odwracał się jednak od swojej historii i ludzi, których wtedy poznał.
Nim wszedł na stałe do polityki parlamentarnej, Włodzimierz Czarzasty przeszedł drogę, która w polskim życiu publicznym jest wyjątkowa. Był związany z kulturą i mediami. Kierował Akademickim Biurem Kultury i Sztuki ALMA-ART.
W czasach, kiedy rodził się w polski kapitalizm i nowy rynek kultury, on tworzył przestrzeń dialogu między sztuką, biznesem i społeczeństwem.
Włodzimierz Czarzasty nie tylko uczestniczył w życiu kulturalnym, ale je współtworzył. W latach 1995-2000 był przewodniczącym Rady Nadzorczej Polskiego Radia, a następnie z nominacji prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego zasiadał w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. W 2016 r. Włodzimierz Czarzasty został przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To pod jego kierownictwem rozpoczął się proces odbudowy, a następnie jednoczenia szeroko rozumianej lewicy.
Wicemarszałek Czarzasty wraz z innymi liderami doprowadził do historycznego porozumienia, w wyniku, którego SLD i Wiosna połączyły się tworząc Nową Lewicę. To była decyzja trudna i odważna, która wymagała nie tylko doświadczenia politycznego, ale też pokory i zdolności budowania mostów.
Włodzimierz Czarzasty został posłem IX i następnie X kadencji Sejmu RP, jako wicemarszałek pełni jedną z najważniejszych funkcji w polskim parlamencie. A kiedy prowadzi obrady widzimy połączenie trzech rzadko ze sobą funkcjonujących cech – szacunek dla procedur, żelazna konsekwencja, ale i poczucie humoru, które potrafi rozładować nawet najbardziej napiętą atmosferę.
W czasach, gdy polaryzacja potrafi podzielić, wspierajmy się i nie zapominajmy, że wszyscy służymy Polsce – to słowa marszałka Czarzastego. To postawa, która ma dziś wartość szczególną.
Czarzasty to nie tylko polityk, ale osoba, która umie wznosić się ponad podziały polityczne. Świetny organizator, ale też należy wspomnieć o jego działalności społecznej, przez wiele lat kierował Stowarzyszeniem Ordynacka. Organizacją, która łączy środowiska naukowe, kulturalne i społeczne. To właśnie tam, poza błyskiem kamer, budował relacje, prowadził debaty i inspirował młodych ludzi, pomagając im odnaleźć im drogę w życiu publicznym.
I wreszcie, o czym mało kto wie, jest człowiekiem natury. To miłośnik przyrody, związany w przeszłości z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków. Aspekt mniej znany, ale niezwykle symboliczny. Pokazuje to troskę o świat, w którym nasze dzieci będą żyły.
Jeżeli miałbym określić Włodzimierza Czarzastego jednym słowem, to była by to konsekwencja. Konsekwencja w pracy, w konsekwencja w służbie publicznej, konsekwencja w obronie wartości, które od lat nie tracą dla niego znaczenia, to sprawiedliwość społeczna, równe szanse, solidarność społeczna i w końcu demokracja oparta na dialogu a nie na konflikcie.
To właśnie ta konsekwencja sprawiła, że stał się on jedną z najtrwalszych postaci polskiej sceny politycznej. Włodzimierz Czarzasty należy do tego grona polityków, którzy wiedzą, że historia nie jest dziełem rewolucyjnych gestów, lecz sumą codziennych działań. Budował swoją drogę krok po kroku, nie szukał skrótów, nie szukał łatwej popularności. Realizował swoje zobowiązania konsekwentnie, wobec ludzi, wobec swoich wyborców i wobec Polski.
Włodzimierz Czarzasty jest człowiekiem dialogu, kultury i odpowiedzialności.
Zgłaszam Włodzimierza Czarzastego na funkcję Marszałka Sejmu i proszę Wysoką Izbę o poparcie tej kandydatury.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
Sejm, 18 listopada 2025 r.”
- 2025-11-18 “Włodzimierz Czarzasty nowym marszałkiem Sejmu — Sejm bezwzględną większością głosów wybrał Włodzimierza Czarzastego na stanowisko marszałka Sejmu RP. Głosowało 447 posłów. Za było 236 z nich, 209 opowiedziało się przeciw, 2 się wstrzymało od głosu.
Włodzimierz Czarzasty urodził się 3 maja 1960 r. w Warszawie.
Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Działał w ruchu studenckim. Przewodniczący Zrzeszenia Studentów Polskich na Uniwersytecie Warszawskim, wiceprzewodniczący Rady Okręgowej i Rady Naczelnej ZSP. Dyrektor Akademickiego Biura Kultury i Sztuki ALMA-ART.
Od 1990 r. Prezes Zarządu i współwłaściciel wydawnictwa MUZA. Wydawnictwo zaprezentowało polskim czytelnikom wielu autorów współczesnych, w tym wybitnych przedstawicieli literatury iberoamerykańskiej (m.in.: Julio Cortazara, Gabriela Garcię Marqueza, Mario Vargasa Llosę i Isabel Allende). W latach 2006-2011 Członek Zarządu wydawnictwa Wilga.
Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (1999-2005), w tym w latach 2000-2004 pełnił funkcję Sekretarza KRRiTV. W 1997 r. przewodniczył Radzie Nadzorczej Polskiego Radia. W latach 1996-1997 Doradca Prezesa Rady Ministrów do spraw kultury i mediów.
Członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (1983-1990). W latach 1990-1991 należał do Ruchu Obywatelskiego Akcji Demokratycznej. W 2010 roku wstąpił do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od 2016 r. Przewodniczący SLD, w latach 2012-2016 kierował Radą Mazowiecką SLD.
Współzałożyciel Stowarzyszenia "Ordynacka" zrzeszającego osoby aktywne w ruchu studenckim. W latach 2006-2017 Przewodniczący Stowarzyszenia.
W wyborach parlamentarnych 13 października 2019 r. uzyskał mandat poselski w okręgu obejmującym Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą, Jaworzno oraz powiaty będziński i zawierciański. Należy do Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy (Nowa Lewica, PPS, Razem, Unia Pracy).
Pełnił funkcję Wicemarszałka Sejmu IX kadencji i do dziś X kadencji.”
- 2025-10-17 “Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu — Wicemarszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty
Katarzyna Kotula
z Lewicy oraz wicepremier
Władysław Kosiniak-Kamysz
Urszula Pasławska
z PSL zaprezentowali projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.
Ustawa zakłada:
1. Umowa cywilnoprawna u notariusza rejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego
2. Prawo do decyzji o pochówku
3. Dostęp do informacji o stanie zdrowia i dokumentacji medycznej
4. Prawo do zasiłku opiekuńczego
5. Możliwość skorzystania ze zwolnienia od podatku od spadków i darowizn i od czynności cywilnoprawnych
6. Możliwość wspólnego rozliczania w przypadku wspólności majątkowej
7. Możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym
8. Prawo do renty rodzinnej po zmarłym partnerze
9. Testamentowe dziedziczenie
10. Prawo do mieszkania
Można stać w miejscu albo zrobić krok do przodu
– Kiedy ma się do wyboru albo stać w miejscu, albo iść do przodu, to warto zrobić ten jeden krok. Czasami, aby zrobić jeden krok do przodu, trzeba się wcześniej cofnąć. Usiąść do stołu i rozmawiać, z tymi, z którymi współpracujemy w koalicji, ale czasem się różnimy.
Pragnę Państwu przypomnieć, że przez 20 lat nikomu nie udało się przygotować projektu, który zostałby przegłosowany i przeszedłby przez Sejm, przez Senat i został położony na biurku prezydenta. My chcemy taką próbę podjąć. Dla tych, którzy od 20 lat czekają, żyjąc w związkach nieformalnych.
Zmiana struktury społecznej, rozwody, brak zaangażowania się z sformalizowanie związków, powodują, iż państwo musi na to odpowiedzieć. Musimy dać ludziom poczucie bezpieczeństwa.
Obywatele i obywatelki, którzy płacą podatki, którzy mieszkają tutaj, ponieważ kochają Polskę, czekają, aby państwo powiedziało, że ich też widzi i chce otoczyć opieką. Dać poczucie bezpieczeństwa w zakresie majątku, zdrowia, czy też podatkowego.
Sama nazwa ustawy pokazuje, iż spotkaliśmy się w połowie drogi. Jest to projekt rządowy.
Dziękuję marszałkowi Czarzastemu i premierowi Kosiniakowi-Kamyszowi, iż podczas sierpniowego spotkania podjęli tę polityczną decyzję, iż rozpoczynamy tę drugą rundę rozmów, aby znaleźć porozumienie.
Dziękuję też posłance Urszuli Pasławskiej, z którą pracowałyśmy od sierpnia 2025 r., a także europosłowi Krzysztofowi Śmiszkowi.
Ustawa nie daje możliwości zawarcia małżeństwa. Została napisana tak, abyśmy mogli rozmawiać z Pałacem Prezydenckim o porozumieniu.
Dla osób, które od lat czekają na tę ustawę, nie ma znaczenia jak ona się będzie nazywać, ale ma znaczenie, że da im bezpieczeństwo finansowe, podatkowe oraz zdrowotne
– mówiła ministra Katarzyna Kotula.
Trudne porozumienie, które znajdzie większość w parlamencie
To dobry tydzień. Wczoraj rano wspólnie przedstawiliśmy wspólnie z Polską 2050 projekt ustawy o asystencji osobistej, dziękuję również prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za podpisanie ustawy, która wlicza do stażu pracy działalność na JDG oraz pracę na umowie zlecenie
.
Wielki szacunek dla PSL-u z Włodkiem Kosiniakiem-Kamyszem i panią Urszulą Pasławską za rozsądne rozmowy.
W tym porozumieniu udało się zmieścić wszystko to, co było możliwe do przeprowadzenia w tym parlamencie. Niektóre rzeczy do tego porozumienia nie weszły, dlatego, że w tych sprawach nie znaleźliśmy konsensusu i oraz większości w parlamencie.
To trudne porozumienie, ale temat też jest trudny. W Austrii zaczęto o tym rozmawiać w 2010 r., sprawa zakończyła się w 2019 r. W Słowenii w 2006 r., zakończono w 2023 r. W Estonii w 2015 r., zakończono 2024 r. Oznacza to, że należy te procesy wprowadzać powoli, ale wpierw trzeba zacząć. I temu służy to porozumienie.
Obecnie poza Polską w Europie nie uregulowano tych spraw w Bułgarii, Słowacji i Rumunii. W pozostałych krajach w większym lub mniejszym stopniu te sprawy są uregulowane.
W tej sprawie powinien zwyciężyć pragmatyzm. Zrobiliśmy pierwszy krok
Włodzimierz Czarzasty
, wicemarszałek Sejmu.
VIDEO”
- 2025-10-16 “Olko: Nikt już nie chce nosić futer z żywych zwierząt — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Przed nami dzisiaj jest niepowtarzalna szansa, żeby raz na zawsze pożegnać futra w Polsce. Nie tylko się cieszę, ale też jestem wzruszona, że wszyscy do tej pory zgadzamy się co do tego, że ten przemysł powinien już po prostu przejść do historii. Bo nie ma powodu, żeby nasz kraj był jakimś skansenem okrucieństwa wobec zwierząt, niszczenia środowiska naturalnego, uprzykrzania życia ludziom, którzy mają nieszczęście żyć obok tych ferm. Zyski kilku biznesmenów naprawdę nie są tego warte. A my na tej sali nie jesteśmy od tego, żeby reprezentować wąskie grono futrzanych potentatów. Jesteśmy tu w imieniu całego społeczeństwa. A jak już mówili przedmówcy, ponad 70 procent społeczeństwa chce tego zakazu.
Pod tym dyskutowanym projektem nie tylko podpisali się posłowie i posłanki z różnych partii, ale także z inicjatywy posłanki Małgorzaty Tracz nad tym projektem pracowaliśmy w zespole, wspólnie. Posłance Tracz należą się duże podziękowania za zainicjowanie tego procesu, za założenie zespołu i prowadzenie konsekwentnie tej pracy do końca. Podziękowania należą się też organizacjom, które od lat walczą o ten zakaz. Wreszcie to prawo jest dzisiaj na wyciągnięcie ręki. Mamy szansę po prostu na to, żeby wysłuchać większości społeczeństwa, i bardzo proszę, żebyśmy tej szansy nie zmarnowali. Bo Polska jest dzisiaj jednym z ostatnich krajów, w których hodowla zwierząt futerkowych jest legalna. Ten przemysł nie ma przyszłości, bo znika popyt. Nikt już nie chce nosić futer z żywych zwierząt.
Ponad 1500 marek odzieżowych, a śród nich giganci mody, tacy jak Prada czy Versace, zrezygnowało już z produkowania futer i nie zrobiło tego z dobrego serca, tylko dlatego, że tego oczekiwali konsumenci. W XXI wieku futro z norek nie jest już symbolem luksusu, nie jest prestiżem, jest po prostu obciachem. W ponad 20 krajach Europy nie wolno już zabijać zwierząt na futra. Produkcja na całym świecie gwałtownie spada. Polska jest obecnie jednym ze światowych liderów upadającej, cuchnącej i okrutnej branży. To nie przynosi nam chluby.
Głównym powodem, dlaczego ludzie rezygnują stopniowo z futer, jest oczywiście okrucieństwo wobec zwierząt w tym przemyśle. Stowarzyszenie Otwarte Klatki, jedna z najbardziej zasłużonych organizacji w walce o zakaz hodowli zwierząt na futra, publikowało dziesiątki raportów o koszmarnych warunkach, w jakich żyją i umierają norki, jenoty czy lisy. Bo lis na wolności przemierza setki kilometrów, kopie w ziemi, poluje, eksploruje teren. To jest zwierzę bystre, emocjonalne, podobnie jak pies, bardzo terytorialne. A na fermie żyje w małej klatce. Zwierzęta okaleczają się nawzajem. Dochodzi do przypadków autoagresji, kanibalizmu. Norki i lisy żyją i umierają w strasznym bólu, w cierpieniu, którego naprawdę łatwo możemy uniknąć już niedługo.
Ale kwestie humanitarne to nie są jedyne kwestie, które powodują, że ludzie są przeciwko tej hodowli. Tu chodzi nie tylko o zwierzęta, ale także o ludzi. Bo wszędzie, gdzie otwierają się nowe fermy, protestują mieszkańcy. Ze względu na potworny odór, na plagi much, które w zasadzie uniemożliwiają przebywanie na dworze, na rozdzierające piski zabijanych zwierząt. Norki też uciekają z ferm, zagryzają kury, roznoszą choroby, zabijają lokalne gatunki ptaków. To jest tylko część konsekwencji, bo produkcja futer pochłania też ogromne ilości wody, a borykamy się z suszą hydrologiczną. To brudny, cuchnący przemysł, niebezpieczny dla ludzi i dla środowiska.
Jestem pewna, że naprzeciwko mnie siedzi, na szczęście, nieliczna już mniejszość, która jest przeciwko temu zakazowi i będzie podnosić te argumenty, że ten przepis oznacza likwidację miejsc pracy. Proszę państwa, według dostępnych danych mówimy o 2-3 tysiące pracowników w całej Polsce. Tych ferm jest coraz mniej. Jeszcze kilka lat temu to był prawie tysiąc, dzisiaj to jest niewiele ponad 200. To jest praca sezonowa, w złych warunkach. Często w tej pracy są zatrudniane po prostu osoby, które słabo znają realia rynku, są zdesperowane jak np. migranci. Mamy małe bezrobocie, duży wzrost gospodarczy i nasza gospodarka rośnie. Naprawdę zamknięcie branży futrzarskiej, likwidacja 2 tysięcy miejsc pracy nie doprowadzi do żadnego kryzysu gospodarczego.
Wiele do tej pory padło słów na temat mechanizmów osłonowych. Dobrze, że one są. To jest prosta, uczciwa droga do zamknięcia raz na zawsze tego przemysłu, który szkodzi zwierzętom, ludziom i środowisku. W imieniu tysięcy ludzi, którzy mają nieszczęście żyć w sąsiedztwie ferm futerkowych, w imieniu zwierząt, które nie powiedzą własnym głosem, w imieniu klubu Lewicy rekomenduję głosowanie za tym projektem, za projektem, który prezentowała posłanka Małgorzata Tracz.
Sejm, 15 października 2025 r.
Debata o zmianie ustawy o ochronie zwierząt”
- 2025-10-16 “Lewica i Polska 2050 składają poselski projekt o asystencji osobistej — – Lewica i Polska 2050 składają poselski projekt o asystencji osobistej – poinformowały podczas wspólnej konferencji konferencji prasowej parlamentarzystki Anna-Maria Żukowska, Magdalena Biejat, Katarzyna Ueberhan z Lewicy oraz Bożena Hołownia i Maja Nowak z Polski 2050.
– Wejście życie tej ustawy ma zagwarantować samodzielne i godne życie osobom z niepełnosprawnościami. Zmieni on sytuację 100 tysięcy osób z niepełnosprawnościami oraz 500 tysięcy ich opiekunów – oceniła posłanka Katarzyna Ueberhan.
Jak podkreśliła złożenie poselskiego projektu ustawy, to realizacja obietnic wyborczych oraz zobowiązań obecnego rządu. A także wdrożenie art. 19 Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, której Polska jest stroną od 2012 r.
– Wiemy, że rządowy projekt ustawy o asystencji osobistej jest gotowy. Niestety, nie dotarł jeszcze na Radę Ministrów. W oczekiwaniu, zgodnie z naszymi zapowiedziami, składamy projekt poselski – poinformowała.
– Dla Lewicy i Polski 2050 wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami zawsze było kluczowe. Pracowaliśmy nad tym projektem w MRPiPS, ale on nie może wyjść z KPRM, dlatego też składamy go dzisiaj jako poselski, jako wyraz naszej determinacji – mówiła Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu.
Dlaczego do dziś projekt rządowy nie trafił do Sejmu? – Argumenty używane przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz ministra Berka to głównie wydatki na armię, tylko co po schronach osobom niepełnosprawnych, skoro nie będzie miał kto jej zwieść do niego np. z czwartego piętra bez windy – powiedziała Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica.
– Dla nas bezpieczeństwo to znaczy coś więcej niż zbrojenia i te środki, których MON nie jest w stanie wydać, powinny pójść na bezpieczeństwo socjalne – podkreśliła. Jak dodała lepsza forma osób z niepełnosprawnościami, oznacza mniejsze obciążenie dla budżetu NFZ.
Parlamentarzystki poinformowały, iż kiedy w Sejmie pojawi się projekt rządowy, to komisja będzie procedować go wraz z projektem prezydenckim oraz dziś złożonym poselskim.
Katarzyna Kotula
News Michalskiego/TVN24+
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Śmiszek
Andrzej Szejna
Joanna Wicha
Joanna Scheuring-Wielgus
Wojciech Konieczny
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2025-10-10 “Trela: Odpowiedzialny budżet na trudne czasy — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Z dużym niedowierzaniem przyjmuję amnezję polityczną ze strony PiS. Trzeba być totalnie nieodpowiedzialnym, aby nie porównać kilku danych.
Kiedy PiS oddawał władzę w 2023 r. to wzrost gospodarczy wynosił jedno wielkie 0! Dziś wynosi 3,5 procent. W 2022 i 2023 r. inflacja była na poziomie dwucyfrowym. Teraz wynosi 3 procent.
1 procent inflacji to zysk dla budżetu państwa na poziomie 12 mld zł. Jak na koniec roku 2022 inflacja wynosiła 16 procent, to złupiliście ekstra kieszenie obywateli na 200 mld zł. To wszystko działo się kosztem wielkiej drożyzny i hipokryzji PiS.
Przecież niektóre produkty na półkach sklepowych podrożały nie o 16 procent, ale o 50,60 i 70 procent.
Trzeba być totalnie nieodpowiedzialnym, żeby nie zauważyć jak wyglądają wydatki na ochronę zdrowia. Za czasów PiS w 2023 r. te nakłady wynosiły 170 mld zł. Kiedy my rządzimy – 250 mld zł. 80 mld zł więcej, aby ochrona zdrowia działała sprawniej i lepiej.
Obronność. 110 mld pod koniec rządów PiS. Rząd koalicji 15 października 215 mld zł. Nie trzeba robić zdjęć i przebierać się za wojaka, ale trzeba dawać pieniądze na obronność; na profesjonalizację armii; na zakupy.
Programy społeczne i socjalne. Pamiętam jak PiS w kampanii mówił, że "jak przegrają wybory, to oni wszystko zlikwidują". Jak jest? 800 Plus jest wypłacane. 13. i 14. emerytura są wypłacane. Jest nowy program "Aktywny Rodzic", który działa od 2024 r. Jest nowy program "Renta Wdowia", który działa od 1 lipca. Przypomnę, że PiS głosował przeciwko, kiedy był to projekt obywatelski.
Mieszkalnictwo. Beta Szydło i Mateusz Morawiecki mówili, że będą budować mieszkania na wynajem. Nic nie wybudowali. Pierwszy realny program budowy mieszkań na tani wynajem, przygotował nasz rząd. Tylko w przyszłym roku 6,7 mld zł na budowę 22 tysięcy mieszkań, nowych lub wyremontowanych.
Nie slajdy, nie prezentacje, ale konkretne liczby i realizacja zapowiedzi.
Inwestycje. Możemy realizować CPK czy też elektrownię atomową, dlatego że pozyskujemy na ten cel środki zewnętrzne. Pozyskaliśmy pieniądze z KPO i wydajemy miliardy złotych, to środki, które blokował PiS. Przez 1000 dni nie umieliście złożyć wniosku. My przejęliśmy władze, pieniądze są i dziś już pracują.
Połączenia kolejowe. PiS mówił, że je przywraca, ale to dziś minister Klimczak to realizuje np. tunel pod Łodzią.
Ten budżet to odpowiedzialny budżet na trudne czasy. To inwestycje w obronność oraz w człowieka.
Lewica dalej chce pracować nad tym budżetem, nauka potrzebuje dodatkowych pieniędzy i może uda je się znaleźć.
Sejm, 9 października 2025 r.
Debata na budżetem na 2026 r.”
- 2025-10-08 “Komisja śledcza ds. Pegasusa. Zawiadomienie do prokuratury ws. Zbigniewa Ziobry — Komisja śledcza ds. Pegasusa składa zawiadomienie do prokuratury na byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, w związku z przekroczeniem przez niego uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków na szkodę interesu publicznego.
Wniosek do prokuratury jest związany z nielegalnym zakupem systemu Pegasus przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, ze środków z Funduszu Sprawiedliwości. Zgodnie z prawem CBA może być finansowane wyłącznie z budżetu państwa.
Zakupu dokonano wbrew negatywnym opiniom prawnym Policji, która wskazywała, iż nie ma podstawy prawnej do wykorzystania tego oprogramowania.
Zawiadomienie dotyczy także nakłaniania przez ministra Ziobro podległych mu urzędników – w tym wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia – do nielegalnego zakupu tego oprogramowania szpiegującego.
Kolejny zarzut jaki stawia komisja to ujawnienie oraz wykorzystania informacji niejawnych o klauzuli tajne lub ściśle tajne, który jest min. związany z możliwością użytkowania materiałów pozyskanych przez Pegasusa, przez Izraelski wywiad.
Komisja wraz z wnioskiem załącza materiał dowodowy jawny i niejawny.
Nie mamy złudzeń i wątpliwości, że Zbigniew Ziobro unikał stawiennictwa przed komisją właśnie dlatego, że nie chciał, żeby wpłynęło na niego zawiadomienie do prokuratury. Zwlekał, kombinował, ale my byliśmy konsekwentni i zdeterminowani. Dlatego tak uporczywie dążyliśmy do tego, żeby od niego te zeznania odebrać.
Zbigniew Ziobro w zeszły poniedziałek powiedział jednoznacznie – "po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęły się działania, żeby nabyć Pegasusa".
Sam ostentacyjnie powiedział, że był inicjatorem, pomysłodawcą i tak na dobrą sprawę od samego początku Zbigniew Ziobro wiedział, po co ten system ma być kupiony. Nie po to, żeby chronić obywateli naszego kraju i nasze państwo od zwyrodnialców, terrorystów, złoczyńców, przestępców, bandziorów. Tylko po to, żeby mieć bata politycznego na swoich oponentów, na niezawisłych sędziów, na niezależnych prokuratorów, na obiektywnych dziennikarzy. Po to był właśnie Pegasus.
Myśmy udowodnili podczas pracy w komisji śledczej, że osoby, które były inwigilowane, podsłuchiwane, do tej pory, nie mają żadnego zarzutu, a ich telefony były zainfekowane przez kilka miesięcy. I tutaj chyba najlepszym dowodem i przykładem jest małżeństwo państwa Brejzów. Gdyby Koalicja 15 października nie wygrała wyborów, pewnie dzisiaj nikt o Pegasusie by nic nie usłyszał.
Złożyliśmy zobowiązanie wobec naszych wyborców, że wszyscy ci, którzy łamali prawo i działali nielegalnie, będą mieli problemy z wymiarem sprawiedliwości.
Dlatego dzisiaj składamy to zawiadomienie do prokuratury i to zawiadomienie jest w pełni kompletne po odebraniu zeznań od pana Ziobry. Liczymy na to, że prokuratura bardzo szybko, na bazie zebranego materiału przez nas i przesłuchań, które przeprowadziliśmy, będzie chciała postawić zarzuty dla pana Ziobry. Szybko sformułuje akt oskarżenia, a na samym końcu niezawisły sąd wymierzy właściwą karę. Dość bezkarności w naszym kraju!
– mówił podczas konferencji prasowej
Tomasz Trela
, poseł i członek komisji śledczej ds. Pegasusa.
VIDEO”
- 2025-09-26 “Olko: Lekcje religii nie powinny odbywać się w szkołach — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Zanim zaczniemy dyskusję o projekcie, wpierw podsumujmy zmiany, które MEN wprowadził w kwestii lekcji religii. Po pierwsze, zamiast dwóch lekcji, jedna. Po drugie, religia nie wlicza się do średniej. Po trzecie, szkoły otrzymały narzędzia, aby radzić sobie z niskim zainteresowaniem tym przedmiotem wśród uczniów. Mam tu namyśli zajęcia międzyklasowe, religia na pierwszej i ostatniej lekcji.
A dziś rozmawiamy o projekcie, który chce te zmiany cofnąć, odwrócić, a nawet idzie jeszcze dalej.
Nie będzie dla Państwa zaskoczeniem, kiedy w imieniu Lewicy powiem, że tego pomysłu nie popieramy.
Z perspektywy Lewicy zmiany wprowadzane przez minister Nowacką idą w dobrym kierunku, ale są niewystarczające. Od lat uważamy, że lekcje religii w ogóle nie powinny odbywać się w szkołach, ale w salach katechetycznych. Szkoła powinna być przestrzenią świecką.
Wolność do praktykowania religii w miejscach kultu, jest jedną z najważniejszych wolności w Polsce. Byłabym przeciwko każdemu, kto próbowałby tę wolność naruszyć. A tak jak część z nas uczęszcza co niedziela do kościoła, to naturalne byłoby, aby na lekcje religii uczęszczać do sal katechetycznych.
Jest też kwestia kosztów, państwo wydaje obecnie na prowadzenie zajęć z religii około 1,5 mld zł rocznie. Już w zeszłej kadencji KP Lewica zwracał uwagę, że można by te środki spożytkować lepiej, na zajęcia dodatkowe, czy też na wsparcie psychologiczne lub na posiłki dla wszystkich dzieci.
Zanim podniesie się krzyk, iż jest to opinia radykalna, to przywołam zeszłoroczne badania CBOS. Miej więcej połowa rodziców chce, żeby religia była organizowana w parafii. I my jesteśmy głosem tych ludzi.
Rozwiązania, które wprowadziła minister Nowacka to daleko idący kompromis. Zmiany, które są niekontrowersyjne. Według badań popiera je 2/3 Polek i Polaków.
Z roku na rok rośnie też liczba uczniów, którzy rezygnują z lekcji religii. W szkołach ponad podstawowych to jest ponad 80 procent uczniów. Religijność spada, tak samo jak spada liczba osób uczęszczająca co niedzielę do kościoła. Zadaniem tej izby nie jest to, aby te zmiany wzmacniać albo z nimi walczyć. Wiara to kwestia osobista, intymna, którą politycy powinni interesować się jak najmniej.
Naszym zadaniem jest dostosowanie szkoły do potrzeb uczniów, nauczycieli i rodziców. A także zapewnienie, iż szkoła wyposaży uczniów w wiedzę opartą na faktach, potwierdzoną naukowo i niezbędną w danym wieku.
Na część tych oczekiwań odpowiadają zmiany wprowadzone przez minister Nowacką. Co warto podkreślić po ich wprowadzeniu, uczeń przez cały cykl kształcenia, ma i tak więcej godzin religii niż fizyki lub chemii.
Stanowisko prawicy sugeruje, iż tu nie ma miejsca na szukanie kompromisu. W uzasadnieniu ustawy autorzy projektu mówią dużą o emocjonalnych trudnościach młodzieży, chcą budowania odporności na dezinformację lub hate. Pragną również uczyć dzieci i młodzież skutecznego rozwiązywania konfliktów, ale powiedzmy sobie szczerze – religia jest w szkołach od bardzo wielu lat i żadnego z tych problemów nie rozwiązała.
Wszystkie te kwestie zawarte są w nowych przedmiocie – edukacji zdrowotnej. To tam uczniowie dowiedzą się co się dzieje z ich ciałem, z emocjami, jak odróżnić fake newsy; nauczą się jak reagować na przemoc. Tymczasem prawica uczyniła z edukacji zdrowotnej wroga numer jeden.
W związku z tym, pani minister odwagi! Widać wyraźnie, że nawet wtedy, kiedy MEN się cofa i szuka kompromisu, to strona konserwatywna nie chce porozumienia.
Zamiast zajmować się tym projektem, powinniśmy szukać rozwiązań problemów, przed którym stoją dzieci i szkoły.
Dlatego składam wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.
Sejm, 26 września 2025 r.
Prawo oświatowe – nauka religii”
- 2025-09-25 “Gosek-Popiołek: Trzymanie psów na łańcuchach to barbarzyństwo — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Rozmawiamy o projekcie ustawy dotyczącym wprowadzenia zakazu trzymania psów na łańcuchach. Ustawa powinna zostać wprowadzona w życie wiele lat temu. Realizacja tej ustawy jest prosta, nie wymaga żadnych nakładów finansowych ani ze strony państwa, ani de facto ze strony obywateli czy obywatelek. Poprzedzały przygotowanie tego projektu dziesiątki kampanii społecznych, wiele lat ciężkiej pracy organizacji obrońców praw zwierząt. Przed tym projektem ustawy było wiele innych projektów wywodzących się zarówno z dzisiejszej opozycji, jak i z koalicji rządzącej, przypomnę chociażby ustawę ˝Piątka dla zwierząt˝, której wielkim orędownikiem był poseł Jarosław Kaczyński, bo szacunek dla zwierząt, troska o to, żeby były zdrowe i szczęśliwe, by nie cierpiały, to temat rozpatrywany ponad podziałami politycznymi.
Czas powiedzieć: trzymanie psów na łańcuchach to barbarzyństwo i znęcanie się nad zwierzętami. Pies na łańcuchu cierpi zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Łańcuchy wrastają w szyję, zimą przymarzają do ciała zwierzęcia, powodują zwyrodnienia kręgosłupa, nie pozwalają zwierzęciu swobodnie się poruszać. Jeżeli ktoś w taki sposób zajmuje się zwierzęciem, to zwierzę powinno zostać mu odebrane. Nie ma żadnych racjonalnych powodów przemawiających za tym, żeby w 2025 r. przyzwalać na tak niehumanitarne traktowanie zwierząt. Nie zgadzam się na to, by mówić, że tak już na polskiej wsi jest i że to nie jest do zmiany, dlatego że to oznacza przede wszystkim nie tylko brak troski o zwierzęta, ale też pogardę dla mieszkańców i mieszkanek wsi i niesprawiedliwe ich ocenianie. Bardzo często to właśnie oni dzwonią i szukają pomocy dla psów w sąsiedztwie, dla zaniedbanych łańcuchowych burków w nieogrzewanych budach.
O tę pomoc niestety obecnie nie jest łatwo, ponieważ przepisy są dziurawe i nieskuteczne. W teorii pies nie może być dzisiaj trzymany na łańcuchu dłużej niż przez 12 godzin, ale ten przepis jest martwy. Niektóre psy spędzają na łańcuchach całe swoje życie, zwykle krótkie, pełne bólu, zimna i strachu. Dzisiaj możemy to zmienić. Dziękuję za tę szansę Katarzynie Piekarskiej, inicjatorce dzisiejszego projektu, dziękuję wszystkim aktywistom i aktywistkom działającym na rzecz praw zwierząt, którzy niestrudzenie od lat apelują o zmianę. Mam nadzieję, że ta ustawa jest jednym z kroków na drodze do humanitarnego traktowania zwierząt, bo przed nami są jeszcze kolejne regulacje dotyczące pseudohodowli, obowiązku leczenia i sterylizacji zwierząt domowych, a także zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wierzę, że wspólnie jesteśmy w stanie przeprowadzić te projekty przez Sejm.
W imieniu klubu Lewicy z całego serca rekomenduję głosowanie za wprowadzeniem zakazu trzymania psów na uwięzi i mam nadzieję, że to będzie projekt, który nas połączy ponad wszystkimi podziałami.
Sejm, 24 września 2025 r.
Debata nad ustawą łańcuchową”
- 2025-09-25 “2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego. Gosek-Popiołek o projekcie uchwały — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Nie ma dziś w Polsce instancji, która by mogła powziąć uchwałę: ˝Ignacy Daszyński dobrze się swym życiem zasłużył narodowi˝. Lecz uchwałę taką piszą niewidzialnie a trwale serca wielkiej rzeszy polskiego ludu, który miał w nim zawsze niestrudzonego i najlepszej wiary obrońcę – pisała w ˝Wiadomościach Literackich˝ w listopadzie 1936 r., kilka tygodni po śmierci Daszyńskiego, pisarka Maria Dąbrowska. I choć gorzkie to były słowa, to były one prawdziwe. Daszyński, niezłomny obrońca demokracji i parlamentaryzmu, nie miał szansy na upamiętnienie w autorytarnej, sanacyjnej II Rzeczypospolitej. Daszyński, demokratyczny socjalista, nie wpisywał się też w PRL-owską politykę pamięci, która działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej próbowała wygumkować.
2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego – czytaj projekt uchwały!
Daszyński, twardy zwolennik praw pracowniczych i ograniczenia władzy wielkiego kapitału, nie wpisywał się też w krajobraz ideologiczny III Rzeczypospolitej Polskiej. Cieszy mnie, że stosunek do Daszyńskiego zaczął się w ostatnich latach zmieniać i ta uchwała jest tego wyrazem.
Myślę, że na tej sali szczególnie istotne jest przypomnienie postawy Daszyńskiego jako marszałka Sejmu, którym został w warunkach niezwykle trudnych. Po zamachu majowym, przy bezprawnych próbach ograniczenia znaczenia parlamentu, Daszyński niezłomnie bronił pozycji Sejmu i praw posłów, zarówno komunistów, jak i nacjonalistów. Do historii przeszły wydarzenia z listopada 1929 r., kiedy mimo wtargnięcia do Sejmu uzbrojonych żołnierzy Daszyński odmówił otwarcia obrad i skutecznie przeciwstawił się samemu Piłsudskiemu. Myślę, że to postawa, którą w tej Izbie mimo burzliwych czasem sporów powinniśmy ponad podziałami docenić i stawiać jako wzór. Dlatego mam nadzieję, że nawet ci z posłów i posłanek, którzy z poglądami społecznymi czy politycznymi Daszyńskiego się nie zgadzają, poprą ten projekt.
Na koniec oddam jeszcze głos samemu Ignacemu Daszyńskiemu, który niedługo przed śmiercią w swoim testamencie politycznym pisał: Pracowałem całe życie z robotnikami. Im zawdzięczam, że praca moja nie poszła na marne. Ku nim z ostatnią myślą się zwracam, żegnając się z nimi. Mam nadzieję niezłomną, że życie ich stanie się lżejsze, że będą silni i zdrowi moralnie, że urzeczywistnią wspólne ideały. Żegnam towarzyszy i przyjaciół, z którymi tyle współpracowałem wspólnie, i proszę ich o życzliwą pamięć dla tych wspólnych wysiłków.
Ja natomiast proszę państwa o poparcie projektu tej uchwały. Klub Lewicy oczywiście będzie głosował za nim.
Sejm, 24 września 2025 r.
O poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego”
- 2025-09-24 “"Lex Ostatnie Pokolenie" ustawa dla transportu i klimatu — Lewica wspólnie z Ostatnim Pokoleniem składa projekt ustawy "Lex Ostatnie Pokolenie" ustawę dla transportu i klimatu!
Co się w nim znajduje? Kliknij tu!
Transport publiczny dostępny dla wszystkich
Skokowe zwiększenie inwestycji w kolej i komunikację zbiorową poprzez przekazanie części środków z opłaty paliwowej na te cele.
Z opłaty paliwowej obecnie finansujemy: 76,90% -Krajowy Fundusz Dróg
19,45% – Fundusz Kolejowy,
3,65% – Fundusz Autobusowy.
Po zmianach proponowanych przez Ostatnie Pokolenie będzie to:
30% – Fundusz Kolejowy (wojewódzkie przewozy pasażerskie, infrastruktura lokalna – nie państwowa),
15% – Fundusz Kolejowy (przewozy towarowe, bocznice, terminale, infrastruktura nieczynna),
5% – Fundusz Kolejowy (linie obronne),
50% – Fundusz Autobusowy.
Polski Bilet Powszechny
Stworzenie wspólnego biletu miesięcznego za 50 zł na transport regionalny w całym kraju. Chcemy jednolitego systemu honorowania biletów. Dzięki integracji z aplikacją mObywatel będzie można łatwo go zakupić i okazać do kontroli.
Silna Kolej Towarowa
Wykluczenie transportowe dotyka ponad 10 milionów osób i dzieli nasz kraj na Polskę A i B. Szczególnie dotyka małe ośrodki miejskie oraz wsie.. Brak transportu publicznego utrudnia dostęp do szkoły, pracy czy lekarza.
W razie kryzysu czy wojny rozbudowana sieć kolejowa może zapewnić transport ciężkiego sprzętu, stali i innych strategicznych towarów niezbędnych dla produkcji i bezpieczeństwa.
Skąd środki na ten cel?
Przeniesienie części środków z Funduszu Drogowego, na finansowanie kolei.
Ostatnie Pokolenie jest niepartyjnym ruchem społecznym, ale jesteśmy gotowi na współpracę z każdym środowiskiem, dla którego dobro wspólne jest ważne. Z naszymi postulatami zgłaszaliśmy się do wielu polityków, do premiera Tuska, do prezydenta Trzaskowskiego, do prezydenta Karola Nawrockiego i zostaliśmy zignorowani. Tym samym zignorowano miliony osób z małych miejscowości oraz wsi. Dopiero wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i przewodnicząca KP Lewica Anna-Maria Żukowska potraktowali nasze postulaty poważnie. Spotkali się z nami i uzgodniliśmy wspólne złożenie ustawy
– relacjonowała jedna z liderek Ostatniego Pokolenia podczas konferencji prasowej.
To że musimy walczyć z kryzysem klimatycznym było i jest dla nas oczywiste. Ostatnie Pokolenie jako strona społeczna przygotowała ten projekt, a my jako Lewica dopracowaliśmy go do formy, która jest potrzebna do złożenia w parlamencie. Dzięki temu projektowi możemy walczyć z ocieplaniem się klimatu. Polska jest 5. gospodarką w UE i powinniśmy być w czołówce krajów, które prezentują ambitne rozwiązania. Nasza propozycja to nie jest zakaz jazdy samochodem, chociaż jesteśmy pewni, że Konfederacja tak go określi. Nie, nasz projekt ma ułatwić życie Polkom i Polakom, którzy nie będą musieli kupować osobnego biletu na różne koleje regionalne, czy też na Pendolino. Podobne rozwiązanie wprowadzili w Niemczech na okres wakacji, co oznacza, że jest to do zrobienia
– mówiła przewodnicząca KP Lewica
Anna-Maria Żukowska
.
Lex Ostatnie Pokolenie to ustawa, która zmienia priorytety państwa, która kończy z dotowaniem koncernów paliwowych i realnie walczy z wykluczeniem komunikacyjnym. Mówi o tym, iż nadszedł czas zainwestować w polska kolej i w polskich maszynistów. To koniec z historiami, w których ktoś opowiada, że nie może gdzieś dojechać. Dzięki tej ustawie będziemy bardziej odporni
Daria Gosek-Popiołek
.”
- 2025-09-24 “Pół litra za darmo! Darmowa woda w restauracjach — Sejm pracuje nad rządowym projektem ustawy o jakości wody pitnej. –
Celem tej ustawy jest bezpieczeństwo mieszkańców oraz troska o ich finanse. Mając pełną informację o wodzie, będziemy mogli świadomie podejmować decyzje, aby zamiast wody z butelki, używać wody z kranu
– poinformował wiceminister infrastruktury
Przemysław Koperski
, który pilotuje ten projekt.
Co przewiduje ten projekt?
Większą świadomość cenową. Dostawca wody (przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne) będzie musiał przekazać, ile wody dane gospodarstwo zużywa rocznie, a także podać ceny za litr dostarczanej wody w porównaniu z cenami wody butelkowanej.
Bezpłatny dostęp do wody pitnej w przestrzeni publicznej. Pojawią się powszechnie poidełka i punkty z czystą, darmową wodą w parkach, szkołach, szpitalach, dworcach i na placach zabaw. Każdy będzie mógł z nich skorzystać – bez opłat i bez barier.
Równe szanse dla tych, którzy dziś nie mają bieżącej wody. W Polsce wciąż ponad 400 tys. mieszkań nie ma dostępu do bieżącej wody, a ponad milion budynków nie ma podłączenia do sieci wodociągowej. Setki tysięcy rodzin wreszcie zyska realną szansę na poprawę jakości życia.
Najwyższe standardy tam, gdzie są dzieci i seniorzy. Szpitale, przedszkola, domy opieki, czy place zabaw będą miały najbardziej rygorystyczne kontrole jakości wody. Niezdrowa woda będzie usuwana natychmiast, by chronić najmłodszych i najstarszych.
Błyskawiczne ostrzeżenia dla mieszkańców. Jeśli w wodzie pojawi się jakikolwiek zagrożenie, dostawcy będą mieli obowiązek natychmiast poinformować mieszkańców, co robić: czy wystarczy ją tylko przegotować, czy np. chwilowo nie pić.
Pół litra za darmo
Podczas drugiego czytania złoże w imieniu Lewicy poprawkę, aby każdy klient restauracji miał prawo do pół litra wody za darmo, na żądanie
Paweł Kowal,
sprawozdawca klubowy projektu.
Dzięki temu z jednej strony będziemy promować użycie wody z kranu, z drugiej ograniczymy zużycie wody butelkowanej
– podkreślił.
Woda pitna w Polsce nie jest droga, tak więc nie będzie to obciążenie dla właścicieli restauracji oraz punktów gastronomicznych
– zaznaczył.
Proponowana poprawka miałaby wejść w życie 1 lipca 2026 r.
Dostęp do wody jest prawem, a nie towarem i stanie się tak w lipcu przyszłego roku
Magdalena Biejat
, wicemarszałkini Senatu.”
- 2025-09-24 “Nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Lewica chce szybkich prac nad projektem — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Według różnych danych, od 1/5 aż do 1/3 pacjentów trafia na SOR pod wpływem alkoholu. Czy jedna osoba ma zawał, druga złamała biodro, a trzecia się upiła. Rocznie na oddziały ratunkowe z powodu upojenia alkoholowego trafia ponad 26 tysięcy osób.
SOR-y zamieniają się w izby wytrzeźwień. Bezpośrednio, na skutek zatrucia alkoholowego umiera statystycznie 110 osób dziennie. Kolejne giną w wypadkach samochodowych, spowodowanych przez pijanych kierowców.
Alkohol szkodzi zdrowiu, dlatego też biznes alkoholowy musi być w końcu pod właściwą kontrolą. Taką kontrolę zapewnia ustawa Lewicy "Stop Alko Lobby".
Czy nasze propozycje są radykalne? Są po prostu normalne.
Wnoszę o przerwę w obradach, celem wprowadzenia do harmonogramu bieżącego posiedzenia Sejmu, procedowania złożonego przez nas projektu ustawy.
Sejm, 24 września 2025 r.”
- 2025-09-23 “Nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Lewica składa projekt ustawy — Lewica przekłada zdrowie Polek i Polaków ponad bieżącą politykę i składa projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Co zakłada ten projekt? Kliknij tu!
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego kraju od 22:00 do 6:00.
Gminy będą mogły decydować o przedłużeniu godzin zakazu sprzedaży alkoholu, od 21:00 do 9:00.
Stop manipulacji cenami alkoholu, koniec z promocjami 12+12.
Całkowity zakaz reklamy alkoholu.
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Uregulowanie sprzedaży przez internet.
Wysokoprocentowe napoje dalej będą mogłyby być sprzedawane w barach, klubach oraz lokalach gastronomicznych.
SOR-y zamiast pomagać chorym, zamieniają w izby wytrzeźwień
O tym, że alkohol jest szkodliwy i zbyt łatwo dostępny rozmawiamy od lat. Czas przestać gadać, czas wziąć się za robotę. Mam nadzieję, iż w związku z nowym rozdaniem w Ministerstwie Zdrowia sprawy pójdą do przodu. Dzisiejszy sondaż pokazuje, iż jest coraz mniejsze przyzwolenie na tak dostępny alkohol w przestrzeni publicznej. Odpowiadamy na te potrzeby.
Dziś mamy 10 razy więcej sklepów z alkoholem niż aptek. Coraz trudniej kupić leki, a coraz łatwiej alkohol. Kolejna spraw to fakt, iż SOR-y zamiast pomagać chorym, zamieniają w izby wytrzeźwień. Z pewnością nikomu się to nie podoba i projekt uzyska poparcie ponad politycznymi podziałami.
Ze względów osobistych jest to dla mnie ustawa niezwykle ważna, wychowałam się w domu, w którym nadużywano alkoholu. Z tego powodu cierpiałam i jak, jak moi kuzyni. Przed oczami cały czas mam obraz agresji ze strony dorosłego, zamiast miłości rodzica. Czy naprawdę chcemy, aby kolejne pokolenia wychowywały się w takiej traumie? Myślę, że nie
Joanna Wicha
, posłanka.
Dostarczanie alkoholu pod drzwi, to promocja groźnych zachowań
Ta ustawa to rozwinięcie projektu, nad którym pracowałem w Ministerstwie Zdrowia. Wprowadzamy w nim regulacje dotyczące zakupów w internecie, dalej będzie można to robić, jednakże odbiór będzie możliwy jedynie w miejscu sprzedaży detalicznej alkoholu, po wylegitymowaniu się. Dostarczanie alkoholu pod drzwi, to promocja groźnych zachowań. A 44-45 procent takich zakupów dokonywana jest przez młodzież. Bez zasady fizycznego odbioru nie da się tego opanować.
Stacje benzynowe. Jak promować trzeźwość za kierownicą, kiedy jednocześnie można kupić alkohol na stacji benzynowej przez 24 h na dobę.
Ograniczenie dostępności oraz ograniczenie ekonomiczne to podstawa walki z alkoholizmem. Wszystkie kraje, które odniosły na tym polu sukces, poszły właśnie w tą stronę. Kampanie edukacyjne są ważne, ale bez zmian nie zajdziemy dalej
Wojciech Konieczny
, senator, lekarz, wieloletni dyrektor szpitala
Mieszkańcy nie chcę burd, wrzasków i rozbitych butelek
Radni KO na ostatniej sesji Rady Warszawy zagłosowali wbrew woli mieszkańców oraz ich interesów. Rozwiązanie systemowe na szczeblu krajowym sprawi, iż taka sytuacja się nie powtórzy. A projektu uchwał o ograniczeniu sprzedaży alkoholu, to były najlepiej przekonsultowane projekty. Uzyskały 80 procent poparcia. Mieszkańcy składali petycje i przychodzili na komisje, aby nie mieć przed swoimi blokami burd, wrzasków i rozbitych butelek. W tej sprawie wypowiedział się komendant stołecznej policji, który stwierdził, że to rozwiązanie absolutnie konieczne. Okręgowa Rada Lekarska powiedziała to samo, podobnie jak stołeczna straż miejska
Agata Diduszko-Zyglewska
, przewodnicząca klubu radnych Lewica-Miasto Jest Nasze w Warszawie
Stacja benzynowa to nie jest stacja alkoholowa
Dziękuję warszawskim radnym klubu Lewicy-Miasto Jest Nasze za rozsądek. Ten projekt wczoraj wpłynął do Sejmu, jestem pewien, że zaraz parlament zacznie nad nim prace. Stacja benzynowa to nie jest stacja alkoholowa. Wszyscy widzimy po nocach obrzyganych ludzi, którzy pod sklepami zachowują się w sposób uwłaczający godności. Widzimy rozpijanie się młodzieży oraz to, ile jest wypadków po gorzale. Ten temat powinien być ponadpartyjny. Dziękuję Polsce 2050 oraz Szymonowi Hołowni oraz Katarzynie Pełczyńskej-Nałęcz za to, że myślą podobnie i wesprą nas swoim projektem. Ważne jest, aby sprawy poszły do przodu. Dziękuję też premierowi Tuskowi za słowa, które padły na temat alkoholizmu w Polsce, że wreszcie trzeba coś z tym zrobić. Zróbmy to! Proszę o wsparcie również Konfederację. W tej sprawie nie interesuje mnie kto ma jaką legitymację partyjną
Włodzimierz Czarzasty
, wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy.
VIDEO”
- 2025-09-12 “Żukowska: Uczcijmy pamięć Melissy Hortman — Nie chciałabym, abyśmy wybiórczo traktowali zabójstwa na tle politycznym. W tej chwili jeszcze nie wiemy jaka była motywacja sprawcy zabójstwa Charliego Kirka.
14 czerwca 2025 r. zamordowano wraz z mężem polityczkę demokratów Melissę Hortman. Nie przypominam sobie, żeby prawica wówczas tak energicznie domagała się w tej Izbie wspomnienia jej pamięci.
W związku z tym proszę o powstanie, żeby uczcić pamięć zmarłej Melissy Hortman, tragicznie zabitej.
Mam nadzieję, że to doprowadzi Was do refleksji, że zabójcy potrafią kierować swoją agresję wobec każdego. Dlatego też należy pamiętać z równym szacunkiem o wszystkich.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewicy
Sejm, 12 września 2025 r.”
- 2025-09-12 “Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. "Dzięki Lewicy ten projekt zyskał ludzką twarz" — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Uciekający przed wojną z Ukrainy znaleźli schronienie w naszym kraju. To głównie kobiety i dzieci. Dzieci objęte świadczeniem wychowawczym i inwestycja w przyszłość i wzmocnienie dla polskiego rynku pracy i gospodarki.
Według danych BGK na dzieci obywateli Ukrainy przypadło około 2,8 mld zł środków wypłacanych w ramach 800 Plus. A rodzice tych dzieci w zdecydowanej większości są aktywni zawodowo i wpłacili do polskiego budżetu w tym samym czasie około 15 mld zł w formie podatków, składek na NFZ i ZUS.
Mówiąc krótko, polskie państwo nie dopłaca, ale zyskuje. Uchodźcy z Ukrainy wygenerowali w 2024 r. aż 2,7 procent polskiego PKB. To aż 99 mld zł.
Według danych NBP wskaźnik zatrudnionych migrantów, w tym uchodźców z Ukrainy, wyniósł w minionym roku 78 procent. Jak wskazują międzynarodowe raporty, ich aktywność zawodowa przyczyniła się do wzrostu zatrudnienia wśród Polaków, wraz z poprawą produktywności firm.
Według szacunków MRPiPS w 2025 r. wpływy z pracy obywateli Ukrainy do finansów publicznych wyniosą aż 19 mld zł, z tego 13 mld trafi do ZUS, ponad 3 mld do NFZ, a 1 mld zł do jednostek samorządu terytorialnego.
Nie jestem zwolenniczką ograniczania 800 Plus, programu, który nigdy nie był i nie jest przywilejem. To program powszechny, równościowy i dostępny dla wszystkich. Dzięki temu nie stygmatyzuje i to była zawsze jego największa zaleta.
800 Plus, o czym zbyt często zapominamy, to program dla dzieci. Powinien być programem dla wszystkich dzieci, których nie możemy karać, za to, iż jego rodzice są takiej a nie innej narodowości albo pracuje lub też nie. To program dla dzieci, również dla tych z Ukrainy, a które uciekały przed wojną i przyjęliśmy je w naszych domach. To uczniowie polskich szkół, uczą się naszego języka i historii. Odnalazły tu swój drugi dom, być może na zawsze. A teraz będziemy te dzieci dzielić?
W tej rzeczywistości obudziliśmy się po prezydenckim wecie i teraz mamy wybór, pozorny wybór, albo ograniczymy 800 Plus dla niepracujących, jak życzy sobie prezydent, albo skażemy dorosłych na brak możliwości podjęcia legalnej pracy.
Prezydenckie weto do ustawy o pomocy Ukraińcom zgotowało nam widmo chaosu, na który nas jako państwo po prostu nie stać. Możemy go jeszcze uniknąć, to projekt, który z jednej strony zapewnia szczelność polskiego systemu świadczeń, ale jednocześnie zapewnia bezpieczeństwo i wsparcie dla najsłabszych: samodzielnych matek, osób z niepełnosprawnościami.
Dzięki staraniom Lewicy w rządzie, ten projekt zyskał ludzką twarz. Stał się bardziej sprawiedliwy i lepiej odpowiada na wyzwania, przed którymi stoi nasz kraj. Od prezydenckiego projektu jest po ludzku lepszy. Wspiera najsłabszych, zachęca do przyjmowania pracy oraz zapewnia stabilność finansów publicznych.
Prezydenckie weto wykreowało trudną rzeczywistość, a rządowy projekt to próba znalezienia rozwiązania wyważonego.
Panie prezydencie, my Polacy też kiedyś byliśmy uchodźcami.
Sejm, 12 września 2025 r.
Debata nad pomocą obywatelom Ukrainy”
- 2025-09-11 “Mrożenie cen energii. "Trzeba pomóc odbiorcom" — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Na ogół unikamy powrotu do historii, jednakże trzeba uczciwie Polkom i Polakom wytłumaczyć konieczność dopłacania do cen energii.
Największe zyski koncernów energetycznych w Polsce, były za czasów, kiedy rozpoczęła się wojna w Ukrainie. Były to zyski absolutnie nieuzasadnione. W latach 2022 i 2023 np. zysk Orlenu to był poziom 35 mld zł. One wynikały z tego, że wtedy koncerny sobie wymyśliły – jest wojna, to jest uzasadnienie cen energii oraz paliw i nieźle na tym wszystkim zarobimy; a jeszcze do tego pewnie będzie tak, że rząd będzie musiał dokonać jakiś dopłat.
Skoro energia elektryczna jest produkowana w Polsce z polskiego węgla, to wojna w Ukrainie nie ma żadnego wpływu na jego cenę. Jeżeli energia elektryczna powstaje ze źródeł odnawialnych, które PiS blokował przez 8 lat, jest produkowana z polskiego wiatru i słońca, to żaden zewnętrzny konflikt nie ma wpływu na jego cenę.
Kłamaliście mówiąc, że trzeba te ceny energii podnosić, ponieważ jest wojna. Nie trzeba było tego robić i dziś nie trzeba by było realizować projektu ustawy, który dziś musimy robić.
Mówicie, że ceny energii są przez ETS-y. Zgodnie z tym systemem, w czasie rządów PiS, Polska otrzymała z niego 100 mld zł, a które powinny być przeznaczone na transformację energetyczną, na budowę sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, na odnawialne źródła energii. A Wy żeście to przejedli.
Dziś mamy sytuację taką, że trzeba pomóc odbiorcom. Z powodu weta prezydenta, rząd musiał przygotować projekt ustawy w trybie pilnym. Prosimy opozycję, aby go nie blokowała.
Lewica rekomenduje dalsze prace nad projektem rządowym.
Sejm, 10 września 2025 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw”
- 2025-09-09 “Strefa Gazy. Gosek-Piopołek: Nie możemy dłużej milczeć w obliczu ludobójstwa — Zabronione jest stosowanie przeciwko osobom cywilnym głodu, jako metody prowadzenia wojny. To art. 54 protokołów dodatkowych Konwencji Genewskiej. Prawo to jest dzisiaj łamane w Strefie Gazy.
Dlatego do Gazy płynie dzisiaj największa cywilna misja humanitarna w historii – Gaza Sumund Flotylla. Setki osób z ponad 40 krajów płyną chcąc przełamać nielegalną blokadę Gazy i dostarczyć żywność głodującym Palestyńczykom.
Są wśród nich Polacy i płynie też nasz kolega z Sejmu poseł Franciszek Sterczewski.
Rząd Izraela wielokrotnie groził flotylli, a dziś w nocy w porcie w Tunisie jeden ze statków został podpalony.
Panie ministrze Sikorski, czas na działanie i gwarancje ochrony polskiej załogi flotylli oraz polską reakcję na zbrodnie Izraela. Nie możemy dłużej stać bezczynnie i milczeć w obliczu ludobójstwa.
Historia nam tego nie zapomni.
Sejm, 9 września 2025 r.”
- 2025-08-05 “Projekt uchwały Sejmu w sprawie zbrodni przeciwko ludności cywilnej w Strefie Gazy — Izraelska blokada dostaw żywności, leków i wody pitnej doprowadziła do katastrofy humanitarnej
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej upomina się o poszanowanie porządku międzynarodowego i bezpieczeństwo ludności cywilnej w Strefie Gazy. Poszanowanie życia ludzkiego stoi w centrum systemu wartości, na którym opiera się polski, europejski i międzynarodowy system prawny. W świetle tych wartości Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie jednoznacznie potępić fakt, iż siły izraelskie kontynuują niezgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym działania wojenne wymierzone w palestyńską ludność cywilną.
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, w wyniku działań Izraela zginęło 60 tys. mieszkańców Strefy Gazy, w tym 17,5 tys. dzieci. Bombardowane są obiekty cywilne, w tym szkoły, budynki mieszkalne, obozy dla uchodźców, kościoły i meczety czy punkty pomocy humanitarnej. W wyniku systematycznych ataków na szpitale, ludność cywilna straciła dostęp do pomocy medycznej. Władze Izraela uniemożliwiają dostarczenie cywilom pomocy humanitarnej: wody, żywności i leków.
W związku z atakami na punkty dystrybucji pomocy, codziennie rośnie liczba ofiar, wśród których znalazło się kilkuset pracowników humanitarnych. Jednym z nich był Damian Soból, obywatel Polski i pracownik organizacji World Central Kitchen, zabity w izraelskim ataku bombowym na konwój humanitarny 1 kwietnia 2024 r. Żołnierze odpowiedzialni za atak nie ponieśli odpowiedzialności karnej. Pomimo ponagleń kierowanych przez polską prokuraturę, strona izraelska wciąż nie przekazała dokumentów i informacji mających znaczenie dla polskiego śledztwa.
Izrael trzykrotnie zaatakował też konwoje humanitarne usiłujące dotrzeć do Strefy Gazy drogą morską: w maju 2025 r. na wodach międzynarodowych w pobliżu Malty ostrzelany został statek "Conscience", a w czerwcu 2025 r. doszło do porwania załogi statku "Madleen". W lipcu 2025 r. siły Izraelski porwały z wód międzynarodowych załogę statku "Handala", uniemożliwiając dostarczenie do Strefy Gazy mleka modyfikowanego dla niemowląt, pieluch, żywności i leków.
Izraelska blokada dostaw żywności, leków i wody pitnej doprowadziła do katastrofy humanitarnej, w tym – co potwierdzają raporty Organizacji Narodów Zjednoczonych – do klęski głodu wśród setek tysięcy cywilów. Intencjonalne wywołanie klęski głodu jako metoda prowadzenia wojny stanowi zbrodnię wojenną, zbrodnię przeciwko ludzkości (zbrodnię eksterminacji) i zbrodnię ludobójstwa.
W związku z działaniami zbrojnymi Izraela w Strefie Gazy – Międzynarodowy Trybunał Karny prowadzi śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w Palestynie. W listopadzie 2024 r. wydano międzynarodowy nakaz aresztowania Benjamina Netanjahu, premiera Izraela i Joawa Galanta, byłego ministra obrony Izraela, pod zarzutami zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przypomina, że Rzeczpospolita Polska jest stroną Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego, sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 roku, i oczekuje pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób odpowiedzialnych za zbrodnie na narodzie palestyńskim oraz organizatorów wymierzonego w ludność cywilną Izraela ataków terrorystycznych Hamasu z 7 października 2023 roku. Jednocześnie apelujemy o uwolnienie izraelskich zakładników, wziętych do niewoli przez Hamas i jego sojuszników.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej apeluje o pilne przywrócenie funkcjonowania na terenie Strefy Gazy organizacji humanitarnych, szczególnie Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) organizacji posiadającej doświadczenie, zasoby i kompetencje do niesienia ulgi w wywołanym przez Państwo Izrael kryzysie humanitarnym.
W obliczu tragedii ludności palestyńskiej w Strefie Gazy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża solidarność z narodem palestyńskim i wzywa społeczność międzynarodową do podjęcia działań mających na celu natychmiastowe, bezwarunkowe i trwałe zawieszenie broni.”