EU Policymakers · ATLAS
Nowa Lewica
National political party · Lewica
Policy topics Nowa Lewica is active on
What Nowa Lewica has said (60)
- 2026-08-06 “Lewica proponuje program finansowania klimatyzacji w szpitalach — Na termometrach wysokie temperatury, pacjenci w szpitalach często przebywają w salach bez klimatyzacji. Lewica chce to zmienić, aby poprawić komfort pacjentów.
Przepisy w tej sprawie mówią jedynie o tym, iż pomieszczenia powinny być jedynie wentylowane. Nie ma szczegółowych zapisów ws. klimatyzacji dla OIOM-ów oraz sal operacyjnych. Są normy dla nawiewów, czy też dla niskich temperatur, natomiast brak jest norm dla temperatur wysokich
– poinformował podczas konferencji prasowej senator
Wojciech Konieczny
.
Czas rozpocząć prawdziwą pracę, aby poprawić komfort cieplny pacjentów
– zadeklarował.
Jak podkreślił pacjenci po operacjach, czy też w stanach zagrożenia życia leżą teraz jak w piekarniku.
– Nie chodzi nam o to, aby wydać rozporządzenie, w którym każdy dyrektor szpitala ma zamontować klimatyzację. Dziś nie stać na to szpitali. Wyceny świadczeń zdrowotnych nie uwzględniają tego aspektu – zaznaczył.
zapowiedział, iż jeżeli będzie taka potrzeba Lewica przygotuje projekt ustawy o finansowaniu klimatyzacji w szpitalach.
Klimatyzacja w placówce medycznej to nie to samo co w domu, musi uwzględniać przenoszenie się chorób
– dodał.
Polska prawica nie dostrzega tego, iż ilość dni, w których temperatury przekraczają 35 stopni wzrosła dwukrotnie i będzie tylko gorzej
Anna Górska
.
Przyszłe lato nie będzie łagodniejsze, a ilość upalnych dni prawdopodobnie wzrośnie
– podkreśliła.
Dlatego potrzebujemy konkretnych działań adaptacyjnych
– dodała.”
- 2026-07-17 “RPO. "Lewica popiera panią mecenas Sylwię Gregorczyk-Abram" — Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest rzecznikiem określonego środowiska politycznego.
Nie jest rzecznikiem określonych idei, określonych pomysłów, określonych partii politycznych i określonych filozofii.
Ma stać po stronie obywatela – każdego obywatela, niezależnie od tego, jakie ten obywatel ma poglądy, w jakiej sytuacji się znalazł i skąd się ta sytuacja wzięła.
RPO ma być apolityczny.
RPO ma mieć kompetencje, wiedzę i doświadczenie, czego przecież wymaga sama ustawa. Do tego, żeby bronić tych praw, musi mieć wiedzę prawniczą.
Niestety, kandydat zgłoszony przez PiS, kompletnie formalnie nie nadaje się na Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlatego Lewica popiera kandydatkę zgłoszoną m. in. przez nasz klub – panią mecenas Sylwię Gregorczyk-Abram.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 17 lipca 2026 r.”
- 2026-07-17 “Czarzasty do prezydenta po wecie ustawy o statusie osoby najbliższej: skrzywdził Pan dzisiaj ludzi — Ta ustawa dotyczyła dwóch olbrzymich grup ludzi. Po pierwsze, osób, które są w związkach partnerskich homoseksualnych. Społeczności LGBT, którą tworzy w Polsce 2 mln ludzi. Po drugie, par heteroseksualnych. Dziś 30 procent dzieci rodzi się poza małżeństwami. W Polsce, jak i całej Europie w tym zakresie tendencja jest wzrostowa i coraz więcej dzieci będzie się rodziło poza małżeństwami. Ta ustawa dawała prawa osobom, które się kochają, mają rodziny i dzieci.
Panie prezydencie, zabrał Pan tym ludziom następujące rzeczy.
Zwolnienie od podatku od spadków i innych czynności cywilnoprawnych
Prawo do zasiłku opiekuńczego
Prawo do renty rodzinnej
Możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym
Prawo do decyzji o pochówku
Prawo do informacji o stanie zdrowia partnera
To wszystko Pan zabrał milionom ludzi i proszę się nie zasłaniać ideologicznymi stwierdzeniami.
Ludzie mają prawo żyć tak jak chcą!
Twierdzi Pan, że ustawa osłabia status małżeństwa. Obecnie 36 małżeństw na 100 bierze rozwód.
Jak się ludzie kochają to bez względu na to czy mają ślub, czy też go nie mają to tworzą rodzinę. Żadnym prawem nie uleczy Pan małżeństwa, które chce wziąć rozwód. Żadnym prawem ich Pan nie zmusi do miłości, do określonego przez Pana stylu życia.
Ludzie mają prawo do wolności!
Skrzywdził Pan dzisiaj ludzi. Niech to do Pana dojdzie.
Ja mam dwójkę dzieci. Córkę i syna. Córka wzięła ślub, a syn od 9 lat ma tę samą partnerkę i się kochają. Przecież też ma rodzinę, a Pana dzieci też mają prawo do życia takiego jak wybiorą. Jeżeli potencjalnie wybrałyby życie poza małżeństwem, to dzisiaj je Pan skrzywdził.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy
Sejm, 17 lipca 2026 r.”
- 2026-07-15 “Kowal do PiS-u: Zmieńcie kandydata na premiera, bo każdy inny będzie lepszy — Panie Czarnek, czy pan zgłupiał, czy pan oszalał?
Czy pan w tym szaleństwie, czy pan w tej chęci objęcia funkcji premiera – naprawdę na tym ołtarzu zdobycia władzy – chce poświęcić bezpieczeństwo Polski i chce doprowadzić do tego, że na całej wschodniej granicy Polska będzie miała Rosję?
Jedną z niewielu rzeczy za którą można byłoby pochwalić poprzedni rząd, było to, że doprowadził do tego razem ze Stanami Zjednoczonymi pod przewodnictwem Joe Bidena, że Ukraina w pierwszych dniach wojny tej inwazji nie przegrała.
I dzisiaj, żeby ścigać się z panem w czarnej opasce, przyjęliście tą szaleńczą narrację.
Stąd moja prośba do prezesa Kaczyńskiego: wycofajcie się z tego, bo to jest po prostu niemądre, to jest głupie i to jest niezgodne z polską racją stanu.
I doprowadza do tragedii, którą już widać.
Zmieńcie kandydata na premiera, bo każdy inny będzie lepszy.
Sejm, 15 lipca 2026 r.”
- 2026-07-11 “Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej — Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Święto zostało ustanowione w rocznicę tzw. krwawej niedzieli na Wołyniu – dnia, w którym doszło do największej fali mordów na ludności polskiej.
83 lata temu, 11 lipca 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii zaatakowały ponad sto miejscowości zamieszkałych przez Polaków w województwie wołyńskim. Tak zwana krwawa niedziela była kulminacją kilkumiesięcznej akcji zorganizowanego zabijania Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej: na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz na wschodnich terenach dzisiejszego województwa lubelskiego i podkarpackiego. Pacyfikacje wsi i morderstwa miały przestraszyć całą polską społeczność i zmusić ją do porzucenia miejsca zamieszkania. Spełniało to wszystkie kryteria przestępstwa czystki etnicznej a sposób przeprowadzenia trzeba nazwać zaplanowanym ludobójstwem.
Zdecydowaną, dominującą większość ofiar stanowili Polacy, ale wśród pomordowanych byli również Żydzi, Ormianie, Czesi oraz Ukraińcy, którzy stanęli po stronie prześladowanych. Dokładna liczba ofiar zbrodni na obywatelach polskich tak zwanych Kresów Wschodnich pozostaje nieznana, ponieważ wielu zamordowanych do dziś spoczywa w bezimiennych i nieoznaczonych grobach.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 4 czerwca 2025 roku Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
W 83. rocznicę krwawej niedzieli w Warszawie na Skwerze Wołyńskim upamiętniono Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. KP Lewica reprezentowała na uroczystości posłanka
Joanna Wicha
.”
- 2026-07-10 “85. rocznica zbrodni w Jedwabnem — W Jedwabnem odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 85. rocznicę zbrodni z 10 lipca 1941 r. Hołd zamordowanym Żydom oddali m.in. marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty
oraz przewodnicząca KP Lewica
Anna-Maria Żukowska
.
"Historii nie można zakłamywać, żadnej, bez względu na to, czy to jest zbrodnia wołyńska, czy zbrodnia popełniona w Jedwabnem" – powiedział marszałek
w rozmowie z dziennikarzami. Podkreślił, że tragiczne wydarzenia w Jedwabnem powinny nauczyć nas tolerancji.
Uroczystości zorganizowała warszawska Gmina Wyznaniowa Żydowska. Uczestnicy na początku odmówili modlitwę za zmarłych przy pomniku upamiętniającym ofiary. Przewodniczył jej naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Następnie pod pomnikiem złożono kwiaty.
10 lipca 1941 r. w Jedwabnem, położonym na terenie obecnego woj. podlaskiego, zamordowano żydowskich mieszkańców miasta. Historycy szacują, że zginęło tam ponad 300 osób. Większość została spalona żywcem w stodole.”
- 2026-07-03 “Zbrodnia Wołyńska. "Historia jest elementem polityki zagranicznej. Ofiary powinny być godnie upamiętnione" — Jesteśmy w trudnym momencie historycznym, jeżeli chodzi relacje sąsiedzkie z Ukrainą. Oczywiście pan prezydent Zełeński popełnił błąd w sprawie zrzeczenia się Orderu Orła Białego. Jeżeli jednak zaczniemy dociekać – kto zaczął? To dojdziemy do wydarzeń sprzed kilkuset lat.
Kwesta dotycząca zbrodni ludobójstwa na Wołyniu jest bardzo istotna. Na pewno pojawi się ona w rozmowach o potencjalnej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Jedną z wartości unijnych – to nie jest tylko tak, że Unia daje tylko dopłaty – te wartości to prawa człowieka i jego godność. One muszą się materializować również wtedy, kiedy dana administracja wybiera sobie bohaterów.
Jednocześnie zgadzam się z administracją Zełeńskiego, że każde państwo może sobie wybierać bohaterów. Każde państwo, które nie jest członkiem wspólnoty jak UE, ponieważ w niej obowiązują pewne zasady. Można nie być w tej wspólnocie i robić sobie co się chce. Ale jeżeli chce się w niej być, to jest konieczne, aby załatwić różne sprawy, również te historyczne.
W tym momencie to jest problem, ponieważ często słyszymy ze strony Ukrainy, że Ukraina przeprosiła za zbrodnię Wołyńską.
Nie jest to prawda. Ukraina – między innymi prezydent Poroszenko, przeprosił ofiary, rodziny ofiar. Natomiast nigdy oficjalnie nie przeproszono państwa polskiego, polskich obywateli. Nigdy nie padło to sformułowanie, że to była zbrodnia. Ukraina dopuszcza, że to były mordy i stara się to relatywizować, mówiąc, że mordowali i Polacy, i Ukraińcy. Wszyscy mordowali, więc zostawmy temat.
Nie możemy tego zostawić, ponieważ prawda historyczna jest dla nas ważna. Pokazaliśmy w kwestii zbrodni w Jedwabnym. Polska potrafiła stanąć w prawdzie. Zrobił to prezydent Aleksander Kwaśniewski. I ja mam nadzieję, że Ukraina, dla której prezydent Kwaśniewski jest autorytetem, jest wzorcem, będzie czerpać z niego wzorzec również w sprawie stanięcia w prawdzie.
Historia jest elementem polityki zagranicznej, widać to dziś wyraźnie na przykładzie decyzji prezydenta Zełeńskiego.
Ofiary powinny być godnie upamiętnione. Zaginęły dokumenty, ale i całe wioski. Należy je odnaleźć, przeprowadzić ekshumacje. Dzięki czemu tożsamość coraz większej liczbie ofiar będzie znana.
Tak, Ukraińcy nie rozumieją, że dla nas szczególnie bolesne jest nie to, że po prostu te ofiary zginęły. Tylko sposób, w jaki zostały zamordowane.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 3 lipca 2026 r.”
- 2026-07-01 “Czarzasty: W Polsce potrzebny jest reset w myśleniu o Ukrainie — Poczekajmy na skład Panteonu Narodowego. Ukraina podejmuje decyzje i potem weźmie za to odpowiedzialność.
W Polsce potrzebny jest reset w myśleniu o Ukrainie. Jego podstawowym elementem jest to, iż wszystko co robimy jest w interesie naszego narodu, w interesie Polek i Polaków.
Musimy działać w sposób rozsądny. W Polsce mieszka 1,5 mln Ukraińców i oni wypracowywują duży wkład do budżetu kraju, płacąc 2,4 mld zł podatku PIT. Ukraina prędzej czy później wejdzie do UE i my musimy zabezpieczyć interesy naszego rolnictwa. Od Ukrainy chcemy pozyskać technologii dronowych.
Ze swojej strony deklaruję, iż bez względu na to, jak emocje będą budowane i jaka będzie przyszłość, to kontakty parlamentarne będą ostatnimi, jakie zostaną zerwane. W interesie Polek i Polaków jest to, iż istnieją kanały komunikacji z krajem, z którym mamy granicę.
Czy chcemy tego czy nie, to nie przesuniemy na mapie Europy ani Ukrainy, ani Polski.
W momencie, kiedy są problemy i napięcia należy dbać, aby z jak największą liczbą sąsiadów żyje się w przyjaźni.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy”
- 2026-07-01 “Kowal: Po polskich ulicach chodzą brunatne bojówki — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
To jest hańba dla państwa, dla naszych bohaterów i naszej historii, że po polskich ulicach chodzą brunatne bojówki, które legitymują ludzi, zatrzymują samochody i udają polskie służby.
Widzieliśmy to niedawno na polskich granicach, widzieliśmy to w Warszawie, czy też niedawno w Lublinie.
Jeśli państwo dzisiaj nie zareaguje na takie działania, to jutro będziemy mieć sytuację, że będą decydować, kto jest Polakiem, a kto nim nie jest.
Z tej mównicy apeluję, trzeba wzmocnić polskie służby, aby mogły reagować na podszywanie się pod nie. Nie może być tak, że paramilitarne grupy udają polskich policjantów.
Odpowiedzialność z tę sytuację ponosi nie kto inny jak PiS, które przez lata hodowało tego brunatnego potwora. A kandydat na premiera z tej partii, niedawno z sejmowej mównicy, robił z jednego liderów tych grup bohatera.
Panie pośle Kaczyński, to Pan ponosi szczególną odpowiedzialność, bo jeżeli dojdzie do rękoczynu, jeżeli ktoś straci życie z rąk tych grup, to pan będziesz odpowiedzialny.
Sejm, 1 lipca 2026 r.”
- 2026-07-01 “Rok wypłat Renty Wdowiej. W 2027 r. świadczenie pójdzie w górę — Rok temu ruszyły wypłaty Renty Wdowiej. Tysiące emerytów otrzymało dodatkowy zastrzyk pieniędzy do swojego portfela.
Kiedy umiera współmałżonek, to jest to nie tylko tragedia osobista, ale również i problem finansowy. PiS nie chciało się wsłuchać w głos seniorów i potrzeby tych wszystkich, którzy zostali sami. Dlatego wróciliśmy do obywatelskiego projektu ustawy o rencie wdowiej, pod którym zebraliśmy 202 156 podpisów
Arkadiusz Iwaniak
, pełnomocnik obywatelskiego projektu ustawy. Jak przypomniał PiS w poprzedniej kadencji mroził ten projekt w Sejmowej zamrażarce.
Musieliśmy poczekać aż Lewica obejmie odpowiedzialność za kraj i chce się zajmować takimi problemami
– podkreślił.
Lewica dowozi i dokładnie rok temu ruszyły wypłaty Renty wdowiej!
Nowe wsparcie dla wdów i wdowców to proste rozwiązanie: gdy umrze współmałżonek, oprócz renty rodzinnej, wdowiec lub wdowa będzie mógł pobierać część własnej emerytury (renty) albo – według wyboru – część renty rodzinnej po zmarłym małżonku oraz całą własną emeryturę (rentę). Do tej pory ze wsparcia skorzystało ponad milion Polek i Polaków.
Średnia wypłacana kwota to 350 zł miesięcznie, 4200 zł rocznie
Ktoś może powiedzieć, że to nie jest dużo, ale dla osoby, która otrzymuje to świadczenie to istotne wsparcie. Kiedy zostaje się samemu po śmierci małżonka, rachunki nie zaczynają być dzielone przez dwa i renta wdowia ten problem rozwiązuje
Sebastian Gajewski
, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
Przez ten rok na konta seniorów w przeciągu roku trafiło ponad 1,5 mld zł.
Dziś Renta wdowia to 100 procent własnego świadczenia i 15 procent świadczenia po zmarłym małżonku lub 100 procent świadczenia po zmarłym małżonku i 15 procent własnego świadczenia. W zależności, który wariant jest bardziej opłacalny – poinformowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
Renta wdowia w górę od 2027 r.
Ale to nie jest ostatnie słowo. Od 1 stycznia 2027 r. świadczenie wzrasta z 15 procent drugiego świadczenia, do 25 procent
– poinformowała.
Oznacza to, że do kieszeni seniorki lub seniora, który pobiera świadczenia trafi 500-600 zł miesięcznie.
To szansa na lepsza życie i realna zmiana poziomu życia
– podkreśliła.
Zgodnie z przyjętą ustawą w 2028 r. nastąpi ewaluacja całego programu. – Lewica już dziś zapowiada, iż będzie domagać się podwyżki świadczenia – mówiła.
Mam takie marzenie, że własne świadczenie będzie wynosiło 100 procent, a te po małżonku 50 procent
– mówił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
A my będziemy współtworzyć rząd w 2028 r. i doprowadzimy do tego, że to marzenia się ziści
– zapowiedział.
Druga zmiana, którą w zapowiada Lewica to objęcie tym programem wszystkich wdów i wdowców.”
- 2026-06-24 “Reforma ochrony zdrowia. Teraz! — – Same pieniądze systemu nie uleczą, dlatego też proponujemy kompleksowe rozwiązania – powiedział senator, lekarz i były wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, podczas konferencji prasowej, na której zaprezentowano propozycje Lewicy reformy ochrony zdrowia.
Jeden właściciel szpitali publicznych w województwie. Każdy samorząd widzi inaczej nadzór nad placówkami ochrony zdrowia. Szpitale, które dziś są wojewódzkie, miejskie i powiatowe powinny mieć jednego właściciela, co zapewni odpowiednią koordynację i zakończy konkurencję np. o lekarzy.
Przywrócenie dotacji budżetowej do NFZ. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zlikwidowała ją, a dziś politycy tej partii krytykują braki w kasie Funduszu na poziomie 20 mld zł. Gdyby nie skasowanie dotacji, dziury w budżecie NFZ by nie było.
Zmiana zasad corocznych podwyżek. Nie powinno być środków na kolejne zwiększanie pensji lekarzy, środki powinny być przeznaczone na pracowników niemedycznych, którzy dziś bardzo często zarabiają minimalne wynagrodzenie lub też pracują na umowach zlecenie. Szpitale często też nie mają pieniędzy, aby zatrudnić odpowiednią ilość tego typu personelu.
Reforma NFZ. Dziś ta instytucja nie wypełnia swojej roli kontrolnej oraz organizatora systemu. Nieprawidłowości, o których dziś słyszymy, wynikają właśnie ze słabego nadzoru ze strony płatnika, jakim jest Fundusz.
Sieć łóżek szpitalnych, która odpowiada potrzebom zdrowotnym Polek i Polaków oraz uwzględnienie w tym stanów nadzwyczajnych. Nie liczba placówek jest istotna, ale liczba łóżek w danym województwie.
Reforma systemu kształcenia lekarzy w zakresie studiów i specjalizacji. Popieramy likwidację końcowego egzaminu lekarskiego w obecnej formie i przekształcenie go w cykl egzaminów, które odbywałyby się na zakończenie każdego roku studiów. Wszyscy studenci o jednej porze w całej Polsce pisaliby np. egzamin z anatomii. System powinien być gotowy na przyjęcie większej ilości studentów.
Wprowadzeniu płacy maksymalnej lekarzy, np. poprzez wprowadzenie limitu wysokości stawki godzinowej, bo nie może być tak, że większość pieniędzy NFZ idzie na lekarzy, a nie pacjentów.
Powiązanie pensji pielęgniarek z posiadanymi, a nie wymaganymi umiejętnościami. Dziś tworzone są sztuczne stanowiska, aby płacić mniej. Jeżeli to się nie zmieni to pielęgniarki przestaną się dokształcać lub też zaczną przechodzić do prywatnej ochrony zdrowia lub też opuszczą zawód.
Zwiększenie kompetencji pielęgniarek, położnych, farmaceutów, diagnostów. Mamy świetnie wykształconą kadrę medyczną z możliwości których nie korzystamy, bo większość opieramy na lekarzach.
Zakaz łączenia zatrudnienia w placówkach publicznych i prywatnych, bo nie może być tak, że publiczne zasoby używane są do zarabiania w prywatnych praktykach.
Wprowadzenie karty czasu pracy, bo lekarz nie może być na dyżurze w kilku miejscach naraz. To nie tylko cwaniactwo, ale przede wszystkim niebezpieczeństwo dla pacjentów.
Kontrola efektywności wykorzystania sprzętu medycznego, bo nie może być tak, że bardzo drogi sprzęt kupiony za publiczne pieniądze stoi większość czasu niewykorzystany, bo dyrektora szpitala nie stać na zatrudnienie specjalistów do jego obsługi.
Podatek zdrowotny. Likwidacja składki zdrowotnej w obecnej formie i wprowadzenie podatku zdrowotnego.
1. Stawka: 12% od podstawy opodatkowania PIT/CIT, co przy kwocie wolnej 30 000 zł rocznie dla wszystkich podatników (w tym przedsiębiorców) daje dla 90% obywateli największą obniżkę obciążeń zdrowotnych od lat.
2. Dla osób prawnych (między innymi korporacji), które do tej pory nie płaciły składki zdrowotnej to również 12%, ale przewidziana jest Tarcza Podatkowa, czyli odliczenie 7% dla tych firm, które uczciwie odprowadzają wszystkie podatki w Polsce (to oznacza, że efektywnie zapłacą 5% więcej podatku CIT) 3. Pełna synchronizacja z systemem zwolnień i odliczeń podatkowych PIT.
– Patologia, która wydarzyła się w Szpitalu Południowym to tylko wierzchołek góry lodowej. Jednakże dzięki temu dyskutujemy o ogromnych zarobkach i czasie pracy lekarzy. Ich zarobki nie mogą zagrażać budżetowi szpitali, przez co nie starcza na inne potrzeby. Pracują też za długo, nie da się tego robić po 11 godzin na dobę, dzień po dniu. To nie jest bezpieczne dla pacjentów – mówiła posłanka i była pielęgniarka Joanna Wicha.”
- 2026-06-23 “Wspomnienie o Józefie Oleksym w 80. rocznicę jego urodzin — Z udziałem marszałka Włodzimierza Czarzastego w Sejmie odbyło się okolicznościowe spotkanie parlamentarzystów, przyjaciół i współpracowników byłego marszałka Sejmu oraz prezesa Rady Ministrów Józefa Oleksego. Wydarzenie zorganizowano w 80. rocznicę urodzin Józefa Oleksego.
– Jest dla nas autorytetem. Był człowiekiem tolerancyjnym i był człowiekiem kompromisu. Bardzo go brakuje, bo w Polsce i na świecie mamy niedostatek tolerancji. Tolerancji na inne narody, na historię innych narodów, na inne wiary, na inność – mówił wspominając Józefa Oleksego marszałek Czarzasty.
– Budowanie przyszłości Polski w oparciu o ciągły konflikt, o olbrzymią polaryzację prowadzi donikąd. W Polsce potrzebna jest zgoda. Siła Polski powinna polegać właśnie na tym, że ludzie się ze sobą komunikują, znajdują wspólny interes Polski i go realizują. Gdyby żył, byłoby nam o wiele łatwiej w wielu sprawach, jak choćby stosunki z Ukrainą – zaznaczył.
– Polityka historyczna jest bardzo ważna, ale na bazie tej polityki trzeba podejmować wnioski co do przyszłości. Józef umiałby takie wnioski wysnuwać i umiałby rozmawiać. Umiałby znaleźć wspólny mianownik i przekonać słowem – oświadczył Włodzimierz Czarzasty.
W okolicznościowym spotkaniu wzięli udział szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec z zastępcą Jerzym Woźniakiem, zastępca szefa Kancelarii Senatu Magda Zdyra, podsekretarz stanu w MRPiPS Sebastian Gajewski, dyrektor gabinetu Marszałka Sejmu Bartosz Machalica, przewodniczący Ogólnopolskiej Komisji Historycznej Ruchu Studenckiego Krzysztof Szamałek, b. sekretarz Ogólnopolskiej Rady Młodych Pracowników Nauki, b. podsekretarz stanu w MSZ Bogusław Zalewski. Obecni byli przedstawiciele rodziny Maria i Michał Oleksy. Spotkanie poprowadził przewodniczący Komisji Historycznej Nowej Lewicy, zastępca Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Michał Syska. Uczestnicy przypominali dokonania Józefa Oleksego w działalności państwowej i publicznej, w tym rolę w animowaniu ruchu młodych naukowców. Podkreślano otwartość Józefa Oleksego na różne poglądy i opinie.
Spotkanie w Sejmie poprzedzone było symboliczną wizytą przy grobie Józefa Oleksego na Powązkach Wojskowych, gdzie oddano hołd zmarłemu i złożono kwiaty.
Józef Oleksy urodził się 22 czerwca 1946 r. w Nowym Sączu. Dwukrotnie sprawował funkcję marszałka Sejmu (w latach 1993-1995 oraz 2004-2005). Był posłem na Sejm X,I,II,III i IV kadencji. W latach 1995-1996 był premierem. Zmarł 9 stycznia 2015 r. w Warszawie.
fot. Piotr Tracz/ Kancelaria Sejmu”
- 2026-06-19 “Ustawa mobbingowa przyjęta przez Sejm — Sejm zdecydował! Mobbing to uporyczywe nękanie pracownika, za które należy się wyższe zadośćuczynienie. Pracodawca ma obowiązek systematycznie przeciwdziałać mobbingowi i dyskryminacji, a sam sprawca mobbingu nie jest bezkarny. Większość posłów i posłanek zagłosowała za naszą ustawą antymobbingową!
Mobbing to przemoc.
Ośmieszanie, izolowanie, wyzywanie, groźby pojawiające się regularnie w miejscu pracy, to nie jest i nie powinno być normą. To patologia!
W pracy spędzamy 1/3 naszego życia. Musimy wspólnie dbać o to, aby nie był to czas przepełniony strachem, upokorzeniem i stresem. Potrzebujemy do tego nowoczesnych i jasnych przepisów., które pozwolą z tym problemem walczyć.
Teraz ustawa trafi do Senatu.
Mobbing – uporczywe nękanie pracownika, to zjawisko, które ma destrukcyjny wpływ na życie zawodowe, jak i osobiste. Pracownicy doświadczający mobbingu cierpią z powodu stanu zdrowia – psychicznego i fizycznego. Przez co szczególnie często korzystają ze zwolnień lekarskich. Mobbingowany pracownik jest też znacznie mniej efektywny i co jest zrozumiałe, szuka sposób na unikanie kontaktów z toksycznym miejscem pracy. Obniża się jego zaangażowanie oraz motywacją do tego, aby swoją pracę rzetelnie wykonać.
Bardzo często powrót do formy po doświadczeniu mobbingu zajmuje wiele lat. A trudne doświadczenia z pracy, kładą się cieniem na możliwościach zarabiania pieniędzy i dalszym rozwoju zawodowym.
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na ściganie tej patologii. Poszkodowane osoby, nie były w stanie połapać się w zagmatwanych i chaotycznych przepisach. Wielu z pracowników było przekonanych, że muszą udowodnić to, że działania przeciwko nim jest intencjonalne. Że przełożony, czy też kolega umyślnie ignoruje, upokarza albo ośmiesza. Ale jak w sądzie udowodnić czyjeś intencje?
Liczą się fakty, a nie intencje
Teraz nie będzie to trudne, ponieważ nie będą się liczyć intencje, ale fakty. Do niedawna uważano, że mobbing występuje tylko wtedy, kiedy przynosi określone skutki. Ale jeżeli szef przez wiele miesięcy codziennie upokarza, codziennie poniża i obraża pracownika, a ten mimo wszystko zachowuje dobre relacje z kolegami, nie podupada na zdrowiu i nie idzie na zwolnienie – czy to oznacza, że nie mamy do czynienia z mobbingiem? Nie liczą się fakty, a nie dana wytrzymałość pracownika.
Jasne zasady = przestrzeganie prawa
Jasne zasady, które zapewnią przestrzeganie prawa. Prawo pracy jest integralną częścią porządku prawnego w Polsce. Naruszenia jego przepisów powinny być wreszcie traktowane poważnie.
Poważne powinny też być odszkodowania za jego naruszenia. Dlatego projekt tej ustawy wprowadza minimalny wymiar rekompensaty na poziomie 6-krotności płacy minimalnej. Do tej pory stawki były tak niskie, że wręcz zniechęcały poszkodowane osoby do szukania sprawiedliwości oraz pomocy. Teraz to się zmieni. Odszkodowania będą sprawiedliwe i satysfakcjonujące dla pokrzywdzonych i co bardzo ważne, dotkliwe dla sprawcy.
Przedsiębiorcy ponoszą realne koszty mobbingu poprzez większą rotację kadr, czy też mniejszą wydajność pracowników. Zdecydowana większość z nich wie, że mobbing jest wbrew ich interesom. Największe sukcesy odnosi się, kiedy ma się zmotywowany i zadowolony zespół. Dzięki tej ustawie dostaną nowe i dopasowane do ich potrzeb narzędzia, aby mogli chronić swoje przedsiębiorstwa i biznesy właśnie przed mobbingiem.
Dbanie o to, aby środowisko pracy było wolne od przemocy, to obowiązek pracodawcy. I ta ustawa w tym przypadku niczego nie zmienia, ale wprowadza prawo do tego, aby domagać się pokrycia szkód przez osobę, która realnie dopuściła się nadużycia.
To sprawiedliwe rozwiązanie, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Dziś mamy do czynienia z pewnym absurdem i bezkarnością faktycznych sprawców mobbingu
– mówiła w Sejmie ministra rodziny pracy i polityki społecznej
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
.”
- 2026-06-18 “Podatek od nadzwyczajnych zysków. Lewica będzie wspierać ten projekt — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r.
Zacznę od drobnej dygresji. Przypomnę tylko, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości często zdarzało się tak, że projekty ustaw były przyjmowane i podpisywane przez prezydenta w przeciągu 24 godzin. Natomiast w tym przypadku nie ma jakiejś nadzwyczajnej szybkości, nie ma jakichś nadzwyczajnych działań, bo o tym projekcie ustawy była mowa od wielu dni i wielu tygodni. Była mowa o tym, że będziemy ten projekt przygotowywać.
Projekt jest też wprost reakcją na to, co wydarzyło się na Bliskim Wschodzie. Przypomnę, że mieliśmy już tego typu ustawy w poprzedniej kadencji, w momencie kiedy wybuchła wojna w Ukrainie. Jak to na wojnie często jest tak, że sytuacja się destabilizuje i przedsiębiorstwa energetyczne, przedsiębiorstwa paliwowe wykorzystują ten moment. Z tego, co pamiętam, w tamtym czasie okresu wojennego zysk firmy Orlen był na poziomie 30 mld zł. Przecież on nie brał się z niczego, ale brał się z naszych pieniędzy płaconych na stacjach benzynowych. Podobnie było, jeżeli chodzi o energetykę, ceny energii. Jest więc normalną rzeczą, że w takiej destabilizacji koncerny reagują i zwiększają swoje marże, zwiększają swoje przychody, bo nie wiedzą, jaka będzie sytuacja, nie wiedzą, jak to będzie wyglądało w przyszłości, więc wolą się zabezpieczyć i mieć poduszkę finansową.
W związku z tym rząd, wiedząc o tym, że w przypadku konfliktu na Bliskim Wschodzie trzeba było wprowadzić działania dotyczące osłony przede wszystkim Polek i Polaków… A więc zmniejszyliśmy podatek VAT, przez co wpłynęło ewidentnie mniej tego podatku, zgodnie z szacunkami na poziomie ok. 5 mld zł. Natomiast to nie zmieniało przychodów netto bez podatku VAT koncernów paliwowych. Zresztą I kwartał, jeśli mówimy tu o firmie Orlen, a przecież nikt nie chce działać przeciwko tej firmie i to nie o to chodzi, zamknęła chyba zyskiem netto na poziomie 8 mld zł. Pewnie wynikało to też z tej trudnej sytuacji związanej z wojną na Bliskim Wschodzie.
W związku z tym ta ustawa jest bardzo uczciwa w tym kontekście, że żadna z firm paliwowych nie musi się obawiać tego, że będzie płaciła jakiś ekstra podatek, bo tutaj nie ma o tym mowy. Są precyzyjnie wskazane warunki dotyczące tego, że marże i zyski wylicza się na podstawie roku 2025, jest ten bufor 20% i dopiero po tych wyliczeniach będzie taka możliwość, że firmy paliwowe będą mogły oprócz normalnego opodatkowania płacić dodatkowo od tych ponadnormatywnych zysków 60% podatku. To jest uczciwe w takim kontekście, że skoro dzisiaj z budżetu państwa, nas wszystkich, płatników podatków uszczuplono te dochody, reagując na to, co się wydarzyło na rynkach paliwowych, to jeżeli rzeczywiście firmy osiągnęły ponadnormatywne dochody z tego tytułu, część tych środków będą musiały zwrócić do budżetu państwa.
W związku z tym, biorąc pod uwagę, że jest to ustawa incydentalna, dotycząca roku 2026, klub Lewicy będzie wspierał ten projekt ustawy i jest za tym, aby skierować go do komisji, procedować nad nim, a później żeby Wysoki Sejm ten projekt ustawy raczył przyjąć.
Sejm, 17 czerwca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r.”
- 2026-06-17 “Wicha: Wypoczęty lekarz to bezpieczny pacjent. — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
28-letni lekarz pracuje w kilku placówkach jednocześnie. Łącznie przepracowuje 331 godzin miesięcznie, czyli ponad 11 godzin dziennie. To jest po prostu niemożliwe i zagraża bezpieczeństwu pacjentów. To ewidentne wykorzystanie luk w systemie i taka sytuacja wymaga reakcji państwa.
Skoro monitorujemy czas pracy kierowców, najwyższy czas monitorować także czas pracy lekarzy.
Dlatego dobrze, że rząd reaguje i daje narzędzia do monitorowania wynagrodzeń medyków.To krok w stronę większej przejrzystości, ale potrzebujemy więcej.
Najwyższy czas rozpocząć rozmowę o konkretnych zmianach. Lewica jest gotowa te zmiany poprzeć.
Po pierwsze, płaca maksymalna dla lekarzy.
Wprowadzenie jednolitej stawki godzinowej to więcej pieniędzy na leczenie pacjentów.
Po drugie, realna ewidencja czasu pracy, bo wypoczęty lekarz to bezpieczny pacjent.
Po trzecie, zakaz łączenia pracy w sektorze publicznym i prywatnym, by ograniczyć konflikt interesów.
I po czwarte, lepsze wykorzystanie sprzętu medycznego za publiczne pieniądze.
Sprzętu drogiego, który stoi bezużytecznie wiele godzin w ciągu doby.
Sejm, 17 czerwca 2026 r.”
- 2026-06-13 “Parada Równości 2026 — Za nami 25. Parada Równości. Było głośno, było tęczowo, było z miłością! Tegoroczna parada była też symbolem zmiany, jaką niesie Lewica oraz obecna większość parlamentarna.
Sejm przegłosował ustawę o związkach partnerskich, a sądy decydują o transkrypcji małżeństwa osób tej samej płci, które zostały zawarte zagranicą. Staje się tak dzięki rozporządzeniu, które zostało przygotowane przez lewicowych ministrów – wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego oraz wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego.
Po raz pierwszy w 25-letniej historii Parady Równości jej uczestnikiem był Marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty bierze czynny udział w tym wydarzeniu od lat, w tym roku maszerował jako marszałek.
Dzięki paradom, dzięki małżeństwom osób tej samej płci, również dzięki politykom Lewicy – jesteśmy dzisiaj w zupełnie innym miejscu, jeżeli chodzi o walkę o prawa osób LGBT, od czasów pierwszej Parady Równości w 2001 r. – mówiła podczas konferencji prasowej Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. Równego traktowania.
Jak zapowiedziała ustawa o statusie osoby najbliższej już niedługo zostanie przegłosowana przez Senat i trafi na biurko prezydenta.
- Panie prezydencie, bardzo liczymy na Pana podpis – oświadczyła.
"Ta ustawa o związkach partnerskich nie byłaby możliwa, gdyby nie Lewica w rządzie"
- Dziś przez ulice Warszawy zobaczyliśmy kolorowy tłum, który będzie świętował miłość i równość. Ale także będzie przypominał politykom o tym, że osoby LGBT od lat czekają na realizację swoich praw. A ustawa o związkach partnerskich da poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie, że osoby tu maszerujące są obywatelami pierwszej kategorii – mówiła.
Kotula wyraziła nadzieję, iż za rok będziemy maszerować z osobami, które zawarły związki partnerskie dzięki ustawie, która została przyjęta przez Sejm.
- Równość, miłość, bezpieczeństwa i akceptacja. Prawa osób LGBT to prawa człowieka – stwierdziła.
– Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy również świętować równość małżeńską – wtórował Katarzynie Kotuli – Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
- Symbole są ważne, ale równe traktowanie ze strony państwa i pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów są równie istotne – podkreślił Gajewski.
Jak zaznaczył Lewica jest zdeterminowana, aby wprowadzić w życie zarówno związki partnerskie, jak i równość małżeńską.
- Nigdy nikogo nie powinniśmy się pytać w co wierzy i z kim śpi. Dzisiaj świętujemy wolność. Niech tolerancja zwycięży. Niech ludzie trzymają się za ręce i się kochają – oświadczył Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu.
Jak podkreślił potencjalne weto prezydenta do ustawa o statusie osoby najbliższej będzie wbrew potrzebom ponad 2 mln osób, które żyją w nieformalnych związkach.
Katarzyna Kotula
Joanna Wicha”
- 2026-06-09 “Żukowska: Zaglądanie w sobie w życiorysy i mówienie kto jest z jakiego pochodzenia doprowadzi do zła, jakim jest nacjonalizm — Składam wniosek formalny o zmianę sposobu prowadzenia obrad w ten sposób, żeby posłowie przestali larpować Sejm z lat dwudziestych, kiedy zaglądano sobie w życiorysy i mówiono sobie, kto jest jakiego pochodzenia, z którego pokolenia, bo to doprowadzi tylko do zła, jakim jest nacjonalizm.
Nie ma na to zgody!
Proszę też wszystkich, którzy zasiadają w tej izbie, aby podchodzili do polityki historycznej w sposób odpowiedzialny i racjonalny. To co zrobił prezydent Zełeński jest godne potępienia. Ale to nie są wyścigi na to kto komu pierwszy odbierze order, ani kto komu powie na X – podajcie sobie teraz dłonie.
Dziękuję z tego miejsca wicepremierowi Kosiniakowi-Kamyszkowi, który właśnie w tej sprawie zachował się w sposób odpowiedzialny. Z jednej strony nie pozostawił bez odpowiedzi to co zrobił prezydent Ukrainy, a z drugiej nie nakręca spirali nienawiści.
Bardzo proszę również o odpowiedzialność w kwestii przyszłej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej i walki o prawdę historyczną w kwestii ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 9 czerwca 2026 r.”
- 2026-06-08 “Daria Gosek-Popiołek kandydatką Lewicy na urząd Prezydenta Krakowa — Daria to gwarancja miasta, które dba o swoich mieszkańców. Nie jest kandydatką z przypadku ani "z kapelusza". Wielokrotnie pokazała skuteczność w działaniach dla Krakowianek i Krakowiaków.
Podejmowała setki interwencji w sprawach lokatorów, ochrony przyrody i działań władz Krakowa. Dzięki niej krakowskie kwiaciarki zostają na Rynku i nie zostaną zastąpione przez sieciową kwiaciarnię, która najpewniej wygrałaby przetarg. Nagłośniła też sprawę lokatorów i małych przedsiębiorców z Kazimierza, których Zakon Kanoników Laterańskich i grupa De Silva chcieli usunąć z mieszkań i lokali. Od 8 lat sprawuje mandat posłanki z Krakowa i dobrze zna problemy oraz potrzeby miasta. W ostatnich wyborach zaufało jej blisko 40 tysięcy wyborców.
Jej wizja jest jasna: Daria chce Kraków dla mieszkańców – nie dla klientów Ryanaira przylatujących tu na wieczory kawalerskie. Planuje ograniczyć absurdalne wydatki magistratu, jak dopłaty dla hotelarzy czy miejska telewizja, i skończyć z oszczędzaniem kosztem jakości życia krakowian. Daria, do dzieła! Jesteśmy z Tobą!
Chcę miasta zaplanowanego dla mieszkańców, nie dla zysków wielkiego biznesu
– Kandyduję na urząd prezydenta miasta, kandyduję, bo wierzę w Kraków i jego mieszkańców! – Nasze miasto potrzebuje dobrego gospodarza, który będzie potrafił działać szybko i zdecydowanie. I który będzie potrafił współpracować – przede wszystkim z mieszkańcami. – Ale także z radą miasta – bo przez nią będą musiały przejść najważniejsze dla Krakowa decyzje. Potrzebujemy spokoju i współpracy. Kraków, jak nigdy dotąd, potrzebuje też odwagi, bo kolejny prezydent będzie musiał podejmować wiele odpowiedzialnych decyzji.
To musi być kampania o Krakowie i dla Krakowa. W najbliższych tygodniach będziemy obserwować próby wykorzystania Krakowa do robienia ogólnopolskiej polityki. Przenoszone tu będą puste spory, bez treści, bez sensu, bez planu. Mój plan dla tej kampanii jest zupełnie inny. Chcę miasta zaplanowanego dla mieszkańców, nie dla zysków wielkiego biznesu. Użyję Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych, aby wymóc na deweloperach przekazywanie 15% nowo wybudowanych mieszkań do zasobu miejskiego. Nie miejcie złudzeń – stać ich, a miasto wykorzysta te lokale, żeby stworzyć prawdziwą konkurencję na rynku najmu, a tym samym obniżyć ceny dla wszystkich. Bo Kraków to przede wszystkim jego ludzie. Dlatego powinien służyć im jako miejsce, w którym po prostu dobrze się żyje. Komfort życia to poczucie, że miasto o Was dba. To cisza, która pozwala wypocząć, usługi na wyciągnięcie ręki, przestrzenie, w których można się spotkać i zrobić coś wspólnie. To miasto, w którym chce się mieszkać i żyć – mówiła Daria Gosek-Popiołek.
Tomasz Trela”
- 2026-06-02 “Ueberhan: Nie może być tak, że do minimalnego wynagrodzenia wliczane są dodatki, premie czy nagrody — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt w imieniu wnioskodawców, grupy posłanek i posłów klubu Lewicy przedstawić państwu główne założenia poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę zawartego w druku sejmowym nr 1811. Celem tego projektu jest przywrócenie elementarnego poczucia sprawiedliwości w systemie wynagradzania pracowników oraz skuteczniejsza ochrona osób otrzymujących najniższe podstawowe wynagrodzenia.
Projekt porządkuje przepisy, które przez lata były wielokrotnie nowelizowane i dziś budzą liczne wątpliwości interpretacyjne. Minimalne wynagrodzenie za pracę nie jest jałmużną, nie jest przywilejem. Jest konstytucyjną gwarancją ochrony pracy. Art. 65 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyraźnie wskazuje, że minimalna wysokość wynagrodzenia lub sposób jej ustalania określana jest ustawą. Oznacza to, że państwo i my, ustawodawcy, mamy obowiązek zapewnić pracownikom realną ochronę. Ochronę przed nieuczciwymi praktykami na rynku pracy, przed ubóstwem pomimo wykonywania pracy.
Minimalne wynagrodzenie ma chronić człowieka pracy. Nie może być tak, że do minimalnego wynagrodzenia wliczane są różnego rodzaju dodatki: funkcyjne, specjalne, ale też premie czy nagrody. W praktyce oznacza to, że pracownik doświadczony, kompetentny, nierzadko wykonujący dodatkowe obowiązki bardzo często otrzymuje na końcu wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. Dokładnie tyle samo co osoba bez takich kwalifikacji czy poziomu odpowiedzialności. Dlaczego? Pozwalają na to nieprecyzyjne, obowiązujące od blisko 25 lat przepisy. A przez te 25 lat zmieniło się wiele: rzeczywistość gospodarcza i zamożność społeczeństwa. Nie zmieniły się jednak przepisy dotyczące płacy minimalnej.
Uczciwa płaca za uczciwą pracę
Dziś przedstawiamy Wysokiej Izbie projekt ustawy, który przywraca elementarne znaczenie słowom: godna, uczciwa płaca za uczciwą pracę. To odpowiedź na rzeczywistość w naszym kraju, z którą dziś mierzymy się coraz częściej. Gdy ciężko pracujący ludzie, wypełniający dodatkowe obowiązki, zdobywający doświadczenie, biorący odpowiedzialność za innych na koniec miesiąca i tak dostają minimalną. Dlaczego? Ponieważ pozwalają na to nieprecyzyjne przepisy, które można obejść. To nie jest sprawiedliwość, to nie jest motywacja, to jest zwykłe wypaczenie sensu minimalnego wynagrodzenia. Premia nie może być sztuczką księgową służącą do łatania minimalnej pensji. Minimalne wynagrodzenie miało być fundamentem bezpieczeństwa, tymczasem dla wielu staje się sufitem nie do przebicia.
Gospodarka rośnie, pracownicy tego nie odczuwają
Wysoka Izbo! Ten projekt staje po stronie ludzi pracy, którzy codziennie wstają o godz. 5 rano: pracowników sklepików, opiekunek, pracowników administracji, ochrony, pracowników samorządowych, kierowców, magazynierów. Tysięcy ludzi, którzy słyszą od państwa: gospodarka rośnie, ale we własnym portfelu niekoniecznie już widzą ten wzrost. Nie można budować silnego państwa na taniej pracy i obchodzeniu prawa. Projekt odpowiada więc na patologie związane m.in. z minimalną stawką godzinową. Kiedy wprowadzano stawkę minimalną za godzinę, obiecywano ludziom – i wszyscy na to liczyliśmy – że skończy się praca za kilka złotych za godzinę i życie w permanentnej niepewności. Niestety nauczono się i te przepisy omijać. Potrącenia, fikcyjne koszty, niewypłacanie pełnych należności, pozory elastyczności. Powiedzmy jasno: jeżeli ktoś pracuje cały miesiąc, musi mieć szansę za to wynagrodzenie się utrzymać. Obowiązkiem państwa i ustawodawcy jest zapewnić mu ochronę prawną. Dlatego wzmacniamy ochronę minimalnej stawki godzinowej i kończymy z sytuacją, w której najsłabsi muszą sami walczyć o pieniądze, które tak naprawdę już zarobili.
Zaostrzenie kar za łamanie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia
Projekt przewiduje również zaostrzenie sankcji za łamanie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia, bo dziś dla części niekoniecznie uczciwych albo po prostu omijających prawo pracodawców te kary i mandaty stały się po prostu elementem modelu biznesowego. Nie możemy się biernie jako państwo temu przyglądać. Oczywiście dla porządku należy wspomnieć, że przyjęte przez tę Izbę i też już podpisane przez prezydenta przepisy zmieniające przepisy o Państwowej Inspekcji Pracy już zaadresowały akurat ten problem i niedługo, bo w lipcu, wejdą w życie. W tej ustawie ta zmiana została jednak uwzględniona, ponieważ złożyliśmy ją już blisko rok temu.
Nieuczciwa konkurencja kosztem pracowników
Nie ma zgody na budowanie nieuczciwej przewagi konkurencyjnej kosztem ludzi pracy. Nie można oszczędzać na pracownikach. Ważne jest jednak podkreślenie – i chcę, by to wybrzmiało – że to nie jest projekt przeciwko przedsiębiorcom. To projekt przeciwko nieuczciwości i omijaniu prawa. Wzmacnia ochronę wynagrodzenia wynikającego z minimalnej stawki godzinowej i uszczelnia obowiązujące przepisy. Praca musi dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie tylko zapewniać wegetację od pierwszego do pierwszego. Pozycję państwa mierzy się nie wysokością wieżowców, nie miejscem w rankingach, ba, nawet nie wzrostem PKB, ale tym, jak państwo traktuje ludzi, którzy codziennie swoją pracą to państwo utrzymują. Praca musi być wynagradzana należycie i uczciwie, a państwo musi stać po stronie ludzi pracy i zapewniać przejrzyste oraz skuteczne mechanizmy, w tym te dotyczące ochrony wynagrodzeń.
Z troski o polskiego pracownika złożyliśmy ten projekt i z tej troski apeluję do wszystkich klubów parlamentarnych o jego poparcie i wspólną pracę nad nim, a także o skierowanie go do dalszych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. To umożliwi nam raz jeszcze zabrać głos w dyskusji, zadać pytania, otrzymać odpowiedzi, rozwiać wątpliwości. Jako wnioskodawczyni i przewodnicząca komisji ze swojej strony deklaruję gotowość do pracy nad tym projektem i otwartość na wszystkie uwagi, pytania czy ewentualne propozycje poprawek.
Sejm, 29 maja 2026 r.
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druk nr 1811).”
- 2026-05-29 “Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej. "To jest ustawa o miłości" — Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej. To historyczny dzień i ważny krok w stronę państwa, które dostrzega realne życie ludzi, ich godność, relacje i odpowiedzialność wobec siebie.
Jakie są najważniejsze elementy ustawy?
– Zawarcie umowy cywilnoprawnej u notariusza, rejestrowanej w Urzędzie Stanu Cywilnego,
Możliwość wspólności majątkowej i wspólnego rozliczania podatku dochodowego,
Dostęp do informacji medycznej,
Prawo do decyzji o pochówku,
Prawo do zasiłku opiekuńczego i renty rodzinnej,
Zwolnienie z podatku od spadków i darowizn oraz czynności cywilnoprawnych,
Dziedziczenie testamentowe,
Możliwość wzajemnej alimentacji,
Bez Lewicy w rządzie ta ustawa nie byłaby możliwa
To historyczny moment – po raz pierwszy Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o związkach partnerskich. Ten projekt ustawy nie byłby możliwy bez Lewicy w rządzie i w Sejmie.
Lata walki społeczności LGBT, ale także działania polityków Lewicy – naszej determinacji – doprowadziły do uchwalenia tej ustawy. Walczyliśmy o ten projekt w rządzie przez 2 lata. Raz posuwaliśmy się do przodu, innym razem robiliśmy krok do tyłu. Wszystko po to, aby znaleźć większość dla rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. To jest ustawa o miłości, o szczęściu, o godności drugiego człowieka. To wreszcie jest ustawa o bezpieczeństwie.
Lewica w rządzie zrobiła swoje, Lewica w Sejmie też zrobiła swoje – zagwarantowała większość dla tego projektu. Pragnę bardzo podziękować marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu oraz przewodniczącej klubu Lewicy Annie-Marii Żukowskiej, która nie tylko jako posłanka, ale i działaczka od lat walczyła o tę zmianę.
To nie jest projekt maksimum
Wiemy, że to nie jest projekt maksimum, ale jeżeli wejdzie w życie da gwarancje bezpieczeństwa wielu parom, które żyją dzisiaj ze sobą, tworzą rodziny i wspólne gospodarstwo domowe.
Projekt zostanie wysłany do Senatu i mamy nadzieję, że jak najszybciej znajdzie się na biurku pana prezydenta. Ustawa o związkach partnerskich ma realne szanse zmienić życie setek tysięcy par w Polsce. Dwie dorosłe osoby, które się kochają, które ze sobą żyją, mieszkają i czasem wspólnie wychowują dzieci – to są polskie rodziny, które państwo musi dostrzegać. Tą ustawą państwo mówi – widzimy Was, wspieramy Was w łatwych i trudnych momentach Waszego życia.
Wtedy, kiedy będzie potrzebowali objąć partnera ubezpieczaniem społecznym, żebyście mogli się rozliczać, żebyście mogli być zwolnieni od podatku od spadku i darowizn. Ale też, abyście mogli otrzymać po partnerze rentę.
Miłość, równość, godność, szacunek i bezpieczeństwo – to są te wartości, z którymi jako koalicja 15 października szliśmy do tych wyborów. Dzisiaj dzięki Lewicy w rządzie wysyłamy jasny sygnał – te wartości są dla nas ważne. Niezależnie od przeszkód i problemów będziemy jako Lewica o te wartości walczyć do końca.
Czas na podpis prezydenta
Rząd zrobił swoje, Sejm zrobił swoje, czas na Senat i potem na Panie prezydencie czas na Pana. Wielokrotnie deklarował Pan, że podpisze ustawę, która pomaga ludziom. To jest ta ustawa, która daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Wielokrotnie deklarował Pan, że podpisze Pan ustawę o statusie osoby najbliższej, o to ona. Nikomu ona niczego nie odbiera, gwarantuje poczucie godności, gwarantuje poczucie bezpieczeństwa. Panie prezydencie będziemy walczyć o tę ustawę do samego końca, liczymy na dobrą rozmowę i na podpis
Katarzyna Kotula, posłanka i pełnomocniczka rządu ds. Równości.
VIDEO”
- 2026-05-29 “Ustawa łańcuchowa przeszła przez Sejm! — Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą zakaz trzymania na uwięzi nie tylko psów, ale również kotów. Jednocześnie minimalne warunki utrzymywania psów w kojcach – w tym wymaganą powierzchnię – określi w rozporządzeniu minister rolnictwa.
Polki i Polacy to naród, który ma najwięcej psów w całej Europie. Aż 43 proc. gospodarstw domowych ma swojego ukochanego czworonoga. Długotrwałe trzymanie psa na łańcuchu powoduje u zwierzęcia ból, infekcje skóry, a w skrajnych przypadkach wrastanie obroży w ciało.
Sejm powiedział dziś DOŚĆ temu cierpieniu!
29 kwietnia odbył się pogrzeb Łukasza Litewki. To nim jeden z jego przyjaciół powiedział mi, że najlepszym uczczeniem jego pamięci byłoby jak najszybsze przegłosowanie ustawy łańcuchowej – Lex Litewka.
Dziś mamy 29 maja, równo miesiąc od pogrzebu ustawa łańcuchowa została przez Sejm uchwalona
Bożena Borowiec
.
VIDEO”
- 2026-05-28 “Ustawa łańcuchowa. Borowiec: Zagłosowanie za tym projektem to nasz obowiązek — Na pogrzebie Łukasza Litewki, jeden z jego przyjaciół powiedział mi, że najlepszym uczczeniem jego pamięci byłoby jak najszybsze przegłosowanie ustawy łańcuchowej. Myślę, że jest to obowiązkiem nas wszystkich. W komisji spotkały się dwa druki – prezydencki i poselski. To świadczy o tym, że wszyscy myślą nad rozwiązaniem problemu, jakim jest przebywanie psów na uwięzi. Za wiodący został uznany projekt poselski.
Psa ze wsi i psa z miasta czują tak samo, a łańcuch identycznie uwiera go w szyję. Psy czują, psy są inteligentne, psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. To psy są z seniorami, one bronią ich przed samotnością.
Dla nas, dla Lewicy ta ustawa jest bardzo ważna, ponieważ po jej uchwaleniu psy będą bez łańcucha i będą żyć w odpowiednich warunkach. Będzie im ciepło, nie będą marzły, będą wolne.
To jest dobry projekt i klub Lewicy będzie za nim głosował. Naszym obowiązkiem jest zagłosowanie za tym projektem, w imię pamięci człowieka, który robił wszystko, aby zwierzętom było lepiej.
Sejm, 27 maja 2026 r.”
- 2026-05-27 “Ustawa o osobie najbliższej. "Proszę nie opowiadać, że to jest jakieś zagrożenie dla rodziny, jest wprost odwrotnie" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
To jest ustawa, która chroni rodziny, ponieważ rodziny jednopłciowe w Polsce istnieją.
A prawo jest po to, aby rozpoznawać potrzeby społeczne, a nie udawać, że one nie istnieją. Chowanie głowy w piasek to nie jest żadne rozwiązanie.
Potrzeba bezpieczeństwa to coś co jest właściwe każdemu człowiekowi, niezależnie od przynależności, czy też orientacji seksualnej. Osoby żyjące w związkach jednopłciowych, a także w tych różnopłciowych, chcą mieć poczucie, że państwo stoi po ich stronie.
Że daje im możliwość funkcjonowania w sposób bezpieczny.
A bezpieczeństwo to nie jest tylko bezpieczeństwo w sensie militarnym. Chronione granice – jak najbardziej, ale wszyscy chcemy mieć poczucie, że państwo chroni także nas – tą najmniejszą i podstawową komórkę społeczną. Że chroni nasze dzieci, które mogą w przypadku śmierci rodzica, zostać osierocone przez jedną osobę albo przez dwie, chociaż przez całe swoje życie było przez nich wychowywane.
Pragnęłam, aby więcej rozwiązań znalazło się w tym projekcie, tak się nie stało. Nie jest to rozwiązanie marzeń dla społeczności LGBT+. Niemniej jednak jest pierwszym historycznym rozwiązaniem, dużym krokiem naprzód, które to rozwiązanie przeszło.
Teraz trwa drugie czytanie – coś takiego jeszcze się nie wydarzyło.
Mam nadzieję, że to konserwatywne rozwiązanie znajdzie większość na tej sali oraz przychylność pana prezydenta Nawrockiego. Ta ustawa nikomu niczego nie zabiera.
To rozwiązanie nie jest żadnym zagrożeniem dla nikogo, jest ułatwieniem podstawowych czynności funkcjonowania w życiu społecznym, funkcjonowania w państwie i dlatego jest potrzebne.
Każdy może swoją rodzinę powinien urządzać, jak chce, ale państwo nie powinno się do tego wtrącać. Powinno dawać możliwości i Ci którzy będą chcieli z nich skorzystać, to skorzystają. Nikogo się nie będzie zmuszało do zawarcia związku partnerskiego lub innych możliwości funkcjonowania w takiej czy innej rodzinie.
Proszę nie opowiadać, że to jest jakieś zagrożenie dla państwa czy dla rodziny, jest wprost odwrotnie. To bardzo patriotyczny i konserwatywny projekt, ponieważ nie ma nic bardziej konserwatywnego niż stały wieloletni, czy też dożywotni związek.
Ta ustawa jest o miłości, o tych, którzy się kochają i chcą ze sobą żyć i wiedzieć, że państwo nie traktuje ich gorzej niż tych, którzy mają taką możliwość prawną, żeby zalegalizować funkcjonowanie swojej rodziny, swojego związku.
Gorąco apeluję o przychylność dla tego rozwiązania, które jest bardzo ostrożnościowe i wypracowane w konsensusie, bardzo wręcz konserwatywne.
Wiele osób od wielu lat czeka na jakikolwiek krok w tej sprawie, chciałabym, abyśmy my jako parlamentarzyści pokazali, że mamy szacunek dla każdego człowieka i zagłosowali za tym projektem ustawy.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 27 maja 2026 r.”
- 2026-05-26 “Więcej równości i bezpieczeństwa na uniwersytetach — – Składamy dziś projekt nowelizacji ustawy prawo o nauce i szkolnictwie wyższym. Naszym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa, ochrona praw wszystkich członków wspólnoty akademickiej – mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie posłanka Dorota Olko, wnioskodawczyni projektu.
Jak dodała nowelizacja ma polepszyć standardy na wszystkich uczelniach w Polsce.
– To odpowiedź na postulaty formułowane od lat przez środowisko akademickie. Składamy go dzisiaj jako klub Lewicy, ale to jest efekt naszej wspólnej pracy. Powstał on na podstawie rekomendacji Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości – poinformowała.
Jednocześnie posłanka Olko zaapelowała do wszystkich klubów o pracę nad tą nowelizacją ponad podziałami politycznymi.
Jakie są główne założenia projektu nowelizacji ustawy prawo o nauce i szkolnictwie wyższym?
Akademicki Rzecznik na każdej uczelni
- Wzmocnienie ochrony wszystkich osób należących do wspólnoty akademickiej
- Realne polubowne rozwiązywanie konfliktów na uczelni
- Pełna niezależność od władz i bezstronność
- Sprawdzone rozwiązanie działające w wielu uczelniach
Uregulowanie działania straży akademickiej
- Do tej pory straż akademicka działała na podstawie regulacji wewnątrzuczelnianych
- Wprowadzimy jednolite przepisy regulujące działania straży
- Dajemy jej uprawnienia do interweniowania w sytuacji zagrożenia życia
Szkolenia antymobbingowe i antydyskryminacyjne
- Wszyscy na uczelni mają prawo czuć się bezpiecznie
- Szkolenia będą skierowane do pracowników, jak i studentów
- Czas skończyć z dyskryminacją i mobbingiem na uczelniach
Możliwość odwoływania się od decyzji w konkursach na stanowiska akademickie
- Obecnie nie przewidzianej przepisami procedury odwoławczej, decyzje komisji są ostateczne
- Wprowadzenie możliwości odwołania zwiększy transparentność konkursów i rozwieje wątpliwości co do ich przebiegu
Dopuszczenie form żeńskich w nazwach stopni i tytułów
- Wprowadzimy możliwość formalnego posługiwania się tytułami w formie żeńskiej (doktorka, profesorka)
- Zostawiamy pełną dowolność, stosowanie formy żeńskiej nie będzie obowiązkowe
- Wiele osób już dziś posługuje się stopniami w tej formie, czas dostosować prawo do rzeczywistości
Wprowadzenie terminu "Pracownicy Administracji Akademickiej" zamiast nazwy "Pracownicy niebędący nauczycielami akademickimi"
- Postulat zmiany od lat jest zgłaszany przez środowisko
- Propozycja nazwy to odpowiedź na wynik konsultacji przeprowadzonych przez Forum Administracji Akademickiej
– Na bardzo wielu uczelniach istnieje funkcja rzecznika akademickiego, ale nazywa się w różny sposób. Jednakże nie jest ona umocowana w prawie, co należy zmienić – stwierdziła doktora Justyna Ryczek, członkini zarządu Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości. Jak podkreśliła zapisy w ustawie powstały na bazie rozwiązań i rekomendacji międzynarodowych Stowarzyszenia Rzeczników Akademickich.
Po przyjęciu przepisów Rzecznicy Akademiccy pracowaliby w oparciu o zasady: poufności, bezstronności i neutralności.
– Wierzę, że ta nowelizacja daje szansę zagwarantować dostęp do skutecznych narzędzi. Szczególnie waże są mediacje i szkolenia – mówiła doktora Anna Cybulko, prezeska Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości.
– Dziś w postępowaniu dyscyplinarnym jest możliwość mediacji, ale może ją prowadzić wyłącznie nauczyciel akademicki, wskazany prze rektora. Zmiana polegałaby na tym, iż nie musiałby być to nauczyciel akademicki, ale osoba o odpowiedniej wiedzy i kompetencjach – poinformowała.
– Cieszę się, że nasze postulaty zmaterializowały się jako projekt ustawy, jednakże chciałem zachęcić do debaty nad nim – mówił Artur Lesner, członek zarządu Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości.
– Przypadki zagrożenia fizycznego zdarzają się na uczelniach, są osoby, które doświadczyły przemocy. Stąd zapisy dotyczące straży akademickiej – podkreślił.
Jak dodał wszyscy skorzystają na zmianie przepisów, zarówno studenci, wykładowcy, jak i osoby pracujące na uczelniach.
Wojciech Konieczny
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-05-15 “Bożena Borowiec nową posłanką Lewicy — która objęła mandat poselski po tragicznie zmarłym pośle
Łukaszu Litewce
, złożyła dziś ślubowanie w Sejmie.
Borowiec od 2024 roku pracuje jako zastępczyni prezesa zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wcześniej była wiceprezydentką Dąbrowy Górniczej, odpowiadała za politykę społeczną, mieszkaniową, oświatową i zdrowotną.
Jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie ukończyła studnia na kierunku socjologia o specjalności praca socjalna. Ukończyła również studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej oraz Akademii WSB.
Gratulujemy i życzymy owocnej pracy!”
- 2026-05-14 “Kryptoaktywa. "Państwo powinno mieć nad tym nadzór, żeby nie dochodziło do defraudacji" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Mam przyjemność po raz kolejny przedstawić stanowisko klubu Lewica w sprawie projektów ustaw o rynku kryptowalut. Myślę, że ta gorąca dyskusja najlepiej pokazuje, że właściwie to już chyba przestaliśmy dyskutować na temat kryptowalut w sposób merytoryczny, a raczej przeszliśmy do fazy bardzo poważnej politycznej dyskusji, debaty.
Niestety wynika to z tego, że do tej pory te ustawy były wetowane. Mam nadzieję, że pan prezydent teraz wyciągnie wnioski i tego weta nie będzie. Bo proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Z całym szacunkiem dyskutujemy, szczególnie jeżeli chodzi o opozycję, PiS, Konfederację… Mówią, że przedsiębiorcy nie będą mogli działać, że to jest zła ustawa. Przedsiębiorcy, przedsiębiorcy, przedsiębiorcy…
Dobrze, a może pomyślmy o ludziach, może pomyślmy o tych, którzy tam te pieniądze inwestują. Ja bym chciał, żebyśmy znaleźli w tym zakresie absolutnie balans, bo nie może być tak, że będziemy tylko myśleli o interesie przedsiębiorców, a nie będziemy zabezpieczali interesu tych, którzy w systemie finansowym w Polsce funkcjonują. To jest dzisiaj kluczowa sprawa. Apeluję do was, żebyście oprócz tego, co tu będziecie mówili, jak dbacie o interes tych przedsiębiorców, jednak mieli na uwadze również 2,5 mln Polek i Polaków, którzy dali się zwieść tym pięknym opisom, ile to można zarobić, jakie to wszystko jest bezpieczne, jak to wszystko cudownie będą mogli realizować, jak to będą mieli gdzieś tam ukrytą kryptowalutę w jakimś magazynie w sieci, jak będą mieli klucz do tego sejfu i będą mogli go sobie otworzyć. Porozmawiajcie z tymi ludźmi, jak zostali oszukani, co się z tym stało i co się z nimi stało.
Dzisiaj ten projekt ustawy, nad którym pracujemy, ma przynajmniej w części… Wiadomo, że nigdy ci, którzy chcą oszukać, nie poprzestaną. Ktoś, kto ma geny oszustwa w sobie, będzie oszukiwał, będzie próbował obejść. Ale to, co dzisiaj proponujemy, przynajmniej daje gwarancję taką, że będziemy mieli kontrolę nad tym rynkiem. Bo to jest rzecz najważniejsza, czyli uczciwość, koncesjonowanie, sprawdzanie informacji, czy bilanse, czy przedstawiane inwestorom informacje dotyczące wartości tych aktywów są prawdziwe, czy są wyssane z palca, kto między kim kupuje, sprzedaje. To są wszystko rzeczy, które Komisja Nadzoru Finansowego może kontrolować i powinna kontrolować, bo rynek kryptowalut niczym się nie różni od rynku bankowego.
Wszędzie tam, gdzie są pieniądze, szczególnie prywatne, państwo powinno mieć nad tym nadzór, żeby nie dochodziło do defraudacji. Tego absolutnie bym się nie bał. Rodzi się ciekawe pytanie. Jak popatrzyłem na te analizy, to zobaczyłem, że w 2024 r. mieliśmy w Polsce 1691 firm zajmujących się kryptowalutami. Ciekawe, ile z tych firm zostanie po wprowadzeniu tego rozporządzenia, po tej gigantycznej dyskusji, którą toczymy w tej chwili, a która trwa od pół roku. Mam nadzieję, że zostaną tylko te, które są uczciwe, które się nie boją zapisów w ustawie i nie boją się tego, że będą musiały raportować o swoich działaniach, bo przecież to jest normalna rzecz i na całym świecie tak to funkcjonuje. Więc jeżeli ktoś chce uczciwie prowadzić biznes, nie powinien absolutnie bać się tej ustawy.
Tak jak wielokrotnie wspominaliśmy, kwestia odpłatności za prowadzenie, za nadzór, kwestia tych wszystkich kar to są rzeczy, co do których powinniśmy się dogadać. W sumie one nie są najważniejsze, jeżeli rzeczywiście ktoś tę działalność chce uczciwie prowadzić. Ale zwracam uwagę na to, o czym będziemy pewnie dyskutowali na następnym posiedzeniu Sejmu, bo klub PiS wycofał – mają do tego prawo oczywiście, że zmienili zdanie, okej – swój projekt ustawy dotyczący rynku kryptowalut i złożył projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Czyli w tej ustawie o nieuczciwych praktykach rynkowych PiS chce zablokować w ogóle funkcjonowanie rynku kryptowalut, więc można powiedzieć, że zakłada z definicji, że ten rynek jest tylko i wyłącznie nieuczciwy. Myślę, że tak nie jest do końca, dlatego ten rządowy projekt ustawy daje możliwość funkcjonowania uczciwym firmom i zabezpiecza interes potencjalnych klientów.
Sejm, 14 maja 2026 r.
Debata nad projektami o kryptoaktywach”
- 2026-05-13 “Lewica: czy prezydent lub jego otoczenie pomagali Zbigniewowi Ziobro? — Lewica będzie domagać się oficjalnych odpowiedzi na pytania związane z ucieczką Zbigniewa Ziobro do Stanów Zjednoczonych. Posłowie Tomasz Trela i Andrzej Szejna zwrócą się z oficjalnym wystąpieniem do Kancelarii Prezydenta, aby ustalić czy prezydent Karol Nawrocki lub ktoś z jego otoczenia pomagał w ucieczce byłemu ministrowi sprawiedlwości.
– To że Zbigniew Ziobro jest on tchórzem i uciekinierem to wszyscy wiemy. Wpierw uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości uciekł na Węgry. Po porażce Orbana uciekł do Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj skierujemy oficjalne zapytanie do prezydenta czy Pałac Prezydencki, czy sam prezydent lub jego otoczenie pomagali Zbigniewowi Ziobro?
Karol Nawrocki wielokrotnie chwalił się tym, iż ma znakomite relacje ze Stanami Zjednoczonymi, że jest na telefonie z Donaldem Trumpem. Publicznie ogłosił, iż kilka dni temu rozmawiał z nim. Panie prezydencie, czy rozmawiał Pan wtedy o ministrze Ziobro? Czy pytał Pan, jakie będzie jego stanowisko w sprawie Ziobro? A może Pana urzędnicy, czy Kancelaria Prezydenta prowadziła w tej sprawie jakieś przygotowania lub negocjacje co do pobytu pana Ziobro w Stanach Zjednoczonych?
Oczywiście prokuratura będzie prowadzić czynności, swoją pracę będzie też wykonywać MSZ. Jednakże sprawa Ziobro bulwersuje opinię publiczną i ludzie powinni wiedzieć czy prezydent lub jego urzędnicy maczali w tym swoje palce – mówił poseł Tomasz Trela.
Politycy PiS-u wbijają klin w dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi
– Prezydent Karol Nawrocki, jego otoczenie oraz Jarosław Kaczyński wraz z PiS igrają z ogniem w sprawie polskiego bezpieczeństwa., poprzez wspieranie ucieczki Zbigniewa Ziobro. Dlaczego? Ponieważ wbijają klin w relacje, które są priorytetowe. Pojawia się problem, który nazywa się Ziobro.
Co gorsza widzimy eurupcję radości po stronie, że Zbigniewowi Ziobro udało się uciec.
Ta sprawa uderza w nasze bezpieczeństwo, w Polsce stacjonuje 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, funkcjonuje baza w Redzikowie, wysunięte dowództwo 5 Korpusu Sił Lądowych. Stany Zjednoczone to nasz najważniejszy partner w transformacji energetycznej w zakresie energii jądrowej. Stany Zjednoczone to jeden z głównych naszych dostawców ropy i gazu.
W rosnącej rywalizacji międzynarodowej, konkurencji z Chinami, nie mogę sobie wyobrazić jak politycy PiS-u cieszą się, że mamy dzisiaj problem. Tak więc nie interesy naszego kraju, nie nasz wizerunek na arenie międzynarodowej, ale wewnętrzna walka polityczna jest ważna.
Ostatnio prezydent wręczył nominacje sędziowskie, a zatem zapytuje, czy żaden z tych sędziów nie jest zdolny do sprawiedliwego osądzenia Zbigniewa Ziobro?
Polityka bezpieczeństwa powinna być wyłączona z bieżącego sporu politycznego. Apelujemy do PiS-u i Konfederacji, aby przestali grać naszym bezpieczeństwem na arenie międzynarodowej. Ziobro powinien wrócić do Polski i zostać osądzonym – oświadczył poseł Andrzej Szejna.
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-05-12 “Zielone światło dla transkrypcji małżeństw jednopłciowych — Jest zielone światło dla podpisania rozporządzenia, które ułatwi transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.
Sprawczość Lewicy w rządzie
– 5 miesięcy pracy i presji Lewicy w rządzie i udało się. Mamy zielone światło premiera dla podpisania rozporządzenia, które umożliwi transkrypcję małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
Ministrowie Gawkowski i Standerski przygotowali projekt rozporządzenia, przekonywaliśmy partnerów w rządzie. To praca, którą musieliśmy wykonać, ponieważ mamy wyrok TSUE, który mówi wyraźnie, iż każde państwo członkowskie ma obowiązek uznania związku małżeńskiego zawartego przez osoby tej samej płci w innym państwie członkowskim.
A na wykonywanie wyroków trybunału UE umówiliśmy się z naszymi wyborcami i wyborczyniami jako cała koalicja w 2023 r.
Nie chodzi tu tylko o wykonywanie wyroków TSUE, czy też NSA, ale o godność i prawo do szczęścia, do czego ma prawo każdy i każda osoba.
Przed nami jeszcze sporo pracy, rozporządzenia muszą zostać podpisane i wejść w życie – mówił podczas konferencji prasowej Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
Wysyłamy jasny sygnał o wartościach koalicji 15 października
– Ta historia miała początek wtedy, kiedy ja jako ministra ds. spraw równości oraz ówczesny wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek, pisaliśmy stanowisko rządu do TSUE. Działo się to na kilka miesięcy przed wyrokiem tego trybunału. Stanowisko to było pozytywne.
Dzisiejsza decyzja to efekt pracy Lewicy w rządzie, naszego klubu parlamentarnego, ale też samorządowców, którzy pytali burmistrzów i prezydentów miast o wykonanie wyroków.
Dzisiaj wysyłamy jasny sygnał – równość, miłość, szczęście, godność, bezpieczeństwo – to są te wartości, z którymi koalicja 15 października szła wspólnie do wyborów. Ale prawdziwa sprawczość polega na tym, że jesteśmy w stanie zmienić zdanie naszych koalicjantów, którzy są sceptyczni.
Mam nadzieję, że za kilka miesięcy, kiedy będziemy przygotowywać się do kampanii wyborczej, to będziemy mogli zobaczyć szczęśliwe pary ze społeczności LGBT, które z dokumentem potwierdzenia zawartego przez nich za granicą małżeństwa.
Mam także nadzieję, że już za kilka tygodni na biurku pana prezydenta znajdzie się także ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Cieszę się, że koalicja 15 października wykazała się odwagą, rozsądkiem i przede wszystkim szacunkiem do społeczności LGBT, która od lat walczy o zmianę prawa – mówiła Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości.
Przyjmujemy decyzję premiera Tuska z satysfakcją, ponieważ miło jest mieć rację
– Przyjmujemy decyzję premiera Tuska z satysfakcją, ponieważ miło jest mieć rację. Jednakże w polityce nie wystarczy mieć racji, ale trzeba przekonać innych do naszej racji. Jest decyzja premiera, dojdzie do kontrasygnaty przygotowanego przez wicepremiera Gawkowskiego rozporządzenia. Dzięki temu równość małżeńska zafunkcjonuje w Polsce.
Trochę na takiej zasadzie jak funkcjonuje w Izraelu, który jest państwem wyznaniowym i ślub można zawrzeć tylko w jednym obrządku, mimo to te samo państwo honoruje małżeństwa zawarte – również te jednopłciowe – zawierane za granicą.
Idzie miesiąc równości i mam nadzieję, że zbliżający się czerwiec będzie to najbardziej udany miesiąc równości oraz Parada Równości w III Rp.
Ta sprawa pokazuje, że unijne trybunału są potrzebne, że nie stoją tylko na straży praworządności, ale i praw człowieka. Standardem w UE jest poszanowanie praw społeczności LGBT Plus, związki partnerskie oraz równość małżeńska w kontekście małżeństw jednopłciowych – oświadczyła Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica.
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-30 “Żukowska: Nie można oszczędzać na zdrowiu ludzi — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Decyzją pana premiera Ministerstwo Zdrowia, w trakcie rekonstrukcji rządu, zostało odpolitycznione. Tym samym koalicjanci, w tym i Lewica, nie mają tam swojego reprezentanta lub reprezentantki. Przez co nie mogą brać pełnej odpowiedzialności za to co w ministerstwie się dzieje i jakie tam decyzje zapadają.
Niezależnie od tego jakie decyzje zapadają w Ministerstwie Zdrowia to i Salomon z próżnego nie naleje.
Jeżeli Pan, Panie premierze nie zmieni swojego podejścia do finansowania ochrony zdrowia, to obawiam się, że będziemy mieli problem, żeby wspólnie wygrać kolejne wybory.
Temat ochrony zdrowia jest naprawdę najważniejszy dla wszystkich Polek i Polaków, niezależnie od poglądów politycznych.
To co się dzieje, czyli okrajanie programów profilaktycznych jest nieracjonalne z punktu widzenia ekonomicznego. Nieleczona choroba, nowotwór, kiedy już dojdzie do tego etapu, w którym pacjent będzie musiał zostać przyjęty do szpitala, ale już bez gwarancji, że jego życie zostanie uratowane. To jego leczenie będzie kosztowało wielokrotnie więcej niż profilaktyka.
Badania profilaktyczne muszą być przeprowadzane – nie można na nich oszczędzać. Nie można oszczędzać na zdrowiu ludzi. Dlatego Lewica zaproponowała wprowadzenie największej zmiany podatkowej w III RP – największej rewolucji i uproszczenia systemu.
Proponujemy likwidację składki zdrowotnej i zastąpienie jej podatkiem zdrowotnym, tak aby wielkie korporacje, które płacą podatek CIT, również dokładały się do ochrony zdrowia.
Jeżeli tego nie zrobimy, jeżeli nic nie zmienimy, to do 2027 roku dziura w NFZ może sięgnąć nawet 158 mld złotych. Podatek zdrowotny może przynieść nawet 2 biliony złotych więcej na leczenie w ciągu 10 lat, a 90 procent zwykłych ludzi – Polek i Polaków, zapłaci mniej.
Polska potrzebuje tej zmiany, poza podatkiem zdrowotnym potrzebuje podatku tłuszczowego, podniesienia akcyzy na alkohol. 80 procent tej akcyzy proponujemy kierować do NFZ.
Polki i Polacy wybrali nas, żebyśmy odsunęli PiS od władzy i stworzyli wspólnie rząd. Jesteśmy w nim i będziemy wspierać panią minister. Będziemy ją wspierać także w tym, aby wspólnie z nami walczyła o zwiększenie finansowania ochrony zdrowia. Dlatego zagłosujemy przeciwko odwołaniu pani minister Sobierańskiej-Grendy.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 30 kwietnia 2026 r.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy”
- 2026-04-30 “Sikora do PiS-u: Jesteście przeciwko taniej energii — Panie Marszałku! Panie Premierze! Panowie i Panie Ministrowie! Szanowni Państwo! Ten wniosek o odwołanie pani minister klimatu i środowiska to nie jest wniosek oparty na faktach – to jest wniosek na wskroś polityczny. Jeśli bowiem spojrzymy na liczby, zobaczymy nie porażkę, ale ogromny postęp względem tego, co zastaliśmy po PiS-ie w 2023 r.
Efekty pracy resortu najlepiej pokazuje cena energii, którą płacą Polacy. Średnia cena prądu za 1 MWh w 2023 r., za waszych czasów, to 533 zł podczas gdy już rok później, w 2024 r., to było 424 zł, a w 2025 r. – 450 zł.
Prąd o 18 procent tańszy na 1 MWh. Dlaczego tak było i dlaczego tak dalej jest? Koszty pozyskania prądu z wiatraków to jest 170 zł. Koszty, jeśli chodzi o fotowoltaikę, to 244 zł. Natomiast jeśli chodzi o węgiel, który milionami ton ściągaliście z Rosji, to było 500 zł za 1 MWh. Z tego brały się wysokie ceny energii. Za co chcecie odwołać minister Hennig-Kloskę? Za to, że obnaża nieudolność 8 lat waszych rządów?
Fakty. Energetyka i OZE. Do 2023 r. rozwój OZE był hamowany barierami regulacyjnymi. Jesteście przeciwko taniej energii. Wasz prezydent zawetował ustawę wiatrakową, bo chroni interesy handlarzy węglem. My wybudowaliśmy farmę orlenowską, a w maju rusza budowa wielkiej farmy OZE. Dziś odnawialne źródła energii to już ponad 50 procent mocy zainstalowanej, a produkcja energii w kraju przekroczyła 30 procent. Mamy 1600 000 prosumentów – rekordowy poziom aktywności obywateli. Powstają wielkie magazyny energii w Żarnowcu i w Ełku. Przeznaczyliśmy 4 mld zł na dofinansowanie 172 projektów magazynów energii. Takie inwestycje uniezależniają nas od Rosji i Bliskiego Wschodu, co wam oczywiście nie pasuje.
Na koniec rządów PiS-u zakontraktowane było zaledwie 49 mln zł z programu FEnIKS i Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej. Dzisiaj to jest 29,5 mld zł, czyli skok o setki razy. To jest różnica między stagnacją a realnym działaniem. To jest różnica między waszymi rządami a naszym rządem. (Oklaski) Do tego dochodzą umowy KPO – 87 mld zł oraz ponad 100 mld zł, jeśli chodzi o inwestycje realizowane przez resort. Wy nie potrafiliście nawet odblokować tych środków z KPO.
Program ˝Czyste powietrze˝. Od 2024 r. wypłacono 12 mld zł, czyli więcej niż przez 5 lat waszych rządów. W ubiegłym tygodniu CBA weszło do funduszy, by zbadać szwindle robione wtedy, kiedy wyście rządzili, właśnie przy programie ˝Czyste powietrze˝.
Inwestycje lokalne. Dzisiaj mamy program termomodernizacji szkół. Dzięki temu każda z tych szkół oszczędza rocznie ok. 30-40 procent na kosztach energii. Już wydaliśmy 1,5 mld zł, a do końca tego roku wydamy 3800 mln zł. To 451 wyremontowanych placówek, a docelowo będzie to 1000 placówek wyremontowanych na 1000 dni naszych rządów. W połowie roku podobny program rusza dla polskich szpitali, przeznaczamy na niego 1 mld zł.
Od 2024 r. samorządy ze środków ministerstwa zakupiły 1200 elektrycznych autobusów, a za chwilę pod Zgorzelcem powstanie pierwszy polski dostawczy samochód elektryczny oparty niemal w 100% na polskich technologiach. Wy mieliście wyprodukować milion elektryków. Panie Morawiecki, jest pan tu? Gdzie są te samochody? Bo na pewno nie w Polsce.
Odpady i bezpieczeństwo środowiskowe. Wy wręcz produkowaliście wysypiska odpadów. My je likwidujemy. Dzisiaj przeznaczono 500 mln zł, a kolejne 600 mln zł ruszy za chwilę. Działamy w 33 lokalizacjach i tylko w jednym roku usunęliśmy 17 tys. t niebezpiecznych odpadów. (Oklaski)
System kaucyjny. Ponad 520 mln opakowań zwróconych przez kilka miesięcy działania – tyle mniej opakowań widzimy na ulicach, na skwerach i w polskich rzekach.
Ograniczyliśmy znacząco sprzedaż polskiego drewna do Chin. Dzisiaj w Polsce mamy 169 rezerwatów przyrody, z czego aż 127 powstało w ciągu ostatnich 2 lat za rządów minister Hennig-Kloski. Ona jest skromna i nie wypada jej się tutaj dzisiaj tymi informacjami (Dzwonek) dzielić, ale ja zrobię to za nią.
W ramach programów Tarcza Wschód oraz ˝Lasy dla mokradeł˝ wykorzystano 400 mln zł, by przywrócić naturalne bezpieczeństwo na granicy wschodniej.
Za waszych czasów każdego roku setki ton ryb ginęło w Odrze, bo nie byliście w stanie jej zabezpieczyć. Dopiero nasz rząd stworzył system monitoringu Odry i dzięki temu już na wcześniejszym etapie jesteśmy w stanie zapobiegać takim tragediom.
To tylko część tego, co robi pani minister Hennig-Kloska. Jej i naszego rządu sukcesy wam przeszkadzają, to wiemy. Jesteście nieudacznikami, hipokrytami i kłamcami jak Czarnek. Będziemy bronili pani Pauliny Hennig-Kloski.
Sejm, 30 kwietnia 2026 r.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Klosk”
- 2026-04-29 “Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki — W kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 46 w Sosnowcu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Mają one charakter państwowy. W ceremonii biorą udział najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydent Karol Nawrocki, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i premier Donald Tusk, a także parlamentarzyści, członkowie rządu oraz samorządowcy.
– Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi, żył swoim życiem, był niezależny, żył dla innych, dla ludzi, dla zwierząt. Pomagał – mówił podczas uroczystości, wspominając Łukasza Litewkę, Włodzimierz Czarzasty.
– Pamiętam Wielkanoc 2021 roku, dzwoni i mówi: w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu, przywieź go. Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne. Nie polityka. Stworzenia, ludzie i Sosnowiec – stwierdził.
Marszałek Czarzasty podkreślił, że Łukasz Litewka "był oddany ludziom i sprawom". – To on określał, co jest ważne, a co jest nieważne. Jednoczył ludzi, potrafił zgromadzić wokół siebie osoby o różnych poglądach, nawet po śmierci. Ludzie go kochali, wierzyli mu. Ludzie widzieli w nim szansę na ratunek. Jak nikt nie mógł pomóc, to wierzyli, że Łukasz pomoże. Często był ostatnią szansą na ich życie, na życie ich dzieci – zaznaczył.
W związku z tragiczną śmiercią posła Łukasza Litewki marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządził opuszczenie do połowy masztu flagi powiewającej nad kopułą Sali Posiedzeń Sejmu oraz pozostałych flag na kompleksie parlamentarnym. Zarządzenie obowiązuje w dniu uroczystości pogrzebowych pos. Łukasza Litewki.
Łukasz Litewka był społecznikiem, socjologiem, działaczem samorządowym, politykiem. Działał charytatywnie, prowadził liczne zbiórki, walczył o dobrostan zwierząt. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. uzyskał mandat posła X kadencji ( z listy Nowej Lewicy). Pracował m. in. w Komisji do Spraw Unii Europejskiej, Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Zginął tragicznie w wypadku drogowym, w czwartek 23 kwietnia 2026 r., w wieku 36 lat.
Fot. Anna Strzyżak / Piotr Molęcki / Kancelaria Sejmu
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Katarzyna Kotula
Anna Górska
Krzysztof Gawkowski
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-28 “Rzecznik praw ucznia obowiązkowy w szkołach — Rada Ministrów na posiedzeniu 8 kwietnia 2026 r. przyjęła projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. – Ta ustawa jest jednocześnie o prawach uczniów i uczennic wszystkich polskich szkół, ale także o tym, aby rodzice mieli przekonanie, że ich dzieci są w szkole bezpiecznie – mówił podczas konferencji prasowej Kacper Nowicki z Fundacji Varia Posnania.
Jak podkreślił o tą ustawę zabiegało kilkadziesiąt organizacji pozarządowych.
Obecnie prawa i obowiązki uczniowskie są rozproszone, proponowana zmiana wprowadza czterostopniowy system praw uczniowskich.
- Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (wyższe stanowisko w służbie cywilnej obsługiwane przez MEN, wyłaniane w drodze konkursu na 4-letnią kadencję);
- 16 wojewódzkich rzeczników praw uczniowskich (działających przy kuratorach oświaty, powoływanych i odwoływanych przez Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich na niewiążący wniosek kuratora oświaty);
- (fakultatywnie) gminnych (miejskich) i powiatowych rzeczników praw uczniowskich – pozostawione do decyzji jednostek samorządu terytorialnego (podobnie jak do tej pory, tylko z dodaniem umocowania ustawowego);
- szkolnych rzeczników praw uczniowskich, którymi będą opiekunowie samorządów uczniowskich. Ich działalność będzie mogła być wspierana przez co najmniej jednego ucznia-pełnomocnika, jeśli szkoła lub placówka przewidzi to w swoim statucie.
– Bardzo się cieszę, że w parlamencie zaczynamy prace nad tą ustawą, ponieważ to pierwszy taki projekt, który w centrum stawia ucznia – mówiła posłanka Dorota Olko.
– Pokazuje też, że szkoła powinna być miejscem, które tylko wymaga, ale też respektuje wolności i prawa ucznia – zaznaczyła.
Jak podkreśliła rząd podczas pracy nad tym projektem wsłuchał się w głos strony społecznej.
– Ustawa pokazuje katalog kar, które mogą być w szkole stosowane. Obecnie są różnice w tym zakresie na poziomie lokalnym – poinformowała.
Daria Gosek-Popiołek
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Anna Górska
Dariusz Wieczorek
Robert Biedroń”
- 2026-04-28 “Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki — Kancelaria Sejmu informuje, że uroczystości pogrzebowe posła Łukasza Litewki rozpoczną się w środę, 29 kwietnia, o godz. 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 46.
Uroczystość będzie miała charakter państwowy, jej organizatorem jest Kancelaria Sejmu. Mszy świętej będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny.
Po mszy świętej kondukt żałobny przejdzie na Cmentarz Parafialny przy ul. Zuzanny w Sosnowcu.
Zgodnie z wolą Rodziny ostatnia część uroczystości na cmentarzu odbędzie się bez udziału mediów. Kancelaria Sejmu zwraca się z prośbą o uszanowanie tej decyzji. Nie są również przewidziane oficjalne przemówienia.”
- 2026-04-23 “Nie ma słów, które wyrażą żal i ból… — Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewkę.
Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny.
Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód.
Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo.
Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie.”
- 2026-04-19 “83. rocznica powstania w getcie warszawskim — 19 kwietnia 1943 roku, wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Kkilkaset słabo uzbrojonych bojowców i bojowniczek wystąpiło przeciw rasistowskiej machinie śmierci nazistowskich Niemiec. Bohaterski zryw ludzi, którzy mieli świadomość, że ich walka skazana jest na porażkę, ale woleli śmierć w walce. Powstanie w Getcie Warszawskim było pierwszym miejskim powstaniem przeciwko Niemcom w okupowanej Europie. Żydzi i Żydówki z Getta Warszawskiego dali światu świadectwo swej woli walki, to nie śmierć była dla nich najważniejsza, lecz to jak i za co się umiera.
W imieniu Lewicy w obchodach 83. rocznicy powstania w getcie warszawskim udział wzięli min. marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty
, przewodnicząca KP Lewica
Anna-Maria Żukowska
Paulina Piechna-Więckiewicz.”
- 2026-04-17 “Sejm przyjął ustawę czipową Lewicy! — – Ustawa została uchwalona jako projekt rządowy. Zakłada ona, iż zostanie stworzony rejestr, w którym znajdować się będą zaczipowane psy i koty właścicielskie, z wyłączeniem kotów farmerskich, które pomagają rolnikom min. poprzez zwalczanie gryzoni – mówił podczas konferencji prasowej wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Jacek Czerniak.
– W ten sposób powiążemy psa czy kota z danym właścicielem, co będzie bardzo pomocne np. w przypadku, kiedy zwierzę się zagubi – podkreślił.
– Dzięki temu ograniczymy bezdomność psów i kotów – dodał.
Co jeszcze zyskamy dzięki projektowi wiceministra Jacka Czerniaka?
- Ograniczenie liczby bezdomnych psów i kotów
- Szybkie przypisanie zwierzęcia do właściciela
- Łatwiejszy kontakt, gdy pupil się zgubi
- Przypomnienia w aplikacji mObywatel o terminach szczepień
– Zanim trafiłem do Sejmu, to przez lata z ludźmi z całej Polski ratowałem zwierzęta, odnajdowałem im domy. Wtedy bardzo dużo bym dał za taką bazę – opowiadał poseł Łukasz Litewka.
– Wierzę, że to jest krok naprzód. A my nie gadamy, ale robimy – oświadczył.
– Wieżę, że prezydent nie zawetuje tej ustawy – dodał.
Łukasz Michnik
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula
Anna Maria Żukowska
Katarzyna Kotula
Anna-Maria Żukowska
Anna Górska”
- 2026-04-15 “Wniosek o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro — Posłowie ze wszystkich klubów tworzących koalicję 15 października podpisali się pod wnioskiem o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro. Dokumentzawiera łącznie 51 zarzutów, w tym 25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw politycznych. Wniosek liczy ponad 250 stron, zawiera 117 dowodów i przewiduje przesłuchanie 68 osób przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej. Ogłosili podczas wspólnej konferencji prasowej posłowie klubów tworzących koalicję rządzącą.
Każdy obywatel jest równy wobec prawa. Funkcjonujące w Sejmie komisja śledcza udowodniła zasadność przygotowania tego wniosku wobec ministra Zbigniewa Ziobro.
Zarzuty postawione przez prokuraturę podkreślą, iż jako obywatel minister Ziobro powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu.
Lewica od początku aktywnie uczestniczyła w pracach komisji śledczych i w przygotowaniu tego wniosku. Stoimy na stanowisku, iż ministrowie ponoszą szczególną odpowiedzialność i czas sprawowania władzy przez PiS, zwłaszcza w obszarze sprawiedliwości, powinien zostać rozliczony. Tak się stanie min. Przed Trybunałem Stanu.
Tam pan minister spokojnie będzie mógł bronić swoich tez. A obywatele za pośrednictwem mediów, będą mogli dowiedzieć się jak systemowo niszczono system sprawiedliwości
– oświadczył w imieniu Lewicy poseł
Tadeusz Tomaszewski
.”
- 2026-04-14 “Litewka: KROPiK to dla mnie mObywatel zintegrowany z moim pupilem — Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowania Psów i Kotów, czyli tzw. KROPiK-u.
Wprowadzenie jednolitego szczelnego rejestru zwierząt domowych to temat, który od lat przewijał się tutaj, w debacie publicznej, ale od lat bez skutku. Dziś jesteśmy w trakcie drugiego czytania projektu, który wzbudził szeroką dyskusję nie tylko tutaj, na tej sali, ale przede wszystkim wśród osób, które każdego dnia w naszym kraju robią, co mogą, by ratować zwierzęta.
Ze względu na to, że moi przedmówcy przedstawili już praktycznie całą charakterystykę KROPiK-u, pozwolę sobie na troszeczkę inną wypowiedź. Tak się moje życie potoczyło, że zanim trafiłem tutaj, na tę piękną mównicę, wielokrotnie wraz z tysiącami ludzi w przestrzeni internetowej ratowałem zwierzęta, które zagubione i bezradne wałęsały się po całym kraju, i odnajdowałem domy dla wielu z nich. Wiele bym wtedy dał, żeby mieć taki KROPiK, za to, by każdy pies był zaczipowany.
Nieraz pamiętam zawód ludzi, gdy w nocy jechali do weterynarza, płacili niemałe pieniądze i na miejscu okazywało się, że pies nawet nie ma czipa. Gdyby wtedy nie tysiące ludzi, nie tysiące udostępnień, to pies trafiłby do schroniska i być może został tam już na zawsze. Czipa nie miał, bo nie było takiego obowiązku. A zwierzę to przecież nie tylko miłe chwile, nie tylko spacery, spędzony razem czas i zabawa, ale także obowiązek.
KROPiK to dla mnie mObywatel zintegrowany z moim pupilem. KROPiK to szybsze odnajdywanie i możliwość zgłoszenia zaginięcia. KROPiK to konieczność rejestracji, i słusznie, bo zwierzę to nie przedmiot. KROPiK to narzędzie, które sprawia, że każdy zły człowiek dwa razy się zastanowi, zanim zrobi krzywdę i porzuci zwierzę.
Tak jak wspominałem, krajowy rejestr wzbudza ogromne emocje, o czym świadczy ilość poprawek, które zgłosili moi przedmówcy, które były zgłaszane wcześniej w komisjach. Słusznie, bo warto słuchać głosów z zewnątrz, nie tylko z polityki, i dopracować projekt, zanim ujrzy on światło dzienne i zacznie pracować.
Dziękuję za merytoryczną dyskusję w komisji. Jestem pewien, że wszyscy chcieliśmy dobrze dla zwierząt. Na koniec dziękuję panu ministrowi Jackowi Czerniakowi i jego zespołowi – nie za to, że jesteśmy z jednego klubu, bo tak najłatwiej, wiem, panie ministrze, ile czasu, pracy kosztował pana i pana zespół KROPiK, dziękuję za projekt. Jeszcze bardziej doceniam, że pan był na każdym posiedzeniu komisji i przede wszystkim doceniam, że był pan otwarty na wszystkie zmiany i obawy.
Klub Lewicy będzie popierał KROPiK.
Sejm, 14 kwietnia 2026 r.
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów.”
- 2026-04-10 “16. rocznica katastrofy smoleńskiej — Wicemarszałkini Senatu
Magdalena Biejat
Dorota Olko
Maciej Kopiec
w imieniu Lewicy uczcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej.
16 lat temu dotarła do nas smutna wieść o wypadku lotniczym w Smoleńsku, w którym śmierć poniosło 96 osób. Składamy hołd wszystkim ofiarom tej tragicznej katastrofy!
W 16. rocznicę tragedii smoleńskiej prezentujemy sylwetki polityków lewicy, którzy zginęli tego tragicznego dnia.
Jerzy Szmajdziński.
Sprawował mandat poselski na Sejm PRL IX Kadencji. Od roku 1991 stale obecny w Sejmie RP – był m.in. przewodniczącym Klubu Parlamentarnego SLD (dwukrotnie) oraz przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej. W 2007 roku został wicemarszałkiem Sejmu VI kadencji. Był posłem z okręgu legnicko-jeleniogórskiego. W październiku 2001 roku objął stanowisko ministra obrony narodowej w rządzie Leszka Millera, pełnił je także w rządzie Marka Belki. W czerwcu 2008 został wiceprzewodniczącym SLD. W grudniu 2009 roku został ogłoszony kandydatem SLD w wyborach prezydenckich. Wcześniej był między innymi sekretarzem generalnym SdRP. Wiele lat swojego życia poświęcił na działalność w ruchu młodzieżowym. Od 1992 roku przewodniczący stowarzyszenia "Pokolenia".
Jolanta Szymanek-Deresz.
Prawniczka. Od 3 stycznia 2000 roku zajmowała stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP, a od 13 czerwca 2000 roku pełniła funkcję szefa Kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego. 23 grudnia 2000 roku – po reelekcji wyborczej prezydenta Kwaśniewskiego – została ponownie powołana na to stanowisko. 25 września została wybrana posłem na Sejm V Kadencji z okręgu płockiego, z listy SLD. W wyborach 2007 roku po raz drugi uzyskała mandat poselski, otrzymując 20 536 głosów. 1 czerwca 2008 roku została wiceprzewodniczącą SLD. Była szefową kampanii prezydenckiej Jerzego Szmajdzińskiego.
Izabela Jaruga-Nowacka
. Od połowy lat 80. działała w Lidze Kobiet Polskich. Przez dwie kadencje pełniła funkcję przewodniczącej zarządu głównego tej organizacji. W 1993 roku z listy Unii Pracy została posłanką II kadencji. Do Sejmu ponownie została wybrana w 2001 roku, uzyskała mandat z listy SLD-UP. W rządzie Leszka Millera objęła stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. W rządzie Marka Belki została wicepremierem. Następnie została ministrem pracy i polityki społecznej. W wyborach do Sejmu w 2005 roku z sukcesem startowała z listy SLD. Podobnie było w roku 2007, kiedy uzyskała mandat z listy LiD. Mandat uzyskiwała w okręgu gdyńsko-słupskim. Działała na rzecz równouprawnienia kobiet, prawa kobiet do decydowania o własnym rodzicielstwie, uczestniczyła w Manifach, inicjowała działania na rzecz państwa neutralnego światopoglądowo i praw osób nieheteroseksualnych.”
- 2026-04-03 “Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych — Zdrowia, pokoju i radosnych świąt Wielkanocy.
Wesołego Alleluja!
03.04.2026
24 kwietnia
18:30
Sebastian Gajewski
26 kwietnia
09:00
Daria Gosek-Popiolek
26 kwietnia
09:30
Robert Biedroń
26 kwietnia
09:55
Anna Górska
26 kwietnia
10:45
Joanna Scheuring-Wielgus
27 kwietnia
19:55
Magdalena Biejat
1 maja
08:15
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-30 “Odra osobą prawną. Sejm będzie pracował dalej nad projektem ustawy — Sejm w piątek zdecydował o kontynuowaniu prac nad projektem ustawy, której celem jest uznanie osobowości prawnej Odry.
– To jest odważny projekt, ale i Odra, i polska przyroda wymagają odważnych inicjatyw – komentuje posłanka Daria Gosek-Popiołek. – Jednocześnie jest to projekt odpowiedzialny i wynikający z troski – dodała.
Co zakłada projekt ustawy?
Powołanie specjalnego organu reprezentującego Odrę, w skład którego weszliby przedstawiciele administracji publicznej, samorządów oraz strony społecznej. Rzeka byłaby reprezentowana przez zarząd, który dysponowałby budżetem pochodzącym min. z opłat środowiskowych. Wsparcia merytorycznego zarządowi udzielałby komitet naukowy.
Co należałoby do obowiązków zarządu?
Zarząd reprezentowałby Odrę w postępowaniach administracyjnych, zwłaszcza dotyczących pozwoleń wodnoprawnych, takich jak budowa infrastruktury, pobór wody czy odprowadzanie ścieków. Np. oznaczałoby to występowanie do sądu w sprawie nielegalnych zrzutów wody lub wpuszczania do rzeki zanieczyszczeń.
– Ten projekt pokazuje siłę społeczeństwa obywatelskiego w Polsce – oceniła Daria Gosek-Popiołek.
W założeniu projekt miał mieć charakter obywatelski, jednakże z powodu niewystarczającej liczby podpisów nie mógł trafić do dalszych prac legislacyjnych. W odpowiedzi projekt ustawy złożyli posłowie Polski 2050, KO, Lewicy i Razem.
Katarzyna Kotula
Karolina Zioło-Pużuk
Piotr Kowal
Andrzej Szejna
Wojciech Konieczny”
- 2026-03-27 “Wysokie ceny paliw. "28 lutego Donald Trump rozpoczął wojnę z Iranem" — Wysokie ceny paliw. "28 lutego Donald Trump rozpoczął wojnę z Iranem"
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Słyszeć z ust Przemysława Czarnka, który mówi o rządzie, że coś ukradł… Trzeba być wyjątkowym cynikiem. Przecież sam był w ekipie, która rządziła przez 8 lat i nawyprowadzała publicznych pieniędzy. Ziobro i Romanowski siedzą przecież z tego powodu na Węgrzech.
28 lutego Donald Trump – ten sam, którego nazwisko było skandowane kilka miesięcy temu przez PiS – rozpoczął wojnę z Iranem.
Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że ta inwazja będzie trwała maksymalnie kilka dni. To się nie wydarzyło, ale ceny na stacjach benzynowych w naszym kraju zaczęły iść do góry.
Od samego początku mówiliśmy, że jako odpowiedzialny rząd koalicji 15 października zapowiadaliśmy, że będziemy podejmowali działania. Wpierw Orlen obniżył marże, ale nie tak jak za czasów PiS, że podatek był niższy a marża wysoka.
Widzimy, że zapewnienia Donalda Trumpa o zakończeniu konfliktu nie przynoszą efektu i kładziemy rozwiązanie na stół. Niższy VAT z 23 procent do 8 procent, najniższa możliwa akcyza na olej napędowy i benzynę. Maksymalny limit ceny dziennej, żeby nie było tak jak za czasów PiS-u, kto nie obniży cen o niższy podatek ten będzie płacił karę.
Wszystko będzie transparentne, jeżeli ktoś będzie zarabiał ponad miarę, ten zapłaci podatek od nadmiarowych zysków.
Propozycja legislacyjna PiS-u to była imitacja rozwiązania, przedstawiona przez imitację kandydata na premiera, który sobie krzyczy, że ma rozwiązanie. Oczywiście to nie jest żadne rozwiązanie, to rząd je ma.
Dzisiaj rozpoczynamy prace, jutro je zakończymy i mam nadzieję, że Karol Nawrocki nie ucieknie przed podpisaniem tej ustawy. Ustawa jutro wyląduje na jego biurku.
Jeżeli macie czyste intencje i chcecie pomóc obywatelom, to Karol Nawrocki podpisze tę ustawę.
Sejm, 26 marca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy”
- 2026-03-26 “Nowa definicja mobbingu. "Jasne zasady zapewnią przestrzeganie prawa" — Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt zaprezentować projekt zmian w Kodeksie pracy oraz w Kodeksie postępowania cywilnego, których celem jest ochrona przed niezwykle szkodliwym zjawiskiem jakim jest mobbing i dyskryminacja w miejscu zatrudnienia.
Mobbing to przemoc. Ośmieszanie, izolowanie, wyzywanie, groźby pojawiające się regularnie w miejscu pracy, to nie jest i nie powinno być normą. To patologia!
W pracy spędzamy 1/3 naszego życia. Musimy wspólnie dbać o to, aby nie był to czas przepełniony strachem, upokorzeniem i stresem. Potrzebujemy do tego nowoczesnych i jasnych przepisów., które pozwolą z tym problemem walczyć.
Obowiązująca dzisiaj definicja mobbingu jest definicją przestarzałą, chaotyczną i niezrozumiałą. Wprowadza w błąd zarówno samych pracowników, jak i kadrę zarządzającą, przedsiębiorców, czy też sądy pracy. Dlatego w oparciu o już istniejące orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, a także z wniosków płynących z nauk o zarządzaniu, psychologii, czy też socjologii pracy – zdecydowaliśmy się na stworzenie nowej i klarownej definicji mobbingu.
A także na jasne określenie praw i obowiązków po stronie pracownika, jak i pracodawcy. Naszym celem jest stworzenie bezpiecznych, dobrych i zdrowych miejsc pracy. Miejsc, w których ludziom będzie się chciało pracować, w których będą się czuć bezpiecznie – szanowani i doceniani.
W których rzetelna krytyka, która zawsze może się w pracy pojawić, nie będzie mylona z upokorzeniem odebraniem godności i poczucia własnej wartości.
Mobbing – uporczywe nękanie pracownika, to zjawisko, które ma destrukcyjny wpływ na życie zawodowe, jak i osobiste. Pracownicy doświadczający mobbingu cierpią z powodu stanu zdrowia – psychicznego i fizycznego. Przez co szczególnie często korzystają ze zwolnień lekarskich. Mobbingowany pracownik jest też znacznie mniej efektywny i co jest zrozumiałe, szuka sposób na unikanie kontaktów z toksycznym miejscem pracy. Obniża się jego zaangażowanie oraz motywacją do tego, aby swoją pracę rzetelnie wykonać.
Bardzo często powrót do formy po doświadczeniu mobbingu zajmuje wiele lat. A trudne doświadczenia z pracy, kładą się cieniem na możliwościach zarabiania pieniędzy i dalszym rozwoju zawodowym.
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na ściganie tej patologii. Poszkodowane osoby, nie były w stanie połapać się w zagmatwanych i chaotycznych przepisach. Wielu z pracowników było przekonanych, że muszą udowodnić to, że działania przeciwko nim jest intencjonalne. Że przełożony, czy też kolega umyślnie ignoruje, upokarza albo ośmiesza. Ale jak w sądzie udowodnić czyjeś intencje?
Liczą się fakty, a nie intencje
Teraz nie będzie to trudne, ponieważ nie będą się liczyć intencje, ale fakty. Do niedawna uważano, że mobbing występuje tylko wtedy, kiedy przynosi określone skutki. Ale jeżeli szef przez wiele miesięcy codziennie upokarza, codziennie poniża i obraża pracownika, a ten mimo wszystko zachowuje dobre relacje z kolegami, nie podupada na zdrowiu i nie idzie na zwolnienie – czy to oznacza, że nie mamy doczynienia z mobbingiem? Nie liczą się fakty, a nie dana wytrzymałość pracownika.
Jasne zasady = przestrzeganie prawa
Zdecydowaliśmy się na zaproponowanie jasnych zasad, które zapewnią przestrzeganie prawa. Jako ministra pracy powtarzam i będę powtarzać – prawo pracy jest integralną cześcią porządku prawnego w Polsce. Naruszenia jego przepisów powinny być wreszcie traktowane poważnie.
Poważne powinny też być odszkodowania za jego naruszenia. Dlatego projekt tej ustawy wprowadza minimalny wymiar rekompensaty na poziomie 6-krotności płacy minimalnej. Do tej pory stawki były tak niskie, że wręcz zniechęcały poszkodowane osoby do szukania sprawiedliwości oraz pomocy. Teraz to się zmieni. Odszkodowania będą sprawiedliwe i satysfakcjonujące dla pokrzywdzonych i co bardzo ważne, dotkliwe dla sprawcy.
Na te zmiany czekają pracownicy, ale nie tylko. Czeka na nią kadra zarządzająca, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele HR.
Przedsiębiorcy ponoszą realne koszty mobbingu poprzez większą rotację kadr, czy też mniejszą wydajność pracowników. Zdecydowana większość z nich wie, że mobbing jest wbrew ich interesom. Największe sukcesy odnosi się, kiedy ma się zmotywowany i zadowolony zespół. Dzięki tej ustawie dostaną nowe i dopasowane do ich potrzeb narzędzia, aby mogli chronić swoje przedsiębiorstwa i biznesy właśnie przed mobbingiem.
Dbanie o to, aby środowisko pracy było wolne od przemocy, to obowiązek pracodawcy. I ta ustawa w tym przypadku niczego nie zmienia, ale wprowadza prawo do tego, aby domagać się pokrycia szkód przez osobę, która realnie dopuściła się nadużycia.
To sprawiedliwe rozwiązanie, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Dziś mamy do czynienia z pewnym absurdem i bezkarnością faktycznych sprawców mobbingu.
Kierownik instytucji kultury, dyrektor szpitala lub szef organizacji non-profit dopuszcza się mobbingu, ale płacą za to podatnicy lub darczyńcy. To niesprawiedliwe, za własne błędy i wyrządzoną krzywdę powinny płacić te osoby, które tej krzywdy się dopuściły.
Projekt, o którym rozmawiamy nie jest kontrowersyjny i jest oczekiwany przez wszystkie strony dialogu społecznego. Zawiera jasne przepisy dla pracodawców, pracowników i sądów.
Uprzejmie proszę tej nowelizacji.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
Sejm, 25 marca 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy – Kodeks postepowania cywilnego Posiedzenie Sejmu RP nr 54.”
- 2026-03-20 “Lewica składa projekt ustawy podatku od biznesu mieszkaniowego — – Składamy projekt ustawy od biznesu mieszkaniowego – oświadczyli Anna-Maria Żukowska, Magdalena Biejat i Łukasz Michnik podczas konferencji prasowej w Sejmie.
– Jednocześnie chcemy likwidacji obecnego podatku od nieruchomości, a w zamian będzie to podatek od wartości nieruchomości. Tym samym chcemy zmienić filozofię opodatkowania nieruchomości w Polsce – zaznaczyła.
Podatek od biznesu mieszkaniowego – kliknij tu, aby pobrać prezentację!
Każde trzecie i następne posiadane mieszkanie lub dom będzie opodatkowane 0,5 procent wartości nieruchomości. Przez kolejne 10 lat podatek będzie rósł o 0,1 procent rocznie, aż osiągnie poziom 1,5 procenta. Wartość mieszkania lub domu będzie szacowana na podstawie średniej wartości nieruchomości na danym obszarze, na podstawie danych z portalu "Dom", który powstał w wyniku ustawy mieszkaniowej z 2025 r. O tym, które mieszkanie będzie podlegało nowej daninie będzie decydowała data jego zakupu, czyli te zakupione później od pierwszego i drugiego mieszkania.
Podatek będzie trafiał do samorządów i to one będą korzystały z widełków, aby zwiększyć lub zmniejszyć opodatkowanie i tym samym stymulować rozwój danej części miasta.
Każda gmina będzie mogła użyć współczynnika korygujący od 0.2 do 2. Samorząd najlepiej wie, czy się wyludnia, czy dynamicznie rozwija. Które dzielnice potrzebują gwałtownego zablokowania spekulacji, a które zachęt do zamieszkania. Rada gminy będzie mogła obniżyć lub podwyższyć podatek, aby realizować własną politykę, np. tworzyć presję na właścicieli pustostanów w kamienicach lub promować efektywność energetyczną.
Dlaczego podatek kroczący? Aby dać czas właścicielom i tzw. inwestorom na ewentualną sprzedaż.
Koniec z ukrywaniem majątku w różnych miastach. Zintegrowany System Informacji o Nieruchomości (ZSIN) złączy 380 baz powiatowych w jedną sieć dla gmin.
Z podatku wyłączone zostaną instytucje służące celom społecznym i publicznym: spółdzielnie mieszkaniowe, TBS-y, SIM-y, Społeczne Agencje Najmu (SAN), mieszkania treningowe wspomagane, schrony i państwowe osoby prawne (by choćby publiczne akademiki nie zostały objęte podatkiem.
podatkiem.
Wyższy podatek dotknie nie więcej niż 1 procent społeczeństwa, ponieważ taki procent osób w Polsce posiada 3 i więcej mieszkań.
Nowa danina dla właścicieli pierwszego i drugiego mieszkania będzie neutralna – 0,02 procent od wartości – kwota podatku nie wzrośnie, a w przypadku miejscowości mniej atrakcyjnych, będzie niższa niż do tej pory.
Skończyć z flipami na mieszkaniach
– Tą ustawą chcemy skończyć z fliperką – podkreśliła.
– O tym, że nadszedł czas, aby skończyć ze spekulacją na mieszkaniach mówiłam w kampanii prezydenckiej. Mówiłam o tym tak dużo, ponieważ pytali mnie o to wyborcy – mówiła senatorka Magdalena Biejat.
– Mówili, że mają dość tego, że drożeją, że jest ich tak mało na rynku, że nie stać ich nawet na kredyt – podkreśliła.
Jak przypomniała podstawą polityki mieszkaniowej Lewicy w rządzie, jest budowa przez samorządy lokali mieszkaniowych na tani wynajem.
– Ten element też jest ważny, ponieważ spowoduje, iż mieszkania wrócą na rynek i przestaną stać puste – dodała.
Zamiast inwestować w "beton", środki zostaną przekierowane na rynek kapitałowy. – Mieszkanie powinno służyć do mieszkania, a nie do tego, aby pomnażać kapitał. Będzie to z korzyścią dla polskiej gospodarki, ponieważ te pieniądze lepiej zapracują w akcjach polskich firm – oceniła.
– Podatek od biznesu mieszkaniowego, jego nazwa jasno wskazuje, kogo chcemy opodatkować. Nie chcemy obciążać rodzin, które traktują mieszkania jako dach nad głową, ale tych, którzy gromadzą mieszkania w celach zarobkowych – mówił rzecznik prasowy Nowej Lewicy Łukasz Michnik.
– Jesteśmy jednym z ostatnich krajów w Europie, które tego podatku jeszcze nie wprowadził. Obok nas są to Malta, Lichtenstein, Monako i Estonia – poinformował.
– Wyższe wpływy podatkowe, to więcej pieniędzy na usługi publiczne. Z drugiej strony jest to zgodne z filozofią Lewicy, która stawia na większe opodatkowanie majątku, a nie pracy – poinformował.
Sebastian Gajewski
Daria Gosek-Popiolek
Robert Biedroń
Anna Górska
Joanna Scheuring-Wielgus
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-20 “Wyrok NSA. Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe zawarte zagranicą! — Zapadł przełomowy wyrok! Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe zawarte zagranicą!
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że urzędy stanów cywilnych muszą robić transkrypcje zagranicznych aktów małżeńskich osób tej samej płci. To efekt wcześniejszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.
– To przełomowy wyrok NSA. Polski wymiar sprawiedliwości musi rozpoznawać stan cywilny, który funkcjonuje w innych krajach Unii Europejskiej, jeżeli tam związek został zawarty – komentowała podczas konferencji prasowej przewodnicząca KP Lewica Anna-Maria Żukowska.
– Mówił o tym wcześniej także premier Gawkowski, który przygotował projekt rozporządzenia. Z tym, że ten projekt musi być łącznie projektem Ministerstwa Cyfryzacji oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Projekt, który zmierza do tego, żeby możliwe było odzwierciedlenie tego stanu cywilnego w polskich urzędach stanu cywilnego – przypominała.
Jak podkreśliła właśnie do takich działań zobowiązuje administrację państwa wyrok NSA. – Jest 30 dni na jego realizację – dodała.
– Ten wyrok nie zmienia stanu prawnego dotyczącego samego funkcjonowania małżeństw jednopłciowych w Polsce – podkreśliła.
W jej ocenie nie jest to rozwiązanie wystarczające, ale "dostosowuje sytuację osób tej samej płci, które zawarły związek małżeński". – Powoduje, iż po przyjeździe do Polski, ich stan cywilny się nie zmienia – oceniła.
– Polska jest krajem praworządnym i wyroków sądów należy przestrzegać. Czekamy więc na realizację wyroku NSA i dobrze, że jesteśmy na to przygotowani – mówiła posłanka Dorota Olko.
– Dobrze, że jest przygotowane rozporządzenie przez ministra Gawkowskiego, czekamy na podpis ministra Kierwińskiego – powiedziała.
– Transkrypcja aktów urodzenia par jednopłciowych nie stoi w sprzeczności z artykułem 18 Konstytucji – mówiła senatorka Magdalena Biejat. – To jest istotne również dlatego, że ten wyrok wydał sąd polski. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy go traktować poważnie – powiedziała.
Sebastian Gajewski
Daria Gosek-Popiolek
Robert Biedroń
Anna Górska
Joanna Scheuring-Wielgus
Magdalena Biejat
Katarzyna Kotula”
- 2026-03-19 “Funkcjonariusz użył gazu wobec posłanki Biejat. Po 5 latach rusza proces — W czwartek 19 marca przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia ruszył proces przeciwko policjantowi, który przekroczył uprawnienia używając gazu wobec posłanki Lewicy
Magdaleny Biejat
.
Edit. Kolejne posiedzenie w sprawie naruszenia immunitetu odbędzie się 11 czerwca.
Po ponad 5 latach wreszcie dotarłam do sądu. W 2020 r., kiedy zapadł drakoński wyrok Trybunału Konstytucyjnego, na polityczne zlecenie PiS, kiedy zakazano praktycznie aborcji w Polsce.
Wyszłam wtedy na ulicę, aby wyrazić solidarność z tymi wszystkimi, którzy poczuli jak strasznym zamachem na ich wolność jest ta decyzja. Na ulicach byliśmy także dlatego, że wiedzieliśmy do czego zdolna jest policja pod rządami PiS-u. Dwa miesiące wcześniej, podczas tęczowej nocy funkcjonariusza zatrzymywali uczestników protestów wspierających społeczność LGBT. Do aresztów trafiali ludzie, którzy byli tylko przechodniami, ale mieli tęczową torbę.
Przebywali w aresztach bez prawa do informacji, o podstawach ich aresztowania oraz bez prawa do kontaktu z adwokatami. Wtedy przedstawiciele Lewicy, posłanki i posłowie byliśmy na komendach, na jednej spędziłam całą noc i ustalaliśmy tożsamość aresztowanych i ułatwialiśmy im kontakt z pełnomocnikami. A także fizycznie blokując przewożenie osób do komend poza Warszawą.
W październiku 2020 r. działo się podobnie, kobiety i wspierający ich mężczyźni byli zatrzymywani w kotłach bez żadnej podstawy, lądowali w aresztach i stosowano wobec nich przemoc.
Na wojnę z kobietami rząd wypuścił oddział BOA, jednostkę antyterrorystyczną używaną do walki z najgroźniejszymi przestępcami i przestępczością zorganizowaną. Ich zadaniem było wystraszenie obywateli, aby nie protestowali.
Nigdy nie będzie mojej zgody na bezkarność państwa w używaniu przemocy wobec obywateli, w łamaniu ich prawa do pokojowego protestu
– mówiła przed rozpoczęciem procesu
Magdalena Biejat.
VIDEO”
- 2026-02-25 “Reforma PIP. "Walka z patologią śmieciowego zatrudnienia" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Mam przyjemność przedstawić Państwu rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz innych ustaw. Reformy, która wzmacniając instytucję stojącą na straży przestrzegania prawa pracy, realizuje także zobowiązanie Polski w ramach KPO.
To projekt zwiększający bezpieczeństwo milionów Polek i Polaków oraz ich rodzin, a także przyniesie Polsce miliardy złotych unijnych pieniędzy. To zatem reforma, która jest w interesie Polski i Polaków.
Walka z łamaniem prawa
Naczelnym celem tej reformy jest skuteczna walka z patologią śmieciowego zatrudnienia, która od lat trawi polski rynek pracy. Walka z łamaniem prawa, z wypychaniem ludzi na nielegalne umowy dla szybkiego zysku. Z nieuczciwą konkurencją wobec uczciwych polskich przedsiębiorców, którzy realnie tracą na kombinatorach i cwaniakach.
Celem tej reformy jest bezpieczeństwo, praworządność i uczciwość. A także realizacja Konstytucji, która w artykule 24. jasno stanowi, że praca znajduje się pod ochroną Rzeczpospolitej Polskiej, a państwo nadzoruje warunki jej wykonywania.
Ochrona warunków pracy w Konstytucji
Aby ten konstytucyjny obowiązek realizować PIP potrzebuje porządnych i skutecznych narzędzi. W takie narzędzia wyposaża ją prezentowany projekt ustawy. Żeby nie było żadnych wątpliwości, co do działań tej instytucji, wzmacniamy także kontrolę sądów nad jej decyzjami.
Nie zmieniamy Kodeksu pracy
Zanim przedstawię założenia, pragnę powiedzieć czego w tym projekcie nie zmieniamy. Nie zmieniamy prawa pracy, nie zmieniamy Kodeksu pracy i obowiązujących w nim przepisów. Nie dodajemy ani przecinka do artykułu 22. Kodeksu pracy, który jasno i od wielu lat stanowi co jest stosunkiem pracy i że jedyną legalną umową przy stosunku pracy jest umowa o pracę. A także, że nie można zastępować takiej umowy, umową cywilnoprawną.
To jest już dziś obowiązujące prawo, za łamanie którego grożą wielotysięczne grzywny i odpowiedzialność wykroczeniowa, a nawet karna. Tego prawa nie zmieniamy, ale chcemy, aby w końcu było to prawo skutecznie egzekwowane.
Nie likwidujemy umów cywilnoprawnych
Nie robimy jeszcze jednej rzeczy, nie likwidujemy umów cywilnoprawnych. Tam, gdzie są one adekwatnie stosowane, gdzie naprawdę mamy do czynienia z wykonywaniem zlecenia, dzieła lub relacją B2B – zgodnie z wolą i decyzją stron – tam nie ma mowy o łamaniu prawa i potrzebie interwencji PIP.
Ale tam, gdzie zlecenie czy dzieło to jedynie sposób pracodawcy na pozbawienie pracownika prawa do urlopu wypoczynkowego albo rodzicielskiego, do zwolnienia chorobowego; do płatnych nadgodzin i do ochrony przed zwolnieniem z dnia na dzień. Wszędzie tam, gdzie dochodzi do wyzysku, krzywdy i łamania prawa – państwo musi reagować.
Prawo pracy jest w Polsce jasne. Mamy precyzyjne pojęcia stosunku pracy i umowy o pracę. Mimo to wciąż plagą polskiego rynku pracy są umowy śmieciowe i wypychanie pracowników na JDG. Wciąż w niektórych przedsiębiorstwach mamy do czynienia z sytuacjami, w których kierowca jest na JDG i co miesiąc wystawia fakturę tylko tej jednej firmie.
A pracownicy biurowi są na umowach zlecenie, a grafik jest na umowie o działo, a manager na umowie o pracę. Wszystkich tych ludzi łączy to, że są pracownikami jednej firmy, mają szefa i określone obowiązki, świadczą swoją pracę osobiście. Ale pracodawca każdemu dał zupełnie inny typ umowy. To absurd. Nasza reforma wreszcie pozwoli z tym absurdem skutecznie walczyć.
Co konkretnie chcemy zmienić? Naszym celem jest wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy oraz Sądów Pracy. PIP otrzyma uprawnienia do tego, aby w drodze postępowania i decyzji administracyjnej przekształcać pozorne, wadliwie zawarte i nielegalne umowy cywilnoprawne, w zgodne z prawem umowy o pracę.
Nie będzie się to działo automatycznie. Okręgowy Inspektor Pracy będzie uzyskiwał do tego prawo dopiero wówczas, gdy nie zostanie wykonane polecenie doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem. A wydawanej w toku prowadzonej przez PIP kontroli, po zgromadzeniu dowodów, że rzeczywiście między stronami zachodzi stosunek pracy, a nie stosunek cywilnoprawny.
Decyzja okręgowego inspektora będzie wywoływała skutki na przyszłość. A od jego decyzji będzie przysługiwało prawo odwołania do Sądu Pracy. A wykonalność tej decyzji w przypadku odwołania będzie wstrzymana do czasu prawomocnej decyzji sądu.
Skutki tej ustawy w praktyce
Spróbujmy sobie wyobrazić skutki tej ustawy w praktyce. Mamy pana Adama, który od kilku lat pracuje w sklepie budowlanym. Codziennie przychodzi do tego samego miejsca, wykonuje polecenia tego samego przełożonego, pracuje w tych samych godzinach.
Od trzech lat pan Adam idzie do kadrowej co jakiś czas i podpisuje taką samą umowę zlecenie. I choć raz na jakiś czas pan Adam pyta szefa, kiedy wreszcie dostanie normalną umowę o pracę, to nic się nie zmienia.
Czy w tym przypadku pracodawca postępuje uczciwie i legalnie? Niestety nie. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami praca pana Adama, jest pracą na etat. Dlatego należy mu się normalna i legalna umowa o pracę.
Dlaczego to takie ważne z perspektywy pana Adama? Ponieważ umowa o pracę zabezpiecza jego podstawowe prawa. Daje mu na przykład możliwość wzięcia płatnego urlopu, chorowania z pewnością, że otrzyma za ten czas pieniądze i nie zostanie w środku choroby zwolniony. A także pewność, że nie zostanie zwolniony z dnia na dzień tylko dlatego, że w danym miesiącu pracodawca postanawia nie kontynuować z nim współpracy.
Na umowach zlecenie na koniec II kwartału 2025 r. pracowało blisko 1,5 mln osób
Przez uśmieciowienie rynku pracy życia pana Adama i kilkuset tysięcy polskich pracowników jest mniej przewidywalne, trudniejsze oraz mniej bezpieczne. Na umowach zlecenie oraz pokrewnych na koniec II kwartału 2025 r. pracowało blisko 1,5 mln osób. To jest najwięcej, odkąd GUS publikuje o tym dane.
Dla części tych ludzi taka forma pracy to nie jest żaden wolny wybór. To jest konieczność i przymus. Ich historie to często historie krzywdy i niesprawiedliwości oraz łamania prawa. To także historie dyskryminacji, tak jak w przypadku pani Małgorzaty, która jako jedyna w swojej firmie nie ma umowy o pracę.
Szef boi się, że zajdzie ona w ciążę i pójdzie na macierzyński. Pani Małgorzata chciałyby się czuć pewnie w swoim miejscu pracy i może nawet założyć rodzinę. Umowa o pracę zabezpieczyłaby jej interesy i nie musiałaby się ona obawiać, że z dnia na dzień pozostanie bez pracy.
Jak będzie działać reforma w praktyce
Wróćmy na chwilę do pana Adama, aby prześledzić działania reformy. Gdy ustawa wejdzie w życie i pan Adam zgłosi swoją sprawę do PIP. W sklepie budowlanym pojawi się inspektor pracy i przeprowadzi kontrolę., aby ustalić stan faktyczny. Jeżeli widzi, że sytuacja jest jednoznaczna to poleci pracodawcy, aby podpisał z panem Adamem umowę o pracę. Jeżeli umowa zostanie podpisana, sprawa zostanie zakończona.
Co jednak, gdy szef pana Adama dalej nie chce podpisać z nim umowy o pracę? W takim wypadku inspektor zwróci się do Okręgowego Inspektora Pracy o wszczęcie postępowania administracyjnego, w trakcie którego każda ze stron ma prawo składać wyjaśnienia i przedstawiać dowody na poparcie swoich racji.
Po rozpatrzeniu sprawy zostanie wydane orzeczenie o umorzeniu sprawy lub decyzja o przekształceniu umowy zlecenia w umowę o pracę. Już na tym etapie inspektor nie musi wszczynać postępowania i od razu przekazać sprawę do Sądu Pracy.
Jeżeli szef pana Adama nie zgodzi się z decyzją inspektora? Ma on prawo odwołać się do tej decyzji do Sądu Rejonowego w terminie 1 miesiąca od jej wydania. Gdy to się wydarzy to inspektor dokonuje autokontroli i jeszcze raz sprawdza, czy wydana przez niego decyzja była słuszna. Może ją zmienić lub utrzymać. W przypadku jej podtrzymania to odwołanie trafi do sądu.
Co ważne w wyniku odwołania decyzja inspektora zostaje zawieszona do czasu uprawomocnienia, czyli do chwili orzeczenia sądu. Ważne jest, aby przed sądem sprawa potoczyła się możliwie szybko, aby zarówno pan Adam, jak i jego pracodawca mieli pewność co do swojej sytuacji. Nikomu nie zależy na tym, aby postępowania przed sądem ciągnęły się w nieskończoność. Dlatego też zabezpieczyliśmy przepisy, które mają przeciwdziałać przewlekłości postępowania.
PIP musi trafiać tam, gdzie prawo jest łamane
Omawiany projekt zawiera także szereg rozwiązań technicznych, które mają na celu poprawę efektywności prowadzonych kontroli. PIP uzyska możliwość wymiany informacji z ZUS oraz KAS. Pozwoli to skuteczniej prowadzić postępowania oraz zaoszczędzi uczciwym pracodawcom niepotrzebnych kontroli. PIP musi trafiać tam, gdzie prawo jest łamane.
Wprowadzamy także kontrole zdalne, dzięki którym wiele spraw będzie można załatwić szybciej, sprawniej i bez zbędnych obciążeń dla firm. Kontrole będą planowane w oparciu o ocenę ryzyka oraz roczne i wieloletnie plany działań. Oznacza to, że PIP skoncentruje swoje działania tam, gdzie zagrożenia są największe.
Maksymalne grzywny zwiększane dwukrotnie
Zwiększamy dwukrotnie maksymalne grzywny za naruszenie prawa, dotychczasowe od lat niewaloryzowane kary są niewystarczające, aby skutecznie odstraszać od łamania przepisów.
Projektowana reforma wzmacnia miliony polskich pracowników, ale chroni też polskich przedsiębiorców. Uczciwych i rzetelnych pracodawców, którzy chcą rozwijać swoje firmy w warunkach uczciwej konkurencji.
W obronie uczciwych przedsiębiorców
Słyszymy głosy polskiego biznesu – my przestrzegamy prawa i inwestujemy w ludzi, płacimy składki, to dlaczego mamy konkurować z kimś kto omija przepisy? To pytanie jest jak najbardziej zasadne. Jeżeli system pozwala działać taniej kosztem pracownika, kosztem bezpieczeństwa oraz kosztem budżetu. To nie jest to wolna konkurencja. To jej wypaczenie.
Rynek, który premiuje nieuczciwą konkurencję nie jest zdrowy. Nie wspiera innowacji, tylko tworzy firmy zombie, które istnieją wyłącznie, dlatego że przerzucają część kosztów swojej działalności na pracowników oraz na państwo. Dlatego też tak ważna jest ta ustawa.
Aby żaden przedsiębiorca nie miał wątpliwości, że jego działania są zgodne z prawem i fair wobec konkurencji, to do tej ustawy wprowadziliśmy też mechanizm prewencyjny. Pracodawca będzie mógł zgłosić się do PIP, aby ta stwierdziła czy zawierane przez niego umowy są zgodne z prawem. Taka interpretacja będzie wydawana w przeciągu 30 dni.
Projekt, który omawiamy powstał w MRPiPS, ale jego obecny kształt jest efektem prac całego rządu, zaangażowania premiera i wicepremiera oraz współpracy z Ministrem Sprawiedliwości, a także szerokich konsultacji z pracownikami, przedsiębiorcami, związkami zawodowymi i pracodawcami.
Zmiany, które proponujemy popiera zdecydowana większość Polek i Polaków, odsetek osób, które chcą zwiększyć uprawnienia PIP wynosi ponad 60 procent.
Proszę o przyjęcia projektu, stawką jest bezpieczeństwo jest bezpieczeństwo i stabilność oraz miliardy unijnych pieniędzy.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
Sejm, 25 lutego 2026 r.”
- 2026-02-13 “Sejm poparł ustawę o statusie osoby najbliższej w pierwszym czytaniu — – projekt został skierowany do dalszych prac w komisji!
Powołana została nadzwyczajna komisja, która będzie dedykowana do tego projektu.
Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu została przyjęta przez Radę Ministrów i od tej pory jest projektem rządowym. To ważny krok dla prawie 2 mln Polek i Polaków żyjących w związkach pozamałżeńskich i duży sukces Lewicy.
Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakłada:
Umowę cywilnoprawną u notariusza rejestrowaną w Urzędzie Stanu Cywilnego
Prawo do decyzji o pochówku
Dostęp do informacji o stanie zdrowia i dokumentacji medycznej
Prawo do zasiłku opiekuńczego
Możliwość skorzystania ze zwolnienia od podatku od spadków i darowizn i od czynności cywilnoprawnych
Możliwość wspólnego rozliczania w przypadku wspólności majątkowej
Możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym
Prawo do renty rodzinnej po zmarłym partnerze
Wiem, że każdy kolejny krok opisujemy jako historyczny. Taka jest prawda, takie są fakty. To kolejne historyczne kroki dzieją się dzięki ekipie Lewicy
Katarzyna Kotula
podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Dzięki temu, że weszliśmy do rządu, to prawa mniejszości, prawa osób LGBT stają na agendzie koalicyjnego rządu
– zaznaczyła.
– Za nami pierwsze czytanie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. Wczoraj na sali plenarnej były emocje. Wybrzmiało wiele głosów wsparcia dla ustawy, która jest o miłości, równości i godności
– podkreśliła.
Jak przypomniała, projekt, który został przedstawiony w Sejmie to efekt politycznego konsensu. – Dotyczy on osób, które żyją w związkach nieformalnych, jako pary hetero, jak i tej samej płci.
To nie jest ustawa naszych marzeń
To nie jest ustawa naszych marzeń, ale taki jest kształt uzyskał poparcie rządu
– dodała.
Będę w tej sprawie spotykać się z panem prezydentem
– poinformowała.
Wierzę, że każdy komu zależy na bezpieczeństwie Polek i Polaków poprze tę ustawę
– oświadczyła.”
- 2026-02-12 “Ustawa o osobie najbliższej. "Realna ochrona prawna ludzi, którzy kochają się i idą razem przez życie" — Pani Marszałek! Wysoki Sejmie!
Jest maj 2023 r., słoneczny dzień, sobota. Dwoje kochających się ludzi spędza czas na balkonie mieszkania. Mieszkania, które formalnie należy tylko do jednej z tych osób, ale de facto jest to ich wspólny dom.
Dom, który stworzyli, wyremontowali, o który dbają i wspólnie przyjmują gości. Dom, w którym po prostu żyją, jako rodzina. Mają około 40 lat. Kto w tym wieku myśli o umieraniu? Kto w tym wieku myśli o spisaniu testamentu? To jest czas na życie. Na radość, a nie na śmierć.
Los chce jednak inaczej, zanim jeszcze ta sobota się skończy, jedna z tych osób umiera. Wkrótce do drzwi mieszkania puka rodzina zmarłego. Pyta w pogrążonego w rozpaczy partnera – czy jest testament? Kiedy pada odpowiedź, że nie ma, to słyszy prośbę, a raczej żądanie, że ma się wyprowadzić w ciągu tygodnia. Bo nie ma do tego mieszkania żadnych praw, jest dzikim lokatorem. Dostaje też zakaz przychodzenia na pogrzeb i decydowania o jego przebiegu. Ma być po bożemu… Bo co ludzie powiedzą?
Pierwszy projekt o związkach partnerskich 2003 r.
To nie jest scenariusz filmowy, chodź tak to brzmi. To jest historia wzięta z życia. Niestety nie rzadka. Takie wydarzenia mają miejsce i ta ustawa jest po to, aby takie rzeczy przestały się dziać. Aby nie odbierać ludziom prawa do żałoby, do dziedziczenia, do decydowania o tym, co stanie się z ich najbliższą osobą po śmierci.
Za nami kilka prób prawnego uregulowania związków nieformalnych. Pierwsza z tych prób w tym roku obchodzi już 23. rocznicę. W 2003 r., kiedy w referendum decydowaliśmy o naszym miejscu w UE, opartej na poszanowaniu praw człowieka, godności, praworządności i demokracji, do Senatu trafił też pierwszy projekt o związkach partnerskich autorstwa senatorki Marii Szyszkowskiej.
Dzisiejsza debata jest kolejnym etapem już zbyt długiej drogi.
Obecny projekt to efekt porozumienia
Przychodzę dziś do państwa z projektem, który jest efektem porozumienia. Dalekim od tego z czym my jako Lewica, i ja chcielibyśmy wyjść. Jednakże to my poniesiemy za to polityczną odpowiedzialność oraz polityczną cenę. Jednakże porozumienie to sztuka konsensusu, na szukaniu tego co nas łączy. I nad tym wspólnie pracowałyśmy przez wiele miesięcy z posłanką Urszulą Pasławską z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
My politycy i polityczki jesteśmy dla ludzi. Także tych, którzy pomimo gróźb i szczucia żyją z tymi, których kochają. Tworzą nieformalne związki, w których rodzą się dzieci. To w tęczowych rodzinach jest odwaga, aby być sobą i żyć zgodnie ze swoimi zasadami. W tym poszukiwania szczęścia i spokoju.
Węgry wprowadziły związki partnerskie w 2009 r.
Tej odwagi uczą się także politycy prawicy, którzy z Budapesztu pouczają nas jak ma wyglądać społeczeństwo. Tylko nie pamiętają tego, że Węgrzy już w 2009 r. wprowadzili u siebie związki partnerskie. Ostatnie państwa UE, w których nie ma związków partnerskich to Litwa, Rumunia, Słowacja, Bułgaria i Polska. W 20 państwach unijnych są związki partnerskie, a w 16 są już małżeństwa jednopłciowe.
Zwracam się dziś do pań i panów posłów – w naszych rękach leży dziś bezpieczeństwo kilku milionów obywatelek i obywateli, którzy żyją w nieformalnych związkach. To my, politycy i polityczki musimy zrobić wszystko, aby wszyscy w Polsce czuli się po prostu bezpiecznie.
Polki i Polacy mają prawo czuć się bezpiecznie
Do tego zobowiązuje nas Konstytucja, art. 5 mówi o tym wprost – "Rzeczpospolita zapewnia prawa i wolności człowieka oraz bezpieczeństwo swoich obywateli".
Projekty ustaw, które dzisiaj Państwu przedstawiam to bezpieczeństwo gwarantują. Właśnie tym obywatelom, którzy dzisiaj żyją w nieformalnych związkach. Dzięki umowie zawartej u notariusza i zarejestrowanej w Urzędzie Stanu Cywilnego będą miały te osoby wpływ na swoje prawa, ale i łączące się z nimi obowiązki. W sferze majątkowej, osobistej i rodzinnej.
Te ustawy to istotny krok na drodze wyrównywania praw osób żyjących w nieformalnych związkach, zgodnie z zasadą równego traktowania w życiu rodzinnym i społecznym. Tego znów wymaga od nas Konstytucja, tym razem art. 32.
Ta ustawa nikomu niczego nie zabiera
Ta ustawa nikomu niczego nie zabiera, niczego nikomu nie narzuca, ale wielu osobom daje poczucie godności i bezpieczeństwa. Głosując za tą ustawą każdy z nas będzie musiał podjąć decyzję – czy chcemy, aby w sytuacji granicznej choroby, śmierci lub wypadku państwo stanęło po stronie ludzkiej godności, równości i bezpieczeństwa?
Czy też chcemy, aby państwo odwracało wzrok, zasłaniając się luką w prawie?
To my będziemy podejmować decyzje, które nie dotyczą abstrakcyjnych paragrafów, ale codziennego życia setek tysięcy osób, ich godność i bezpieczeństwa. Pewności tego, że państwo ich nie zostawi, kiedy wydarzy się coś złego.
Tak wygląda prawdziwe państwo opiekuńcze, działa, aby ułatwiać życie, a nie je utrudniać.
Rządowy projekt ustawy, nad którym pracowaliśmy przeszło dwa lata ma jeden podstawowy cel – dać realną ochronę prawną ludziom, którzy żyją razem, kochają się i idą razem przez życie; prowadzą wspólne gospodarstwo domowe niezależnie od płci.
Umowa o wspólnym pożyciu
Projekt wprowadza do polskiego prawa nową umowę cywilnoprawną – umowę o wspólnym pożyciu, zawieraną przed notariuszem przez dwie pełnoletnie osoby. Po jej zawarciu i zarejestrowaniu USC, obie osoby uzyskują status osoby najbliższej w związku. Czyli wreszcie przestają być dla państwa obcymi sobie ludźmi, a staną się zaopiekowaną przez państwo rodziną.
Ta umowa daje możliwość wspólności majątkowej, wspólnego rozliczania podatków – o ile zdecydują się na to. Zwolnienie od spadków i darowizn, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania, dostęp do informacji o stanie zdrowia i dokumentacji, prawo do podejmowania decyzji medycznych.
Jednocześnie projekt nie wprowadza adopcji, czy też przysposobienia dziecka partnera. Nie w nim także, nad czym ubolewam, przepisów dotyczących pieczy bieżącej.
Projekt poszerza zakres uprawnień do ubezpieczenia zdrowotnego, renty rodzinnej, zasiłku opiekuńczego, odszkodowań po śmierci partnera. W Polsce żyje dziś pół miliona par w nieformalnych związkach, to jest około 8 procent wszystkich rodzin. Nie jest więc to margines.
Wyobraźmy sobie Ewę i Piotra, dwudziestolatków z niewielkiej miejscowości koło Lublina. Ewa po rozwodzie zostaje z dwójką dzieci, poznaje Piotra, też rozwodnika. Wspólnie decydują się iść razem przez życie, tylko już bez ślubu. My wszyscy, od prawa do lewa, znamy takie pary.
Statystyki nie kłamią, od lat liczba małżeństw maleje
Dlaczego nie chcą ślubu? Nie mnie decydować. Bo się sparzyli, bo się zastanawiają czy na pewno zostaną ze sobą na całe życie. Statystyki nie kłamią, od lat liczba małżeństw maleje, a liczba rozwodów rośnie.
Ewa i Piotr tworzą rodzinę, żyją we wspólnym gospodarstwie domowym, dzielą się wydatkami, razem troszczą się o dzieci. Tylko w dokumentach państwowych wciąż są kawalerem i panną, a dla siebie ludźmi obcymi.
Po wejściu w życie tej ustawy, Ewa i Piotr będą mogli przed notariuszem zawrzeć umowę o wspólnym pożyciu, wspólnie rozliczać się z podatków oraz korzystać z pełnej ochrony w obszarze podatkowym, ubezpieczeniowym i socjalnym. Bez konieczności zmiany swoich osobistych przekonań, dotyczących małżeństwa.
To jest także wyraz szacunku dla różnorodności form życia rodzinnego, ale też wyraz elementarnej sprawiedliwości – takie same obowiązki wobec państwa, ale i podobna ochrona z jego strony. Na tym przecież ma polegać równość.
Albo Marta i Ania, które od kilkunastu lat żyją razem, spłacają wspólny kredyt, wychowują syna jednej z nich poprzedniego związku. Takich rodzin jest w Polsce naprawdę wiele. Pracują, płacą tu podatki, wszyscy od lewa do prawa znamy takie rodziny.
Dla sąsiadów i rodziny Marta i Ania są parą, ale dla państwa w najważniejszych momentach wciąż pozostają obcymi ludźmi. Kiedy Marta trafia do szpitala nieprzytomna po wypadku, Ania może zostać odesłana spod drzwi oddziału z kwitkiem, ponieważ formalnie nie jest rodziną. Gdy lekarz wyjdzie na korytarz może szukać "prawdziwych krewnych" lub "prawdziwej rodziny".
Gdyby Marta zmarła, Ania pomimo, iż przez lata wspólnie budowały swój dorobek, zapłaci wysoki podatek od spadku, jakby była daleką znajomą, a nie partnerką, z którą dzieliła życie.
Nasza ustawa mówi im wreszcie – państwo widzi Wasz związek i daje Wam narzędzia byście się chroniły i wspierały nawzajem. Dzięki umowie o wspólnym pożyciu Ania będzie dla Marty osobą najbliższą. Z prawem do informacji medycznej, prawem do decydowania w nagłych sytuacjach, do korzystania ze wspólnego mieszkania, do renty rodzinnej oraz odszkodowań po śmierci partnerki. A także do zwolnienia z podatku od spadków i darowizn. I to jest różnica pomiędzy samotnością i lękiem o przyszłość, a poczuciem bezpieczeństwa w najtrudniejszym momencie.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Przybyszewska i inni jasno stwierdził, że brak jakiejkolwiek formy uznania i ochrony prawnej związków jednopłciowych narusza art. 8 Konwencji, czyli prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a Polska ma obowiązek stworzyć konkretne ramy prawne dla tych par. Nasz projekt jest odpowiedzią na ten obowiązek, ale przede wszystkim jest odpowiedzią na ludzkie historie. Ich radości, smutki i na konstytucyjną zasadę równego traktowania.
Ten projekt nie jest rewolucją obyczajową
Jest także dowodem na to, że mimo różnic w koalicji 15 października, współpracujemy i szukamy porozumienia, ale nie dla dobra własnego, tylko dla dobra obywateli. Moim marzeniem jest wprowadzenie równości małżeńskiej albo ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich. Ale dzisiaj mówimy o tym co jest możliwe tu i teraz. O tym co może dać obywatelom i obywatelkom, którzy najbardziej potrzebują realnej ochrony. Zamiast nabijać sobie polityczne punkty, kolejnym biciem piany.
Ten projekt nie jest rewolucją obyczajową, ani zamachem na małżeństwo, ale wypełnieniem zobowiązań, które nakłada na nas polska Konstytucja. Art. 1 mówi o tym, iż Rzeczpospolita jest dobrem wszystkich obywateli. Art. 5 mówi o tym, iz Rzeczpospolita zapewnia prawa i wolności człowieka oraz bezpieczeństwo swoich obywateli. Jest w końcu art.32, który zabrania dyskryminowania kogokolwiek w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym.
Przed nami kilkanaście tygodni prac w Izbie nad tym, aby wyczekiwana od 23 lat ustawa była jak najlepsza i zabezpieczała najważniejsze potrzeby osób w nieformalnych związkach.
Pamiętajcie, że będzie na nas patrzyła cała Polska, a także Europa. Każde Wasze słowo oraz podniesienie ręki, przejdą do historii. Zastanówcie się po której stronie chcecie być.
Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie odważne pokolenia osób LGBT, które od ponad dwóch dekad walczą o widzialność oraz bezpieczeństwo swoich rodzin. Aniu, Gosiu, Mirku, Jacku, Marto, Tomku, Kubo i Ewo – dziękuję Wam za lata ciężkiej pracy i Waszą odwagę.
Wysoki Sejmie!
Dzisiaj możemy powiedzieć osobom żyjącym w związkach jednopłciowych – państwo wreszcie Was widzi, uznaje Waszą rodzinę i daje Wam realną ochronę prawną – w szpitalu, w urzędzie, w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, w sądzie, przy dziedziczeniu mieszkania, które wspólnie spłacaliście.
Możemy też powiedzieć tysiącom par różnopłciowych, które z różnych przyczyn nie zawarły małżeństwa, że ich wkład w wychowanie dzieci, w pracę opiekuńczą, w budowanie wspólnego domu będzie traktowane z taką samą powagą, jak dotąd małżonków.
Proszę wysoki Sejm o skierowanie tego projektu ustawy do dalszych prac w komisjach. To jest ustawa o równości i bezpieczeństwie oraz o tym, aby nikt kto w Polsce kocha i bierze odpowiedzialność za drugiego człowieka, nie był już dla tej drugiej osoby człowiekiem obcym, a dla własnego państwa nikim.
Katarzyna Kotula, ministra w KPRM
Sejm, 12 lutego 2026 r.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”
- 2026-02-12 “SAFE. "Klub Lewicy popiera ten projekt w całości" — Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Procedowany dziś projekt jest dobrym przykładem tego, jak w koalicji rządowej skutecznie współpracujemy na rzecz realnego zwiększenia zdolności obronnych państwa. Potrafimy efektywnie wykorzystać dostępne europejskie narzędzia, żeby wzmocnić bezpieczeństwo Polski. Jednocześnie rozwijamy krajowy potencjał przemysłowy.
Projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE tworzy ramy prawne, które pozwalają Polsce skorzystać z unijnego instrumentu SAFE. Mówimy o programie polegającym na wyemitowaniu 150 mld euro obligacji. Polska otrzymuje w tym mechanizmie pulę 43,7 mld euro, czyli 180 mld zł. To największa kwota spośród wszystkich państw europejskich. Nasza ustawa powołuje wyodrębniony instrument finansowy obsługiwany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. To BGK pozyskuje pieniądze z SAFE, a gwarantem zobowiązań jest Skarb Państwa. Przepływ funduszy jest uporządkowany i objęty pełną kontrolą publiczną. Wydatkowanie środków podlega audytowi Krajowej Administracji Skarbowej, a minister obrony narodowej co roku przedstawia Sejmowi sprawozdanie z realizacji planu. To są trwałe mechanizmy państwowe, a nie polityczna improwizacja.
Warto też jasno powiedzieć, czym jest SAFE i czym nie jest. To nie jest fundusz na dowolne zakupy. Środki mogą być przeznaczone wyłącznie na zadania zakwalifikowane w ramach planu inwestycji w europejskim przemyśle obronnym. SAFE został zaprojektowany po to, aby wzmocnić zdolności produkcyjne na terenie Unii Europejskiej, a nie finansować przemysł zbrojeniowy na innych kontynentach.
Chciałabym odnieść się do krytyki Prawa i Sprawiedliwości wokół faktu, że SAFE opiera się na mechanizmie pożyczki. To jest argument, proszę państwa, wygodny, ale nieuczciwy. Za rządów PiS Polska była jednym z największych beneficjentów unijnego programu SURE. Był to mechanizm pożyczek oparty dokładnie na tej samej logice. Dotyczył ochrony miejsc pracy zagrożonych pandemią koronawirusa. Kiedy rządzili, ten mechanizm był dobry i zgodny z polskim interesem. Bardzo dobrze, że z niego skorzystali. Przykre jest tylko to, że po przegranych wyborach utarg polityczny jest ważniejszy niż zyski dla Polski, zwłaszcza w tak krytycznym temacie jak obronność.
Pożyczki SAFE są zaciągane w imieniu Unii Europejskiej, a nie Polski. Nie zwiększają, wobec tego polskiego długu publicznego, co przy konstytucyjnych limitach zadłużenia ma fundamentalne znaczenie. Koszt pozyskania tych środków jest znacząco niższy niż koszt emisji polskich obligacji. Mówimy o oszczędnościach liczonych w setkach milionów złotych. Spłatę zaczynamy dopiero po dostarczeniu sprzętu, a jej okres sięga nawet 35 lat. To są najtańsze pieniądze na zakup uzbrojenia, jakie Polska może dziś uzyskać.
W krytyce naszych ruchów w zakresie obrony narodowej, którą manifestują osoby z prawej strony sceny politycznej, jest coś bardzo niepokojącego. Pod hasłem suwerenności politycy Prawa i Sprawiedliwości w praktyce podważają europejską współpracę w obszarze bezpieczeństwa. Jednocześnie nie mają żadnego problemu z uzależnianiem polskiej obronności od jednego zewnętrznego kierunku. Ktoś tu maluje się na polskich patriotów, ale przemawia jak ambasador Stanów Zjednoczonych. Wygląda na to, że suwerenność według PiS polega na tym, że decyzje o polskiej obronności zapadają w Białym Domu, a faktury trafiają do koncernów z innego kontynentu.
SAFE proponuje dokładnie odwrotne podejście. Finansowanie jest powiązane z planem inwestycji w europejski przemysł obronny, z udziałem wspólnych projektów, wspólnych zamówień i wspólnych standardów. To oznacza miejsca pracy, kompetencje inżynierskie, zdolności serwisowe i produkcyjne tu, w Europie, w Polsce, a nie tylko faktury za importowany sprzęt. SAFE odcina politykę obronną od interesów zagranicznych koncernów i władz państwowych. Instrument SAFE daje długi horyzont finansowy, przewidywalność wydatków i możliwość planowania inwestycji przemysłowych na lata, a nie konferencje prasowe. Wprowadza pełen audyt, nadzór Krajowej Administracji Skarbowej i coroczne raportowanie do Sejmu.
Klub Lewicy popiera ten projekt w całości
Sejm, 12 lutego 2026 r.
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE”
- 2026-02-11 “Zbrodnia w Zaleszanach. "Pamięć ofiar domaga się sprawiedliwości" — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Zanim przejdę do założeń projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946, pragnę oddać głos ofiarom. Za dużo mówi się o tych, którzy dokonali tych zbrodni, a za mało o ich ofiarach.
Pragnę oddać głos również ich rodzinom oraz świadkom wydarzeń z tych lat. Mam także zaszczyt pozdrowić posła Eugeniusza Czykwina, który jest redaktorem książki "Żołnierze Wyklęci. Białostocczyzna 1945-1947″, z której za chwilę odczytam kilka wspomnień. Bardzo wstrząsających i bolesnych.
Mieszkanka Zaleszan. "I oni nas wszystkich do tej chałupy, po tej stronie zapędzili. A tam odczytali, że ludzie tu mieszkają źli i przez to wieś zostanie spalona. Później mówiono, że to z innych wiosek na nas ich napuścili, a oni postanowili nas wszystkich, bo my niby byliśmy wszyscy źli. I tak zapędzili do tego domu i tata tam został, siostra pobiegła, a mama miała iść. Ubierała się, wyszła na podwórko i powiedziała, że z dziećmi zostanie, a ja powinnam iść po ojca, po pewnie wywozić będą. To ja z tatą, a ona z mniejszymi dziećmi będzie".
Inna mieszkanka Zaleszan. "To był mój dom. Mieszkaliśmy w nim, i ojciec razem i drugi brat też. Jak przyjechali to wszystkich do jednego domu zapędzili. A do innych domów słomę wnosili. Oni nas zamknęli, zaryglowali i nie mogliśmy wyjść. Stukaliśmy i stukaliśmy aż ta zatyczka wyskoczyła i zaczęliśmy uciekać za ogrodami, tam do Toporek w stronę Sak. Wiemy, że nasza mama, mimo, że mocno poparzona to nas ratowała. A mama była w ciąży. Mama była tak spalona, że aż płuca się przesmaliły, cały bok jej wypaliło. Jeden braciszek był tylko trochę poparzony, bo za taki mały młyn zboża się ukrył, ale od dymu zaczadział. A jeden to praktycznie cały spalony był, tylko kawałek nogi, a tak na węgiel spalony".
Wnuczka jednej z ofiar. "Spłonęła pierwsza żona mego dziadka, miała 36 lat i została pochowana na dawnym cmentarzu w Zaleszanach. Była w ósmym miesiącu ciąży. Ciało jej się tak wypaliło, że aż to dzieciątko wypadło. Zdążyli je jeszcze ochrzcić".
Szanowni Państwo!
W tym roku byliśmy z marszałkiem Czarzastym na uroczystych obchodach 80-tej rocznicy zbrodni w Zaleszanach. Odwiedziliśmy też Monaster Świętej Męczennicy Katarzyny w Zaleszanach, a sistra Katarzyna podarowała mi odzwierciedlenie ikony. Wszystkie te spalone osoby, 14 osób, w tym 7 dzieci – Sergiusz Leończuk 1 roczek, Nadzieja Leończuk dwa tygodnie – to były niewinne ofiary. Zbrodniarze przyszli i spalili ich dom.
Takie wydarzenia miały miejsce nie tylko w Zaleszanach, ale też w Puchałach Starych, w Szpakach, w Zanach, w Wólce Wyganowskiej.
Te ofiary zostały przez Cerkiew prawosławną zaliczone do grona męczenników. Trzeba pamiętać, że te osoby zginęły głównie dlatego, że na ścianach w ich domach wisiała ikona, że były prawosławne.
Zbrodnia w Zaleszanach i wiele innych nosiły znamiona ludobójstwa. To nie była w żadnym wypadku walka o niepodległy byt państwa polskiego, ale czystka etniczna i religijna.
Wcześniej IPN opublikował taki komunikat i stwierdził, iż żołnierze "Burego" z tego powodu dokonali tych zbrodni, a nie dlatego, że walczyli o państwo polskie.
Naprawdę jestem przejęta tą sprawą i naprawdę uważam, że po tylu latach, a także zważywszy na fakt, iż rodzina Rajsa-Burego otrzymała odszkodowanie, że krew tych ofiar, tych małych dzieci, kobiet w ciąży, ich pamięć domaga się sprawiedliwości.
Naszym zdaniem ten projekt jest projektem sprawiedliwościowym. Jego sednem jest jednorazowe świadczenie pieniężne, w wysokości 50 tysięcy zł. Będzie ono przysługiwało osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu, ale przeżyły oraz najbliższym – małżonkowi, rodzinom, dzieciom ofiar śmiertelnych.
Wnioski mogą być składane do szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który w tej sprawie będzie prowadził postępowanie administracyjne i będzie realizował wypłatę bezgotówkowo i jednorazowo.
Projekt też zakłada rozwiązania osłonowe, a świadczenie ma być zwolnione z PIT oraz nie będzie wliczane do dochodu przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej.
Ustawa wprowadza zmiany w ustawie o kombatantach, rozszerza katalog osób wobec których stosuje się przepisy o ofiarach represji, w tym poszkodowane w wyniku przestępstw w latach 1945- 1946.
Projekt zakłada zamknięty krąg beneficjatów i szacuje się, że będzie to nie więcej niż 100 osób. A maksymalny koszt budżetowy to 5 mln zł.
Projekt nie wywołuje istotnych skutków gospodarczych, nie nakłada obowiązków na przedsiębiorców i nie obciąża jednostek samorządu terytorialnego.
Ten projekt ma przede wszystkim wymiar symboliczny i sprawiedliwościowy. Przywraca poczucie godności, sprawiedliwości i wyrównuje status poszkodowanych do innych grup objętych dotąd rekompensatami. Wzmacnia zaufanie do państwa jako gwaranta praw człowieka.
Zwracam się do posłanek i posłów, aby pamiętali o ofiarach, o męczennikach spalonych żywcem na Białostocczyźnie i poparli ten projekt.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 10 lutego 2026 r.
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946”
- 2026-02-10 “Apel do Zbigniewa Ziobro, aby nie bał się wrócić do kraju — Dziś powinien być w Warszawie, na posiedzeniu Sejmu, ale wiemy, że Ziobro wybrał wakacje w Budapeszcie, zamiast być w polskim areszcie. Zrobił to nie bez przyczyny, te 26 zarzutów, które nad nim ciążą są bardzo poważne
– mówił podczas konferencji prasowej Lewicy poseł
Tomasz Trela
.
Jak podkreślił Trela przez 8 lat pełniąc funkcję Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości wszystkich w około pouczał, straszył i mówił, że wszyscy są równi wobec prawa. – Zapowiadał brak pobłażania dla białych kołnierzyków. Jak okazało się, że po niego idzie sprawiedliwość, to czmychnął na szczur i schował się za garniturem Orbana – przypomniał.
Z tego miejsca pragniemy zaapelować do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który ma znakomite kontakty z Wiktorem Orbanem. Niech Pan spowoduje, że premier Węgier wypuści spod swojego parasola Zbigniewa Ziobro
– oświadczył.
Arkadiusz Sikora
, który zwrócił się do Zbigniewa Ziobro, aby ten "nie bał się wrócić do kraju".
To, że dzisiaj wraz z panem Romanowskim przebywają na Węgrzech jest świadectwem tego, iż Polska jest krajem praworządnym
– podkreślił.
Posłowie przypomnieli dwa kluczowe zarzuty stawiane Zbigniewowi Ziobrze -bezprawne wydatkowanie środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz nielegalny zakup oprogramowania Pegasus.
Zarzut 1. – nielegalny zakup oprogramowania Pegasus
Zarzut wagi ciężkiej, to nielegalny zakup oprogramowania Pegasus i nielegalne jego wykorzystywanie. Sam Ziobro zeznał na komisji śledczej, że to on podjął decyzję o wydaniu 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na ten cel, co było nielegalne. Samo oprogramowanie również było nielegalne, ponieważ nie otrzymało akredytacji ABW. Po co je kupiono? Aby walczyć z opozycją i mieć wiedzę co planujemy w kampanii wyborczej. Udowodniliśmy to w komisji śledczej
Tomasz Trela
.
Zarzut 2. – Fundusz Sprawiedliwości maszynką do wyciągania kasy
Fundusz Sprawiedliwości maszynką do wyciągania kasy, ten mechanizm świetnie ilustruje sprawa Fundacji Profeto. Fundacja, która nie miała nic wspólnego z pomocą ofiarom przestępstw wygrała nagle konkurs na 43 mln zł na ten cel. Okazało się, że ma to być prowadzone przez centrum ewangelizacyjne księdza, który zajmował się wypędzaniem demonów salcesonem. W trakcie postępowania okazało się, że kwota dotacji została zwiększona do prawie 100 mln zł. Dziś trwa postępowanie wobec szefa tej fundacji, który kłamał, że nie znał Zbigniewa Ziobro, a przecież spotkał się z nim 33 razy. A wiceminister Romanowski pomagał mu znaleźć działkę pod budowę obiektów fundacji
Piotr Kowal
.
VIDEO”
- 2026-02-06 “Gawkowski: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy — Stoimy tu jako jedna drużyna, aby z całą mocą powiedzieć, że Lewica zawsze była i będzie za dobrymi relacjami Warszawy i Waszyngtonu. Za tym, aby budować stały i mocny sojusz w ramach NATO. A także, aby budować dobrą współpracę gospodarczą.
Jednakże współpraca to nie dyktat! Współpraca nie powinna oznaczać podważania suwerenności jakiegokolwiek państwa.
Polska przez wiele lat budowała dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a rządy lewicy były ich gwarantem. Jednakże dla Lewicy ważna jest też nasza suwerenność, ponieważ to my to państwo reprezentujemy. Tak jak nakazuje Konstytucja Polska jest naszym najwyższym dobrem.
Dlatego też dziś z pełną mocą stajemy po stronie marszałka Włodzimierza Czarzastego, który zachował się jak mąż stanu, wskazując, że polski parlament nie poprze aspiracji pana prezydenta Trumpa do nagrody Nobla.
Taką samą opinię ma masa Polek i Polaków. Wiedzą doskonale z czego wynikały słowa pana Marszałka.
Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać, ale na partnerskich zasadach. A partnerzy siebie szanują. Szanują i wzajemnie siebie słuchają. A wczasach trudnych mają szacunek dla odmiennych zdań. Tego oczekujemy również od ambasadorów, każdego państwa.
Ambasador ma prawo rozmawiać, ale nie ma prawa niczego dyktować. W Polsce prawo jest pisane językiem polskim, w polskim parlamencie, przez polskich parlamentarzystów. Jeżeli ktokolwiek uważa, że czasy, w których można cokolwiek Polsce podyktować innym językiem, a to zostanie zapisane, skończyły się bardzo dawno temu. Te czasy nie wrócą, bez względu na to kto będzie nam groził palcem.
Lewica zawsze będzie stała po stronie Konstytucji i przede wszystkim będziemy bronić suwerennych decyzji Rzeczpospolitej. Zawsze będziemy stawali po stronie Polski!
Patrzę też z niedowierzaniem na to co robią politycy PiS wraz z otoczeniem pana prezydenta oraz nim samym. Oskarżenia i podbijanie piłeczki nienawiści.
Chce się zapytać: gdzie są słowa, które nieśliście na sztandarach podczas kampanii prezydenckiej – "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy"? To dzisiaj Lewica staje w obronie tych wartości i mówi – po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. To jest w naszych sercach, ale też w naszych decyzjach, także w tych, za które odpowiada marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Budowanie wspólnoty, państwa, które ma swoje aspiracje, które wie, że sojusze budują nasze wspólne bezpieczeństwo. Państwa, które nie raz udowodniło krwią swoich żołnierzy, że staje za swoimi sojusznikami. Państwa, które po Stanach Zjednoczonych wydaje w NATO najwięcej środków, w relacji do PKB.
PiS chce tajnego posiedzenia Sejmu w sprawie marszałka Czarzastego, ale powinni zrobić tajne posiedzenie w sprawie przeszłości pana Nawrockiego. Panowie Kaczyński i Błaszczak powinni odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybrali na kandydata na prezydenta człowieka, który nigdy nie ujawnił swojej przyszłości. To wszystko pokazuje, iż PiS nie ma pomysłu na to, jak odpowiedzieć na dobre pomysły rządu koalicji 15 października.
Za rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego kłanialiśmy się innymi państwom. Teraz tak nie jest i to będzie myślą przewodnią do końca tej kadencji.
Jeżeli pan Kaczyński uważa, że Polska jest najważniejsza, to powinien zdyscyplinować pana prezydenta Nawrockiego. To prezydent powinien stanąć w pierwszym szeregu tych, którzy bronią pierwszej osoby w państwie. – pana marszałka Czarzastego.
Możemy różnić się w programie, ale w takich sprawach powinniśmy mieć wspólne stanowisko. Podważanie tego stanowiska, to uderzanie w polską suwerenność. Oskarżam dziś polityków PiS o to, że podważają suwerenność Rzeczpospolitej Polskiej.
Obudźcie się i bądźcie Polakami tak jak wskazuje to nam Konstytucja. Politykierstwo zawsze źle się kończyło, polska historia to pamięta.
Polska podzielona to Polska słaba i PiS wezmą za to pełną odpowiedzialność.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
VIDEO”
- 2026-02-06 “Dziemianowicz-Bąk: Szacunek to nie jest tylko towar eksportowy, ale coś co każdy powinien oferować Polkom i Polakom — Szacunek. Szacunek to piękne słowo, ale jeszcze piękniejsza postawa. Polska szanuje swoich sojuszników, które szanuje swoją rolę w NATO oraz naszego sojusznika Stany Zjednoczone. Tak było, tak jest i chcemy, aby tak pozostało.
Szacunek to nie jest tylko towar eksportowy, ale coś co każdy powinien oferować Polkom i Polakom. Jego częścią jest szacunek wobec żołnierzy, którzy polegli podczas wywiązywania się z naszych zobowiązań wobec NATO.
Marszałek Czarzasty bardzo słusznie przypomniał o ich godności i pamięci, zadbał o szacunek wobec ich rodzin. Rodzin, które miały prawo poczuć się dotknięte i znieważone. Nam takiego szacunku nigdy nie zabraknie.
Zapraszamy całą klasę polityczną, aby do tego szacunku się przyłączyli. My z tej drogi nie zejdziemy.
Ten apel kieruję również do prezydenta Nawrockiego, któremu w ostatnich tygodniach zabrakło odwagi do tej elementarnej przyzwoitości.
Stoimy murem za postępowaniem marszałka Czarzastego!
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej”
- 2026-02-06 “Biejat do polityków PiS: Wstańcie z kolan. Nie tak się buduje swoją pozycję międzynarodową — Polska do tej pory była jest i będzie odpowiedzialnym i ważnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Zarówno w zakresie współpracy gospodarczej, jak i militarnej. Spełniamy wszystkie nasze zobowiązania.
A ambasador zanim jeszcze nim został groził wicepremierowi za prace nad podatkiem cyfrowym. Dziś grozi drugiej osobie w państwie za to, że mówi prawdę. Powiedział to co wszyscy wiemy, że prezydent Trump nie zasługuje na Nagrodę Nobla.
Na pokojową nagrodę nie zasługuje ktoś kto podważa światowy porządek, podważa rolę ONZ, ktoś kto grozi swoim najbliższym sojusznikom interwencją na Grenlandię. Robienie wokół tego skandalu jest nieodpowiedzialne, ale nie po stronie marszałka Czarzastego, ale po stronie ambasadora Rose.
Nie będziemy stawać po stronie obcych mocarstw, niezależnie przy przychodzą one ze wschodu czy z zachodu. Naszą odpowiedzialnością jest odporność naszego państwa, zwłaszcza naszymi sojuszami, też ze Stanami Zjednoczonymi, ale przede wszystkim z Europą. Czas najwyższy, aby politycy prawicy to sobie uświadomili.
Politycy PiS brzmią bardziej, jakby zasiadali w Kongresie, a nie w polskim Sejmie. Apeluję do nich: wstańcie z kolan! Stańcie po stronie polskiej racji stanu. Dobre relacje sojusznicze nie polegają na padaniu na kolana i wypełnianiu wszystkich poleceń, które płyną z Waszyngtonu oraz ambasady. Nie tak się buduje swoją pozycję międzynarodową.”
- 2026-01-22 “Sejm rozpoczął prace nad ustawą o ograniczeniu sprzedaży alkoholu — Lewica przekłada zdrowie Polek i Polaków ponad bieżącą politykę i dlatego złożyła projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Co zakłada ten projekt? Kliknij tu!
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego kraju od 22:00 do 6:00.
Gminy będą mogły decydować o przedłużeniu godzin zakazu sprzedaży alkoholu, od 21:00 do 9:00.
Stop manipulacji cenami alkoholu, koniec z promocjami 12+12.
Całkowity zakaz reklamy alkoholu.
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Uregulowanie sprzedaży przez internet.
Wysokoprocentowe napoje dalej będą mogłyby być sprzedawane w barach, klubach oraz lokalach gastronomicznych.
Sklepów z alkoholem jest 10 razy więcej od aptek
Nasz projekt jest bardzo prosty. Nie zakłada zakazu spożywania alkoholu, ale chodzi w nim o to, aby ograniczyć koszty społeczne jego spożywania. A dzisiaj przemysł spirytusowy jest ważniejszy od zdrowia Polek i Polaków, a my chcemy to zmienić.
Dziś jeden sklep z alkoholem przypada na 300 mieszkańców. Jest ich 10 razy więcej niż aptek. Łatwiej jest dziś kupić alkohol niż lekarstwa. Na stacjach benzynowych kolorowe reklamy zachęcają nas do kupienia alkoholu. Chcemy skończyć z tymi absurdami, że łatwiej jest kupić flaszkę, niż pieczywo.
Poprzez tę ustawę chcemy skończyć z pijanymi kierowcami, przemocą stosowaną przez nietrzeźwe osoby, czy też z atakami na medyków
Joanna Wicha
.
Koszty ekonomiczne alkoholizmu w Polsce to 180 mld zł
Półtorej roku temu oburzenie społeczne wzbudziły alko-tubki, ale niewiele się od tej pory zmieniło. Stąd tym większa nasza chęć, aby sprawę ruszyć. Powoduje to, że ten projekt ma bardzo wielu przeciwników
.
Państwo ponosi 180 mld zł kosztów wywołanych alkoholizmem. W tę kwotę wchodzą koszty leczenia, rozbitych rodzin, wypłacanych odszkodowań. A wpływy z akcyzy to jedynie 14 mld zł.
Po wejściu tej ustawy w życie, każdy kto będzie chciał się napić alkoholu będzie mógł to zrobić, ale patologię należy wyrzucić
Wojciech Konieczny
.
Kultura picia alkoholu, to tak naprawdę kultura chlania
Nie jesteśmy tu przypadkiem, wraz Bardem Kowalskim prowadzimy podcast Przypadkiem. Lobby alkoholowe zaproponowało nam 200 tysięcy zł za nakręcenie 9 odcinków naszego programu. Nie przyjęliśmy tych pieniędzy ze względu na naszą odpowiedzialność społeczną i człowieczeństwo. Dziś pragnę powiedzieć, dlaczego to ustawa jest ważna
.
Kiedy dyskutuję na temat alkoholu, to najczęściej słyszę, że trzeba umieć pić z głową. A jeżeli to potrafisz, to nic ci się nie stanie. Od 2023 r. WHO zmieniło swoje wytyczne i nie istnieje zdrowa dawka alkoholu. Nie powoduje to, że jeden kieliszek nas zabija, ale już uszkadza nasze ciało
.
Kultura picia alkoholu, to tak naprawdę kultura chlania. jednakże namawiam, aby mówić o ograniczeniu a nie o zakazie sprzedaży alkoholu
Maja Herman
.
Namawiam o mówieniu o ograniczeniach, a nie o zakazie
Jestem artystą i namawiam do wolności. Dlatego namawiam o mówieniu o ograniczeniach, a nie o zakazie. Ja zrezygnowałem z alkoholu, aby pokazywać moim odbiorcom – najmłodszym i tym starszym, że fajne spotkanie nie musi być chlaniem. Nie raz widziałem jak moi znajomi artyści staczali się przez alkohol i tracili domy, rodziny, cały grunt pod nogami. Następie pisali książki jak trzeźwieją, a ja chciałbym, aby nie romantyzowali na co dzień alkoholu
.
Popieram bardzo to co robicie, chociaż miałem się nie mieszać do polityki. Przed Wami długa droga, ale wierzę, że kropla drąży skałę
Bard Kowalski
.
VIDEO”
- 2026-01-13 “Mercosur. PiS zapomniał, iż przez 8 lat negocjował tę umowę — Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Panowie i panie z PiS-u mówią dziś o umowie z Mercosur, ale chyba zapomnieli, że przez ostatnie 8 lat to oni negocjowali tę umowę.
Tak było za rządów pani premier Beaty Szydło, za czasów premiera Morawieckiego i przy wsparciu komisarza Wojciechowskiego.
Pan Morawiecki powiedział, że ma znakomite relacje z premier Meloni i obiecywał, że z nią dogada ten problem. Gdyby Włochy dzisiaj poparły nasz wniosek nie byłoby umowy z Mercosur.
Ta rolnicza "Solidarność", która tak bardzo wspierała rząd PiS-u, dzisiaj powinna protestować nie pod Sejmem, ale na Nowogrodzkiej.
Sejm, 9 stycznia 2026 r.
Sejmowa debata o umowie Mercosur”
- 2026-01-09 “Lewica przeciwna umowie Mercosur — – Klub Lewicy jednogłośnie sprzeciwia się umowie Mercosur – oświadczyła Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica podczas konferencji prasowej Sejmie.
– Obecny rząd jest przeciwny tej umowie, co zostało wyrażone w formalnym stanowisku Rady Ministrów – poinformował Jacek Czerniak, wiceminister rolnictwa podczas spotkania z dziennikarzami.
Jak podkreślił chodzi przede wszystkim o poszanowanie standardów jakości produktów rolnych. – Obawiamy się, że nie będą one również szanowały dobrostanu zwierząt, czy też spełniały norm dotyczących zużycia pestycydów – poinformował.
Czerniak zaznaczył, iż kontrole na granicy importowanych produktów mogą być niewystarczające, aby utrzymać wysokie standardy jakości.
– Umowa jest zagrożeniem dla europejskiego i polskiego rolnictwa w kontekście wołowiny, drobiu, czy też cukru – mówił wiceminister. Jak dodał Polska jest "znaczącym graczem" wśród producentów tych artykułów.
Zdaniem Czerniaka produkty z Mercosur zamiast wysokiej jakości, będą oferować niskie ceny, co jest dużym zagrożeniem dla polskich producentów.
– Wszystko to jest niezwykle ważne w kontekście naszego bezpieczeństwa żywnościowego – podsumował.
– Popieramy protesty rolników, jesteśmy po ich stronie – oświadczył.”
- 2026-01-02 “Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej — Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu została przyjęta przez Radę Ministrów i od tej pory jest projektem rządowym. To ważny krok dla setek tysięcy Polek i Polaków żyjących w związkach pozamałżeńskich i duży sukces Lewicy.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nadał już numer druku projektowi ustawy dotyczącej statusu osoby najbliższej. Sejm rozpocznie nad nim prace z początkiem 2026 r.
Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakłada:
- Umowę cywilnoprawną u notariusza rejestrowaną w Urzędzie Stanu Cywilnego
- Prawo do decyzji o pochówku
- Dostęp do informacji o stanie zdrowia i dokumentacji medycznej
- Prawo do zasiłku opiekuńczego
- Możliwość skorzystania ze zwolnienia od podatku od spadków i darowizn i od czynności cywilnoprawnych
- Możliwość wspólnego rozliczania w przypadku wspólności majątkowej
- Możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym
- Prawo do renty rodzinnej po zmarłym partnerze
- Prawo do mieszkania
– Lewica jest w rządzie i dowozi. Nawet takie projekty, które zajmują nam więcej czasu, aby je opracować i uzgodnić. Jako lewicowa ministra mogę powiedzieć, że piszemy historię. Ustawa ta daje ochronę prawną parom tej samej płci, jak i parom hetero, które nie zdecydowały się na małżeństwo.
Umowa cywilnoprawna to jest milowy krok w kierunku równości oraz realizacja postulatów społeczności LGBT.
Polska jest jednym z ostatnich państw UE, która pracuje lub planuje zmiany w prawie w tym zakresie. Pozostało już tylko 5 państw, które tego nie zrobiły.
To także realizacja konstytucyjnego prawa do równości oraz braku dyskryminacji oraz art. 7 umowy koalicyjnej.
Cały czas deklaruję chęć spotkania z panem prezydentem, w projekcie nie ma niczego co mogłoby budzić niepokój w Kancelarii Prezydenta. To jest pragmatyczna ustawa o życiu – mówiła ministra Katarzyna Kotula, która pilotuje ten projekt z ramienia Rady Ministrów.
Ułatwiamy życie milionom Polek i Polaków
– To jest wspólny sukces koalicji 15 października, po to tworzymy rząd, aby takie projekty społeczne i równościowe stawały się faktem. Dzięki niemu możemy ułatwić życie milionom Polek i Polaków – mówił wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Nie żyjemy w idealnym świecie, dlatego ta ustawa nie jest idealna
– Nie żyjemy w idealnym świecie, dlatego ta ustawa nie jest idealna. Ale jest potrzebna. Daje podstawową ochronę w sytuacjach choroby, śmierci czy kryzysu i uznaje relacje, które od dawna istnieją w rzeczywistości społecznej, choć państwo dotąd ich nie widziało.
Jako osoba, która również należy do społeczności osób LGBT+, wiem, jak wiele to znaczy. To nie koniec drogi, dlatego w nowym roku zwołam posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Równouprawnienia Osób LGBT+, by rozmawiać o kolejnych zmianach. Równość wymaga konsekwencji – i dokładnie tak będziemy działać – komentowała przewodnicząca KP Lewica Anna-Maria Żukowska.
To ustawa o godności, równości i bezpieczeństwie
– To ustawa o godności, równości i bezpieczeństwie. Jest bardzo ważna dla wszystkich tych, którzy chcą w Polsce tworzyć rodziny. A rodzina to miłość, szacunek oraz godne traktowanie. Państwo jest od tego, aby rodziny wspierać. Aby wspierać tych, którzy wspólnie chcą iść przez życie. A ta ustawa to otwieranie drzwi właśnie takim dorosłym osobom – podkreślała ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.”
- 2025-12-18 “Gosek-Popiołek: Mieliśmy szansę na to, aby Polska przestała być skansenem okrucieństwa wobec psów — Ustawa, o której rozmawiamy została przyjęta przez parlament. Poparli ją nie tylko politycy koalicji rządzącej, ale także opozycji. I co najważniejsze, popiera ją znaczna część społeczeństwa. A prezydenckie weto wzbudziło gniew i rozczarowanie.
Mieliśmy szansę na to, aby Polska przestała być skansenem okrucieństwa wobec psów. Dziś dostajemy na to kolejną szansę i gorąco apeluję do posłów i posłanek wszystkich opcji – nie zmarnujmy jej.
Argumenty, które zostały przedstawione przez prezydenta Nawrockiego w uzasadnieniu weta nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Pan prezydent stwierdził, iż ustawa stygmatyzuj wieś, ale to przecież bzdura. To właśnie mieszkanki i mieszkańcy wsi próbują zgłaszać nadużycia wobec zwierząt i informować służby, że w ich sąsiedztwie cierpi pies na łańcuchu i odbijają się od ściany. Bo nie ma regulacji, ani przepisów, które pozwoliłyby na skuteczną interwencję i ustawa daje na to szansę.
Jest to inicjatywa ludzi z miast i wsi; starszych i młodszych. Ludzi, których często dzielą poglądy polityczne, ale łączy ich troska i miłość do zwierząt. Nie ma tu podziałów, stereotypów i stygmatyzacji. Nie rozumiem, jak prezydent się tego tutaj dopatrzył.
Kwestia kojców. Prezydent zdaje się nie wczytał się w wetowany projekt i nie zrozumiał tych zapisów. Nie ma żadnego obowiązku budowania kojców dla psów wielkości kawalerek. Właściciele psów, zarówno w mieście, jak i na wsi, nie muszą mieć żadnych kojców. On jest potrzebny, jeżeli ktoś nie chce pozwolić na swobodne bieganie psu po posesji lub na wejście do domu, gdy chce go gdzieś zamknąć. I tak, jeżeli chcemy gdzieś zamknąć zwierzę na wiele godzin, to kojec musi mieć odpowiednie wymiary. 20 m dla psów, które ważą ponad 30 kg. I tak to jest duże zwierzę, które potrzebuje przestrzeni i jak się tak duże zwierzę zamyka w klatce na cały dzień, to ono cierpi i robi się agresywne. Powtarzam, nie będzie obowiązku budowania kojców, on powinien powstać tylko wtedy, kiedy ktoś nie chce pozwolić psu swobodnie biegać.
Karol Nawrocki twierdzi, że ta ustawa uderza w interesy rolników. Psy to nie są zwierzęta gospodarskie i nie trzyma się ich dla zysku, nie zarabia się na nich. Pies to po prostu towarzysz człowieka. I ta ustawa ma regulować to, abyśmy otaczali naszych czworonożnych przyjaciół troską na jaką zasługują. Dla psa naprawdę nie ma znaczenia, czy ktoś jest rolnikiem, nauczycielką, bankierem i dla ustawodawcy też to nie powinno mieć znaczenia. Chodzi o dobro zwierząt, tylko tyle i aż tyle.
Serdecznie apeluję do posłów i posłanek, którzy kochają zwierzęta, aby oddali głos za ustawą o zakazie trzymania psa na łańcuchu.
Sejm, 17 grudnia 2025 r.
Debata o ustawie o ochronie zwierząt – weto prezydenta”